Jump to content
Dogomania

Akirka86

Members
  • Posts

    344
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Akirka86

  1. Jest taki krem recepturowy, który świetnie działa na takie rzeczy. Tam jest wit. D3+A, erytromycyna i coś jeszcze. W pracy mam dokładny skład, leczyłam tym kiedyś psu końcówki uszu, które jeden wet zakwalifikował do amputacji, bo twierdził, że to martwica. Podeśle Ci w poniedziałek na privie. Na weterynaryjnej recepcie kosztuje niestety prawie 60 zł, ale jeśli masz możliwość zagadać z jakimś lekarzem to na ludzkiej recepcie koszt jest około 8 zł (przynajmniej ja tyle zapłaciłam). Piszesz, że możesz być tylko dwa razy w tygodniu, a ktoś będzie w stanie zmieniać opatrunki w pozostałedni? Żadne leczenie nie będzie działało jeśli będzie stosowane tak rzadko...
  2. Zwłaszcza, jeśli chodzi o kota, który żyje w mieszkaniu bez kontaktu z innymi zwierzętami poza moim psem. Kota zaszczepiłam z jednego względu, uważam, że tak jak pies tsk i kot powinien być szczepiony. Chodziło mi o yo, żeniebardzo rozumiem jak zdrowy zaszczepiony pies może zarazić wściekluzną kota?
  3. Jeśli chodzi o relacje kot-pies to dodam jeszcze jedną rzecz. Będziesz miał zestawienie starszego, statecznego kota z narwanym szczylem, który będzie go zaczepiał do zabawy przy każdej możliwej okazji. Jednym z warunków porozumienia między nimi jest zapewnienie kotu miejsc, gdzie będzie mógł bez obaw się zdrzemnąć i odpocząć. To może być szczyt szafy, parapet, wysoki drapak, a nawet jedno pomieszczenie do którego piesek nie będzie miał wstępu. Dobrze, żeby tych miejsc było po kilka w każdym pokoju (o to naprawdę nie trudno, bo na początku wystarczy nawet oparcie kanapy). Jeśli chodzi o choroby - do przedmówców dopowiem jeszcze, że sprawy bakteryjne bywają zaraźliwe. Mi weterynarz doradził ze względu na psa, żeby kota również zaszczepić na wściekliznę, choć nadal nie bardzo rozumiem dlaczego... Co do hodowli, z tym bardzo ciężko. Proponuję poczytać wątki na forum, dowiesz się na co zwrócić uwagę wybierając hodowlę, a jak już wybierzesz, zawsze jeszcze możesz się rozpytać w internecie, może znajdzie się ktoś, kto już ma stamtąd psiaka i się podzieli swoją opinią.
  4. Ja tez mam schroniskową sunię. Nie powiem, że pies ideał, ale od początu w domu zachowywała czystość, nic nigdy nie zniszczyła, nie szczeka jak jest sama. Jedyną jej wadą była agresja jają zaczęła przejawiać wobec innych psów, ale to była moja wina a nie jakaś poschroniskowa trauma. I tak jak przeze mnie się zaczęła tak przeze mnie się skończyła. Jedyne co jej mogę zarzucić tofakt, że kradnie jedzenie, pozostawiona na talerzu kanapka zniknie,jeśli pies zostanie sam w pokoju, dziecku z ręki też ukradnie jak się jej nie pilnuje. Lubi gonić zwierzynę, ale to wina myśliwskich genów. Ma alergię, jest na diecie i lekach. Wzięłam ją gdy była już dorosła. Z drugiej strony, dwa psy rodziców są rasowe (właściwie jeden, bo drugi jak się okazało z pseudo), jeden ma dysplazję i ledwo chodxi, drugi po championach ma padaczkę, alergię pokaemową i na pchły, w dodatku atopik. Ze schroniska nie zawsze znaczy z problemem, a z hodowli nie zawsze znaczy zdrowy i zrównoważony. Dt to fajna sprawa, wiadomi jaki mniejwięcej charakter, czego się spodziewać.
