Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Dziękuję Iza. Mi też ciężko o tym myśleć, zwłaszcza, że Tonia taka kochana, wdzięczna i spragniona człowieka. Sunia do zacałowania :)
  2. Psiaki z tego schroniska zazwyczaj są bez książeczki, czasami wydawane jest zaświadczenie o szczepieniu przeciwko wściekliźnie, a czasami właśnie mówią, że doślą i cisza. Tonia ma takie zaświadczenie. Szczeniak i mama są razem, dostają suchą karmę i animondę. Dzieciaczek ma się dobrze, więc w przyszłym tygodniu wybiorę się z nim na szczepienie. Jutro Joy idzie do fryzjera.
  3. Ksiąęeczki zakładamy my, z Radys zazwyczaj psiaki są bez książeczek. Semiego nie ważyłam, zważę na wizycie szczepiennej, czyli za kilka dni, jeśli będzie pewność, że jest zdrowy. Wg mojej wiedzy sprawa szczepień wygląda tak, że szczepić na choroby zakaźne należy w 3 i 6 tygodniu, więc w Semiego przypadku za kilka dni, natomiast na wściekliznę po ukończeniu 4 miesiąca życia, czyli za miesiąc. Co sądzicie o rozdzieleniu? uważam, że skoro psiak ma 3 miesiące, to można by je już rozdzielić, ale nie chcę sama podejmować tej decyzji.
  4. Jak wspominała Iza - Tonia była dzisiaj u weta. Ma ok 3 lata, waży 11 kg, rodziła niedawno :( ehhh, bardzo to przykre, że musiała urodzić, by zabrano jej dzieci :( dostała leki na wyciszenie laktacji i będzie mogła być wysterylizowana najwcześniej za miesiąc. O sprawdzeniu czipu zapomnieliśmy - Zamość nas rozpieścił w tym temacie :) sprawdzimy podczas sterylizacji i zaczipujemy. Tonia dostała tabletkę na odrobaczenie, została zaczepiona na choroby zakaźne. Uszy wyglądają na zdrowe, są troszkę brudne, więc dostałam płyn do wyczyszczenia. Jutro mam odebrać fakturę, to podeślę.
  5. Semi ma ok. 3 miesiące, próbuje jeszcze pić mleko mamy, ale Joy nie bardzo jest chętna i ucieka. Dzisiaj też wydaje się być zdrowy - biega, bawi się, je, pije, nie wymiotuje. Joy była dzisiaj u weta. waży 7,5 kg, ma ok. 2,5 roku. Otrzymała tabletkę na odrobaczenie, została zaszczepiona na wściekliznę i choroby zakaźne. Została jej zbadana krew - morfologia i biochemia - wszystko OK, jest minimalna anemia, ale to normalne po porodzie i karmieniu szczeniąt. Sterylizacja może być przeprowadzona najwcześniej za miesiąc. Wet zasugerował, aby oddzielić szczeniaka od mamy, aby produkcja mleka zaczęła się wyciszać. Uszy wyglądają na zdrowe, zapruszone lekko brudem, więc dostałam płyn do wyczyszczenia. Jutro jak odbiorę fakturę, to podeślę.
  6. Tak, jutro wizyta u weta. Tonia zna smycz, a bez niej trzyma się blisko nas, bardzo wpatrzona jest w człowieka, zapewne zawsze będzie dla niej na pierwszym miejscu mimo tego, że doświadczyła krzywdy.
  7. Semi był dzisiaj u weta. Nie daje oznak chorób zakaźnych. Podobno parwo uaktywnia się po około 5 dniach od zarażenia, więc jesteśmy dobrej myśli. Dzieciaczek dostał tabletkę na odrobaczenie, oraz na inne pasożyty typu pchły. Jego skóra jest w fatalnym stanie, przesuszona, dzisiaj wykąpiemy go w specjalnym szamponie. Uszka zdrowe, oczka zdrowe. Za kilka dni będzie można zaszczepić Semiego, jeśli wszystko będzie dobrze. Joy razem z Tonią jest umówiona do weta na jutro. Do spa na piątek. Ona jest taka troszkę yoreczkowata, więc po fryzjerze będzie małe cudo.
  8. Tonia to delikatna, pogodna, ufna sunia. Cieszy się każdym dotykiem, jakby chciała nabrać głasków na zapas. Mam nadzieję, że dopcham się jutro do weta i będziemy wiedzieć więcej o suni. Kilka fotek na początek
  9. Mama i jej synek są cudowni. Yoy bardzo kochana, ufna. Semi jak to dzieciaczek - pląsa po trawce, cieszy się, zaczepia, bardzo pilnuje się swojej mamy. Sunię jutro umówię do fryzjera, jest bardzo skudłaczona, przy karku ma krótkie, jakby wytarte włosy, na zadku długie i zdredziałe. Malucha wykąpię sama, aby nie stresować go dodatkowo. Oczywiście oczy i uszy mam otwarte na parwo. Na razie nic nie zapowiada choroby, ale izolacja i obserwacja nie zaszkodzi. Mam nadzieję, że dopcham się jutro do weta. Dziękuję Wam za wsparcie, tyle piesków w domu, a nam jakoś pusto :'(
  10. Pralinka szybko odnalazła się w nowej sytuacji. Oczywiście pierwsza jest tam, gdzie dzielone jest jedzonko, ale nie rzuca się na miskę, nie wyjada innym, porcja którą dostaje ewidentnie jej wystarcza. Lubi bawić się z innymi psiakami, lubi wędrówki po ogrodzie, jest zainteresowana wszystkim. Mam wrażenie, że sierść jej trochę odżyła i zaczyna błyszczeć, dzięki temu mamy wrażenie, że wygląda coraz korzystniej. Aaaa i jeszcze jedno, Palinka na dworze chodzi sobie swobodnie, nie kombinuje, więc chyba nawet nie myśli o czmychnięciu.
