Jump to content
Dogomania

Akirka86

Members
  • Posts

    344
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Akirka86

  1. Piszesz o tym, że psy szczekają na zwierzęta w telewizji. A jak sytuacja na dworze? Może po prostu rozpoznają nietolerowane kształty z podwórka i reagują jak na intruza? W takiej sytuacji praca tylko w domu nic nie wniesie, bo z problemem trzeba będzie walczyć na obu frontach.
  2. Z zaświadczeniem jest tak, że obowiązku posiadania przy sobie nie ma. Co nie zmienia faktu, że straż ma prawo zaczepić na ulicy czy pies jest szczepiony (u mnie tak robią) i trzeba mieć jakiś dowód na to, że obowiązku dopełniliśmy. Więc obowiązku nie ma, ale inne przepisy na nas to wymuszają. U mnie rozwiązali to tak, że mandat się przyjmuje, a w ciągu tygodnia można mandat anulować za okazaniem zaświadczenia (z datami obejmującymi dzień wystawienia mandatu) i po uiszczeniu opłaty administracyjnej w wysokości 10zł.
  3. Myślę, że można na to też spojrzeć z innej perspektywy. Nie chodzi o to żeby psa przycisnąć na sześć godzin i nauczyć podstaw w jeden dzień. Ale jeśli inne psy uczą się szybciej od naszego, a nasz pies nie jest psem problematycznym, z którym praca idzie wolniej, to może po prostu nasza metoda jest mniej zrozumiała dla psa i może warto poszukać innej, żeby psu było łatwiej?
  4. Jeśli będą chcieli Wam odmówić to zapytajcie jaki metraż psy mają w schronisku. Bo nie wierze że mają więcej miejsca w boksie.
  5. Może faktycznie boi się użyć preparatu, z którego nie korzysta? Ciężko mi stwierdzić. Poczekam do kontrolnych badań, jeśli będzie nadal poniżej to wtedy zrezygnuję z catosalu.
  6. Wykonałyśmy kontrolne badanie krwi. Nerki ładnie w normach (mocznik 44,1, kreatynina 1,02) jedynie amylaza minimalnie poniżej normy, ale wetka twierdzi, że to już tak będzie, że amylaza będzie się wachać wokół dolnej granicy normy. Morfologia poza płytkami (steryd) wzorowa. W połowie października kontrola witaminy B12 i TLI, myślę że przy okazji sprawdzę nerki i enzymy trzustkowe. Wetka kazała pozostać przy catosalu, bo w milgamme obecny jest alkohol benzylowy (chyba nic nie przekręciłam) i on ma właściwości toksyczne. Wygląda na to, że mamy wszystko pod kontrolą. Dziękuję Wam serdecznie za pomoc :)
  7. Podpisuję się pod Nienorem. Tego palca nie da się uratować. Im dłużej będziecie czekać, tym wyżej będzie trzeba ciąć. Nie wspominając o cierpieniu psa.
  8. Po koszeniu trawa jest ostra (tym bardziej po tegorocznych suszach). Jeśli psa wysypało po koszeniu to nawet nie musi być alergiczna reakcja tylko zwykłe mechaniczne podrażnienie delikatnej skórki na brzuchu. Choć moment wysypania bardzo podejrzanie zbiegł się z koszeniem trawy.
  9. Nie zdjęcie tylko filmik od momentu jak piesek kupkę robi aż do momentu gdy pan się znacznie oddala, żeby było jasne, że pan tej kupki nie posprzątał.
  10. U moich rodziców też jest suczka lękliwa, wysterylizowana w wieku około roku (dokładnie nie pamiętam bo sunia ma już ponad 10 lat). Jaka lękliwa była, taka została. Sporo udało nam się wypracować i pies generalnie jest śmielszy i pewniejszy siebie, ale to zasłiga pracy a nie zabiegu. Pies nigdy nie był agresywny lękowo, raczej uciekający i tak zostało. Jeśli chodzi o samca, to był od początku potulnym cielakiem i taki po kastracji pozostał. Zmienił się natomiast stosunek innych psów do niego. Nagle wszystkie zaczęły na niego włazić.
