Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Za szybko usunęłaś gazety i maty. Prawdopodobnie sunia obawia się sikać blisko Ciebie - zrezygnuj z tego "fe" jak sika. Bo ona może to rozumieć, że w ogóle karcisz ja za sikanie, no to na spacerze, jak masz ja niejako pod ręką, boi się sikać. Wróć do gazet i na spacerze spróbuj zabawy bardzo szybkiej - biegania z psem - ruch przyspiesza i sikanie i robienie kupy. Nie wracaj do domu natychmiast po tym jak się załatwi - bo zrozumie, ze fizjologia kończy spacer. Na spacerze przypominaj jej słowa, jakimi nagradzałaś sikanie na macie Jeśli masz urlop, to wynoś ją świtkiem na wpół śpiącą. Jak w końcu kucnie na spacerze - dodaj jakieś hasło, pochwal i daj smaka - nauczysz po jakimś czasie załatwiania się na hasło. Jeśli będziesz zostawiać ją samą w domu, to uwzględnij, ze 3-4-miesięczny pies nie wytrzyma dłużej 3 godziny bez sikania, będzie musiała załatwiać się podczas Twojej nieobecności.
  2. I jeszcze jedno - ludzie zaakceptowali wizyty przed- i poadopcyjne oraz umowę - jakby jeszcze mieli kupować obowiązkowe poradniki, to nie byliby zainteresowani czytaniem. Dzieci w szkole też nie lubią obowiązkowych lektur. Lepiej moim zdaniem pokazać, że pies umie siadać na hasło - zwykle siad przed wejściem na jezdnię budzi większe zainteresowanie, wręcz komentarze "jaki ten pies wyszkolony, jaki posłuszny". A obowiązkowe lektury rzuca się w kąt.
  3. No to możecie sami bawić się ze szczeniakiem tak, abyście byli atrakcyjniejsi niż kot. Jeśli kotka chowa pazury przy ostrzeżeniach, to powinny się dogadać ze sobą.
  4. Ale trzy słowa opanowane w DT ułatwią rozumienie następnych. Nie chodzi o to, aby DT miały więcej pracy, bo zajęcia przy psach wyciąganych ze schronów jest dość. Nauczenie przeciętnego psa rozumienia tych słów nie wymaga dodatkowego czasu. Co innego, gdy pies jest cięzko chory, ślepy, głuchy, agresywny czy zdziczały. Ja uważam, że do DT powinny trafiać przede wszystkim psy łatwe, bo wszystkich uratować się nie da. A jeśli kierując się odruchem serca wyciągamy skrajnie trudnego psa, to wiadomo, że będzie potrzebny zupełnie wyjątkowy dom. Sądząc z opisu, Szanta nie jest trudnym psem. Ona po prostu nie rozumie nowych właścicieli. Nie mają jeszcze wspólnego języka.
  5. Psy doskonale wiedzą, kiedy nie są akceptowane. Ludzie na dzień dobry kochać nie muszą, ale lubić - koniecznie tak. Czy ktoś zna szczecińskich trenerów? Jest tam ktoś, kto nieodpłatnie pomógłby właścicielom zrozumieć się z Szantą? Jedno spotkanie może wystarczyć. A poza tym - myślę, że byłoby dobrze, aby DT uczył podopiecznego reakcji na jedno słowo - siadania na słowo "siad". I nagradzania zawsze pochwałą, zawsze tym samym słowem - najłatwiej "dobrze" - a nieregularnie smakołykiem prawidłowej reakcji. Rozumienie bodaj jednego słowa ułatwi nawet lękliwemu psu pierwsze chwile w nowym domu, a nowi właściciele będą mieli za co chwalić psa. Bo tak, to zwierzątko wpada w obcy dla siebie świat, a nowi ludzie tez nie wiedza, jakim językiem odezwać się do psa. Można jednym i tym samym słowem zawsze wszystkie zwierzaki w DT przywoływać do jedzenia - jednym i tym samym słowem, bez dodawania imienia. to wtedy zapowiedź jedzenia, plus "dobrze", kiedy pies idzie do miski, mogłaby stać się tym kolejnym słowem w komunikacji z nowymi ludźmi. Rozumienie trzech słów - dobrze jako zapowiedź nagrody, siad - wiadomo co, i sygnał wydania jedzenia - to już pies ma na czym się oprzeć. "Dobrze" przy wszystkich serdecznościach w DT, zamiast wielości innych słów, "dobrze", kiedy pies jest wypuszczany na wybieg czy sam nawiązuje kontakt - i nie zalewanie psa dźwiękami, których właściciele nie powtórzą - to mogłoby pomóc niejednemu strachajle. I każdemu innemu też.
  6. No chyba nie zawsze da się rozpoznać i utrafić w oczekiwania ludzi i w możliwości psa. Właściciele chcą dalej sami pracować czy skorzystają z pomocy trenera, takiego, który umie przeganiać strachy?
  7. Może trafisz do pana tekstami, że Szanta potrzebuje wsparcia, że on przecież potrafi ją chronić (możliwe, że od syna pan też wymagał odwagi co najmniej jak od kandydata do Legii Cudzoziemskiej) . Jeśli pan w domu traktuje wszystkich jak rekrutów, Szantę także, to nic z tego nie będzie. Co mówi pani?
  8. Doczytałam wstecz, że pan Szanty jest żołnierzem. I tu może być problem - jeśli pana denerwuje lękliwość psa, to lęki Szanty będą się nasilać. Ona na pewno odbiera to jako dodatkowe zagrożenie w i tak trudnej dla siebie sytuacji.
  9. I jeszcze przy okazji następnych jakichkolwiek rozmów warto demonstrować na czym polega chwalenie psa. Pytać, czy czy chętni na zwierzaka wiedzą, że pies nie rozumie słów tak jak człowiek. I że 50 pochwał dziennie to wcale nie jest za dużo, to tyle co nic.
  10. Chwila moment. Liczyli, że przygarnięty pies będzie "dogoterapeutą"??? Czy behawiorystka, która tam była, ma również kwalifikacje trenerskie? Kursów na behawiorystów u nas dostatek, a ja bym tak bardzo chciała zobaczyć jak jest wyszkolony pies każdego behawiorysty. Pies buduje relacje oparte o współpracę, o rozumienie, czego człowiek chce i na ile umie odczytać psie sygnały. Wiele niełatwych azylowców.niejeden raz porzucanych, odnalazło sie w nowych domach po elementarnym szkoleniu.
  11. No to niestety trzeba spać w dresach i natychmiast wyprowadzić suczkę, zanim zdąży się załatwić w domu. Skoro w innym mieszkaniu jest spokojniejsza, być może pomogłaby nauka pozostawania w samotności.
  12. Sowa

