Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Dunia chodzi już w marę swobodnie po domu, ale przyjdzie do mnie tylko wtedy, kiedy sama chcę i głównie wtedy, gdy rozdaję coś dobrego. Dunia ma jednak nadal problem z dworem. Wychodzi bardzo niechętnie, na dworze głównie siedzi przy ścianie, czasami nawet się nie załatwi. Na słowo "wracamy" reaguje pierwsza i pierwsza wchodzi do domu, wtedy jest już szczęśliwa.
  2. Jeszcze takie udało mi się zrobić dzisiaj przy kawie :)
  3. Saba już zaczyna chodzić na chorej łapce. Podczas jedzenia podbiega i obwąchuje wszystkie miski, a potem jak zaczyna jeść ze swojej, to inny psiak nie ma prawa podejść. Taka mała cwaniara :) może dzięki temu nie jest wychudzona, bo dawała sobie radę w schronie.
  4. Jeszcze takie milutkie zdjątko udało się zrobić :) Bambi kręci się zawsze w pobliżu mnie i kładzie niedaleko.
  5. Natka rozkręca się na tyle, że czasami powarkuje na inne psy jak są za blisko mnie i je odgania. Na dwór wychodzi bez smyczy, woli jednak schodzić ze schodów, niż na nie wchodzić - obawia się szpar między stopniami. Sucha karma nie bardzo jej wchodzi, ale jak wymieszam z mokrą, to już jest OK :)
  6. Właśnie położyła się koło mnie :) będą z niej ludzie
  7. Natka jest prześliczna, ale trochę niepewna. Wczoraj rano leżała przestraszona i patrzyła co ja z nią zrobię. Dała się pogłaskać, ale nie było to dla niej przyjemnością. Założyłam jej obrożę, smycz i na tym w zasadzie skończył się nasz spacer. Wbiła się w podłogę i ani drgnęła. Wyniosłam ją na rękach na dwór i do tej pory to robię,ale jak ją postawię, tak siedzi. PO domu chodzi coraz swobodniej, zagląda z zaciekawieniem, obserwuje co robią inne psiaki.Jak rozdawałam smaczki i wszystkie do mnie podeszły, to ona też podeszła, też wzięła, ale nie zjadła. Natka była bardzo brudna, wykąpałam ją dzisiaj. Została też odrobaczona. Jutro albo w poniedziałek pojedziemy na wycieczkę do weta. Toleruje inne psy i koty, jest raczej uległa,ale widzę, że z godziny na godzinę wzrasta jej pewność siebie. Oby i na dworze się rozkręciła,bo trochę klocek waży :)
  8. Odwiedziłam wczoraj Teosia i jego Pańciostwo. Było bardzo miło. Kiedy zapukałam do drzwi, Pan otworzył, a Teo wyszedł na klatkę schodową i z radością mnie przywitał. W domu chodził od swoich właścicieli, którzy go głaskali do mnie, bo częstowałam go smaczkami, które przyniosłam w prezencie. Teo był w siódmym niebie, że jest w centrum uwagi. Dowiedziałam się, że w legowisku zajada tylko twardsze smaczki, kostki, a ogólnie wyleguje się i śpi na kocyku na kanapie w salonie. Zaproponowałam by odprowadzili mnie na dwór i po reakcji Teosia byłam już pewna, że wszystko jest w porządku. Państwo zaczęli zakładać buty, to Teoś stał przy drzwiach z ogonkiem i uszami w górze, potem miał założone szelki, a jak zobaczył smycz, to jeszcze bardziej się ucieszył. Schodami schodził przy ścianie, ale bez problemu, bez zastanowienia, jako pierwszy. Na dworze znał kierunek spaceru, zapytałam nawet o to, na co powiedziano mi, że zawsze chodzą właśnie tam, ponieważ za blokiem jest park. Teosowi chyba troszkę się przytyło, zarósł też, jest mięciutki, tylko go głaskać :) Widać, że przywiązany jest do właścicieli, czuje się swobodnie i bezpiecznie, jest radosny. Myślę, że nie ma podstaw do zmartwień. Nasza reakcja na zachowanie Teosia, tzn. brak wychodzenia na dwór, najprawdopodobniej zmobilizował Państwa do zmiany tej chorej sytuacji.
  9. Psiaki, które przyjeżdżają z Zamościa jedzą bez problemu suchą karmę, którą mieszam z animondą wg zapotrzebowania. To prawda, że zazwyczaj pierwsze 2-3 kupki składają się m.in. z ziaren pszenicy. Faktury za weta i spa (poz. 3 i 3) opłacone już przeze mnie.
