Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Ostatnio niewiele piszę, ale niestety nie znaczy to że jest wszystko OK..... Dziadulek Boniulek bardzo skiepściał..... Przewlekłe oskrzela dają sie Pięknemu we znaki. Wiadomo. Utrudnione oddychanie... Dostaje leki,masę leków bo wiadomo że na oskrzelach się psinkowe dolegliwości nie kończą... Nie wiem skąd sie wzięły te "przewlekłe" skoro jest pod stałą kontrolą weta....Pewnie znamie przeszłości. Puszczają zwieracze...... kupale tak sobie same wypadają kiedy chcą, siuśki też sączą sie cały czas.... Ale Bonisław to twarda sztuka. Nie poddaje się. Apetyt dopisuje choć już nie tak bardzo chętnie wychodzi na spacerki szczególnie kiedy w jest wysoka wilgotność.Jak przychodzi dobry dzień to wtedy robimy wszystko na co ma tylko ochotę. Nadrabiamy zabawę, pieszczoty i spacerujemy kiedy i dokąd chce. Później sprzątam pół ulicy bo oczywiście kupki sobie wyskakują... ale to pryszcz. Martwię się bo nadchodzą miesiące złe dla staruszków..... Moi seniorzy właściwie wszyscy którzy chorowali głównie "na starość" odchodzili czerwiec - sierpień..... Eh życie..........
  2. Narodził się nowy bazar-gigant Zapraszamy serdecznie :-)
  3. W wolnej chwili ubiję cholernicę....
  4. Chyba jednak mogę odfajkować malutki sukcesik.... Jeśli Luneczka jest w zasięgu mojego głosu i zawołam NISKIM głosem to WRACA !!! Sukcesik niewielki ale radocha przynajmniej moja O R G O M N I A S T A ! ! ! :huh:aż mi się w głowie kręci od tego sukcesu :sweetCyb:
  5. Tutaj to jest nie do ogarnięcia Na osiedlu xzamkniętym mają jakiś grill pod murem odgradzającym od ulicy. Zawsze tam głośno. Głównie dzieci.... j "zapaszek" Już się zastanawiałam czy to nie jakieś integracyjne kolacje bo CODZIENNIE jak tylko nie kropi... Ale na to rady nie ma. Wszędzie tak samo. Z ogniska to ja ewentualnie............... ziemniaka pieczonego na patyku.... Lunka POD schodami z balkonu do ogródka wykopała taką dziurę że cała się tam mieści..... Włazi tam i jest baaaaaaaaaaardzo zadowolona i z siebie dumna. Cóż zamiast trawniczka będę miała klepisko.... Żal wielki, ale na Lunisię nie ma rady... Rodzik znalazł dziurę i teraz ją powieksza.... Pewnie po to żeby zmieścić się tam razem z Lunią...... Straciłam ogródkowy zapał. Bardzo chcaiłam mieć ładnie a mam najobrzydliwszy na osiedlu.... Przestałam chwściska pod murem wyrywać żeby choć kilka punkcików było zielonych...
  6. [quote name='Isabel']Bonisław zaczął wiać...ale nie zwiał? Ja też ranek zaczynam od sprzątania, ale takiego pogromu nie mam ;)[/QUOTE] A no nie zwiał ;-) Miał płot na drodze. Elu, pogrom ???? To Ty pogromu chyba nie widziałaś :-) Zaczął się sezon na sport narodowy..... grilowanie..... W powietrzu coraz częściej unosi się smrodek palonej wędzonki... No cóż, trzeba jakoś przeżyć...
  7. Co po nocy? Wstałam o 5,00 Dwie kupy zakopane w praniu które wieczorem zdjęłam z suszarki. Przed dzisiejszym składaniem i prasowaniem nabierało mocy urzędowej na fotelu.... Moja ukochana lampa stołowa zamiast pięknie wyglądać na komodzie smętnie leżała na podłodze........Abażur pogięty, przewód wyrwany z wyłącznika, wtyczka w gniazdku..... Goły przewód pod prądem na wierzchu, zwierzaki wszystkie żywe.... A w tej chwili właśnie Bonisław strzelił mi potężnym glutem na klawiaturę... Nie ma jeszcze 7,00 Zupełnie normalny poranek. Dzień jak codzień.... Mam po co wstawać i dla kogo żyć. Już przypominają że jeszcze dzisiaj lasku nie podeptały... Pędzimy. Kocham te spacerki. Sobota więc ludziska śpią, będzie cudnie, może dziczki znowu spotkamy.... My już po spacerkach i mamy nowinę.... Po raz pierwszy spuściłam Bonisława ze smyczki.... Jak się po chwili zorientował zaczął wiać....
