-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by szafirka
-
Dziewczyny były wczoraj u weterynarza. Lemi - Badania krwi prawidłowe, jest bardzo spokojną sunią i zastanawiałam się, czy aby nic ją nie boli. Powiedziałam o tym wetowi, który postanowił zrobić usg. Lemi nic nie jest, jest zdrowa, przy okazji okazało się, że nie ma widocznej macicy, zatem jest wysterylizowana. Uszy zdrowe. Sunia została określona na 7 lat, waży 15,3 kg, w kłębie ma 38 cm. Holi - Badania krwi prawidłowe, nie jest wysterylizowana, termin zabiegu ustalony na 16 listopada. Uszy zdrowe. Holi jest w wieku ok 3 lata, waży 5,2 kg, w kłębie ma 35 cm. Dziewczyny odrobaczone, zabezpieczone przeciwko kleszczom, zaczipowane. Czekamy na info Sary o książeczkach. Daję Holi karmę suchą zmieszaną z puszkami, ponieważ jest za chuda. Mamy jeszcze na dzień dzisiejszy 5 puszek. Holi wczoraj wieczorem była jakaś osowiała. Myślałam, że to może stres po wizycie u weta, ale dzisiaj nie było lepiej, więc wybrałam się znowu w odwiedziny. Okazało się, że rozwija się ropne zapalenie górnych dróg oddechowych. Wet powiedział, że pewnie jest osłabiona po ostatnich przejściach i do tego fryzjer i ją przewiało. Dostała leki w zastrzykach, odseparowałam ją od innych psiaków. Dzisiaj jest ciepło, ale wieczorem będę jej chyba ubierać kubraczek. Wet powiedział, że jutro zobaczymy jak zareagowała na leki.
-
Dziewczyny były dzisiaj w spa. Była grzeczne i cierpliwe. Wet umówiony na poniedziałek. Dowiedziałam się, że między szczepieniami na zakaźne musi być odstęp przynajmniej 3 tygodnie, zatem czekamy na książeczki. Holi jest pełna energii, szczeka dobrą chwilę, jak wychodzimy z domu, zaczepia wszystkich do zabawy, tzn. inne psy i ludzi :) Lemi najlepiej czuje się leżąc i obserwując w pewnej odległości od wszystkich. Nie bierze udziału w zabawie, ale nie jest agresywna na zaczepki Holi, albo Aleksa. Lubi sobie pojeść i robi to z wielkim skupieniem. Ma śliczny ogonek, mam nadzieję, że wreszcie uda mi się go uchwycić na zdjęciu.
-
Lalunia może nie jest chuda, ale szczupła. Była chyba domowym pieskiem, bo lubi krzesła, towarzyszy nam przy jedzeniu, aczkolwiek średnio utrzymuje czystość w domu. Lala lgnie do człowieka, przytula się, siada blisko, ale boi się naszych szybkich ruchów, albo jak chcę jej np. zapiąć smycz. Toleruje psy, koty i dzieci.
-
Aleks był dzisiaj u weta. Została pobrana krew do badań, uszy ma zdrowe, lekko zabrudzone, został zaczipowany i zaszczepiony na choroby zakaźne. Na wściekliznę był szczepiony w schronie, dostałam zaświadczenie dołączone do protokołu adopcji. Jutro odbiorę wyniki krwi, fakturę i umówię na kastrację, bo nie przechodził tego zabiegu. Aleks waży 17 kg, wysokości nie mierzyłam, bo zrobię to po obcięciu kudłów.
-
Lala mówi "Dzień dobry" z porannego spacerku :) Dzisiaj razem z futrzakami z Radys odwiedzi weta i zostanie zaszczepiona na choroby zakaźne. Szczepienie na wściekliznę już ma, zapis jest w książeczce. Sunia nie zwraca uwagi na inne psy, do nas raz po raz merda ogonem, ale wydaje się taka wyautowana. Dajemy jej czas, niech się dziewczyna rozkręci :)
-
Aleks już w domku. Ledwo chodzi od tych dredów, wszystko go ciągnie, jego sierść jest w okropnym stanie. Aleks jest bardzo pozytywny, przywitał się chętnie, zrobił obchód po ogrodzie i położył się na legowisku. Wydaje się duży, ale jak obetniemy te 3 kg kołtunów, to może okazać się szczuplutkim chłopaczkiem.
-
Dziewczyny już w domku. Lemi zdystansowana, nie wyraża emocji, od razu podleciała do miski z jedzeniem. Holi ucieszyła się na mój widok, pozwiedzała ogród, dała się wyściskać i wygłaskać na dobry wieczór :) obie skołtunione. Nie będziemy czekać na zaświadczenia o szczepieniach, które zazwyczaj nie dochodzą, jutro sunie zostaną zaszczepione kompletem.