-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
Agat z Radomia, nareszcie znalazł swój dom - zamieszkał we Wrocławiu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hakita']... Chyba, że jakiś CUD się stanie i kanapka się Agatowi trafi, oby..........[/quote] W takim razie czekamy... Agat jest cały czas na Allegro... -
Nie bardzo rozumiem... chodziło mi o to, żeby uzmysłowić ludziom, do jakiego stanu są tam doprowadzane zwierzęta. Przecież, nie jest to odosobniony przypadek... niestety :shake: Czy wiadomo jak Xenia czuje się dzisiaj? Jeśli chodzi o wspomnianą wcześniej adopcję mojej tymczasowiczki Zuzi, właśnie dziś stała się faktem. Jeśli w najbliższych dniach nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, jestem gotów zaoferować suni DT. Oczywiście w chwili, kiedy jej kondycja na to pozwoli.
-
Niestety, w moim przypadku, jeśli chodzi o DT, ze względu na Bonusa, pies nie wchodzi w rachubę :shake: Zresztą, dwa ślepaczki w domu, to zbyt duże wyzwanie... Wstępnie planuję przygarnięcie tej bidy z mordowni w Krzyczkach: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105063[/URL]
-
Ostatni film, nagrany tuż przed wyjazdem Zuzi, która jak się okazało, potrafi szczekać, choć cieniutko ;) Na koniec załapał się nawet Jurand, który zwykle nie nadąża za "młodzieżą" ;) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=uB3k_UwOdFE[/URL]
-
Zuzia pojechała do swojego domku. Zamieszka praktycznie w dwóch mieszkaniach, ponieważ rodzice Pani Barbary, mieszkają w sąsiedniej klatce i będą często pomagać w opiece nad sunią, ze spacerami włącznie. Przez dłuższy czas, kiedy gawędziliśmy sobie o psiakach, Zuzia była lekko zdenerwowana, ale poza tym wszystko było O.K. Ze spokojem przyjmowała pieszczoty zarówno ze strony Pani, jak i jej syna. Kiedy na koniec wszyscy wstaliśmy z miejsc, Zuzia zorientowawszy sie w sytuacji, dała nogę pod stolik i nijak nie chciała wyjść. Kiedy syn Pani Barbary próbował ją namówić do opuszczenia kryjówki, sunia ostrzegawczo kłapnęła ząbkami :shake: Mam nadzieję, że było to wynikiem silnego stresu i w normalnych warunkach się nie powtórzy. Był to jedyny element, który zasiał ziarnko niepewności, jeśli chodzi o tę adopcję... Jak wynika z długiej rozmowy, Pani Basia jak i jej cała rodzina, to dogomaniacy z krwi i kości, więc tak łatwo się nie poddadzą ;) Przez trzy najbliższe dni Zuzia będzie dostawać antybiotyk, który otrzymałem od Anouk92. Szew praktycznie się zagoił, więc pozostanie tylko zdjęcie szwów, zaszczepienie i odrobaczenie suni. Za względu na problemy logistyczne w najbliższym okresie, obiecałem, że pomogę w załatwieniu tych "formalności". Na szczęście domek jest stosunkowo niedaleko ode mnie. Z niecierpliwością czekam na info, jak Zuzia znalazła się w nowej sytuacji...
-
I jeszcze coś... Jak niektórzy wiedzą, mój Bonusik również miał tę wątpliwą przyjemność, być "kuracjuszem" mordowni w Krzyczkach. Życie zawdzięcza Beacie Dorobczyńskiej, która nie mogła oprzeć się jego błagalnemu spojrzeniu... Dlaczego o tym piszę... Otóż Beata dała mój namiar ekipie TV TVN z programu UWAGA, która to ekipa w najbliższym czasie ma zamiar odwiedzić mnie (raczej Bonusa), w celu nakręcenia materiału do programu poświęconemu psiakom, które przeszły przez to "piekło". Myślę, że Xenia mogłaby być miarodajnym przykładem na to, jaki los spotyka tam każdego dnia, te biedne zwierzęta...
