-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by szafirka
-
Alga ma się dobrze, załatwia się, w nocy i dzisiaj lepiej z kołnierzem. Wet nie proponował ubranka, ponieważ to nie pierwsza sterylizacja u nas (tylko z Zamościa przyjeżdżają sterylizowane pieski i czasami z Radys). Kołnierza nie kupowałam, gdyż mamy po innych pieskach niezniszczone. Obecnie jest jeszcze spokojniejsza, niż była przed zabiegiem, pewnie zaskoczona sytuacją. Obserwujemy ją cały czas. Zapłaciłam 200 zł. Jutro napiszę i załączę odebraną fakturę.
-
Alga dobrze zniosła zabieg. Głównie leży i odpoczywa. Bardzo nie pasuje jej kołnierz, zobaczymy co będzie jutro, jeśli nie będzie go akceptować, to będę musiała kupić ubranko. Szwy są rozpuszczalne, nasz wet szyje bardzo ładnie, tak, że wszystko jest bardzo spójne i ładnie, szybko się goi. W czwartek zdecydujemy, jestem dobrej myśli, ponieważ to będzie ósmy dzień. Na wszelki wypadek zarezerwuję jednak termin po weekendzie.
-
Trochę to trwało, było kilka prób, ale myślę, że to podejście do zdjęć jest najbardziej udane. Ula panikuje jak zostaje sama bez innych psów. Wie, że to na niej będzie skupiona uwaga i na wszelki wypadek zaczyna się bać. Zdjęć w obecności innych psiaków nie da się zrobić, ponieważ zawsze jest przy którymś. Nadal problemem jest chodzenie na smyczy, przejdzie kilka metrów, kładzie się i nie chce dalej iść. Nie ma znaczenia obecność innych psiaków lub ich brak, czy smaczki. Cała reszta jest super. Ula jest delikatna, grzeczna, ciepła, lubi być głaskana.
-
Maja jest w drodze do nowego domku. Panie, które postanowiły ją adoptować przyjechały dzisiaj po nią, zapoznały się z nią, wypytały o zwyczaje suni. Panie wydają się być osobami wrażliwymi, odpowiedzialnymi. Majka będzie na pewno kochana, rozpieszczana i noszona na rękach :) Majka została wydana z szelkami, obrożą, adresówką, porcją suchej karmy i książeczką zdrowia. Pierwsze zdjęcia to z porannego spacerku, kolejne to ze spotkania z nowymi właścicielkami.
-
Ula ma się dobrze, jest radosna i otwarta, aczkolwiek zostało jej trochę strachu przed szybkim ruchem człowieka. Ze smyczą idzie jej coraz lepiej, ale zdecydowanie nie lubi być ograniczana. Ula jest piękna, otrzymałam sporo pozytywnych informacji zwrotnych od osób, które zobaczyły ją na zdjęciu na stronie hotelu, ale niestety nic z tego na razie nie wynikło. Trzymam kciuki za super domek
-
Alga nic się nie zmienia, więc myślę, że można zacząć myśleć o ogłaszaniu dziewczyny. Zrobiłam kilka fotelowych zdjęć, u Sary też ładne wyszły. Sunia jest grzeczna, spokojna, subtelna, radzi sobie ze smyczą, utrzymuje czystość, aczkolwiek czasami jej się zdarzy zrobić coś w domu. Jest wielkim przytulasem, uwielbia być głaskana, toleruje każdego człowieka, również tego malutkiego. Nie jest szczekliwa, ani wyjąca. Może zamieszkać z psem i kotem.