  8. Luna i Rudzik boją się burzy..... Było kilka tylko grzmotów....ale jeśli kiedyś zostaną przypadkiem same- rozniosą mieszkanie:-(
  9. [quote name='panbazyl']chyba coś większego, bo cisza jakaś tu.[/QUOTE] Kilka numerków Luneczki z ostatnich tygodni.... Tak długo interesowała cię drukarką aż ta spadła " do góry nogami" -nie mam już drukarki Ciągły deficyt wejść usb zmusił mnie do kupienia huba. Nie zniosła że takie coś wisi z boku.... Schrupała Weszła pod biurko i tak długo sie mościła że biurko rozsadziła.... Wypadła półka z klawiaturą, spadł monitor.... Działa ;-) Bułki, ianapki, masło,serki,paczka krakersów.... Normalka. Kto by liczył i pamiętał. Rozwalanie worków pełnych śmieci - też normalka. Oswoiłam.... Dzisiaj "zjadła" całą paczkę płatków kosmetycznych... Ileś tam nadgryzionych książek.... Ponownie przekopała ogródek. Chyba trawy nie doczekam..... Porywa jedzenie kotom... Długopisy, pudełka, pudełeczka, śrubokręty.... nikt by nie zliczył... I takie tam różne inne różności.... Staram się szybko zapominać, nie uwieczniam bo jeszcze ją znielubię a nie chcę. Za to zaczęła wracać na wołanie. Nic za darmo... Pewnie to Luni dewiza
  10. Długo to ona nie mogła być grzeczna.....
  11. [quote name='panbazyl']no ona ma cos z mojej Piranii - Pirania też jak się jej włączy szwendalski to tylko dłuuuga i tyle jej widać.... uch. Ale powoli to zwalczam, małymi kroczkami, ale do przodu.[/QUOTE] Prawda. Powolutku. Wczoraj wieczorem zawołałam TYLKO RAZ i podeszła, choć podejrzewam że coś gdzieś zbroiła w terenie bo się czołgała. Kiedy wracam do domu i nie szaleje przy drzwiach tylko kawałek Lunki wystaje spod kanapy na bank nabroiła..... Jeszcze się nie "zawiodłam"....
  12. Pokrótce nasz wczorajszy dzień.... Bladym świtem spuszczam nogi z łóżke -jedna ląduje w kupie, druga w kałuży sików.... ślizgając sie jakoś doszłam do łazienki. Podłoga wypastowana kupami...... Ślizgawka aż miło. Szybka kawa i z Luną na spacer. Tradycyjnie, w określonym miejscu ją spuściłam ze smyczy.... Tradycyjnie poszła w długą..... Nie ma jej ponad godzinę... Wróciłam do domu po Rudzika. Spacer - Rudy do domu i poszłam na dalsze poszukiwania Lunki..... Mijnęły już ponad 3 godziny. "Spacerowałam" przez haszcze.... Nagle wyrosło przede mną jakieś czarne psisko. Bardzo z siebie zadowolone.... Chyba stolicę odwiedziła.... Spacerek do domu. Bonisław sie właśnie namyślił że teraz idziemy spacerować.... Umaił kupką pół ulicy... Już było południe a ja sprzątałam ulicę.... Taką pulpę ciężko pozbierać... Płytki w łazience skrobałam do wieczora bo wszystko zdążyło już zaschnąć... Dzisiaj nie mam siły na nic. Rano Luneczka znowu poszła "w długą" ale jak zawołałam to grzecznie przyszła. Pochwaliłam, pogłaskałam i już miałam zapiąć smycz jak panience jakaś klapka przeskoczyła w łepetynce i pooooooooszłaaaaaaa........... Wróciła po około godzinie.... Mam nauczkę-nie wychwałać tylko łaoać i wiązać póki blisko ;-) Trzeba mieć do Pięknej ogromne pokłady cierpliwości, ale za to jest śliczna i niebywale wprost inteligentna.... Ona potrafi prowadzić intelektualne gierki z człowiekiem. Jak uda się "ludzia" przechytrzyć to....... wszystko za jej minkę... Niesamowite suczydełko - naprawdę
  13. [quote name='Wiedźma']O, i zeżarło mi 150 pytań retorycznych. Pytałam, dlaczego nie otwiera się link do mojego bazarku i dlaczego przyszły maile sprzed 3 tygodni. Ela, jeśli znajdziesz bazarek, wrzuć tu link.[/QUOTE] Tego to komputerki najnowszej generacji nie potrafią
  14. Witaj malagos.Raz jeszcze dzięki . W temacie wątków i postów które zawisły gdzieś tam w przestrzeni... Szkoda nerwów. Normalka,jak po każdej konserwacji serwerów i "modernizacji " dogo.... We wtorek Rudzio miał konsultacje - okulistyczną i kardiologiczną. Bonisław - chirurgiczną Nic się nie dzieje. I to wcale nie są dobre wiadomości. O ironio losu ! Dolegliwości są, ale zwierzaczkom już pomóc nie można.... Dzisiaj było kolejne kontrolne usg Hekunia i rtg Rudzika. U Hekusia węzły się znowu zmniejszyły. Huśtawka. Ponoć tak bywa ale nikt jeszcze nie wie dlaczego. Rtg. Rudusia - coś można wypatrzeć, ale za małe żeby powiedzieć co to konkretnie jest..... Podsumowanie ? Czekamy co sie wykluje .