-
Miałem na myśli to, że nie byłbym w stanie zaopiekować się sunią w aktualnej kondycji, kiedy to wymaga wzmożonej opieki i jak mniemam, częstych wizyt u weta. Gdyby jednak chodziło tylko o podawanie kroplówek i jakieś zastrzyki podskórne, to z tym nie byłoby problemów. Ale nie dzielmy skóry na niedzwiedziu. Możliwe, że już dziś, ew. na początku tygodnia, wyjaśni się sprawa adopcji mojej Zuzi. P.S. Dopiero sobie coś uświadomiłem, czytając fragment o robieniu zastrzyków... Boshe... jak tej suni zrobić zastrzyk domięśniowy? :shake:
-
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
gallegro replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dorotikus']Gdzie przyjmuje doktor Garnczarz ? Ja niestety nie mam samochodu i z dojazdem mogą być problemy w grę wchodzi tylko autobus .[/quote] Wszystkie dane znajdziesz na [URL="http://www.garncarz.pl"]www.garncarz.pl[/URL] Poza tym, że to wielki autorytet w dziedzinie okulistyki zwierzęcej, to również oddany sprawie pomocy bezdomnym zwierzętom, człowiek. Jakiś czas temu sam adoptował niewidomego psiaka... -
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
gallegro replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
Kiedy patrzy się na tego typu tragedie, będące pokłosiem "ludzkich" wyczynów, należałoby się zastanowić nad znaczeniem określenia "zezwierzęcenie". To rażąca niesprawiedliwość, w stosunku do naszych braci mniejszych... Gizmo, będę Ci kibicować, aż do szczęśliwego finału... -
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
gallegro replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[quote name='reksio50'][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Ehhh gallegro było brać i nie marudzić byśmy bliżej mieli ;) :evil_lol:[/FONT][/SIZE] [/quote] Zapewniam Cię, ze gdyby Fistaszek nie miał tego... nooo... małego "fistaszka" ;-), prawdopodobnie od kilku dni byłby u mnie na tymczasie. Wtedy Ty musiałabyś nas odwiedzić. Co ja wypisuję... i tak musisz, ale tym razem w większym gronie :lol: -
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
gallegro replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Właśnie przed chwilą Ania uświadomiła mi, że niedawno podesłała mi link do tego wątku... Tak jak Ani, mi również psiak zapadł w serce, ale nie mogłem niestety zaoferować tymczasu, ponieważ mój Bonus zjadłby go na drugie śniadanie ;) Na to konto wziąłem sunię, a Fistaszek i tak znalazł domek. Bardzo się cieszę :multi: -
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
gallegro replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Fistaszek to szczęściarz :multi: Takiego domku będą mu zazdrościć wszystkie psiaki w okolicy ;) Wiem, ponieważ miałem przyjemność poznać Kingę (czyli Reksia ;) ) i jej TZ-ta osobiście, przy okazji adopcji Tofika. Jeśli jej rodzice, są tylko w połowie tak wspaniałymi i odpowiedzialnymi ludzmi, to psiak będzie miał wszystko co najlepsze, a już na pewno wiele miłości... Cieszę się, że w moim mieście zamieszka kolejny dogo-bohater. EDIT: Widzę, że Ania mnie wyprzedziła... a chciałem być taki oryginalny :razz: -
[quote name='red']...Czy to ta sama co nie wychodziła z budy?...[/quote] Jest coś na rzeczy... Zauważyłem, ze Zuzia z upodobaniem kładzie się pod stolikiem, tuż przy moich nogach. Kiedy pracuję na kompie, leży nieruchomo, jakby spała. Jednak kiedy wstaję nawet na chwilę, zrywa się i pędzi za mną. Kiedy wracam, sunia również wraca na swoje miejsce. Traktuje je, jak swój azyl, choć nie przejawia kompletnie żadnego lęku w stosunku do pozostałych psiaków. Wręcz przeciwnie, dziś już nie zauważyłem, żeby pokazywała im ząbki ;) Podczas jedzenia jest bardzo śmiała, a o dziwo nawet Bonus nie jest zazdrosny o michę (to ewenement). Psiaki zaakceptowały ją całkowicie. Jutrzejsze odwiedziny Pani zainteresowanej adopcją, stanęły pod znakiem zapytania z powodu jej złego samopoczucia. Okaże się około południa. W razie czego wizyta dojdzie do skutku w innym terminie. Z pierwszych ustaleń wynika, że mama Pani Barbary jest zauroczona sunią. Jest to o tyle istotne, ze rodzice mieliby często pomagać w sprawowaniu opieki nad psiakiem.
