Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. Allegro wznawiam "od ręki". Wrzuciłem kilka nowych fotek. Wystarczy wejść w moje aukcje i wszystko widać jak na dłoni ;)
  2. Jeszcze dziś zrobię suni Allegro.
  3. [quote name='Isadora7']Miejmy nadzieję ze jamolek dostanie dziś Walentynkę[/quote] Jest coś na rzeczy... Po pierwsze, część radomianek jest offline, ale... Przed chwilą zadzwoniła DORKA i prosiła o przekazanie informacji, że akcję zawieszamy do jutra. Jest to podyktowane tym, że zgłosiła się osoba z Radomia, która chce przygarnąć psiaka na stałe. Odbiór miałby nastąpić dziś lub jutro, bezpośrednio ze schroniska. To nic pewnego, ale jak twierdzą naoczni świadkowie, Pan wyglądał na zdecydowanego. W tym konkretnym przypadku, bardzo istotna jest świadomość, że jamnior potrzebuje natychmiastowej pomocy weterynaryjnej i żmudnego leczenia. Ciekawe, czy potencjalny domek, ma tego świadomość i czy podoła temu wyzwaniu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że tak właśnie jest. Proszę tego nie traktować jako pewnik, a w razie "niwypału" będziemy dalej kombinować transport. DORKA przekazała mi, że aktualnie Psiak przebywa w izolatce i ma podawany antybiotyk.
  4. [quote name='Neigh']Jeśli mogę coś podpowiedzieć tak małego psiaka można wysłać pociągiem. W kontenerku - naturalnie nie samego. Ale może ktoś by się przejechał z Radomia do Krakowa za zwrotem kosztów??? Teraz ferie, niektórzy już po sesji.......[/quote] Może jakiś pracownik PKP... byłoby praktycznie bez kosztów. Szkoda, że nie mieszkam bliżej...
  5. [quote name='emilia2280']ktos zaczyna dzialac, choc nawet nie jest z Radomia.. Radomiacy, odezwijcie sié!!![/quote] Spokojnie... Ania-tygrysiczka jest na szkoleniu i nie może nawet odebrać tel. nie mówiąc już o dostępie do netu. Za chwilę będę z nią rozmawiać i w razie potrzeby, będę koordynować akcję. Przed sekundą przekazałem jej nr. tel. Kiwi
  6. [B][URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=308955285[/URL] Jeśli chodzi o jamnika, Ania-tygrysiczka założy mu wątek... :shake::-( [/B]
  7. Aniu, Korek jeszcze dziś będzie miał Allegro. Szkoda takiego miłego psiaka. On nawet nie wie, co to dom.
  8. Opis już uzupełniony...
  9. [quote name='Hakita']Dlaczego nikt nawet nie powie: hej.........:placz: Nawet nie wiem, czy powinnam pisać, bo piszę do siebie i dla siebie...... Jednak piszę, może ktoś czyta................[/quote] Przyczyna jest prozaiczna... od jakiegoś czasu dogo działa w kratkę, z przewagą niedziałania :cool3:
  10. [quote name='wuzetka86']...Czy dałoby się przesłać nam zdjęcie rentgenowskie, które miała robione po urazie? Tutaj miała robione dwa, a na następne podobno jest za wcześnie. Gdybyśmy mieli tamto zdjęcie to może byłoby widać w jakim kierunku następują zmiany. Lekarze wciąż biorą pod uwage nowotwór.[/quote] Zdjęcie zostało u weta, ale w najbliższym czasie, postaram się je odebrać. Zastanawia mnie, na jakiej podstawie wysuwana jest hipoteza nowotworu? Rozumiem, że skrętka ma problem tylko z jedną łapką... Czyżby fizyczny uraz, miał na to wpływ? Osobiście w to wątpię... Jeśli zaś chodzi o posikiwanie... nie zauważyłem u Skrętki takiej reakcji. Owszem, potrafiła nasikać podczas mojej nieobecności lub w nocy, ale nigdy pod wpływem emocji.
  11. Jeśli były jakieś wydatki, udokumentowane rachunkami/fakturami, proszę o kontakt na PW.
  12. Nie zaziębi się, jeśli się Ją porządnie wysuszy (np. delikatnie suszarką). Niestety, Jej obecny wygląd nie zachęca do adopcji...
