Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Szczeniak w typie użytkowego owczarka niemieckiego - takie wilczaste "użytki" o prostych grzbietach i umiarkowanie kątowane były normą jeszcze 40 lat temu, niestety obecne ON-y to psy przekątowane, za duże, no i przez to mniej sprawne fizycznie niż dawniejsze. W niewielu hodowlach u nas, na Słowacji i w Czechach przetrwały wilczaste "użytki".
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Sowa replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Jaaga, a może w ew.. zmienionym ogłoszeniu zacznij tak: Piękna jak wilk, inteligentna jak owczarek, czeka na Ciebie - i dopiero ciąg dalszy, co dla niej potrzebne? -
Masz tego psa dopiero cztery tygodnie, on jeszcze bardzo silnie pokazuje uległość. Dlatego kładzie się na plecy, jak wchodzisz do pokoju. Ale skoro bawi się sam sznurkiem - to nauczy się aportować. Wszystkie smakołyki, wszystkie chrupki dawaj tylko z ręki, niech będą nagrodą, nie zabawką. Poszewka musiała być jednak interesująca zapachowo, a i skarpetki wróciły tam, gdzie najwięcej było Twojego zapachu - widzisz, jakiego masz porządnickiego psa:-). Wrzuć fotkę zwierzątka - ile on ma lat czy miesięcy? Planujesz uczyć go czegoś? Są w Krakowie trenerzy, którzy dadzą pierwszą lekcję nieodpłatnie dla psa azylowego.
-
Zwróć uwagę jak pies śpi - jeśli śpi ma klatce piersiowej, nie na boku, to sygnał cierpienia.
-
Nie trzeba było krzyczeć na psa. Przedmioty pachnące Tobą były dla niego niejako pocieszeniem w samotności. To tak jakbyś był przy nim. Poświęć jakąś swoją osobistą rzecz i zostawiaj w psim legowisku. A gonienie za sznurkiem wykorzystaj dla nauki aportowania.
-
http://agilitydeluks.prv.pl/index.html Zobacz ich osiągnięcia - oprócz tego wiele razy widziałam ich zespół na pokazach szkolenia podczas wystaw rasowych psów, pokazy prowadzone także w hali, co jest trudniejsze dla psów - ciasno, widzowie stłoczeni, hałas. Zapraszano ich do różnych oddziałów ZKwP - pokaz szkolenia grupy psów jest zawsze atrakcją na wystawie. Taki pokaz to nie jest egzamin posłuszeństwa, tylko własny układ różnych ćwiczeń - i praca jednoczesna jednego przewodnika z dwoma psami, i taniec z psem, i coś z agility, obrona sportowa, także mieli pomysł na węchówkę w hali - wybieranie buta własnego przewodnika z rozrzuconych butów wszystkich przewodników, i praca całej grupy jednocześnie. Prowadzą różne kursy - podstawowego posłuszeństwa oczywiście także - skontaktuj się i jeśli uznasz, że to będzie dla Was dobre - namów rodziców. Wśród znajomych mi wartych polecenia ośrodków szkoleniowych zapomniałam poprzednio napisać o Zielonej Górze - ale do Wrocławia masz chyba bliżej.
-
Spotkałam się z okresem przedrujowym - zmiany w zapachu - do trzech tygodni przed cieczką. Ale zdarzają się też cieczki co 4,5 - 5 miesięcy.
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Sowa replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Może dlatego, że jest dość duża. -
Newtie, jeśli masz ochotę, napisz, gdzie mieszkasz. Dobrych trenerów znam w Krakowie, w Gdańsku, Rzeszowie, Wrocławiu, Tarnowskich Górach i w Wodzisławiu Śląskim - znam osobiście, z wyników pracy z różnymi psami szkolonymi do różnych zadań.
-
Dobry trener pracuje z klientem, nie z psem. Pokazać pracę szkolonego psa powinien po to, aby uwiarygodnić swoje kwalifikacje. Piszesz, że behawiorystyka to Twoje hobby. Proponowałeś Newtie wskazanie dobrego behawiorysty w Krakowie. Czyżby chodziło o Ciebie?
