Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Szafirek zameldował, że na pokładzie auta cicho i spokojnie. Na poniedziałek umówiłam SPA Zamówiłam 2 worki suchej karmy dla całej piątki, za którą zapłaci fundacja ZEA.
  2. Niestety dzisiaj nie ma szans zabrać Bobika jako 6 psiaka. Ja, albo Szafirek pojedziemy po niego jutro. Podczas przekazania pieska zawsze omawiamy z nową rodziną co może się wydarzyć, na co zwrócić uwagę itp. Jednak ludzie albo nie słuchają, albo "wiedzą lepiej", albo są w takich emocjach, że nie pamiętają rozmowy. Rozmawiałam dzisiaj z Panią, powiedziała, że Bobik skradł serca całej rodzinie, że jest wyjątkowy, bardzo grzeczny, że rzeczywiście utrzymuje 100 % czystość i ładnie chodzi na smyczy, ale ... Pani ma nieprzyjemnych sąsiadów i nie może pozwolić na wycie pieska. Stwierdziła, że za 2 lata idzie na emeryturę, to wtedy zdecyduje się na kolejnego.
  3. Szafirek zameldował, że na pokładzie auta cicho i spokojnie. Na poniedziałek umówiłam SPA Zamówiłam 2 worki suchej karmy dla całej piątki, za którą zapłaci fundacja ZEA.
  4. Szafirek zameldował, że na pokładzie auta cicho i spokojnie. Na poniedziałek umówiłam SPA Zamówiłam 2 worki suchej karmy dla całej piątki, za którą zapłaci fundacja ZEA.
  5. Szafirek zameldował, że na pokładzie auta cicho i spokojnie. Na poniedziałek umówiłam SPA Zamówiłam 2 worki suchej karmy dla całej piątki, za którą zapłaci fundacja ZEA.
  6. Sunia taka śliczna, a taka smutna. Mam nadzieję, że szybko po opuszczeniu schronu rozkwitnie kwiat Vanilii :)
  7. Transport z dziewczynkami do hotelu będzie w piątek 6 kwietnia.
  8. Bobik od wczoraj w swoim domku, przesłałam B-b zdjęcie z przekazania, więc pewnie załączy, ja mam jakiś chwilowy problem z połączeniem telefon - komputer. Pani mieszka skromnie, ale wszędzie czyściutko i serce otwarte dla Bobaska. Wydaje się, że pani ok. 55 - 60 lat. Powiedziałam Piotrkowi, że jeżeli uzna, że jest taka potrzeba, to niech zostawi Bobika z obrożą, szelkami i smyczą od Fundacji ZEA, tak zrobił, a Pani bardzo się ucieszyła i wyraziła wielką wdzięczność. Udało się zabrać szczęśliwca przy okazji transportu suni w tym samym kierunku, zatem koszt to 100 zł. Czekamy też na relację B-b, co tam u naszego Bobika, ale czuję, że wszystko dobrze :)
  9. Ale spokojnie w hoteliku po wyjeździe Gracji. Psiaki nie wiedziały co z sobą robić, nikt ich nie zaczepiał do zabawy :) Bądź szczęśliwa królewno, masz wspaniałych właścicieli.
  10. Potwierdzam, że Bambi całkowicie rozliczona z hotelikiem, dziękuję :) Transport niestety będzie w pełni płatny, ale za to szybciej. Szafirek ruszy po łaciatkę i inne psiaki w czwartek 5 kwietnia, by w piątek z samego rana je odebrać. Dużo zdrówka Bambusiu.
  11. Otrzymałam pieniążki, dziękuję. Mikusiu ślicznie wyglądasz. Przepraszamy, że nie wiedzieliśmy jak Ci pomóc, ale cały czas trzymamy za ciebie kciuki. Do adopcji wybiera się sunia, która jest u nas od sierpnia. Nie było o nią żadnego telefonu, aż tu nagle grom z jasnego nieba :) Bobik też czeka na taki grom, bo dotychczasowe telefony były bezsensowne.
  12. Natka zasłużyła na najlepszy dom i jestem przekonana, że właśnie w takim jest. U nas pierwsze 2-3 dni też były dla niej niełatwe, ale potem nasz kwiatuszek się otworzył. Teraz też tak będzie :)
  13. Jest spore zainteresowanie Bobikiem z Dolnego Śląska, ale w tym ogłoszeniu chyba nie jest podany wiek i to, że Bobi przebywa w Nowej Soli, a to są 2 główne problemy dla dzwoniących z przewagą dla odległości. Co jest z tymi ludźmi, przecież to taki fajny psiak.
  14. Może coś uda się zrobić - zdjęcia wysłane do Alaskan. Miałam kilka (ok. 8) zapytań o Bobisia w ciągu powiedzmy 4 dni, ale sytuacja jest jakaś dziwna, ponieważ dla KAŻDEGO Nowa Sól jest za daleko, a telefony były z Wrocławia i 1 z Legnicy (80 km ode mnie). Oczywiście co do innych piesków też zdarzy się, że komuś kilkadziesiąt km jest daleko, ale żeby wszystkim zainteresowanym jednym Bobikiem? Cóż, w każdym razie nas przystojniak stał się zauważalny i to jest najważniejsze. A może jakieś jedno ogłoszenie wrzucić na Zieloną Górę? Jeśli zdjęcia będą bezużyteczne, to zrobię znowu sesję, tylko niech jakieś słońce wyjdzie zza chmur.