-
Latający pies :crazyeye: Rewelacyjne zdjęcia !!! Czekamy na kolejną fotorelację...
-
Dwa ostatnie filmy... [url]http://www.youtube.com/watch?v=6pTn1gSC0PA[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=BE6DhODqe5o[/url] Proszę zwrócić uwagę, że sunia oddala się dość znacznie, ale tylko i wyłącznie z czystej ciekawości. Na posesji czuje się pewnie. Jest posłuszna. Pod koniec drugiego filmu widać, jak reaguje na moje wołanie. Proszę nie myśleć, że to przypadek... Zuzia za każdym razem przybiega do mnie. Kiedy oddalam się w przeciwnym kierunku, podąża za mną. Ta psina potrzebuje tylko kochającego ludzia, a będzie najszczęśliwszym psiakiem na świecie. Jest niesamowicie wdzięczna za okazane zainteresowanie. Kiedy siedziałem przy kompie, zbliżyła się do mnie i zaczęła popiskiwać patrząc mi w oczy. Cóż miałem robić... wziąłem ją na kolana i... wtedy się zaczęło... Totalny odjazd... posypały się jęzorki ;). Dawno nie byłem tak wycałowany :loveu:
-
[quote name='anouk92']O rany jaka on gruba w tym fartuszku:crazyeye:[/quote] W rzeczywistości to chudzinka... żeberka można policzyć :shake:. Zuzia na szczęście ma wilczy apetyt, dlatego niedługo nabierze ciałka. Właśnie obrabiam filmiki. Za jakiś czas wrzucę linki.
-
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Fajne fotki. Szkoda, że Pinezka musi szukać domku... -
Jeszcze jeden zanim wyjdę... Gospocha... [url]http://www.youtube.com/watch?v=JO1nWBBMc9M[/url] Jeszcze kilka fajnych wrzucę wieczorem. Krótkie, dla wygody, poskładam w jeden dłuższy filmik.
-
Obiecane filmy. Na razie kilka na rozgrzewkę ;) Mam ich więcej, ale te najfajniejsze wrzucę dopiero wieczorem. Chyba, że nie kcecie :razz: Zuzia z... ptaszkiem? Nie wierzycie, to posłuchajcie ;-) [url]http://www.youtube.com/watch?v=qFVlK2aVIdo[/url] Zuzia z Bonusem... [url]http://www.youtube.com/watch?v=d-BCRFnHS5o[/url] Zuzia ze swoim odbiciem ;-) [url]http://www.youtube.com/watch?v=Rrt-PGgC-Ao[/url] Powrót z nad wielkiej wody... [url]http://www.youtube.com/watch?v=PUhFq-d6yH4[/url]
-
[quote name='t_kasiek']...a ta fotka podoba mi sie najbardziej - ona jest przeurocza :)[/quote] Mnie również, dlatego zrobiłem zbliżenie ;) Przed chwilą Zuzia pojadła suchej karmy i położyła się na ulubionym fotelu, mówiąc tym samym wszystkim ciotkom... DOBRANOC...
-
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro']DIF, zrób fajny opis (sama najlepiej wiesz jaka jest Pinia), a ja zrobię Allegro.[/quote] DIF, podtrzymuję propozycję.