-
Posts
6246 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by wisela1
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Byłam z moją hiperinteligentną psiną na spacerku. Piękna brunetka weszła w wysokie zarośla......... Wyszła......... biszkoptowa psinka z zielonkawym nalotem i baaaaaaaaaaaardzo sexi (!?) zapaszkiem.... i taka z siebie dumna że nawet to klapnięte uszko poszło do pionu... Właśnie odbyła się kompleksowa kąpiel... Jak było? strrrrrrrrrrrrrasznie było ! Ja zadyszana a Luneczka wystraszona na maxa. Aż boję się bać myśleć w jaki sposób będzie chciała to odreagować... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Psiątka w ogródku. Jadłam, kawałek jedzenia spadł mi pod biurko. Wyszłam na balkon i poinformowałam psy - coś jest pod biurkiem, kto złapie? Kto zrozumiał ? Lunka. Natychmiast poszła prościutko.... Wczoraj przestawiłam meble. Biurko pod inną ścianą.... To suczydełko zadziwia mnie codziennie..... Jak mnie jeszcze kilka razy zadziwi to chyba Lunie do mensy zgłoszę.... ;-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
A ja dzisiaj skosiłam trawke w ogródku :) Ale pięknie pachniało po sianokosach.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ja jestem psychiczna........... Liczę co chwila, a jak któreś mocno śpi to zawsze sprawdzam czy jeszcze oddycha... No cóż,wariatka. no comments.....proszę... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Rano odliczam koty.............. I tak sama do siebie mówię na balkonie, .no pięknie, Luśka nie wróciła.... I natychmiast w odpowiedzi usłyszałem jak jakiś kot drze się w trawie za płotem. Trawa wysoka zaczyna się ruszać i przez dziurkę w płocie wchodzi rozdarta Lusia. Ja też czekam na pełną miseczke tylko trochę dalej....!!!!!! -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Lusia jak przystało na dobrze wychowaną niewiastę z samodzielnych wypraw wraca zawsze przed 22-gą .Motyliszka z Hekuniem włóczą się nocami.Czasem nawet na kolację nie zaglądają... Dzisiaj Hektor wrócił ok.2-eiej. Oczywiście prosto do mnie do łóżka i bodzie mnie łepetynką po głowie.... No wróciłem,zajmij się mną,pogłaskaj.Teraz chcę się z tobą pobawić, poprzytulać.....Szlag mnie trafia.........Mogę być głodna, zmęczona,ale MUUUUszę się wyspać,mieć wodę i kawę... Bez tego ani rusz. Oganiam się od natręta jak od zielonej muchy...Ale nie popuści. Zależnie od mojej akurat pozycji mości mi się w najlepsze na na twarzy albo na poduszce tak zeby mi odciąć powietrze...Sadysta jeden... Motylka zrobiła awanturę o 4 że głodna a miski puste.........Lunka w nocy wyżarła...... Następna zołza. Wczoraj się umościłą na moim łóżku i nie chciała mnie wpuścić. Ok.5-tej Bonuś podstawiał mi już swoje oba "pachnące" końce,kaszlał mi prosto w twarz, gluty leciały. bo....... łóżeczko było mokre.Wstawaj i zrób sucho Wstałami zrobiłam.. I o to chodziło.Poszedł znowu spać... Co ja bym bez Nich robiła......... Uwielbiam takie rozpaskudzone, rozpieszczone futra. Kocham tę moją rodzinkę jak nie wiem nawet co............. