Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Bezogonka razem z innymi psiakami już za Katowicami. Jest bardzo grzeczna. Fryzjer będzie na nią czekać w czwartek.
  2. Sabcia z resztą psiaków już za Katowicami. Leży sobie cichutko, jeszcze pewnie nie wie, że teraz będzie już tylko lepiej. Fryzjer umówiony na czwartek.
  3. Psiaki na pokładzie Szafirka już za Katowicami. Czarny psiaczek już w DT. Najbardziej hałaśliwa jest Sisi, ma dużo do powiedzenia, reszta cichutko sobie leży. Kończy się sucha karma, więc zamówię dzisiaj 2 worki. Obecnie mamy 5 puszek animondy. Fryzjer umówiony na czwartek.
  4. Też myślimy o zmarzniętych psiakach, ale już coraz bliżej wtorku i będzie małej cieplutko
  5. Malwinka pojechała wczoraj do swojego domu i czuję pewność, że to jej dom. Na początku pozwiedzała ogród na smyczy, bo Pani musiała być pewna, że żadnej szczeliny nigdzie nie ma, gdzie Malwina mogłaby się przecisnąć. W domu była zdezorientowała, obawiała się nawet kota, ale po jakimś czasie rozluźniła się, przywitała z psiakami, wszystkimi domownikami, zjadła kolację. Wieczorem była na dworze już luzem, pospacerowała sobie i podeszła do drzwi by wrócić do domu. Pani obserwowała ją cały czas. Dzisiaj jeszcze nie dostałam świeżych informacji.
  6. Malwina jedzie do domu w sobotę. Elik dzisiaj napisze relacje z wizyty, wczoraj już nie dała rady.
  7. Niestety nie udało się zaplanować transportu szybciej, ale pieski muszą wytrzymać, już niedługo będą grzać u nas tyłeczki :)
  8. Niestety ne udało nam się wcześniej zaplanować transportu, ale wytrzymają - muszą :) Sabcia śliczna, już niedługo ją wytulę i będzie miała cieplutko
  9. Macie rację, że psiaki wcale długo u mnie nie są, ale ostatnio zdarzają się same ekspresowe adopcje u nas i chyba stąd mój niepokój. Mika bez zmian, ale Bobik otwiera się bardzo, dość często merda ogonem, zaczepia pyszczkiem do głaskania, jeszcze będzie z niego wielki przytulas :)
  10. Tysiu, a może Twój sen będzie proroczy? Jest Pani, która zauroczyła się Malwinką, dom z dużym ogrodem, dwa psy, w rodzinie był już kiedyś piesek wycofany ... temat jeszcze wałkowany z mężem, "bo to ma być świadoma i odpowiedzialna adopcja". Zobaczymy co z tego będzie.
  11. Nikt do mnie nie dzwonił, a myślałam, że zdjęcia takie fajne wyszły :( Dla mnie jest on śliczny, piękny, kochany, cudowny ... Bobik zaczął interesować się człowiekiem i przychodzić po głaski, jednak on sam decyduje ile i kiedy. Zawsze już jednak coś :) Czasami nawet podskakuje i zaczepia :) Mika niestety bez zmian, niby wszędzie jej pełno, kręci się między nami, jest wyluzowana, bawi się z psiakami radośnie. Wystarczy ruch człowieka i jest afera, np. myję naczynia, a ona za mną, dotykając moich nóg bawi się z innym psiakiem i w tym momencie ja robię delikatnie krok w prawą stronę by wziąć szklankę i ona mało mi na stół nie wskoczyła. Jest wiele podobnych sytuacji. Mika nie potrafi przekonać się do kontaktu z dłonią, mogę ją tylko posmyrać po nosku przy okazji dawania smaczka. Powiedziałam dzisiaj Bogusi, że zaczynam czuć się bezsilna.
  12. Dzisiaj Dunia zawitała sobie do kuchni jakby nigdy nic. Od dawna jej tu nie było, a nie ma co ukrywać, że u nas spora kuchnia jest sercem domu od zawsze. Dunia jest też typem leniwca (i na pewno nie jest to zachowanie lękowe), bo czasami muszę ją obejść, zrobić krok, aby przez nią przejść, albo mopem ją ominąć, bo hrabina sobie leży i nie ruszy tyłeczka. Ma jednak problem z chodzeniem przez drzwi, muszę ją wynosić na dwór i przynosić. Na dworze czasami pobiega przy żywopłocie, albo przycupnie i siedzi cały czas, aż jej nie wezmę z powrotem do domu. Smaczki nie działają, szelki nie działają, inne psy lub brak psów też nie działa, więcej czasu też nie. Bez problemu dotykam ją, głaszczę. Interesuje się zazwyczaj jak nas widzi rano, albo gdy skądś wracamy, a czasami nawet się nie ruszy z legowiska.