    Pomocy !

    Niemal każdy pies chce ścigać to, co szybko ucieka, Kupiles suczkę od hodowcy zrzeszonego w ZKwP? Umiejętności wynikłe ze szkolenia nie przechodzą na następne pokolenia. Oczywiście malinois szkoli się do pracy w policji na całym świecie, ale także do ratownictwa i do pracy na lotniskach - do szukania narkotyków. Gdyby Twoja suka była agresywna czy nieufna do ludzi, to nie bawiłaby się z Waszymi gośćmi. No to trzeba ją nauczyć co ma tropić. Niech pracuje na śladzie człowieka. Malinois muszą mieć zajęcie - o tym hodowca powinien informować. Jeśli reaguje na "siad" to najpierw wymagaj od niej siadu, i kiedy siedzi niech ktoś przeprowadzi obok niej rower. Najpierw powoli, potem coraz szybciej, I tak codziennie. a potem będzie jeździć obok niej na rowerze. Trzy godziny spaceru cały czas połączonego z treningiem, to jest to, czego wymaga młody malinois. "Siad" i "zostaw" to o wiele za mało na 6-miesięcznego psa. Naprawdę poszukaj jakiejś dobrej szkólki psiej w miarę blisko.
  13. Sowa

    Pomocy !

    Akurat tam nie znam nikogo, ale Na jakiej smyczy prowadzisz suczkę, jak uczyłeś chodzenia przy nodze, na jakie polecenia ona reaguje? Czy umie chodzić na luźnej smyczy? Bo jeśli jest tak jak opisujesz, że agresywne zachowania są tylko wtedy, gdy jest na smyczy, to musi być jakiś związek ze smyczą. Czy ktoś kiedykolwiek drażnił ją, kiedy była na smyczy? Lub zachęcał trzymaną na smyczy lub uwiązaną suczkę do chwytania czegokolwiek - szmatki, gryzaka? Czy suka reaguje na polecenie "siad" i będzie siedzieć trzymana na luźnej smyczy? Także na ulicy, kiedy ktoś powoli przechodzi, przebiega, przeprowadza rower? Trzeba by najpierw uczyć, żeby wytrzymała ruch uliczny siedząc.
  14. Sowa

    Pomocy !

