Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. [quote name='Panca']ja tez od razu pomyslalam ze to piesek z avatora wujka Tomka:evil_lol:[/quote] Sherlock Holmes w spódnicy... psia kość :lol:
  2. [quote name='Makuuu']Faktycznie... Też zauważyłam, że ludzie jeżeli się interesują psiną do adopcji to albo musi to być taka bida, że tylko usiąść i płakać albo psiak, który może kiedyś zostanie czempionem a aktualnie jest rozkosznym szczeniakiem... Takie pośrednie czekają i czekają...[/quote] Dokładnie to chciałem napisać, tylko, że ... nie napisałem ;) Znajomość (czyt. biegłość i sprawność korzystania) kompa, masz o niebo większą, niż pewna dogociotka, której nie wymienią z nazwiska (sorry Wandziu :loveu:), a i tak daje sobie ona doskonale radę, choć kosztem wielu godzin spędzonych przed kompem (że o kilku termosach kawy nie wspomnę :razz:). To właśnie od Wandzi dostanę (mam nadzieję) wspomniany wykaz portali, na których sama zamieszcza anonse. Sam również mam zamiar z tego korzystać. P.S. Przykładem skuteczności może być Mamba, która kilka razy miała Allegro, a domek znalazła właśnie dzięki mrówczej pracy Wandzi. Przy okazji... Koreczku, hooop na pierwszą ;-)
  3. Już pracuję nad Allegro. Prawdopodobnie jeszcze dziś wystawię aukcję.
  4. [quote name='Hakita']I ja chciałam zapytać, czy ktoś dzwonił w sprawie Agatka??? :cool3:[/quote] Z dobrze poinformowanego zródła wiem, że jest poważne zapytanie z Wrocławia. Ania przekazała kontakt do opiekunów psiaka. Czekamy na wieści...
  5. [quote name='red']Samo podnoszenie nic nie daje, ale nadzieja w allegro i innych ogłoszeniach.[/quote] Z naciskiem na [B]inne ogłoszenia[/B]. Najbardziej zacięci dogoogłaszacze, potrafią przesiedzieć pół nocy przy ogłaszaniu psiaka, ale efekty są namacalne. >Makuuu, a może wezmiesz się za tego typu ogłoszenia? Mogę się postarać o wykaz najbardziej wziętych portali, gdzie prawdopodobieństwo sukcesu jest największe. Przy Twoim sprycie i znajomości kompa, poradzisz sobie z tym w "tri miga". Zawsze to łatwiejsze, niż ganiania z plakatami, które i tak są zalepiane lub zrywane...
  6. [quote name='Makuuu']tak sobie myślę, że te wątki na dogo gucio dają... może czasem. Można pisać i pisać a tu nic... tylko podnoszenie wątku przez grono dogomaniaków siedzących na wątku danego piesa. Jak się wkurzę to zacznę robić piesom plakaty i wyruszę na walkę z wiatrakami i nieświadomymi psiego losu ludzi w miasto (oczywiście za pozwoleniem odp. osób). ...[/quote] Wątki dają dużo, pod warunkiem, że nie trwa to wieczność. Paradoksalnie, najlepiej jest wtedy, kiedy jest... najgorzej (patrz wątek Kiwika). Następuje pospolite ruszenie i pomoc nadchodzi od ręki. W przypadku psiaka w miarę zdrowego, obowiązuje zasada "czekaj tatka latka" :shake: Jeśli nie uda się znalezć domku w przeciągu miesiąca, wątek umiera śmiercią naturalną... Potem to już zostają tylko "hooopki" Plakaty, to dobry pomysł, ale w jednym mieście trudno jest wyadoptować większą ilość psiaków. P.S. Nie musisz nikogo pytać o zgodę. W razie czego, moją masz ;)
  7. [quote name='Selenga']...Mogę mu zrobić allegro i ogłoszenie na adopcje.org + ogłoszenia typu plakacik tylko proszę o informację na temat kontaktu w sprawie Kiwika, do kogo mają się odzywac ewentualni zaintersowani...[/quote] Allegro przydałoby się wyróżnione, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo adopcji. Równie ważne, a może i ważniejsze, są ogłoszenia na innych portalach. Znam jedną dogomankę, która potrafi zarwać noc, żeby poogłaszać psiaka, ale nie mam sumienia jej o to prosić kolejny raz :shake:. Może należałoby tę pracę rozłożyć na kilka osób? Są chętni? Jeśli tak, to piszcie, gdzie możecie wrzucić Kiwika. Na dobry początek, piszę się na Allegro. Poproszę tygrysiczkę o fajny opis.
