Jump to content
Dogomania

Zosia4

Members
  • Posts

    2154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zosia4

  1. Hm - no cóż, jestem zimna Zośka. Bardzo dziękuję za życzenia. A z tymi szelkami to tragedia. Byłam dziś - co prawda tylko w jednym sklepie i były takie same. To co ma się zapinać pod brzuszkiem jest za małe. Były też takie zapinane jak pasek ale dziurek nie było. A można samemu dziurkę wygrzebać w tej drugiej części ale zrób to pod brzuchem kota. No i ten pasek łączący obie obróżki jest za krótki !!!!! Do licha - mam jakiegoś nietypowego kota czy co ??
  2. Kotecek póki co miauka pode drzwiami, z żałości za połażeniem po ogrodzie. Zaraz ma przyjechać do mnie weterynarz, bo szczepię całe towarzycho oprócz Barriego, bo miał szczepionkę we wrześniu. Jak pojadę odwieźć weterynarza, to poszukam w mieście lepszych szelek.
  3. Samej jej na pewno nie puszczę, bo nie zna terenu a u mnie jest gdzie się zgubić. Na smyczce i już. Dobrze by było żeby była w miarę długa coby jej dać trochę swobody. A dróg ruchliwych nie mam w najbliższym sąsiedztwie.
  4. Zagląda, zagląda. To jest piękny pies i taki stateczny. To pies w moim type. Trzymam za Nera kciuki z całych sił.
  5. [quote name='fona'] na razie sprobuj te, ktore masz, zapiac ciasniej[/quote] To co mam to są jakby dwie obróżki połączone jednym paskiem. Jedną obróżkę zapina się na szyjce, a drugą na brzuszku tuż za przednimi nóżkami. To co na brzuszku jest za ciasne i nie da rady tego tam zapiąć. Obie obróżki zapina się na taki zatrzask. I ten zatrzask po naprężeniu się kota - rozpina się. Czyli kupiłam jakiś szajs po prostu. Dzisiaj idę po nowe. Myślę o czymś takim jak małym dzieciakom się zapina w wózkach cvzyli klasyczne szelki, takie chomontko. Mam nadzieję, że takowe reż są. A Lusia cała i zdrowa, tylko ciągle pod drzwiami siedzi albo na oknie i miauka. To jest zbyt niebezpieczne żeby ją bez smyczki puszczać, bo wiecie jak to z kotem - myk w zarośla i tyle go widać.
  6. Duże psy - ??? To żebyś widziała jak ona sobie Barriego wytresowała w domu. Chodzi koło niej jak najlepszy kamerdyner ze spuszczoną głową i miejsca ustępuje na każdym kroku bojąc się o swój nosek.
  7. Oj dzięki, wyczuwam w Twoim poście rozgrzeszenie dla mnie, że Lusia była na łonie przyrody. Uwierzcie mi - przy mnie się Lusi nic złego nie stanie. [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/7862/lusia1tf9.jpg[/IMG] [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/486/lusia2yc9.jpg[/IMG]
  8. Zapewne mnie tu i teraz wszyscy okrzyczycie - tak wiem , podpisałam umowę adopcyjną, że kotka będzie cały czas w domu. Wiem o tym i jestem świadoma tego co podpisałam ale nie mam sumienia jej ciągle więzić, bo Lusia cały czas płacze za tym żeby wyjść. W zimie nie płakała ale teraz jest to już nie do zniesienia, nie mam sumienia żeby spać z tymi jej płakaniami i jęczeniami. Kupiłam jej nawet smyczkę i szelki (kupowałam to jako szelki) ale okazało się, że po ok. 40 sekundach Lusia się z tego wyswobodziła - nie znam się na szelkach kocich ale to co kupiłam t było jakieś zwykłe g.... - a tak zachwalali:mad:. Lusia wyswobodziła się jeszcze w domu po jakichś 40 sekundach. Dlatego przyznaję się wszem i wobec, że puściłam Luśkę na ogród - choć na chwilę - ale pod stałą moją kontrolą. Nie muszę chyba dodawać, że psy były absolutnie odizolowane od miejsca spaceru kota i w ogóle to były podjęte wszystkie środki ostrożności żeby panna Lusia mogła doświadczyć rozkoszy obcowania z przyrodą. Tak się cieszyła, tak obwąchiwała wszystko, taka była ostrożna na wszelkie odgłosy z zewnątrz. [IMG]http://img166.imageshack.us/img166/8323/lusiacf9.jpg[/IMG] Jakie te szelki dla niej mam kupić - poradźcie coś, bo ja nie mam doświadczenia w tym względzie.