  11. U mojej najskuteczniejszym sposobem to wetknąć w kawałeczek masła. Łyka, nawet nie gryzie i jeszcze się oblizuje. Jeśli nie ma przeciwskazań to schować w smacznym kąsku.
  12. Czy Scooby się drapie? Jeśli nie ma świądu, to raczej do wykluczenia alergia i pasożyty (jeśli o skórne tylko chodzi). W przypadku zaburzeń tarczycy warto przyjrzeć się całemu organizmowi, zrobić przeglądowe badanie krwi, bo tarczyca czasem bywa odzwierciedleniem innych schorzeń w organizmie, zwłaszcza jeśli chodzi o wątrobę. Koszt badania ogólnego nie jest duży, warto też rzucić okiem na poziom elektrolitów. No i tak jak piszą dziewczyny, laboratorium weterynaryjne, nie ludzkie.
  13. Ja swojej myję co drugi dzień zęby psią pastą. Używam nasadki na palec do mycia zębów małym dzieciom. Szczoteczka nie przeszła, a to pies toleruje bez problemu. Dawniej dostawała wołową tchawicę suszoną i to było najlepsze rozwiązanie, no ale potem wyszły kwestie alergiczne i się skończyło. Jeśli testy z koniną wyjdą dobrze to wrócimy do tchawic, tyle że końskich.
  14. Jeśli faktycznie problem jest wyłącznie behawioralny to obroża nie jest rizwiązaniem. Ułatwi pracę, ale Twoim zadaniem jest ustalić jakie podłoże ma problem i nad tym popracować. Nie ograniczaj się wyłącznie do feromonów.
  15. Skonsultujcie z wetem czy w jego stanie można zastosować kadtrację chemiczną - to podskórny implant, nie wymaga znieczulenia, ale niech lekarz stwierdzi czy nie ma przeciwskazań. Może byłoby to jakieś rozwiązanie?
  16. Jeśli pies jedt faktycznie alergikiem, to dość często sprawdzają się karmy rybne. Jak wyżej już pisano, wystrzegaj się zbóż, ostatnio coraz częściej uczula gluten. I dwa pytanie. Zastrzyki pomogły, ale czy to był wyłącznie antybiotyk czy antybiotyk w połączeniu ze sterydem? I drugie pytanie - czy pies w trakcie pierwszego epizodu drapania brzydko pachniał (coś jak ropa lub psująca się ryba, albo po prostu brzydki, intensywny zapach)? I jeśli tak, to czy ten zapach wrócił?
  17. Spike. Czysto merytorycznie odpowiem na rzucone w eter przez Ciebie pytanie, na które nikt nie odpowiedział - dlaczego przywiązanie linki do pasa nie jedt najlepszym pomysłem. Trzymając smycz w rękach od kręgosłupa dzieli ją kilka stawów: nadgarstek, łokieć, bark, a także same połączenia stawowe w kręgosłupie i umocowanie łopatki do ciała. Dzięki temu kręgosłup jest silnie amortyzowany poprzez pracę mięśni operujących wyżej wymienionymi stawami. Opasając się linką pozbawamy kręgosłup tej amortyzacji narażając go jednocześnie na uraz spowodowany nagłym, bardzo silnym szarpnięciem (pies jest duży). Może porównanie będzie nad wyraz, ale linę do skoków na bandżi (polska pisownia bo nie pamiętam właściwej) montuje się na nogach nie tylko dlatego, żeby delikwent zadyndał sobie głową w dół. Nadmienię, choć to porównanie będzie zdecydowanie przesadzone, że dawniej wprawny kat wieszając człowieka śmierć powodował nie uduszeniem ale przerwaniem rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym poprzez dobór odpowiedniej długości liny i wielkości pętli (i pewnie jeszcze kilku innych czynników - specem w tej dziedzinie nie jestem ;)) Nie mówię, że pies właścicielce złamie kręgosłup, ale wielokrotne szarpnięcia w końcu odbiją się na stanie kręgosłupa. Natomiast taka linka w odludnym miejscu, gdzie nie ma ryzyka wyskoku to fajny pomysł. Jednak w zaludnionej okolicy bezpieczniejsza chyba jednak byłaby krótka smycz. A tak na OT zawsze myślałam, że ta lina do łapania krów i koni to uwiązana jest do siodła, nie do cowboya?