  10. Faktury za weterynarza i spa (poz. 2) opłacone już przeze mnie
  11. Dziękuję, nie mam czasu chorować, więc póki co walczę :) Bambi jest taka trochę jamniczkowata, ale futerko mimo, że krótkie jest bardzo puchate i mięciutkie. Bambi została wczoraj wykąpana, nie miała pcheł, ale za kilka dni podam jej krople zabezpieczające. Sarenka waży 7 kg, schron ocenił ją na 2 lata i nasz wet również. Jej tarzanie się w trawie, to raczej radość i przyjemność, nie wykazuje zachowań jakby ją coś swędziało.
  12. Dziękuję za życzenia i chętnie poczytam o tym olejku, a że lubię choinkowy aromat, to nie przeszkadzałoby mi chyba odbijanie hihi Sabcia rzeczywiście taki szczeniaczek zaczepny. Schron ocenił ją na 2 lata i nasz wet również. Łapka goi się dobrze, dzisiaj już podczas jedzenia stała na czterech. Są strupki, nic się nie sączy, więc nie było potrzeby wdrażać leków. Wczoraj została wykąpana, co prawda nie miała pasożytów, ale zakupiłam jej kropelki zabezpieczające i podam pojutrze. Saba waży 7 kg.
  13. Gracja miała chyba najgorszą sierść ze wszystkich, dlatego musiała mieć ją przyciętą. W książeczce wpisane ma 2 lata, nasz wet ocenił na 3 lata. Waga 9 kg. Miała pchły, stała wykąpana w szamponie na pasożyty zewnętrzne. Zakupiłam jeszcze krople, które podam pojutrze. Kleszczy nie było. Bajce nie podobało się u fryzjera,wyrywała się, ale nie gryzła. Też miała pchły i została wykąpana w specjalnym szamponie, kleszczy nie było. Podam jeszcze krople pojutrze. W książeczce wpisane ma 3 lata i nasz wet też ją tak ocenił. Bajka waży 7,5 kg. Obie zostały odrobaczone i zaszczepione na choroby zakaźne.
  14. Dzisiaj zdjęcia, jutro około południa wszystko napiszę. Bierze mnie choroba i ledwo żyję.
  15. Dzisiaj zdjęcia, z łapką będzie dobrze, jutro około południa wszystko opiszę. Bierze mnie choroba i opadłam z sił.
  16. Dzisiaj zdjęcia, jutro około południa wszystko opiszę. Berze mnie choroba i ledwo żyję.
  17. Bambi, to piękne imię. Sunia jest kochana, bardzo otwarta, radosna, ruchliwa. Na trawie za każdym razem się przeciąga, robi fikołki :) Jutro przy okazji fryzjera pojedzie też do weta.
  18. Saba nie mogła się nacieszyć zapachami trawy, spacerowała wszędzie, ale miała mnie cały czas na oku. Jest trochę nieśmiała, ale spragniona dotyku. Sabcia ma coś z łapką. Wczoraj w schronisku p. Piotr powiedział, że jakiś iny pies musiał ją dziabnąć, bo było trochę krwi, że zauważyli to i Saba dostała jakiś zastrzyk. Mam nadzieję, że łapka jest po prostu obolała, ale cała, jak ją dotykam i poruszam, to Saba mi jej nie wyrywa, nie skomli. Jutro skonsultuję to wetem.
  19. Dziewczyny na wolności czują się świetnie. Obie znają smycz i nie boją się jej. Gracja bardziej stęskniona za człowiekiem, delektuje się naszym dotykiem. Bajka bardziej ciekawa i spragniona świata, pobiegania sobie po ogrodzie, poszczekania, powąchania. Jutro przy okazji fryzjera postaramy się załatwić od razu wizytę u weta.
  20. Bezogonka już w naszym domu. Rzeczywiście jest krótkowłosa, ale ma w sobie tyle energii, ona się cały czas rusza, skacze. Na dworze zachowywała się tak jakby chciała w jednej chwili ogarnąć całą trawę, cały ogród, nas, wszystko.
  21. Sabcia jest już w naszym domu. Jest urocza i taka ufna. Zjadła michę jedzonka i najważniejsze, że nie będzie już marzła.
  22. Dziewczyny przyjechały całe i ... "pachnące" :) rzuciły się na jedzonko bardzo, popiły i dopiero można było się z nimi przywitać jak należy :) Wszystkie śliczne i kochane. Gracja to trochę miniaturka Bobika z wyglądu :) Bajka bardzo ruchliwa, wszędzie jej pełno,na smyczy ona wyszła ze mną, a nie ja z nią.
  23. Animonda oczywiście doszła, wkradło się w moim magazynie małe nieporozumienie, ale już wszystko wyjaśnione.
  24. Sisi już w domku. Aniu, karma animonda, którą zamówiłaś kilka dni temu jeszcze nie doszła. Ja mówiłam o tej z początku roku. Sucha oczywiście będzie na ZEA.
×
×
  • Create New...