  13. Na ostatniej fotce wygląda prześlicznie !!!
  14. Czy w schronie jest jakieś pomieszczenie, gdzie można by ją wykąpać i wysuszyć? Postrzyżyny to już mniejszy problem. Może warto spróbować. Z pomocą pracownika schroniska, poradziłaby sobie z tym jedna osoba. Tylko czy ktoś tam bywa i ma tyle czasu? :roll:
  15. [quote name='anouk92']...Czy udało się podpisać umowę bo mnie ścigają w azylu że zabrałam psy a nie mają żadnych papierów:oops:[/quote] Umowę zostawiłem mamie p. Barbary i poprosiłem o odesłanie podpisanej, na Twój adres. Mam nadzieję, że już to nastąpiło, ew. nastąpi w najbliższym czasie. Przy okazji zapytam... P.S. Zapomniałem napisać, że Zonia nie lubi, kiedy ktoś próbuje ją na siłę uszczęśliwić. Kiedy syn p. Barbary, zbyt nachalnie zachęca ją do zabawy, Zonia potrafi wyrazić swoje niezadowolenie, powarkując i kłapiąc ząbkami. Prawdopodobnie, musiała mieszkać w domu bez małych dzieci. Mam nadzieję, że wkrótce się dotrą. Relacje pomiędzy sunią, a pozostałymi domownikami, są O.K.
  16. Wydaje mi się, że Sara jest sporo większa od ratlerka...
  17. Urosła mała diablica... Proszę Ją wymiziać ode mnie ;)
  18. Makuuu, następnym razem spróbuj zrobić suni taką fotkę, na której będzie widoczna w pozycji stojąc (domyślam się, że to nie będzie proste). Z dotychczasowych trudno się zorientować, jakiej jest postury. Niedługo zrobię Allegro. Gdyby były fotki i garść informacji, na temat wspomnianego, czarnego psiaka, jego również można by poogłaszać...
  19. [quote name='saluczki']co słychać u Pirata ??? czemu nic nie piszecie???[/quote] Czyżbyś nie wiedziała, że dogo nie działało od soboty:razz:
  20. To się chyba określa mianem profesjonalizmu ;) >Malagos, i co... zdziwiona? Bo ja tak ;)
  21. Dziś, przy okazji wizyty z innym psiakiem, Pani wet zapytała o Tośkę. Ucieszyła się, że sunia znalazła domek. Przyłączam się do pytania o zdrówko Tośki...
  22. Kiedy dojeżdżałem do domu Zoni, zastanawiałem się, jak zareaguje na mój widok. Sunia była akurat na spacerze. W pierwszej chwili obszczekała mnie solidnie, po czym podbiegła i cieszyła się całą sobą. Na pysiu zagościł uśmiech. Pani Barbara patrzyła na to powitanie ze zdziwieniem i... zazdrością ;) Nie ukrywam, że poczułem sie dowartościowany :p Jak łatwo przewidzieć, nie miałem żadnego problemu z zapakowaniem suni do auta. Podróż z Zonią była tyleż miła, co... niebezpieczna. Już po chwili przelazła na przód samochodu i z determinacją próbowała wymusić głaski :razz: Po pewnym czasie znalazła się na moich kolanach, a ja trzymałem kierownicę jednorącz. Kiedy podczas manewrów byłem zmuszony do przerywania pieszczot, Zonia w bezpardonowy sposób, zaczepiała mnie nochalem ;) U weta była baaardzo grzeczna. Okazało się, że szew wystarczyło z lekka przyciąć na obu końcach, ponieważ był wykonany za pomocą nici rozpuszczalnych. Szczepienie i odrobaczenie będzie wykonane w pózniejszym terminie (upłynęło zbyt mało czasu od sterylki) Podróż powrotna wyglądała podobnie, z tą różnicą, że Zonia od razu zasiadła na moich kolanach ;) W ten sposób oszczędziłem jej i sobie, zbędnych ceregieli :lol: Zanim wszedłem z sunią do mieszkania, postanowiłem chwilę pospacerować z nią przed blokiem (na smyczy, rzecz jasna). Kiedy zacząłem kierować się w stronę klatki schodowej, przed którą stał mój (pożyczony od Wandzi Szostek :loveu:) samochód, zastanawiałem się, jaki kierunek obierze Zonia? Ku mojemu zdziwieniu, sunia zdecydowanym krokiem podeszła pod drzwi właściwej klatki schodowej. Następnie weszła na parter, gdzie zatrzymała się bez większego przekonania, po czym żwawo wbiegła na piętro i stanowczo domagała się wpuszczenia do mieszkania. Po zwiedzeniu wszystkich pokoi, udała się na zasłużony odpoczynek, układając się na swoim ulubionym fotelu. Przy okazji wyjaśniły się niepokojące objawy, kierujące podejrzenie na jakoby chore serduszko Zoni... W mieszkaniu było bardzo ciepło. Gdybym był psem, również bym dyszał ;) Reasumując... Zonia jest szczęśliwa, a ja razem z nią... Tutaj powinny się znalezć fotki Zońki z nowego domku, ale... w aparacie padły baterie :shake:
  23. Dziś będą, ponieważ odwiedzę sunię w nowym domku. Zuzia otrzymała nowe imię Zonia.
  24. [quote name='pixie']...chwilke moment poczekajcie...[/quote] Czekamy już ponad godzinę :mad: Obyś miała dobre wieści :razz:
  25. Pinia na Allegro: [B][URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=310216324[/URL] [/B]>DIF, podaj swoje namiary, to zamieszczę w opisie.
×
×
  • Create New...