  18. Z doświadczenia Ci napiszę, że jeśli transporter ma być umieszczony w nogach przy tylnym siedzeniu, to pojedź po niego autem i koniecznie przymierz czy się tam zmieści. Wiozłam kiedyś mojego kota, tż zapakował auto po brzegi, ja zeszłam na koniec ze zwierzyńcem i problem, bo się klatka nie zmieściła a auto upakowane jak tetris. Pół godziny opóźnienia wyjazdu zanim udało się auto przepakować tak, żeby kot miał bezpieczną miejscówkę. Teraz mam mniejszy transporter i mieści się bez mrugnięcia okiem ;)
  19. Dotarły pozostałe wyniki. TLI 4,5 (norma 5-35). Z tego co mówiła wet wynik świadczący o ZNT jest dopiero poniżej 2,5, a wskazujący na przewlekłe zapalenie powyżej 50 (co wcale nie musi znaczyć, że to zapalenie, to potwierdza dopiero badanie immunoreaktywności lipazy o ile niczego nie przekręciam). Powiedziała, że wynik pomiędzy 2,5 a 5 przyjmuje się jako wątpliwy i należy badanie powtórzyć po 2 miesiącach. Jeśli wynik znów będzie w zakresie wątpliwym przyjmuje się, że niewydolność jest częściowa. Witamina B12 171,7 (norma 224-860). Pies dostał dzisiaj pierwszy zastrzyk - catosal 4ml. Wet najpierw wstrzyknęła pod skórę 10ml soli fizjologicznej i nie wyjmując igły zmieniła strzykawkę i wstrzyknęła witaminę. Według niej taki zastrzyk dużo mniej boli i faktycznie pies nie przejął się zastrzykiem zbyt mocno, a to histeryk. Kolejny zastrzyk za tydzień, seria ma się składać z 5 zastrzyków i po tygodniu od ostatniego ponowne badanie. Jak będzie w normie to po kolejnych dwóch miesiącach znowu badanie i jeśli będzie poniżej normy to w zależności od wyniku 3 do 5 zastrzyków co tydzień i potem co miesiąc pojedynczy zastrzyk przez pół roku i znowu przerwa dwa miesiące, żeby zrobić badanie. Wet przypuszcza, że zastrzyki raz na miesiąc do trzech miesięcy zostaną na całe życie, ale od przypuszczeń woli wyniki badań. Jeszcze jedno pytanie. Wet dała mi bioprotect (probiotyk w kapsułkach), bo w problemach z trzustką łatwo o rozwój nieprawidłowej flory bakteryjnej. Mam stosować przez miesiąc, a potem co jakiś czas przeprowadzać dwutygodniowe kuracje. POwiem szczerze, że moja kuchnia zaczyna przypominać laboratorium i przestaje mi się to podobać. Mam też ograniczyć ostropest i podawać go 2 razy w tygodniu w celach profilaktycznych.
  20. Nie może. W kwarantannie chodzi o unikanie możliwości spotkania chorego psa. Ze zdrowym psem może nawet się przetarzać po trawie.