-
No to witaj u nas. Moim zdaniem, dla nauczenia psa elementarnych zachowań - chodzenie przy nodze, powrót na zawołanie, spokojne zachowanie w miejscach publicznych i temu podobne - nie jest potrzebny behawiorysta, tylko trener - ale taki, który potrafi pokazać prawidłowe zachowanie własnego psa wobec problemów, z jakimi zgłasza się klient. I umie bez użycia kantarka, OE czy innych podobnych "wynalazków" pracować z psem. Lata temu w Krakowie, aby zostać trenerem, a potem instruktorem szkolenia w Związku Kynologicznym w Polsce wymagano najpierw ponad trzystu godzin asystowania trenerom podczas kursów, potem zdania dwukrotnie egzaminów w tym zakresie, w jakim kandydat na trenera chciał szkolić psy, potem przedstawienia samodzielnie wyszkolonego cudzego psa do egzaminu, a na końcu był egzamin teoretyczny. Nie jestem pewna, czy wszystkie kursy przyszłych behawiorystów - nie negując ich wiedzy teoretycznej i umiejętności rozpoznania i modyfikowania rozmaitych fobii czy zachowań maniakalnych, pracy z psami głęboko zaburzonymi emocjonalnie - wymagają praktycznej pracy z normalnym, zdrowym psem w zakresie bodaj dawnego egzaminu na psa towarzyszącego - egzaminu zdawanego na wystawie psów, wśród tłumu ludzi, biegnących i szczekających zwierzaków, a nie tylko na ogrodzonym, izolowanym boisku. Dlatego uważam, że problem Newtie nie wymaga behawiorysty, tylko trenera.
-
Jest wiele wynalazków, które mechanicznie uniemożliwiają ciągnięcie - w średniowieczu psom mieszkającym blisko lasu przypinano kolek do obroży - walił po łapach, gdy chciały gonić zwierzynę. Podobnie działają niektóre obecne wynalazki. Każdy ma wybór - ja wolę szkolić tak, aby pies rozumiał co ma robić i kiedy.
-
Andrzej F., trochę za dużo błędów językowych jak na skuteczną reklamę. Newtie, poszukaj dobrego trenera. Potrzebne będą zajęcia też w grupie psów, przy odwracaniu uwagi. Osobno uczy się chodzenia swobodnego, na luźnej lince, osobno - chodzenia na kontakcie, czyli idealnie przy nodze. Jeśli pies ma chodzić na luźnej lince, swobodnie, wszystko jedno czy w dystansie dwóch czy dziesięciu metrów, nie wolno dopuścić do napięcia linki. Zanim pies linkę napnie, Ty musisz zwrócić na siebie uwagę psa - zmianą kierunku, demonstrowanym zainteresowaniem czymkolwiek, zabawką, smakołykiem, jakimkolwiek poleceniem szkoleniowym - pies szybko zrozumie i zapamięta granice swobody. Oczywiście, że owczarek nauczyłby się tego szybciej niż łajka, ale i łajkę nauczyć można - poproś hodowcę, od którego kupiłaś psa, aby wskazał Ci dobrego trenera. Jeśli to rzetelny hodowca, to powinien służyć taką informacją.