  9. To jest kora - całe DWA KAMAZY !!! Moja poprzednia kora po dziewięciu latach prawie całkiem się rozłożyła i poprzerastała trawą i chwastami. Czas to odnowić, podsypać drzewka, bylinki i takie tam inne. Mam bardzo dużo terenu wysypanego korą ale teraz wygląda to fatalnie. Nic to - zakasać rękawy i upiększać ogród. Barriego zaprzęgnę do taczek i tak będziemy sobie razem tyrać na słoneczku i popijając maślaneczkę. Poniżej: znalazłam jeszcze jedną dziczkę żarnowca [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/5269/zarnowiecnj6.jpg[/IMG] [SIZE=1]Akucha - rzeczywiście jesteś cierpliwa. A pamiętasz chociaż na jaki kolor zakwitnie ?[/SIZE]
  10. Oj Daniś, Daniś - doczekałeś się. Mysia - zapewne taki domek Ci się dla niego marzył. Śliczny ten Daniś :loveu:.
  11. Tutaj Barry przemyka wśród daglezji puszczających świeże gałązki: [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/4315/barryqv7.jpg[/IMG] Poniżej Barry przy pięknych kwiatach mało znanej kokoryczki: [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/8199/kokoryje2.jpg[/IMG] A tutaj : dzisiaj toto do mnie przyjechało. Całe lato mam zapewniony front robót :cool3:, która chętna do pomocy ? [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/9215/kora1fy1.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/1540/kora2yq2.jpg[/IMG]
  12. Ładuję baterie i jeszcze coś cyknę przed zachodem. Cyknę coś takiego, że odechciałoby się Wam mieć taki ogród ;). Akucha żarnowiec ten żółty u nas rośnie stadami przy lasach i drogach. Pięknie to teraz wygląda, bo ma okres kwitnienia. To moje "mistrzostwo świata" gdzieś za tydzień Ci pokażę, ma kolor fioletowo-czerwono-bordowy. To bez ma nasiona ? :crazyeye:
  13. Jakby co to moja propozycja aktualna.
  14. A co z Kudłaczką ??
  15. Dziewczyny - jakby Lublin nie wypalił, to ja mogę ją dowieźć do Szczecina od siebie czyli z Gorzowa Wlkp. (na własny koszt). Pozostawałaby tylko kwestia Wrocław - Gorzów. Sunia prześliczna, mam takie dwie, tylko nigdy nie rodziły i już im to nie grozi. Trzymam kciuki.
  16. Rośnie rzeczywiście wolno ale teraz nawet mój wygląda niepozornie, bo listki dopiero co puściły i są jeszcze malutkie. Moje psy właściwie żadnej szkody nie wyczyniają na ogrodzie, bo już nie są szczenięco głupie. Ale lata temu jak były bardzo młode to była zgroza. Zeżarły mi chyba ze trzy wejmutki, notorycznie łamały rododendrony, i takie tam inne. Teraz wszystko trochę podrosło i mam spokój. A tu prozaiczny bez (no i żeby nie było - kawałek psa też jest): [IMG]http://img128.imageshack.us/img128/1608/obraz009lk5.jpg[/IMG] Z lewej buczek czerwony, a na samym dole budleja dawida (dopiero ruszyła, urośnie tego lata do jakichś 2,5 m i zakwitnie na ciemny fiolet, bardzo przyciąga motyle).