  11. Za SPA zapłaciłam 70 zł, za weta jeszcze nic, wystawią nam fakturę na koniec leczenia. Jak najbardziej możemy rozliczyć się na początku przyszłego miesiąca.
  12. Rafi był dzisiaj u fryzjera. Został wykąpany i ostrzyżony. Fryzjerka podczas czyszczenia uszu zauważyła, że w środku jest za dużo wydzieliny, więc Rafi od fryzjera pojechał od razu do weta. Okazało się, że rzeczywiście uszka zaatakowały drożdżaki. Dostaliśmy lekarstwa do wkrapiania i mamy się zgłosić na kontrolę za ok. 2 tygodnie. Rafiego nie bolą uszy, nie trzepie nimi, nie protestował podczas ich czyszczenia i zakrapiania. Odebrałam dość obiecujący telefon od domku chętnego na Rafika. Dane przekażę zaraz Bogusik.
  13. Powiem fryzjerce, by postarała się obciąć Rafika tak samo. Sprawdzałam numery i Pani Jolanta zadzwoniła do mnie, ale chyba jednak rzeczywiście Rafik nie wzbogaci jej życia, ponieważ zupełnie nie kojarzę rozmowy. Baaaardzo dużo odbieram beznadziejnych telefonów i mimo ciemnoty staram się być grzeczna. Ta baba z blokowaniem darła się na mnie, jakbym nie wiadomo co jej zrobiła. Ehhh, czekam na konstruktywną rozmowę :)
  14. Rafik dobrze odnalazł się w hoteliku, podszedł chyba do tego jak do przygody. Niestety nie wiem jak do kotów, bo jak na złość moje łajzy przychodzą późno w nocy i nad ranem krzyczą już, żeby je wypuścić. Ale kojarzę coś, że raczej bez większych emocji było. Jest duży odzew na ogłoszenia, niestety sporo jest smsów beznadziejnych o każdej porze dnia i nocy. 2 rodziny chciały przyjechać poznać Rafika, ale rozmyśliły się. Jedna rodzina stwierdziła, że jednak za krótki czas minął od śmierci poprzedniego psa i nie chcieliby Rafika krzywdzić ewentualnymi porównaniami. Można dopisać do ogłoszeń, że Rafik lubi dzieci i zabawę z nimi, ponieważ dużo mam zapytań o to. Transport wyniósł 170 zł. Pan zapłacił 50 zł. Zatem pozostało 120 zł. SPA umówione na czwartek, na godz. 9, ale jakby się coś wykruszyło z wcześniejszych rezerwacji, to fryzjerka będzie dzwonić. Animondy dla psów Anuli i Bogusik jest na dzień dzisiejszy 5 puszek po 800 g. Rafikowi daliśmy 1 puszkę przez 2 pierwsze dni na otarcie łez poadopcyjnych, ale jest w dobrej kondycji, więc obecnie dostaje tylko suchą karmę.
  15. Pozostały jeszcze faktury za czipowanie (25 zł) i spa (50 zł), razem 75 zł.
  16. Na razie nic nowego nie mogę napisać, bardzo mnie cieszy, że Misia przestaje uciekać przed zdjęciami i na ostatnim widać, że patrzy na mnie, a nie kombinuje gdzie by tu uciec.
  17. Alga nie lubi zdjęć, czuje się niepewnie i wtedy ogon ma wyprostowany w dół. Jak bawi się z psiakami, to ogonek jest swobodny, spróbuję zrobić jej zdjęcie z wybiegu podczas zabawy, kiedy jest rozluźniona. Pani od Poker dzwoniła do mnie, podesłałam jej zdjęcia Algi i innego pieska i kilka informacji, jednak nie dostałam odpowiedzi, że jest zainteresowanie proponowanymi pieskami. Pani sugerowała, że Alga jest troszkę duża.
  18. Do Uli przyjechali dzisiaj goście - małżeństwo w średnim wieku, mieszkają w okolicy Zielonej góry w domu pod lasem. Ula miałaby spory ogród i kilka spacerów dziennie po lesie z Panem, oczywiście wtedy kiedy będzie na to gotowa. Niestety Ula zaskoczyła przede wszystkim nas - omijała Państwa z daleka, mimo, że byli ponad godzinę, dała się pogłaskać tylko Pani i to kilka sekund, trzymała się kilka metrów od nas bardzo czujnie. Państwo niby nie przestraszyli się tego, ale muszą przemyśleć decyzję. Od zawsze w domu były psy. Pokazałam też Algę, ale nie była w ich typie - lubią krótkowłose, smukłe sunie, Ulą są oboje zauroczeni. Zobaczymy, ale raczej nie nastawiam się, że decyzja będzie na tak. Ula jest nieśmiała przy pierwszym spotkaniu, ale dzisiaj ewidentnie była nie w formie. Państwo spokojni, cierpliwi, nie narzucali się, a mimo tego nie zaufała.
  19. Dzisiaj Misia była u weta na kontroli, uszy w porządku. Na pewno będzie foch przez kilka dni, ale poczekam. Ostatnio Misia nie reaguje jak obok, albo wręcz przez nią przechodzę, jest to dla mnie znak super zaufania, więc socjalizacja jest na dobrej drodze. Trzymajcie kciuki, może niebawem wezmę Misię na kolana? :)
  20. Aniu podpowiedz co odpowiadać na telefony równie ciekawe, zwłaszcza o 6 rano, albo 23:55 w nocy? Ehhhh :/
×
×
  • Create New...