  21. No tak właśnie myślałam.
  22. No właśnie morfologia miała być z rozmazem. Bedę w poniedziałek rozmawiać z wetką jak to się stało, bo ma dzwonić do laboratorium, bo takie badanie zleciła, no ale dzisiaj już nic nie załatwi, bo sobota... Jestem zła, ale to nic nie zmieni. Wetka namawia mnie żebym zrezygnowała z TOTW bo jest zbyt białkowe dla mojego psa 25% białka) i wróciła do hypoallergenica z RC (21% białka), które z kolei ma więcej tłuszczu (19% a TOTW 15%). I już straszy renalem jeśli kolejne wyniki będą gorsze. Powtórka badań za dwa tygodnie. Macie może jakąś propozycję karmy rybnej bezzbożowej o niższej zawartości białka? Mój psiak to alergik, na pewno nie toleruje pszenicy i owsa, wieprzowiny, kurczaka, wołowiny (to ustaliłam dietą eliminacyjną, przed nami dziwniejsze mięsa jak konina, baranina, ale przy tych wynikach nie odważę się na próby, a w testach wyszła dodatnio nawet marchewka i pietruszka, więc im akurat nie wierzę). Na rybnym TOTW jest ok, na jagnięcym już było drapanie. I jeszcze jedno - czy wprowadzenie naparów z pokrzywy to będzie wyłącznie gnębienie psa, czy ma sens taka zabawa?
  23. Hmm... Ja swojego szczeniora (właściwie pies rodziców, ale wtedy jeszcze z nimi mieszkałam i to ja go odchowałam) z uogólnioną nużycą (łysy brzuch, przedpiersie, gardło aż po fafle, boki i łapy, krocze, w dodatku wyniszczenie niedożywieniem) faszerowałam ivermektyną doustnie co drugi dzień przez 10 dni a potem przez 6 tygodni raz w tygodniu, antybiotykiem, bo powikłania antybakteryjne, kąpiele w amitrazie co 3 dni przez miesiąc a przez kolejne dwa co tydzień. Preparrat immunostymulujący (wybaczcie nie wiem co to było), dodatkowo witaminy (co tydzień dwa zastrzyki - na pewno wit. C a drugi jakiś komplex więc być może grupa B) i osłona na wątrobę. Pies ledwo to przeżył, ale mieliśmy do wyboru ją katować lekami albo pozwolić zeżreć ja nużeńcowi. Hexoderm i siarka? Rodzice nie mieliby psa, gdyby był tak leczony...
  24. Parę minut temu dotarły. W morfologii leukocyty wróciły do normy, podobnie płytki, Monocyty zeszły z 5,1 do 1,6% (norma 3-10), w maju też były za niskie, a w górę poszły granulocyty - z 65,4 do 82,8% (norma 60-77). Niestety nie ma rozdziału na neutro- eozyno- i bazofile. ALT, AST i pozostałe wątrobowe nadal w normie (być może to zasługa ostropestu, który nie odtawiłam jeszcze po majowych wynikach). Bilirubina i fosfataza wróciły do normy, podobnie amylaza (383 przy normie 300-1850, a było 211 wcześniej). Lipaza nadal podniesiona ale nie tak bardzo - teraz 124, było 133 (norma 8-120). Mocznik niestety idzie w górę (z 56,1 na 61,5 przy normie 20-50), podobnie kreatynina z 1,45 na 1,69 (norma 0,5-1,7) i fosfor z 4,47 na 6,08 (norma 2,5-6,3). Niby nadal są w normie... Wapń z kolei z niskiego 5,5 wskoczył na 13,1 (norma 8,4-11,5). Pozostałe elektrolity mniejwięce pośrodku normy. Na B12 i TLI muszę poczekać do poniedziałku. W moczu prawidłowo, giardia ujemna.
  25. Jeśli chodzi o noc, to może nie ma tak wyćwiczonego pęcherza. Może warto byłoby wrócić do obroży i początkowo pod jej osłoną ćwiczyć zostawanie samej wdomu, a potem kontynuować trening już bez obroży? Może to po prostu ze strachu jak jest sama?
×
×
  • Create New...