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Szczodry duży ludź ofiarował dzisiaj naszym podopiecznym jeszcze Kinder bueno white :multi:.......... Sporo ;) zapraszamy [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227169-R%C3%93%C5%BBNO%C5%9ACI-DLA-DZIECI-3-na-6-tymczas%C3%B3w-Oskarka-i-Kapselka-do-do-27-go-maja-godz-23-59/page5[/url] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ale numer !!! Po szybie łaził wielki komar, Lunce oczy wychodziły z orbit. Mówię - co się tak gapisz - bierz go! Ona na to tylko czekała ! Podskoczyła i komar był jej..... Dowiedziałam sie przy okazji że reaguje na komendę - bierz go. Muszę uważać żeby nie palnąć w nieodpowiedniej chwili ;-) Ta szaro-biała plamka na łące to Lusia leżakuje sobie w słonku oczywiście ZA płotem.... [URL=http://img402.imageshack.us/i/leakuje.jpg/][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/3284/leakuje.jpg[/IMG][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Psi altzheimer daje się Pięknemu we znaki... Wstał,wiec szybciutko rozstawiłam pełne michy. Boniś błyskawicznie WSZYSTKIE wepchnął kufą pod kanapę.... Stanął na mną i poganiał przy zmianie psiej pościeli i prześcielaniu posłanek... Kiedy skończyłam obwąchał wszystkie 4, wybrał godne tego żeby je zaszczycić sikającą dupką, położył sie i głęboko westchnął jakby mówił -no wreszci jest tak jak chciałem........ -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Boniś już bardzo mało czasu spędza aktywnie.... Wstaje żeby wyjść Rzadko przy okazji załatwia swoje potrzeby bo to wychodzi już sobie samo cały czas pomalutku. On chyba wychodzi sobie powąchać okolicę i pooglądać autka...Wstaje kiedy ja coś jem i domaga sie poczęstunku no i kiedy poczuje głód. Wczoraj na pierwszym tym południowym spacerku był rześki ale wieczorny.... Ciężko było ale on bardzo chciał chodzić. Było okropnie duszno, może dlatego.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Boniś spał dzisiaj do 12,30....Pierwszy spacerek był o 13-tej..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227169-R%C3%93%C5%BBNO%C5%9ACI-DLA-DZIECI-3-na-6-tymczas%C3%B3w-Oskarka-i-Kapselka-do-do-27-go-maja-godz-23-59/page4[/url] Na nasz bazarek dojechały nowe fanty :) Zapraszamy Wczoraj na wieczornym spacerze puściłam Lunkę luzem jak zawsze. Nawet przyszła na wołanie ale w ostatniej chwili zrobiła zwrot i poszła w las. Już szarówka... Ona goni dziki. O tej porze to już dzicze rodzinki poukładane do snu... Wystraszyłam się że wpadnie na jakąś i rano będę kawałki Luny zbierała po lesie. poszłam za wariatką. Mało co widać,wołam,wlazłam na jakiś konar, skręciłam nogę, Luny nie ma. Wracam do domu,trudno.Wchodzę w drzwi a panna cała w skowronkach do i mnie podbiega. Nerwy zrobiły swoje. spać nie mogłam i dzisiaj nadaję się tylko na przemiał... Jeszcze mam trzęsionkę z nerwów. A tyle rzeczy było na dziś zaplanowanych -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Wczoraj jak złapałam Bonka i Rudzia na gorącym uczynku przy ogródkowych wykopaliskach to wrzasnęłam - dawać zaraz dupska do bicia!! Bono ? To nie do niego. Spojrzał na mnie pogardliwie i wrócił do "pracy".... Ruduś podbiegł a ja klepnęłam dupkę tak jak wtedy cię bawimy z tradycyjnym tekstem no to bijemy dupsko............. Ale zabawa to co innego.......... Wczoraj sam wiedział że nabroił. Skulił mi się w kłebuszek na stopach....... a te niewidzące ślepka zrobiły się 3 razy większe.... Leżał i czekał..... bał się nawet uciekać.......... Brak mi słowa żeby okreslić jak wtedy wyglądał.... Poryczałam się i już nawet w zabawie nie klepnę malutkiego.