-
Przy psach pośpiech wskazany tylko przy łapaniu pcheł:-) Weź 2 tygodnie urlopu. Wkładaj smakol do klatki - gdy pies wejdzie i zjada, przymknij drzwiczki. Podaj kolejny smakol przez kratki. Wymagaj siad w kennelu, nagrodź smakolem - drzwiczki zamknięte Otwórz drzwiczki, pies ma nadal siedzieć, nagradzasz siedzenie podając smakol do środka Tylko poleceniem pozwalasz wyjść z kennelu, wyjścia nie nagradzasz. Powtarzasz ćwiczenie do 20 razy z każdym psem nie raz po razie, ale nieregularnie, czasem trzy razy raz po razie, czasem co godzinę lub co kwadrans na przykład, w różnych godzinach dnia i nocy. Drugi dzień - to samo plus odchodzisz o krok od klatki. Wracasz, wymagasz siedzenia przy otwartych drzwiczkach, to nagradzasz podając smakol do środka, pozwalasz wyjść, wyjścia nie nagradzasz. Powtarzasz ćwiczenie jak wyżej - do 20 razy w ciągu dnia Trzeci dzień - to samo, ale odchodzisz odwracając się tyłem, podchodzisz do drzwi - reszta jak wyżej Czwarty - to samo plus przymknięcie drzwi pokoju Piąty, szósty i kolejne dni - to samo, zaczynasz wychodzić na klatkę schodową w różnych godzinach, stopniowo zwiększając czas nieobecności. Wracając podchodzisz do zamkniętego kennelu, wymagasz siad, nagradzasz podając smakol do środka, otwierasz drzwiczki, wymagasz siad, nagradzasz, pozwalasz wyjść bez nagrody. Dodatkowo - codziennie oprócz wyjść dla fizjologii - wychodzisz z psami na 2 godziny każdego dnia - wypełniasz te godziny wyciszającymi zajęciami jak praca węchowa i spokojne posłuszeństwo. Rzuty aportowe tylko w nagrodę za posłuszeństwo, o ile pies umie aportować oczywiście, czyli niczego nie bierze do pyska bez pozwolenia i wszystko co rzucisz przyniesie oddając bez dyskusji. Przed każdymi drzwiami - w mieszkaniu, na klatce, wszędzie - wymagasz siadu zanim otworzysz drzwi, wychodzisz, przywołujesz psa i idziecie razem bez nagrody. Wymagasz siadu przed każdym puszczeniem ze smyczy lub swobodniejszym bieganiem na lince. Uczysz pozostawania w pozycji siad na spacerze, najpierw gdy stoisz obok, potem gdy odchodzisz poczynając od jednego kroku. Jeśli problemu nie rozwiążesz przez dwa tygodnie, pozostanie opłacenie pobytu psów u trenera, który nauczy pozostawania w kennelu w ciszy niezależnie od sytuacji. Nigdy nie głaszcz psa przed wyjściem z domu, wychodź obojętnie.
- 1 reply
-
- kennel
- klatka dla psa
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Rzetelny hodowca może taniej sprzedać psa, jeśli przekonasz, że to nie jest kaprys i że zależy Ci na szkoleniu, a nie np na wygrywaniu konkursów urody. W każdym miocie jest szczeniak mniej obiecujący wystawowo, bez wad dyskwalifikujących, ale po prostu mniej piękny.
-
Trochę niepokoi mnie na fotce fotelowej nieco obrzmiała listwa mleczna suczki - albo ja źle widzę (co bardzo prawdopodobne), albo ona już rodziła (to akurat nie problem), albo jest szczenna.
-
Fibi_1, nie jestem wetem. Na temat leków nie mogę się wypowiadać. Może jeszcze, zanim w kontenerku wsiądziesz do pociągu, przejedź z nią w kontenerku tramwajem - odgłosy tramwaju ona zna, więc to będzie kolejny etap nabierania przekonania, że kontenerek jest bezpiecznym miejscem. I bardzo ważne też, abyś Ty nie denerwowała się w pociągu, żebyś nie bała się, że suczka będzie się bać. Bo psy wyczuwają nosem natychmiast wszystkie nasze emocje - nie da się ukryć przed psem niezadowolenia nawet, a co dopiero zdenerwowania. No i jak denerwujesz się że ona będzie się bać, to ona Twoje zdenerwowanie odbiera jako sygnał, że coś Wam zagraża - i tak sie nakręca.
-
To może kontenerek, do którego przyzwyczaisz ją w domu, byłby dobrym rozwiązaniem? Kontenerek, w którym dostaje smakołyki, w którym zabierasz ją na spacer - nie do weta! I zawsze, przed opuszczeniem kontenerka (najpierw przyzwyczajasz, że warto wejść do środka, nic na siłę, potem do pozostania w otwartym, potem w zamkniętym) powinna dostać smakole w środku, nie po wyjściu.
-
A w innych środkach lokomocji - tramwaj, autobus? Na końcowym przystanku tramwaju czy autobusu można łatwiej najpierw tylko wsiadać i wysiadać, zanim tramwaj/autobus ruszy. Potem oswoić dworzec - bez wsiadania do pociągu. Potem, jeśli pociąg stoi dość długo, wsiadać i wysiadać. Czy suczka podróżuje w kontenerku?
-
Albo jest tuż po cieczce i już szczenna.