-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by szafirka
-
Przesyłam kilka zdjęć Misi, która bez zastanowienia i stresu je śniadanie w mojej bardzo bliskiej obecności (siedzę na niskim krzesełku i miska jest prawie przed moimi rękami), bawi się zabawkami, leży na boku swobodnie, teraz czekam, aż położy się na pleckach, a potem pozwoli mi podrapać ją po brzuszku :)
-
Nie, nie robiłam im badań krwi. Kupię olekardin. Sarze założyłam sweterek, który nosiła Holi i Teo na początku, większego nie mam, więc założyłam Majce ten po Alis, ale tam weszłyby dwie Majki i jeszcze byłoby miejsce :( Daję im jeść w małych porcjach, ale często, żeby im żołądka nie rozwalić. Sara w kłębie 38 cm, Maja 40
-
Dzisiaj był kolejny stresujący dzień dla dziewczyn, ale już chyba ostatni. Sunie odwiedziły weterynarza i fryzjera. U weta zostały zaszczepione na choroby zakaźne, oraz dostały lek wspomagający gojenie się ran, ponieważ szew po sterylizacji zaczyna się babrać u jednej i u drugiej :( Nie liżą tego, więc powinno szybko się zagoić. Będziemy dodatkowo pryskać sprayem na rany. Jakiś czas temu kupiliśmy dla naszego psa, więc poczęstujemy sunie, by nie kupować, zawsze to kilkadziesiąt złotych mniej wydatków. Wzięłam też dodatkowe odrobaczenie, ponieważ advocate nie działa na tasiemce. Uszy zdrowe. Skóra w fatalnym stanie, wet powiedział, że po fryzjerze powinna odżyć, ale jeśliby się nie poprawiła, to mamy się skonsultować. Sary wiek określony jest na 7 lat, waży 7,8 kg. Maja ma około 2 lata i waży 8,1 kg. Pisałam wcześniej, że Maja na pewno jest mixem i już wiem z kim - z chartem :((( U fryzjera Sara trochę kłapała zębami. U Majki na głowie było skupisko 7 wypasionych kleszczy.
-
Maja rzeczywiście wygląda na młodszą i zachowuje się trochę szczenięco. Nie ma opcji, żeby została sama bez Sary, od razu krzyczy, drapie w drzwi, szuka możliwości wyjścia. Sara bez Majki pozostaje spokojna. Sara ma sierść skręconą jak u pudli, Maja ma bardziej prostą, jest rzeczywiście większa, więc to na pewno jakiś miks.
-
Teo boi się schodzić ze schodów, wchodzenie lepiej mu wychodzi, ale jakby miał wejść chociaż na 1 piętro, to trwałoby to wieczność, więc noszenie jest bezwzględnie potrzebne. Trzeba też podkreślić, że Teo musi przytyć, zatem nie będzie ważył 9 kg, a co najmniej 12 kg. Pani decyduje się na niezły fitness, więc również trzymamy kciuki :)
-
Dziewczyny już po spacerku, obwąchaniu i pierwszych pieszczotach ode mnie. Pierwszą z transportera wzięłam Sarę, co Majce bardzo się nie podobało - bardzo drapała w drzwiczki i szczekała. Sara spokojna, grzecznie szła na smyczy, obwąchała teren, zrobiła siku i kupę, napiła się wody, nie zainteresowała się jedzeniem, położyła się na kocu. Maja szalona, po wyjściu z transportera skakała na mnie bez przerwy, walczyła ze smyczą, robiła piruety, biegała od lewa do prawa, nie załatwiła swoich potrzeb z przejęcia pewnie. W domu rzuciła się na miskę z jedzeniem i schrupała wszystko. Obydwie chudziutkie. Maja wydaje mi się trochę większa od Sary, tzn ma dłuższe łapy, ale jutro poobserwuję je na spokojnie. Od Fundacji ZEA otrzymały szelki i smycze, oraz krople Advocate.
-
Dziadziuś był dzisiaj u weta na szczepieniu. W załączeniu faktura za weta, za krople kupione w aptece, wyniki badań krwi. Czekam jeszcze na fakturę od okulisty, zapłacę ją i wszystkie kwoty doliczę na fakturze za hotel na koniec miesiąca. Doliczę też transport Nowa Sól - Zielona Góra - Nowa Sól 40 zł. Odejmę 100 zł, które otrzymałam od fundacji ZEA. Doszła karma przed chwilą.
-
Teo był dzisiaj u okulisty. Był bardzo grzeczny i cierpliwie poddawał się badaniom. Na oko lewe nie widzi w ogóle, na prawe może słabo jakieś światło, nic więcej :( Teo w ogóle nie miał odruchów obronnych na pojawiające się, zbliżające w stronę oczu przedmioty. W obydwu oczach silna zaćma, w lewym soczewka zwichnięta. Widoczny jest stan pozapalny, który na pewno był długotrwały i spowodował między innymi to zwichnięcie. Ciśnienie w lewym 17, w prawym 10, czyli w normie, jaskry nie ma, ale nie wykluczone, że za jakiś czas się pojawi. Zalecone zostały krople 3 rodzaje. Mają na celu nawilżać oczy, zniwelować ewentualne pozostałości po stanie zapalnym, zmniejszyć łzawienie. Jeden rodzaj (Optixcare) otrzymałam u weta, pozostałe mam wykupić w aptece. Wet zalecił wizytę kontrolną za 2 tygodnie, aby upewnić się, że leki są dobrze dobrane, kolejne wizyty będą co około 2 miesiące. W załączeniu zlecenia oraz rozpiska z dzisiejszej wizyty. Fakturę otrzymam mailem.
-
Dzwoniła do mnie Pani i to chyba ta sama, co do elik, ale Pani jest z Bytomia, a nie Wałbrzycha. Lala jest dla niej idealna, ale Pani jest jeszcze w żałobie po poprzednim piesku i musi odpowiedzieć sobie, czy jest gotowa. Twierdzi, że tak, ale chce jeszcze przespać się z myślami. Pani wydaje się idealna właśnie dla Lali, więc byłoby super, gdyby się zdecydowała. Dołączam się do kciukania.
-
Teo jeszcze nie ma kontaktu z innymi pieskami, ale słyszy je i jest zaciekawiony odgłosami. Jego głównym zajęciem w ciągu dnia jest spanie, oprócz tego chodzi sobie, obwąchuje, nasłuchuje, jak jesteśmy z nim, to chętnie poddaje się wszelkim głaskom i mizianiom. Na dworze idzie już pewniej, po węchu zaczyna chyba rozpoznawać swój teren. Obecnie wychodzi na malutki wybieg, by dać mu jak najwięcej poczucia bezpieczeństwa. Dostaje sporo jedzonka, więc w nocy zdarza mu się zrobić kupę, ale siku i kolejne kupy robi zdecydowanie na dworze - mądry i kulturalny psiuniu.
-
Teo lubi animondę i toleruje. Pamiętam, że Maksiu, który kiedyś był u nas, po jakimś czasie przestał tolerować animondę i miał po niej rozwolnienie i wtedy zaczęłam mu gotować. Dopóki Teo będzie mógł i chciał jeść gotową karmę, to niech taką je. W animondzie jest duża zawartość mięsa, więc w połączeniu z karmą suchą, powinien zacząć nabierać ciałka.