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227169-R%C3%93%C5%BBNO%C5%9ACI-DLA-DZIECI-3-na-6-tymczas%C3%B3w-Oskarka-i-Kapselka-do-do-27-go-maja-godz-23-59[/url] Mamy nowy bazarek.Dobrzy ludzie obiecali jutro jeszcze coś dorzucić -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Udało mi się dzisiaj kociaste zagonić do domu :-) Może pośpię... Lunkę aresztowałam to Dziadek Bono z Rudym wzięli się za przekopywanie ogródka... Masakra. Łąkowa Motylka fruwa z komarami [URL=http://img600.imageshack.us/i/kowymotylek.jpg/][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/5921/kowymotylek.jpg[/IMG][/URL] Uciekająca panna Lusia [URL=http://img521.imageshack.us/i/uciekajcaluka.jpg/][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/1712/uciekajcaluka.jpg[/IMG][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Calutką noc się włóczyły...Motylka wróciła o 5,40.. Teraz nafaszerowały brzusie i porozciągane na całą długość śpią na fotelu, kanapie i łóżku.... Ten czarny kleksik za płotem to Hekuś............ [URL=http://img401.imageshack.us/i/kleks.jpg/][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/3867/kleks.jpg[/IMG][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[URL=http://img215.imageshack.us/i/lusinda.jpg/][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/1858/lusinda.jpg[/IMG][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Bonisław rzec raczył - Chcę natychmiast na spacer ! Jak Pan każe, sługa musi... Wychodzimy,to znaczy ja jeszcze nie wyszłam,Bonisław wyszedł do połowy. Pół Bonisława w domu, pół na dworze.... Stoi i myśli........... myśli.... wyjść czy nie wyjść.... Mokro, jeszcze trochę kropi.... Bonisław myśli a ja walczę ze sprężynującymi drzwiami. Wymyślił. Wychodzi. Zestawił jedną łapkę ze schodka. Wraca, nie będzie sie aż tak fatygował. Zejdzie podjazdem. Smyczka zdążyła sie zaplątać w jałowce... Normalnie to przechodzimy szybciutko na drugą stronę, Boniś sika, wracamy i idziemy dalej. Boniś zszedł z krawężnika i stanął na środku jezdni. Teraz to On sobie poogląda okna.... Za cholerę nie daje się ściągnąć z ulicy....Szczęśliwie nic nie jechało. Otaksował okna i...... wraca do domu. Rozmyślił się ze spaceru. Nie powiem, nawet się ucieszyłam bo znowu się rozpadało. Wchodzimy. Bonisław znowu stanął tyle że oidwrotnie......Myśli.........do domu czy nie do domu... Nagle zwrot.. Jednak na spacer w deszczu....Prawie biegiem do skrzyżowania. Myślałam że bardzo chce się panu skupić...Ale gdzie tam... Stanął na środku skrzyżowania i przygląda się ludziom, samochodom i myśli... Ani siknął, ani kupy.... Wtedy już się wkurzyłam....Zmusiłam Pana do powrotu. Leży ciężko obrażony. Jem a On nie sępi... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Moje psy mają chyba coś nie poukładane pod czaszkami.... Do ogródka nie wyjdą za cholerę ani same ani ze mną... Deszczyk jest za mokry.... Ale pod las, na łąkę to chętnie. Nie chcą nawet wracać.Tam deszcz jest według nich suchy... Jak kropla spadnie na któregoś na balkonie to się otrzepuje i otrzepuje.... A jak przemokną na ulicy to są szczęśliwe... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Spacyfikowałam wczoraj kociaste i udało mi się przespać noc... Spałam jak nie ja, tylko z jednym budzeniem. Rudzik się władował do łóżka , a On jak koty - musi po mnie przejść (20 kg ) a najlepiej to się cały na mnie położyć..... Obudziłam się też jak nie ja. Prawie w południe - o 6,05... Dalej siąpi. W ogródku stoją kałuże... Bonulek znowu nocą gubił wszędzie kupkę ........ -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ciekawa jestem jak długo jeszcze będę się oswajała z faktem że mam wychodzące koty....Nerwówka zaczyna sie ok. 23....Zagryzam wargi, robi sie zimno ale balkon otwarty... Ja się kręcę jak g---- w potoku... Robota żadna nie idzie. 