  8. Fotki super. Moim zdaniem nie ma co marudzić, tylko trzeba ogłaszać Kiwika gdzie się da. Właśnie teraz jest duża szansa, że znajdzie się ktoś wrażliwy i o wielkim sercu.
  9. [quote name='kiwi'] (...)najlepiejt o zrobic zdjeciabo chcialabym go juz oglaszac..[/quote] Jeśli będzie trzeba, mogę zrobić Allegro. Dzięki Kiwi za bezinteresowną pomoc :loveu:
  10. [quote name='red']I co????????????????????? Majunia przed drogą, w drodze czy już w domku???????????????????[/quote] Ależ te Ciotki są niecierpliwe i nieczytające :razz: A post wyżej stoi jak wół... że najprawdopodobniej [B]we wtorek[/B] ;)
  11. [quote name='Perfi']a czy ten pan w koncu przyszedl go adoptowac? bo z tego co pamietam mial byc dzis rano?[/quote] Mnie również bardzo to frapuje... A jeśli przyjdzie, to jaka będzie jego reakcja? Dobrze byłoby, gdyby w przypadku podtrzymania chęci adopcji, pracownicy schroniska mogli podać mu jakieś namiary na kogoś z wolontariuszy, a najlepiej bezpośrednio Kiwi. Boję się, że ew. zapytanie o los Kiwika, pracownik skwituje wzruszeniem ramion...
  12. [quote name='red']Jestem za KIWI....:lol:[/quote] KIWIK ciotka, bo inaczej wspak się posypie ;)
  13. [quote name='majqa']Jasne, że Kiwi ma pierwszeństwo ale gdyby to ode mnie zależało (choć tak nie jest) dałabym mu imię o dwojgu znaczeń. [B]KIWIK[/B] - bo [B]na cześć Kiwi[/B] :loveu:...[/quote] Uważam, że powinniśmy odebrać Kiwi, dopiero co przyznane pierwszeństwo i przez grzeczność, powiadomić ją tylko o wyborze ;) Oprócz obu, przytoczonych przez Majgę przesłanek, jest jeszcze trzecia... Imię to będzie pasowało do jamniora, bez względu na to, gdzie będzie nochal, a gdzie poopa ;) KIWIK wspak to też... KIWIK :lol:
  14. [quote name='Perfi']niech kiwi go nazwie, w koncu to ona podjela konkretne dzialanie[/quote] W takim razie Kiwi ma pierwszeństwo ;)
  15. Przed kilkoma laty, przez krótką chwilę, byłem w podobnej sytuacji ;) Śliczny, przytulaśny Binky, szuka kochającego domku...
  16. [quote name='kiwi']niech ktos mi przysle smsa z jakims numerem dziewczyn z radomia[/quote] Z DORKĄ wczoraj już się kontaktowałaś, więc powinnaś go mieć. Wydaje mi się, że ona jest najlepiej zorientowana. Wracając do oceny weta i możliwości zszycia rany... Proszę, powstrzymajmy się z oceną, do konsultacji z zaufanym specjalistą. Komentarze, że [B]na pewno[/B] da sie zrobić więcej, w moim przekonaniu są nie na miejscu. Ciekawe, co powie wet, którego podobna opinia była przytoczona nieco wcześniej, kiedy okaże się, że i on nie jest w stanie pomóc? Ktoś powie, że można pomyśleć o przeszczepie skóry, ale czy ktoś zna schronisko, gdzie wykonuje się takie operacje? Miast dywagować na ten temat, cieszmy się, że jamnior ma szansę na normalne życie. Przy okazji... nie zauważyłem, żeby psiak miał jakieś imię... Jakieś propozycje?