  5. Jeśli mowa o dochodzącej obserwacji (czyli wizyty u weta w 0, 5, 10 i 15 dniu) to w zależności od cennika weta, z reguły jak za wizytę czyli 30 zł i w górę za pojedyncze badanie. Najlepiej zadzwoń tam gdzie będzie wykonywana obswrwacja, bo to zależy od weta. No i jeśli pies ma nieaktualne szczepienie to w dniu 15 jest obowiązekk zaszczepienia psa (zgodnie z cennikiem weta)
  6. To zależy czy w książeczce jest wpisana data czipowania i czy weterynarz wystawiający paszport jest w stanie zweryfikować czy dane zwierzę było zidentyfikowane w chwili szczepienia. Znam sytuację gdzie wet powiedział, że przepisuje szczepienie jeśli było u niego, bo skąd ma wiedzieć czy wet który szczepił psa w ogóle ma czytnik. Jeśli nie było u niego, wydawał paszport i odsyłał po wpis do tego kto szczepił a jak się właścicielowi nie chciało, to szczepił ponownie na miejscu.
  7. Odświeżę trochę temat. Czy ktoś spotkał się może i stosował preparat Petal Cleanse z bio-life? Chcę zasięgnąć opinii, bo myślę o kupnie.
  8. Ja mieszkam na osiedlu. Notorycznie na porannym spacerze spotykam panią, która swojego psiaka prowadza bez smyczy. Psina jest z rodzaju tych wkurzających, co szczekają z odległości 20 metrów, przystępują do ataku, następnie zatrzymują się 3-4 metry od drugiego psa i lezą za nim ujadając w tej odległości. Pies nie patrzy na jadące auta, po prostu biegnie, bywa że po skosie przez skrzyżowanie. Niby osiedle, ale to "arteria" osiedlowa do głównej deogi więc ruch wbrew pozorom spory. Dziś nie wutrzymałam i zwróciłam pani uwagę, że takiego psa to się nasmyczy prowadzi. A pani nato, że on nie gryzie, tylko straszy i przecież nie podbiegnie. I to nic, że pies w tym czasie stoi na środku wcześniej wspomnianej ulicy i drze się na moją. Powiedziałam pani, że pies pod samochód w końcu wpadnie i zginie bez tej smyczy. I co usłyszałam? Pies głupi nie jest i patrzy czy coś jedzie... No i bądź tu człowieku normalnym...
  9. To nie jest popęd seksualny. "Mały" próbuje przejąć kontrolę, a pozorowana kopulacja tozachowanie dominacyjne. Kastracja niczego raczej nie zmieni (oczywiście nie znaczy to, że nie ma swoich zalet), z psem trzeba trenować posłuszeństwo, najlepiej pod okiem dobrego trenera, żeby Wami dobrze pokierował. Pies po prostu dojrzewa i sprawdza co może i kto mu się postawi, a kto ulegnie. Oczywiście hormony mają w tym swój udział, ale nie jest to chęć "wyżycia się" i potrzeb prokreacyjnych. Osobiście jestem zwolenniczką kastracji, pozwala uniknąć niektórych problemów zdrowotnych i uganiania się za suczkami, ale skakanie na wszystkich to problem do wypracowania a nie wycięcia.
  10. Weci sprawdzali choroby odkleszczowe?
  11. Galastop trzeba dawać koniecznie z posiłkiem. Podanie na pusty żołądek to proszenie się o kłopoty. Jest fajny preparat - prolactino. Nie niszczy żołądka - głownie na ziołach. Na sutki możesz okłady z kory dębu zrobić - ma łagodzące działanie, nie będzie jej tak męczyło dopóki się nie zasuszą. Zdrówka dla małej.