  15. Sabcia ruszyła do swojego domu. Nie była zbyt kulturalna, bo Pani w ogóle ją nie interesowała, siedziała przy drzwiach i wypatrywała mojego męża, który wyszedł z pokoju. Nawet wybredna była - Pani przywiozła smaczki, a ona tego nie, tamtego nie, w końcu trzeci rodzaj jej się spodobał. Pani się tym wszystkim nie przejęła, zwróciła uwagę, że psiaki do dobrego szybko się przyzwyczajają i przywiązują. Pani bardzo miła, otwarta, pozytywna, świadoma. Doradziłam by nie stawali na siusianie po drodze, bo w końcu Poznań nie jest daleko, dałam też tymczasową adresówkę na wszelki wypadek. Sabcia odjechała na kolankach nowej Pańci :) buziaki malutka.
  16. Bambi już w swoim domku. Weszła do klatki schodowej swobodnie, chociaż rozglądała się nawet po suficie. Mieszkanie od razu zwiedzała bez zastanowienia. Odwiedziła każdy pokój i oczywiście kuchnię, a potem poszła do salonu i położyła się przed Panią zaczepiając, Pani wtedy usiadła koło niej na dywanie. Bambi zachowywała się jakby była tam już nie raz. Rodzina bardzo miła, kulturalna, stonowana, świadoma. Dwuletnia córeczka delikatna, uśmiechnięta. Blok znajduje się przy jednej z głównych ulic Zielonej Góry, ale schowany jest za innym blokiem, więc jest bezpiecznie. Pana nie było, ale też nie mógł już doczekać się Bambinka. Przekazałam tabletki, które trzeba podawać suni, Pani nie wykazywała jakiegoś problemu, zadeklarowała, że za 10 dni pójdzie do weterynarza na kontrolę. Wypytała mnie też o karmienie, pory wychodzenia na dwór itp. Wydaje mi się, że Bambi bardzo pasuje do rodziny i rodzina do niej. Trzymam kciuki, chociaż ze spokojem.
  17. Zdjęcia wyszły w miarę, tylko wszędzie świecące oczy. Te zdjęcia tylko wybrałam. Może umie ktoś poprawiać oczy? to podesłałabym pozostałe.
  18. Jutro zadzwonię do Pani i umówię się na wizytę i przywiezienie Bambi. Mam nadzieję, że do środy będzie już wszystko dobrze. Dzisiejsza noc była spokojniejsza i dzień też. Oby nic się nie rozwinęło. Na dwór wychodzimy tylko na kilka minut.
  19. Natka była bardzo grzeczna u weta. Waży 10 kg, w kłębie ma 37 cm. Nasz wet ocenił ją na 4 lata, wet w schronie na 2 lata. Sunia jest pogodna, raczej spokojna, nie szaleje z innymi psiakami, nie bawi się zabawkami, ale zawsze obserwuje wariacje innych. Toleruje koty i inne psiaki, a także dzieci. Podczas jedzenia zdarza się, że chciałaby jeść z kilku misek i odgania inne psiaki. Rzeczywiście smycz już nie jest dla niej problemem tak jak na początku, więc to nie smycz była problemem, tylko ogólny strach. Natka grzecznie zostaje sama, nie szczeka, nie wyje, nie niszczy. Utrzymuje czystość w domu.
  20. Otrzymałam pieniążki, dzisiaj też przyszła karma animonda
  21. Odebrałam już kilka telefonów w sprawie Gracji, ale nic konkretnego. Dzisiaj zadzwoniła też Pani w sprawie Bajki i cała rodzina jest na nią zdecydowana. Państwo mieszkają w Kątach Wrocławskich i czekają z niecierpliwością na wizytę, bo chcieliby już Bajkę w swoim domu. Dane do wizyty przesłałam Bogusik. Gracja ma w kłębie 36 cm, uwielbia dzieci, chyba najbardziej ze wszystkich psiaków. Koty lubi i toleruje, ale jak kot jest np. na parapecie, to szczeka na niego. Gracja to złodziejka, nie krępuje się i ładuje się łapkami i pyszczkiem na stół nawet przy nas. Jest bardzo ruchliwa, lubi zabawki i sama się nimi bawi. Utrzymuje czystość bezwzględną. Bajka ma w kłębie 34 cm, jest delikatna i subtelna. trzyma się blisko nas, nawet na dworze idzie prawie przy nodze. Jest ciekawska, lubi wszystko wiedzieć, mieć wszystko obwąchane.
  22. A u Sabci tyle, że wybiera się do swojego domu :) Potrzebny ktoś do wizyty w Poznaniu. Saba zaczyna rządzić hotelem, czasami rozstawia inne psiaki po kątach. Chyba ta dziabnięta łapka, to przez kogoś, kto się tam w schronie zbuntował. Ogólnie bardzo przyjazna sunia, tylko ją miziać :)
  23. Myślę, że z tych wizyt wyniknie coś dobrego, takie mam przeczucie. Fajnie będzie mieć niedaleko siebie kolejnego psiego szczęściarza. Państwo są z Zielonej Góry.
  24. Ostatnio było małżeństwo zobaczyć pieski, które mamy do adopcji i Bobik nawet nie chciał podejść :( Pewnie potrzebuje chwili, żeby się przekonać, albo Ci ludzie nie byli dla niego, z resztą żaden psiak im się nie spodobał i pewnie Bobik wiedział to już przed nami. Rozmawiałam z Hop, przekazałam spostrzeżenia o Mice.
×
×
  • Create New...