  17. Miałem zapytanie o Pinię. Pani ma dzwonić do DIF. Ciekawe, czy to poważne..?
  18. [quote name='ARKA']... Patrze na to zdjecie i moim zdaniem to jest do zszcia poprostu... Nie rozumiem jednego, naprawde nie rozumiem. Chyba widzac takiego psa 'porusza sie ziemie i niebo aby cos z tym zrobic',OD RĘKI! Po co te zdjecia na dogo, zebysmy czuli sie winni??[/quote] Fajnie, że jamniorek ma już zapewnioną pomoc, ale... Nie mogę pozostawić powyższego komentarza bez echa... Z tego co wiem, tygrysiczka założyła wątek "od ręki" po tym, jak zobaczyła zamieszczone przez Makuuu zdjęcia na innym wątku. Jadąc do pracy, z tel od DIF dowiedziała się, ze jest tak duży odzew na wątku i że jest tymczas w Krakowie. Przez cały dzień nie miała dostępu do netu, a i smsy odbierała po kryjomu, będąc na szkoleniu. Wiem to z pierwszej ręki, ponieważ byłem z nią w stałym kontakcie. Pierwszego wpisu dzisiaj dokonała natychmiast po powrocie z pracy. W związku z powyższym proszę o powstrzymanie się przed podobnymi komentarzami w przyszłości, nie upewniwszy się jak wygląda sytuacja. Przepraszam za ten wywód, ale jestem zdania, że nie można kogoś oceniać na podstawie domysłów...
  19. [quote name='majqa']Widać największe zainteresowanie/ odzew jest z peryferii. :shake:[/quote] Spokojnie, tygrysiczka dopiero teraz będzie mogła coś napisać. Ja ze swej strony pragnę dodać, że jeśli do tej pory pan się nie zgłosił, nie ma na co czekać, tylko rezerwować jamniora do jutra, kiedy to Kiwi odbierze go ze schronu. Ktoś sugerował, żeby zabrać go dziś i przetrzymać do jutra w domu, ale osobiście wątpię, żeby to było realne. Nie wynika to z braku zaangażowania, tylko z braku możliwości. Chyba, że coś się zmieni w ostatniej chwili... Jeśli chodzi o "podbieranie" psiaka wspomnianemu panu, to uważam, że nie ma o czym dyskutować. Jeśli za kilka dni pan się "przebudzi" i zapała chęcią adopcji, zawsze można się dogadać i w przypadku spełnienia przez niego podstawowych wymogów, przekazać psiaka na powrót do Radomia. Jeśli pan faktycznie kieruje się sercem (nie tracę wiary), powinien bez problemu pojechać po niego do Krakowa.
  20. Gdyby to o mnie chodziło, zostawiłbym jakiś kontakt do siebie. To by wiele uprościło. Wystarczyłby jeden tel. i wszystko byłoby jasne. Może to dobry pomysł na przyszłość... Jeśli ktoś wstępnie wyraża chęć adopcji, powinien pozostawić do siebie namiar w schronisku. A może go zostawił??? Może warto byłoby zadzwonić i zapytać o ten szczegół...
  21. Aniu, najprostsza metoda, żeby się przekonać jakie psiaki wystawiam, to... Wchodzisz na allegro.pl, na górze po prawej klikasz w zakładkę "szukaj". Następnie na górze wybierasz zakładkę "szukaj użytkownika", po czym wpisujesz mój nick. Wyszukiwarka przenosi Cię w moje komentarze, a Ty klikasz u góry po prawej "pokaż przedmioty tego użytkownika". Widzisz wszystkie moje trwające aukcje. Kiedy aukcja się kończy, wystawiam nową, a klikając na stary link, widzisz informację, ze aukcja się zakończyła (ta poprzednia). Mam nadzieję, że teraz nie będzie już problemu ze sprawdzeniem, czy dany psiak ma aktualne Allegro ;)
  22. Proszę, nie odbierajcie tego co napiszę, w kategoriach solidaryzowania się z tym panem, ale... Nie znamy jego intencji, a już ferujemy wyrok... Nie możemy wykluczyć, że ma złote serce i najlepsze intencje, poparte odpowiednimi warunkami, a nie mógł zabrać psiaka od ręki, ponieważ np. musiał gdzieś pilnie wyjechać... Przyznaję... ja również mam mieszane uczucia, ale proponuję odczekać przynajmniej do póznego popołudnia i dopiero wtedy uzgadniać plan działania. Ważne, że w razie czego, Kiwi jest gotowa przyjechać jutro po psiaka.
  23. [quote name='kiwi']...ta rane najprawdopodobniej trzeba zszyc, jakos tak sie robi zeby zeskrobac lekko i zaszyc, tam sporo skory wisi. z opatrunkami tylko kłopot ;) zwlaszcza w hotelu[/quote] Z informacji, jaką zamieściła Makuuu (wolontariuszka) na innym wątku wynika, że brakuje sporego fragmentu skóry, dlatego zeszycie raczej nie wchodzi w rachubę :shake:
×
×
  • Create New...