  12. Dcz, jaką mieszankę ziół stosujesz? Mój kot fatalnie znosi odrobaczenia, a to sierota ze sztucznego odchowu, więc z odpornością gorzej. Szukam dla niego alternatywy w razie potrzeby, bo po tabletkach mam do szorowania całą kuwetę razem ze ścianami...
  13. Chłopak nadal jest formalnym właścicielem psa i wciąż odpowiada za dopełnienie Waszej umowy. Jeśli nie podpisał umowy to nie zbył praw i obowiązków odnośnie psa. To jego problem, żeby dopilnować zobowiązania do sterylizacji. Dopóki nie podpisze umowy z dziewczyną, pies może sobie przebywać u dziewczyny, ale ona nie jest właścicielem psa i nie może podejmować decyzji o psie.
  14. Furie, jeśli chodzi o procedury adopcyjne, zgodzę się z Tobą pod kilkoma warunkami. Myślę, że najpierw trzeba wprowadzić obowiązek znakowania i rejestracji psów, ze sprawnie działającym aparatem wykonawczym (nie jak teraz). Mobilizacja do sterylizacji zwierząt (dajmy na to zwolnienie z opłaty za psa + intensywna kampania społeczna + opodatkowanie mnożenia czy to rasowych czy nierasowych psów). Obowiązek udokumentowanego pochodzenia zwierzęcia. To doprowadziłoby do stopniowego (zapewne bardzo powoli ale mimo wszystko) zredukowania liczby psów, co za tym idzie także w schroniskach. Podejrzewam, że wprowadzenie tego wywołałoby oburzenie itd. Dopiero w połączeniu z tym można wprowadzić procedury adopcyjne, inaczej schroniska utoną w napływie psów. Jestem przekonana, że wielu ludzi, nawet gdyby zaproponować im darmowy krótki kurs, choćby jeden weekend, jak opiekować się psem, zrezygnowaliby z adopcji. Z jednej strony w odniesieniu do pewnego procenta adoptujących może to i lepiej, z drugiej, wiele psów, które nie są trudne, straciłoby szansę na normalne życie. Jak dla mnie, rozsądnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie bloku zajęć o psach w szkole, ale to daleko wybiegające marzenie ;)
  15. Odnośnie opodatkowania może niegłupim pomysłem byłaby standaryzacja podatku za psa (który dla mnie jest kompletną bzdurą, ale to już inna bajka). U moich rodziców psy z terenu miejskiego to 15 zł. U mnie 69 zł. Czy faktycznie w moim mieście koszty jakie ponosi urząd w związku z obecnością mojego psa są ponad 4 razy większe niż u moich rodziców? Tym bardziej, że jedyne co widzę to kilka słupków z woreczkami (woreczków i tak nigdy na tych słupkach nie ma). Osobnych pojemników na odchody nie ma (poza jednym osiedlem, ale to zasługa spółdzielni). Zastanawiająca jest dla mnie zasadność takiego podatku. Już bardziej zrozumiałe byłoby dla mnie obowiązkowe OC na psa jak w przypadku samochodów. Ale w oczach autorów nowelizacji ważniejsze jest ustalanie kto może decydować czy pies jest rasowy i lista ras groźnych, która i tak jest przepisem martwym.