-
Sali - czarnulka-chcemy suni pomóc,czy się uda?Sali od 11.06.18 w DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Sali już w drodze do domu. Naszej księżniczce się poszczęściło, będzie miała świetnych właścicieli i fajną kocią towarzyszkę. Widzę, że nie tylko na mnie szelki zrobiły wrażenie :) W załączeniu pierwsze rodzinne zdjątko -
Alga jest już czyściutka. Podczas kąpieli była grzeczna, spokojna. Niestety przy skórze pod sierścią ma sporo dredów, więc myślę, że umówię Algę na ich wycięcie. Wyczesaliśmy ile się dało, ale myślę, że specjalistycznymi grzebieniami usunie się resztę. Sunia u weta była również grzeczna, poddała się wszelkim "macaniom". Została zaczepiona na choroby zakaźne, sterylizowana nie była, więc umówiłam ją na 21 czerwca. Po przyjeździe do nas została odrobaczona i dostała krople na pchły i kleszcze. Wg zaświadczenia ze schronu, została zaszczepiona na wściekliznę w grudniu 2017 r. Wet potwierdził, że ma ok. 4 lata. Alga stała się powodem sporego poruszenia w poczekalni. Wszyscy się nią zachwycali i rozmawiali między sobą kto by z rodziny mógłby ją adoptować.
-
Nie wiem, czy udało Wam się otworzyć link. Na stronie hotelu jest filmik jak Misia idzie na smyczy. Sunia ostatnio zaskoczyła mnie pozytywnie kilka razy. Najważniejsze to to, że wzięła smaczki z mojej ręki! Zaczyna bawić się z psiakami, zaczepia je, odbiega kawałek i poszczekuje. Moja najmłodsza córka chodzi koło niej, a Misia nawet nie reaguje, nie odchodzi. To wszystko dzieje się od kilku dni. Mam nadzieję, że na kolejne postępy nie będzie kazała nam czekać miesiąc, czy dwa.
-
Dzisiaj do Alis przyjechali goście - Pani Magda,jej syn i Karmelek. Karmelek to psiak terierkowaty z 2-3 cm większy od Alis, bardzo pogodny i otwarty na nowe znajomości, te psie i ludzkie. Alis powitała 4-nożnego gościa z dużym zainteresowaniem, bardzo przyjaźnie, potem dopiero podeszła obwąchać Państwa. Na początku była czujna i ostrożna, ale po chwili podniosła uszka i z przyjemnością dała się pogłaskać. Państwo poszli z psiakami na 5-minutowy spacer i po powrocie padła decyzja - jedziemy do domu wszyscy, czyli z Alis :) Zarówno Pani, jak i jej syn bardzo sympatyczni, widać że odpowiedzialnie podeszli do tej adopcji. Dla mnie również jest to ważne wydarzenie, ale wydaje mi się, że wszystko będzie dobrze. Niedawno napisałam zapytanie, jak tam? Psiaki po spacerku odpoczywają w salonie, Alis jest zainteresowana dużym tarasem obrośniętym winogronem. Zobaczymy jakie wieści przyniosą kolejne dni, trzymamy kciuki. W załączeniu zdjęcia. Alis czujna rozglądała się co się dzieje, natomiast Karmelek wyluzowany, pozwiedzał cały ogród, chciał wejść do naszego domu :)
-
Alis wg nas nie przejawia nerwicy, czy czegoś w tym stylu. W domu i w ogrodzie jest swobodna, nie bawi się z innymi psami, ale jest zintegrowana z grupą. Jest delikatna do człowieka, często przychodzi i trąca pyszczkiem, żeby ją wygłaskać. Lubi dzieci. Nie skacze po nas, co jest dużym atutem :) Koty zawsze zwracają jej uwagę, ale moich nie atakuje, raczej bacznie obserwuje. Mimo, że na dworze widzi kota, na zawołanie wraca do domu.
-
Alga w hoteliku cieszy się wolnością. Jest piękna w domu i w ogrodzie. Wykąpiemy ją, wyczeszemy, to w ogóle będzie cudo. W tygodniu odwiedzimy weterynarza i umówimy od razu na zabieg sterylizacji, jeśli okaże się, że nie miała. Potwierdzam, że sunia bardzo grzeczna, delikatna, obserwuje czujnie otoczenie, ale nie ze zdenerwowania, tylko ciekawości.