  13. Póki co, ja wrzucę takie zdjęcia, które dostałam dzisiaj.
  14. Państwo w swoich domach rodzinnych mieli psy, ale to ich pierwszy wspólny. Po za tym oni pochodzą z domów jednorodzinnych.
  15. Malwinka przyjechała do nas dzisiaj. Wyszła z auta i stała przy płocie z opuszczonymi uszami i ogonem, a gdy tylko ją zawołałam, to ożyła i przyleciała z radością się przywitać. Otworzyłam drzwi, a Malwina jakby nigdy nic weszła i położyła się w legowisku. Do teraz nic nie zrobiła w domu, było siku na dworze. Może na spacerach była tak skupiona na smyczy, że nie czuła swoich potrzeb. Pani mówi, że ma zasikane dywany, panele i to nie oto chodzi w posiadaniu psa, żeby ciągle po nim sprzątać odchody. Malwina chodziła na spacery na 3 smyczach spiętych ze sobą, tak by miała więcej swobody. Jednak zawsze szła tylko przed siebie, bez przyjemności, tak jakby czekała, kiedy będzie mogła wrócić do mieszkania. Myślę, że Malwinka już jest na tyle otwarta na człowieka, że warto szukać jej domu z ogrodem. Mimo wszystko będę wychodzić z nią również na smyczy.
  16. Jak tylko wprowadziłam Teosia do góry, to poinformowałam Państwa, że Teo ma problem z klatką schodową, więc niech zwrócą na to szczególną uwagę. Potem odezwałam się do nich z 3 razy, za każdym razem słyszałam, że Teoś boi się, ale pracują nad tym. Podałam im kilka rad za co bardzo dziękowali za każdym razem. Powiedziałam Bogusi, że służymy im pomocą, ale ja nie mogę się ciągle narzucać i pouczać, więc jeśli zadzwonią sami, to chętnie pojedziemy do nich. Niestety nie zadzwonili, nie napisali. Są to fantastyczni ludzie i jestem przekonana o miłości do Tosia, ale wychodzenie na balkon wbiło mnie w krzesło. Powinni skorzystać ze spotkania z zielonogórską behawiorystką, jest bardzo fajną kobietą.
  17. Dzisiaj Tola przypomniała mi o pieniążkach od Jo37, które czekają na koncie fundacji ZEA, zatem kolejna faktura dla B-b będzie pomniejszona o kwotę 120 zł. Psiaki rzeczywiście obecnie bez zmian. Bobik wyznaje zasadę, że to nie on jest dla człowieka, tylko człowiek dla niego. Dla Miki w ogóle człowiek mógłby nie istnieć, byleby miska była pełna i dostępne były zabawki do gryzienia.
  18. Pisałam do Pani wczoraj. Malwinka jest spokojna na spacerach i wychodzi już na jednej smyczy, Byli ostatnio u weterynarza, bo Malwina miała powiększony węzeł chłonny i dostała antybiotyk. Ogólnie jest kochana i grzeczna.
  19. Tofik już pewnie dojeżdża do domu. Tofika wydałam z obrożą z adresówką, oraz karmą suchą. Też marudziłam Państwu o sporej ilości zabawek, mówiłam o kongu no i w ogóle standrdowo :) Będzie mu dobrze, oby nie nadwyrężał gościnności nowych właścicieli.
  20. Malwina wczoraj wieczorem pojechała do domu. Dzwoniłam dzisiaj i wg relacji Pani, Malwinka na powitanie dostała sporo smaczków i kolację, niestety zrobiła nad ranem kupę w przedpokoju, ale to nic. Dzisiaj na spacerach ciągnęła cały czas do krzaków, w których znaleźliśmy ją, kiedy uciekła. Malwiś spała w nocy w swoim legowisku z butem Pani, w związku z tym rano dostała kilka maskotek. Pani obiecała mi w najbliższym czasie zdjęcia.
×
×
  • Create New...