23,30 wraca Lusia.........Niby się kładę ale i tak co chwila wstaję i sprawdzam.... 1 z minutami raczył Hektor się pojawić. Brak Motylka.... No to już sie nie kładę.... Jakoś najmniej boję się o Hekunia. Jest ze mną już długo,znam go bardzo dobrze... Ale Motyleczka to bardzo czuły punkt... 3,30 Motysi nie ma. Trudno, kładę się, zostawiam balkon lekko uchylony... 4,48 wstaję na dobre bo i tak nie zasnę. Zamykam balkon żeby mieszkanie się trochę ogrzało..... Co chwila zerkam czy malutka się nie pokaże. Psom odwłóczę spacer............. Godz.8 z minutami...........Motylka wychodzi z kącika......Zakamuflowała się we wnęce w gazetach....Znalazła sobie najcieplejsze miejsce...... Prawdopodobnie siedziała tam od wieczora.... Luna mną manipuluje, Bonuś robi ze mną co chce........ Jest trzecia w klubie - Motysia... A ja dzisiaj jak ryba bez wody.... jeszcze przy tym ciśnieniu. Ciężki dzień przede mną ;-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Hektor już wrócił z włóczęgi bez obróżki.... Połażę po łące. może znajdę.... Dodam bo zapomniałam napisać - Buszują całymi dniami ale "potrzeby" cała trójka przynosi do kuwety..... Dziwadła, nie mogą się zdecydować co lepsze - wolność czy kanapa i pełna miseczka ,,,, -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Dopóki kociszony pacyfikowałam, nie pozwalałam wychodzić to wymykały sie chyłkiem. Teraz jak zrozumiały że wychodzą z moim błogosławieństwem stają razem pod drzwiami i .......... wołają mnie żeby wreszcie drzwi balkonowe otworzyć. Najbardziej moja zmiana decyzji ucieszyła Motylkę. Kocinka odżyła ;-) Lusia to ma inną filozofię życiową. Chętnie bym poszła ale jak nie to mam to gdzieś i idzie na fotel albo po pieszczoty na moje kolana. Hekuś to z tych że żeby nie wiem co i tak zawsze postawi na swoim Psy nie wołają tylko biegają od drzwi do mnie kilka razy zanim załapię co mają "do powiedzenia". Raz to drzwi balkonowe, raz wyjściowe. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ona tak może wisieć godzinami............ [URL=http://img109.imageshack.us/i/wisielec.jpg/][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/1058/wisielec.jpg[/IMG][/URL] Odpoczynek przed kolejną rejteradą... [URL=http://img839.imageshack.us/i/kociska.jpg/][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/9946/kociska.jpg[/IMG][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ale numer........... Muszę to jeszcze napisać... Lunka wczoraj znowu narozrabiała. Skarciłam i nadal się gniewm. Ona wie. Siedzi pod kanapą. Co jakiś czas wchodzi na kanapę i wodzi za mną pokornym wzrokiem maltretowanego psa. W tym jest mistrzem. Potrafi rozbroić skutecznie, tyle że na to ja się już uodporniłam. Znowu weszła na kanapę. Nie pogoniłam bo już mi jej troche żal, a nie ma gdzie leżeć bo wszystkie 4 posłanka są już przesiąknięte zapachem Bonisiowych siurków. Piuorę, wietrzę ale to i tak zawsze coś zostaje a ja nie chcę zeby i ona tym przesiąkła. Ale do rzeczy. Udając że jej nie widzę zaprosiłam na kanape Rudzika, głaszczę i wychwalam jaki śliczny, grzeczny z niego piuesek, jakmamunia kocha bardzo takie grzeczne pieski.... Nie patrzę na Lune, ale ona na mnie bacznie. W pewnym momencie Lunka się ZAWSTYDZIŁA. Jak pies na kreskówkach. Jedną łapką nakryła oczy.............. Przypadek? NIE !! Za moment jedno odsłoniła i patrzy na mnie.... Ja nic, to znowu zakryła. Śmiech mnie rozsadzał dosłownie od środka. Popędziłąm do łazienki żeby nie widziała... Pewna jestem ze jeszcze ten numer powtórzy.....