  16. Każdy powie, że to jak on karmi, to najlepsze rozwiązanie. Najpierw odpowiedz sobie na pytanie czy przy dzieciach i innych obowiązkach znajdziesz czas na przygotowywanie posiłków dla psa. Musisz pamiętać, że nie wystarczy dać psu resztę z obiadu, pies powinien mieć osobno przygotowany zbilansowany posiłek. Aby takie żywienie było odpowiednie musisz się do niego przygotować, zdobyć odpowiednią wiedzę, aby psa karmić zdrowo. Zaletą takiego jedzenia jest to, że dieta jest urozmaicona i pies się miską nie nudzi, ale nie jest to niestety proste i wymaga czasu i wiedzy. Sucha karma jest dla tych co nie mają czasu. Są karmy różnej jakości, a co za tym idzie także w różnej cenie. Purina dog chow jest raczej z niższej półki ale jest na pewno lepsza niż popularne marki z reklam. Brit składowo jest nieco lepszy choć nie ukrywam, że mnie osobiście w zbliżonej cenie bardziej odpowiadałby fitmin. Dobre karmy to takie, w których jest dużo mięsa a mało zbóż (najlepiej wcale). Polecane marki to acana, orijen, purizon, taste of the wild, wiele innych, jestem pewna, że niżej pojawi się mnóstwo nazw. Prawda jest taka, że gdybym miała czas, karmiłabym zwierzyniec systemem BARF, ale niestety tego czasu nie mam. Jeśli zdecydujesz się na karmę gotową, zastanów się ile jesteś w stanie przeznaczyć na karmę dla psa, a następnie zaopatrz się w próbki karm, zobacz co psu smakuje. Jeśli psu coś podpasuje, to karm przez miesiąc, zobaczysz jak sie pies czuje, jak trawi, jak sierść wygląda i skóra. Potem w ten sam sposób możesz wypróbować inną karmę. Każdemu psu służy inna karma i nie przekonasz się czy karma jest dobra jeśli jej nie wypróbujesz. Choć składowo purina wypada gorzej niż brit.
  17. No to na co czekasz? Zgódź się na kroplówkę, niech przepłucze jej organizm, nawet jeśli nie odniesie to skutku leczniczego to psina na pewno lepiej się poczuje, a to ogromna różnica dla Ciebie, a przede wszystkim dla psa. Niestety Twój pies jest w takim wieku, że wszystko jest możliwe, wątroba nie jest najlepsza, ale to nie znaczy, że nie da się jej choć trochę pomóc. Po kroplówce poczuje się nieco lepiej i może dzięki temu zje. Trzeba jej wprowadzić leki na nerki na wątrobę, gryf słusznie zauważył, że antybiotyk też by się przydał. O usypianiu pomyśl jeśli pełne leczenie nie przyniesie poprawy choćby komfortu.
  18. Z tym dawkowaniem na opakowaniu byłabym ostrożna. Większość szczeniaków ma metabolizm na takim poziomie (w końcu rosną w oczach), że mogą jeść do woli i się nie roztyją. Wymierzanie porcji może się skończyć niedowagą, bo człowiek zapominą, że szczyl urósł pół kilo w ciągu paru dni (oczywiście trochę teraz przesadzam). Jeśli maluch nie jest pazernym łakomczuchem to najlepiej dawać mu ile chce zjeść i to często. A jeśli zobaczysz, że się robi z niego pulpet, to wtedy zacznij pilnować dawek. Zaznaczam, że to rozwiązanie nadaje się dla psów o normalnym apetycie. Bywają szczeniaki żarłoczne, u których może się to skończyć przejadaniem i wymiotami, biegunką itd. W przypadku takiego egzemplarza trzeba myśleć za niego, ale należy odpowiednio często psa ważyć i dostosowywać dawkę jedzenia do aktualnej wielkości.
  19. Jeśli wet stwierdził, że jest dobrze (a badał tylko pieska czy zbadał też mocz, bo z zewnątrz potrafi wszystko wydawać się ok a się okazuje, że mocz zapalny), to może emocje? Szczeniaki często popuszczają podekscytowane, zestresowane, przestraszone, właściwie każde emocje potrafią być okraszone kilkoma kroplami moczu.
  20. Jakie leki poza sterydem i witaminą B1 Twój pies jeszcze dostał? Mocznik niejest jeszcze taki tragiczny, morfologia całkiem niezła. Czy Twój pies dostał kroplówkę? Jakieś leki na nerki? Co zostało zrobione przez te pięć dni?