  17. Tak dokładnie wyglądają jego listki z bliska. Drzewko dość wolno rośnie, u mnie jest ok. 8 lat.
  18. Jest to miłorząb dwuklapowy czyli gingko biloba lub po prostu dwuklapiec (to moja nazwa), a pochodzi z Japonii. Akucha, te żarnowce rosną u nas w stanie wolnym na różnych wertepach. Ale ja mam jeszcze trzy inne, szlechetne odmiany. Jeszcze z tydzień a zakwitną. Jak one kwitną to ja mówię na to kwitnienie - mistrzostwo świata, bo inaczej tego nie można nazwać. To jest doprawdy coś niepojętego. Zdejmę i wstawię jak zakwitną. A klatka meteo to sprawka mojego syna, który od najmłodszych lat miał fisia na punkcie wszystkiego co z pogodą się wiąże. Teraz się zajmuje tym zawodowo, a klatka to pozostałość po dziecięco-młodzieńczym fisiu.
  19. No to jedziemy z egzemplarzami ogrodowymi. Barry musiał pozować ale nie za bardzo mu się podobało. To jest dąb żółty (lub jak kto woli złoty). Z lewej wiąz (z tych krzaczastych) : [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/6712/obraz008wb3.jpg[/IMG] Poniżej żarnowiec, chyba jakaś dziczka się przyplątała, bo nie pamiętam żebym toto tu sprowadzała. Ale dziczki też są piękne : [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/2969/obraz007vh1.jpg[/IMG] A to drzewko to zagadka. Dla ułatwienia: podobno bardzo lecznicze i od siebie dodam, że bardzo skośnookie ;)[IMG]http://img410.imageshack.us/img410/7223/obraz006yh8.jpg[/IMG]
  20. Akucha - budkę na wysokościach ujęłam specjalnie (he, he) wiedząc, że na pewno wypatrzysz. To jest klatka meteorologiczna - najprawdziwsza i z oprzyrządowaniem. Tomcug - to się tak tylko widzi, że wielki. Nie jest taki wielki jakby się wydawać mogło. Robię takie zdjęcia żeby go wyolbrzymić. Trochę go przemycam, już mogę, bo trawa skoszona gdzieniegdzie. Ja w tym ogrodzie robię za wszystko, za chłopa, za estetyczne oko, za podlewacza, "pielacza", itd.
  21. Barry podziwia zieleń: [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/7384/obraz004ih7.jpg[/IMG] I chowa się w cieniu: [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/9418/obraz005fm1.jpg[/IMG]
  22. Książę nareszcie w domu, byle gdzie, nawet w największym bałaganie - aby w końcu się położyć i mieć wszystko gdzieś (zwłaszcza kosiarkę). [IMG]http://img366.imageshack.us/img366/6154/obraz012yf4.jpg[/IMG] A szczeniakowaty to on tylko przy mnie. A przy innych to jest groźna bestyja. [SIZE=1]Akucha - zdejmij te Twoje rododendroniki i zamieść na wątku Puniulca, bom bardzo ciekawa ich.[/SIZE]
  23. A ja mam dla Was niespodziankę. Oto Pitty z Bandim - zdjęcia przed chwilą dostałam i wstawiam je. Piękni oboje : Czyż nie są kochani ?? Życzę Wam obojgu jeszcze wielu takich pięknych chwil.
  24. No chodż już do domu: [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/7585/obraz010vl3.jpg[/IMG] Do domu, do domu !!!!!! : [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/6902/obraz009fc2.jpg[/IMG]
  25. O rany - Akucha zwidziała niezapominajki - hurra - niezapominajki górą !!! :lol: A teraz azalie "zapoczynające" kwitnąć: [IMG]http://img379.imageshack.us/img379/1120/obraz003ai7.jpg[/IMG] Jak zwykle "oko" wypatrzy kij od szczotki - ale co tam - kij nie kij ale azalie zaczynają koncert.
×
×
  • Create New...