  15. [quote name='panbazyl']Boniś ma nową fryzurkę?[/QUOTE] Właśnie.Odmłodniał :-)
  16. Wczoraj były wszystkie cztery pory roku... A dzisiaj te chmureczki przyniosły śnieg z deszczem i paskudną zawieruchę.... [URL=http://img403.imageshack.us/i/cmurki.jpg/][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/6849/cmurki.jpg[/IMG][/URL] Znikający punkt.... [URL=http://img208.imageshack.us/i/znikajcypunkt.jpg/][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/3300/znikajcypunkt.jpg[/IMG][/URL] Pogaduchy z kumplem przez płot.... [URL=http://img822.imageshack.us/i/czekamnakumpla.jpg/][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/7503/czekamnakumpla.jpg[/IMG][/URL] Bonisław kroczy majestatycznie... [URL=http://img713.imageshack.us/i/supermanni.jpg/][IMG]http://img713.imageshack.us/img713/5038/supermanni.jpg[/IMG][/URL]
  17. [quote name='panbazyl']cała noc padało... do południa było biało, teraz tylko wieje.[/QUOTE] A u nas leje, wieje i po bieli ani śladu....
  18. A u mas robi się.....................biało. Właśnie zaczynamy wieczorną włóczęgę po lasach i polach.......
  19. [URL=http://img16.imageshack.us/i/komitywa.jpg/][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2958/komitywa.jpg[/IMG][/URL]
  20. Wczoraj mi się pochlipało..... Byliśmy u weta skontrolować Hekusia. Z Hektoreczkiem gorzej :placz: Chłoniak się uaktywnił, wężły wielkie.... Steryd już nie pomaga. Nic wiecej zrobic nie można. :placz::placz::placz: Póki je i nie wymiotuje trzeba sie cieszyć
  21. U nas grad wielkości grochu.... Teraz, po drugim spacerze dla odmiany w deszczu dopiero czuję jak mi głowę poobijało......
  22. Tak spały wieczorem wczoraj.......... [URL=http://img571.imageshack.us/i/nockaf.jpg/][IMG]http://img571.imageshack.us/img571/6661/nockaf.jpg[/IMG][/URL] Dzisiaj...... Muszę zepchnąć tego kota... moja kanapa... [URL=http://img814.imageshack.us/i/przeduka.jpg/][IMG]http://img814.imageshack.us/img814/9684/przeduka.jpg[/IMG][/URL] Nie dał sie zepchnąć? Nie szkodzi... zbliżenie... [URL=http://img213.imageshack.us/i/zblienie.jpg/][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/3951/zblienie.jpg[/IMG][/URL]
  23. Po śniadanku, po spacerkach..... Dziadulek jak to dziadulek..... [URL=http://img705.imageshack.us/i/dziadzio.jpg/][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/4871/dziadzio.jpg[/IMG][/URL] Luneczka uprawia stretching... [URL=http://img687.imageshack.us/i/streting.jpg/][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/6689/streting.jpg[/IMG][/URL] Rudzinek zwinięty w precelek zawsze blisko mnie.... [URL=http://img803.imageshack.us/i/precelek.jpg/][IMG]http://img803.imageshack.us/img803/9484/precelek.jpg[/IMG][/URL] Luśkę zmogło przy lekturze [URL=http://img193.imageshack.us/i/luskau.jpg/][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/4193/luskau.jpg[/IMG][/URL] Motyleczka grzeje krzesło w dobrym punkcie "widokowym" [URL=http://img705.imageshack.us/i/motys.jpg/][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/5988/motys.jpg[/IMG][/URL] A Hektorek obsadził fotelik blisko balkonu bo jak otworzą to moze uda sie wyskoczyc na swieże powietrze [URL=http://img832.imageshack.us/i/heko.jpg/][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/2397/heko.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...