    Napisz, gdzie mieszkasz, potrzebny jest taki trener, który umie pracowac ze szczeniakiem. I z właścicielem szczeniaka.
  15. Ano każdy pies uzależnia się przede wszystkim od sytuacji. "Siad" w domu to dla psa zupełnie inna sytuacja niż "siad" na spacerze. Zanim się to "siad" uogólni, to trzeba uczyć zwierzątko w domu, na klatce schodowej, rano i w nocy, na smyczy i bez, stojąc przodem do psa lub tyłem na czworakach. Po wielu powtórzeniach pies zrozumie, że siad to zawsze i wszędzie siad. O ile oczywiście w chwili wykonywania siad nie zerwie się spod łap żywy zajączek... bo tego jeszcze nie przećwiczyliśmy:-).
  16. Jak karmisz psa - z miski, z ręki? Zostawiasz mu jedzenie w misce i w macie, kiedy jest sam? Masz go zaledwie od tygodnia - on jeszcze nie miał czasu na wytworzenie związku emocjonalnego z Tobą. Jeśli karmi go miska i mata, to nie wie, od kogo to jedzenie jest. Spróbuj na początek karmić go z reki lub z miski trzymanej w rekach. Czy tam, skąd go wzięliście, były psy, z którymi był zaprzyjaźniony? To tłumaczyłoby wiele. Poszukaj może dobrego trenera, który pokaże jak zbudować koncentracje na Was - także na spacerze. To, że pies reagował na polecenia w domu tymczasowym, nie znaczy, że przeniesie od razu takie zachowanie na Was - jak wynika z tego, co piszesz, pies był dłużej w DT niż jest teraz z Tobą. Jeszcze nie wie, ze to ostateczny dom.
  17. Spróbuj na spacerze "gubić' własne przedmioty, np rękawiczki i nagradzaj znalezienie. Najpierw pies musi widzieć, że coś zostawiasz - zainteresować się tym, potem dokłada się hasło, a potem nie musi widzieć - praca węchowa na spacerze doskonale wycisza psa i odwraca uwagę od wszelkich innych zjawisk.
  18. Jeżeli chowasz w mieszkaniu malutkie przedmioty o zapachu podawanym potem psu - i on ich szuka - to jest to praca węchowa. Natomiast pozwalanie i wręcz skłanianie psa, by się dożywiał tym co znajdzie w mieszkaniu, wprawdzie bardzo modne, ale niekoniecznie ma sens. Pies ma wystarczająco mocny węch, aby jedzenie w macie czy w pudełkach było dla niego niczym dla nas grzyby na straganie na placu; grzybów szukamy w lesie, na placu widzimy je i kupujemy. Mata węchowa może skutkować porywaniem w mieszkaniu jedzenia nie przeznaczonego dla psa lub co gorzej zbieractwem resztek jedzenia znalezionego na spacerach. Jest tylko innym rodzajem psiej miski, a nikt nie twierdzi, że pies pracuje węchem, gdy korzysta z napełnionej miski.
  19. Czyli jakie konkretnie? Sądzę, że pies potrzebuje szkolenia w grupie z innymi psami - w ten sposób nauczy się koncentrować na właścicielu, mimo że obok są inne psy. Warto byłoby też znaleźć starszego, dobrze ułożonego psa na wspólne spacery - psy doskonale uczą się przez naśladownictwo. Potrzeba kontaktów społecznych byłaby zaspokojona, plus wzór do naśladowania.
  20. A może da się przekonać panią, że robi krzywdę suce narażając ją na rozwinięcie się lęku separacyjnego. Sunia musi czuć się bezpiecznie w domu także wtedy, gdy pani przy niej nie ma. Inaczej nie będzie umiała odpoczywać ani radzić sobie z żadnymi emocjami.
  21. Właśnie w ostatniej audycji Radia Kraków (Klinika Zdrowego Chomika) dr Kujawski mówil o tym, że ocena wieku psa na podstawie stanu zębów może być zwodnicza. Tak czy tak - na pewno maluch ma teraz szansę na życie, i to w nieporównanie większym komforcie.
  22. Tyś(ka) i ja. Moja psica żyła po usunięciu nadziąślaka usytuowanego na podniebieniu przez pięć lat i odeszła z innego powodu. Wznowy nie było.
×
×
  • Create New...