-
Sali - czarnulka-chcemy suni pomóc,czy się uda?Sali od 11.06.18 w DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Miała być mega sesja, a wyszła mini. Może coś wybierzecie z tego, a może ktoś będzie umiał resztę jakoś poprawić. Większość musiałam usunąć :( -
Często wystarczy dom, zwykłe życie rodzinne, cierpliwość i dłoń która karmi i głaszcze, a nie bije i psiaki rozkwitają. Cieszę się, że tego właśnie Uli brakowało i to dostaje. Dzisiaj Ula była u weta. Była grzeczna i spokojna, niestety przestraszona, ale poddała się "przeglądowi", oraz szczepieniu na choroby zakaźne. Uszka, oczka zdrowe, blizna po sterylizacji ładnie zagojona, trzeba jej było zdjąć kawałek szwu nierozpuszczalnego. Ula ma około 1 roku (tak samo ocenił wet w schronisku), waży 11 kg, w kłębie ma 45 cm. W załączeniu przesyłam fakturę za weta i spa (druga pozycja)
-
Sali - czarnulka-chcemy suni pomóc,czy się uda?Sali od 11.06.18 w DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Sali była dzisiaj u weta. Była grzeczna, ale w poczekalni raczej wystraszona każdym ruchem psa, czy człowieka, każdym stuknięciem, odgłosem. I kto by pomyślał, że u nas wszędzie jej pełno. Sali ma około 2 lata (tak jak określił wet schroniskowy), waży 8 kg, w kłębie ma 38 cm. Rana po sterylizacji ładnie zagojona, ale bardzo długa, tak jakby po zabiegu aborcyjnym, ale to tylko domniemanie. Uszy zdrowe, ząbki ładne. Sunia została zaszczepiona na choroby zakaźne. W załączeniu faktura za weta i za spa (pierwsza pozycja) -
Uśmiech Uli jest bezbłędny, mały wariatuńcio z niej wychodzi. Na dworze chodzi prawie przy mojej nodze, kiedy usiądę, to kładzie się przy mnie. Była chwila, że Ula zaczęła tarzać się w trawie, ale to był moment i nagle jakby ktoś postawił ją do pionu, bo wstała prędko jakby wstydziła się tego "incydentu". Rozkręcimy dziewuchę :) Ostatnio Ula zaskoczyła nas niestety negatywnie, ponieważ kilka razy pogoniła psiaki. Czasami warczy na nie podnosząc zdecydowanie wargę, raz też zrobiła to z kotem. Nie ma żadnej prawidłowości, ponieważ były to różne psiaki, nie było to w przerwie snu, nikt jej nie zaczepiał, nie zawsze było to przy mojej nodze. Jutro, albo pojutrze wybierzemy się do weta.
-
Sali - czarnulka-chcemy suni pomóc,czy się uda?Sali od 11.06.18 w DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
A pisałam wcześniej, że sucha jeszcze jest. Trochę piesków ostatnio wybyło. Sali trochę się uspokaja, już potrafi się położyć, pospacerować wolno. Uwielbia ludzi, w tym dzieci, obdarza nas buziakami. Dzisiaj mnie zaskoczyła - była u nas Pani zobaczyć kotka do adopcji i kiedy weszła do domu, Sali pomerdała ogonem, ale gdy się zorientowała, że to obca osoba, to stanęła prawie za mną i obserwowała, dopiero po chwili rozmowy podeszła do tej Pani. Sali radzi sobie ze smyczą, ale jak coś ją zainteresuje to pociągnie w lewo, czy w prawo, jednak nie boi się. Koty toleruje, ale czasami lubi sobie pogonić dla zabawy, nie ma w tym agresji. Sunia ma piękne stopki - jakby miała założone czarne buciki. Nie udało mi się jeszcze zrobić zdjęcie z bliska, bo wszystkie są poruszone, ale w końcu zrobię :) Sali je sporo, zacznie przybierać na wadze. Jutro albo pojutrze wybierzemy się do weta.