-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by szafirka
-
Sali - czarnulka-chcemy suni pomóc,czy się uda?Sali od 11.06.18 w DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
-
Sali - czarnulka-chcemy suni pomóc,czy się uda?Sali od 11.06.18 w DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Sali jest aktywna za siebie, Ulę i jeszcze ze 3 pieski, ciągle wszędzie jej pełno, skacze po nas, zaczepia psy, wskakuje przednimi łapami na krzesła, stół, parapet... Kiedy na chwilę padnie, to cichutko zbliżam się by zrobić zdjęcie, a ona wyskakuje jak z procy ciesząc się, że przyszłam się z nią pobawić :) Jest przy tym taka radosna i beztroska. Dzisiaj była u fryzjera, pozwoliła się grzecznie wykąpać i wyczesać. -
Ula powoli, ale się rozkręca. W domu głównie leży i obserwuje, nasłuchuje, kładzie się zazwyczaj w pobliżu człowieka. Nie przepada za smyczą. Bawi się mało z innymi psami i jeżeli, to z inicjatywy kogoś. Dzisiaj była u fryzjera, została wykąpana, ale o suszeniu nie było mowy, chciała zakopać się pod podłogę. Coraz częściej się uśmiecha, merda ogonkiem, podnosi uszka. Je, ale z umiarem, nie zachowuje się jakby głodowała.
-
Sali - czarnulka-chcemy suni pomóc,czy się uda?Sali od 11.06.18 w DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Sali dzisiaj przywitała nas z wielką radością - skakała na nas, obdarowywała buziakami. Pyszczek ma cały czas uśmiechnięty, ogonek mało się nie urywa. Dzisiaj nie słyszę, aby kaszlała, może wczoraj po prostu zakrztusiła się śliną. 17 maja była odrobaczona i otrzymała krople na pchły i kleszcze. Wszystko to wpisane jest w książeczkę. -
Uleńka ma śliczne umaszczenie i mięciutką, prawie aksamitną sierść. Jest przestraszona, ale nie ma w niej cienia agresji. Mimo strachu podnosiła uszka i nasłuchiwała z ciekawością. Po trawce czołgała się, tak jakby chciała być niewidoczna, co widać na czwartym zdjęciu. Ula jest mniej więcej wielkości Vanilki, może tylko ciut dłuższa.
-
Sali - czarnulka-chcemy suni pomóc,czy się uda?Sali od 11.06.18 w DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Sali jest wesoła, przyjazna, towarzyska. Jest bardzo szczuplutka. Po chwili spaceru zaczęła kaszleć, nie wiem, czy to przypadkowo, czy coś ją męczy, nie miała na sobie obroży, więc ucisk odpada, zobaczymy co będzie jutro. -
Bobik poznał dzisiaj swoją nową Panią i swoją nową koleżankę Gabi. Bobik delikatnie obwąchał sunię, natomiast ona całkowicie go "olała". Chłopak podstawiał się do głaskania i drapania za uszkiem, wydawał się zadowolony. Kiedy jednak przyszło ruszyć w drogę, Bobik wszedł na schody do domu i nie był chętny się z nich ruszyć. Mam nadzieję, że już ostatni raz wyprawiałam go do nowego domu i tego będę się trzymać, a więc BOBIK ADOPTOWANY. Pani bardzo sympatyczna i widać, że przejmuje się losem zwierząt, kiedyś, jak jeszcze mieszkała w Polsce, była wolontariuszem w zielonogórskim schronisku.
-
Sali - czarnulka-chcemy suni pomóc,czy się uda?Sali od 11.06.18 w DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Szafirek już od półtorej godziny w drodze. Animondy jest cały pakiet, sucha też jeszcze jest, ostatnio zamówiłam też smaczki, więc będzie czym rozpieszczać dziewczynki :) -
Sali - czarnulka-chcemy suni pomóc,czy się uda?Sali od 11.06.18 w DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
SPA umówione na poniedziałek. -
Sali - czarnulka-chcemy suni pomóc,czy się uda?Sali od 11.06.18 w DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Czekamy :) -
W piątek Bobik jedzie do domu (na 99,9%). Dzisiaj wyrobiłam mu paszport, wczoraj odrobaczyłam Bobaska i podałam krople na pchły i kleszcze, ponieważ złapałam u niego 2 małe kleszczyki, więc uznałam, że nie ma na co czekać. Fakturę tym razem wzięłam na hotel i zapłaciłam za nią gotówką, ponieważ większą część, czyli za paszport zapłaci Pani. Mam nadzieję, że nie sprawiłam Wam (b-b, elik) tym wielkiego kłopotu.
-
Dzisiaj byłam na kontroli u weta i wszystko jest dobrze, Misia dostała jeszcze płyn do przepłukiwania raz na kilka dni, aby było pewne, że nic nie wróci np. za miesiąc. Walka z tymi uszami to było wyzwanie, musiałam zakładać kaganiec, co też jest sztuką w przypadku Misi, Myślę, że ta choroba opóźnia znacznie socjalizację suni, dzisiaj chciała mnie ugryźć gdy chciałam poprawić jej szelki, myślała chyba, że znowu będę jej grzebać w uchu. Żaden pies tego nie lubi przecież. Wszystko od nowa :( Za całościowe leczenie zapłaciłam 50 zł.
-
Nic się niestety nie zmieniło. Nie mogę do niej podejść i ją dotknąć, bo ucieka. Jak jej np. poprawiam szelki, to stoi spięta, co jakiś kłapie zębami jak ją głaszcze. Gdybym nie uciekała ręką, to raczej by mnie ugryzła :( Gdy szykuję jedzenie dla psiaków, to stoi ok. 2 metry ode mnie i szczeka donośnie do czasu podania miski. Szczeka na nowo przybyłe psy pierwszego dnia. Zazwyczaj wychodzi na dwór jako pierwsza, ale zdarza się, że w ogóle nie chce wyjść. Już mniej broni swojej miski i 3 innych w pobliżu, chyba już się przyzwyczaiła, że ma jedzenia pod dostatkiem.
-
Jestem prawie pewna, że rozmawiałam z Panią o pozwoleniu właściciela mieszkania na psa i że Pani powiedziała, że pozwolenie jest i wszyscy sąsiedzi w tym domu mają psy. Zwątpiłam tylko, ponieważ tego samego dnia rozmawiałam z inną młodą Panią w wyniku czego adoptowała od nas trójłapka. Może Szczecin wziąć pod uwagę w ogłoszeniach?