  21. Owczarki w ogóle mają biedny żywot. Wielu ludzi uważa, że psy dzielą się na te co się bawią (labradory i spółka) i te poważne (onki i spółka). Onek nie jest od tego żeby biegać za piłeczką, jakby pani chciała piłeczkę pieskowi rzucać, to by labka sobie wzięła. Onek powinien dumnie kroczyć przy nodze i z góry patrzeć na inne psy. A zabawa z innymi psami to dlatego, że pani gdzieś w internecie przeczytała, że psa trzeba socjalizować, bo inaczej zrobi się agresywny. Pani nie wie, że to nie wszystko co trzeba zrobić, żeby pies nie był agresywny, ale zauważyła, że jak onek pogania za innym psem to nie obgryza w domu butów, więc jest zadowolona, bo metoda się sprawdza. Niestety przyjdzie dzień, gdy onek nie trafi na psiaka takie jak Twój i psiak nie będzie uciekał przed terrorystą, tylko wyszczerzy mu zęby i wtedy poleje się krew. Onek wyląduje w kagańcu, a w końcu stanie się taki jak opisywałeś kiedyś - toczącą pianę kulą gniewu wiszącą na kolczatce. A pani będzie się na wszystkich darła, że po co podchodzą skoro widzą, że ona idzie z psem. A wszyscy na około stwierdzą, że to w końcu onek i czego się po nim spodziewać... I tak jak piszesz, Spike, wystarczyłoby psa czymś zająć, zmęczyć, zamiast czekać na ofiarę (w sensie spacerującego psa), za którą pies się pougania do pierwszej zadyszki...
  22. Jeśli chodzi o szybkość nauki przedstawioną w ilości potrzebnych powtórzeń to jest to śmieszne. Bardziej sprawdza chęć współpracy niż inteliencję. Mój pies potrzebował klikera, żeby nauczyć się siadać, na pomysł otwierania drzwi wpadła sama, podobnie z szafką ze śmieciami. Wiele psów nie daje się niczego nauczyć, bo nie mają dostatecznej motywacji, żeby komendę wykonać. I jeszcze ciekawa jestem ile psów poszczególnej rasy było testowanych, w jakim wieku, czy były wcześniej szkolone, czy testowała je ta sama osoba, czy system nagradzania był w każdym przypadku taki sam czy dobierany indywidualnie do psa żeby zmaksymalizować motywację? Sporządzenie takiego rankingu to bardzo skomplikowane zadanie tym bardziej, że już padło pytanie czym właściwie jest inteligencja psa?
  23. Szczenior słodziak. Na układaniu psów się nie znam, więc tu się nie wtrącam, ale siusianie gdzie popadnie, na rękach a nawet pod siebie, po cztery razy w ciągu dziesięciu minut aż prosi się o wyprawę do weta, żeby zerknął na siusiaka (chyba dobrze zrozumiałam, że Akido to chłopiec?) czy tam przypadkiem gdzieś się zapalenie nie zrobiło cewki albo pęcherza. U szczyla 6 tygodni nie ma co się spodziewać perfekcyjnej czystości, ale to co opisujesz bardziej podchodzi pod problem ze zdrowiem niż zachowaniem.
  24. Jak dla mnie to psa trzeba porządnie odrobaczyć, przydałoby się badanie kału, nie zawsze odrobaczenie przynosi rezultat. Jeśli są to objawy niedożywienia to psu przydałyby się witaminy najlepiej w zastrzykach, mikro/makroelementy w suplementacji. Kontrola poziomu wapnia i magnezu. Dieta lecznicza na wątrobę tego nie załatwi
  25. Poszłabym do weta. To pewnie wina zmiany diety ale badanie kału psiakowi nie zaszkodzi. Zapytaj weta czy ma preparat diadog'n'cat. Świenie działa na takie problemy. Z acaną byłabym chwilowo ostrożna. To świetna karma, ale podana na tak podrażnione jelita może zaostrzyć problem. Ograniczyłabym dietę do ryżu (ale taki z kleikiem nie ten w woreczkach) z mięskiem i marchewką. Karmę suchą wprowadziłabym po ustabilizowaniu jelit.
×
×
  • Create New...