Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Skoro Bou oferuje pokrycie kosztu lekarstwa przeznaczonego właśnie dla psów, to nie rozumiem, w czym problem? Jeśli Bou wie, że skład leku nie jest identyczny - a wie to na pewno - i wie też, że nie wszystkie psy tolerują euthyrox, to lepiej nie sprawdzać tego na i tak straszliwie schorowanym psie. Jest do wyboru lek dostosowany do psiego organizmu - droższy - lub dla ludzi -nieco inny, tańszy. Kartofel też jest tańszy od złotego jabłka, ale skoro i to i to oferowane jest za darmo... Jest wybór...
  2. Jaaga, większość ludzi wierzy, że pies sam z siebie rozumie ludzkie słowa, a kiedy sika w domu, to na złość... Więc te trudniejsze mają większe "szanse" na powrót z adopcyjnego domu. To koszmarnie trudny wybór - za łatwymi przemawia także to, że szybciej będzie mniej zatłoczonych kojców w schronach. Żal tych sponiewieranych, udręczonych - ale te łatwe też po jakimś czasie będą udręczone. Natomiast skandaliczne i niedopuszczalne - dla mnie - jest wydawanie ze schronów psów naprawdę niebezpiecznych, także przetrzymywanie ich w schronach do naturalnego końca życia. Niebezpieczne - moim zdaniem- to nie takie, które przerażone chwycą zębami czy skaleczą, ale takie, które już udowodniły, że potrafią bardzo poważnie poranić lub zabić człowieka.
  3. 60-65 lat to moim zdaniem bardzo dobra pora na decyzje o zejściu na psy... konieczność ruchu i zajęcia się przedłuża trzecią młodość!
  4. Młody emeryt ma więcej czasu dla psa niż mlody na dorobku...
  5. Owszem, konieczna jest zmiana prawa. Tylko zmiana prawa nie może na dzień dobry obejmować wszystkich zwierząt - bezdomności psów można zapobiegać łatwiej niż wprowadzić zakaz uboju rytualnego, tuczu przemysłowego, miażdżenia żywych kurcząt (chyba tylko Szwajcaria wprowadziła zakaz - ale nie ma zakazu importu karmy z kurczaków dla psów). Wprowadzenie obowiązkowego chipowania z przypisaniem psa do właściciela i zmian w opodatkowaniu (zwolnienie wysterylizowanych, opodatkowanie masowych hodowli psów) byłoby nie takie trudne do przeprowadzenia. I byłyby argumenty ekonomiczne - można udowodnić, że taniej jest wprowadzić na dwa lata przed opodatkowaniem bezpłatną sterylkę niż utrzymywać wszystkie miejskie schroniska. Argumenty ekonomiczne łatwiej trafią do przekonania niż apele do tzw. uczuć wyższych.
  6. Elik, lata temu opracowano w Krakowie obywatelski projekt zmiany ustawy o ochronie zwierząt. Były tam m.in sprawy chipowania, opodatkowania niewysterylizowanych, przeznaczenia jednej godziny lekcyjnej w szkole podstawowej problemom zwierząt domowych. Najpierw Krakowskie TOZ nie wyraziło zgody na zbiórkę podpisów w swoim lokalu; potem działacze społecznych organizacji nie mogli się dogadać, kto wręczy petycję prezydentowi. I sprawa upadła. Więc nie trzeba szukać aż sejmowego lobby - gdyby wszystkie organizacje prozwierzęce zgodnie działały, dałoby się ograniczyć niekontrolowany rozród psów i kotów. Bez tego nie zrobi się nic.
  7. To chyba bardziej symboliczna wizyta, skoro mieli suczkę z azylu przez 14 lat - stawiam, że to będzie ten dom:-)
  8. Mari, w jaki sposób Twoje wetki walczą z tym upiornym świerzbowcem? Kiedyś były tylko płukanki, dziś i zastrzyki i podobno tabletki Bravecto niektórzy weci stosują. Z tym, że Bravecto tylko dla młodszych i silniejszych psów. Sunia znajomych bała się bardzo takiej drewnianej rampy dostosowanej do bagażnika samochodu - pomogło, kiedy parę razy przeprowadzono ją po rampie położonej na ziemi - za smakołykiem jasne.
  9. Która z Pań może o tym zawiadomić schronisko? Czy w tym schronisku są dni-godziny, kiedy można zobaczyć zwierzaki, czy Feniks w ostatnich dniach mial kontakt z kimś oprócz pracowników, to łatwo sprawdzić.
  10. Nie wiem, na ile Grześ jest psem pilnującym tego, co swoje, ale na wszelki wypadek poprosiłabym DS o zabieranie miski z niezjedzonym żarełkiem. Miska z woda może stać zawsze, z jedzeniem lepiej nie - z kilku powodów. Jeśli jedzenie jest cały czas dostępne, trudniej psa nagradzać smakolami, to raz, zawsze dostępnego jedzenia pies może zacząć pilnować - to dwa, wreszcie przy zawsze pełnej misce nie wiadomo, czy pies nie zjadł kolejnej porcji, bo nie ma ochoty, czy też coś mu dolega i dlatego nie je.
  11. Nadziejko, tak zwani ludzie rzucają obok wybiegów dla psów kawałki kiełbasy naszpikowane połamanymi żyletkami - w schronisku też może pracowac psychopata lub niewiarygodny dureń.
  12. No i przez jelita mogłoby nie przejść. Uważam, ze trzeba zawiadomić schronisko - albo ktoś z obsługi, albo ktoś z przychodzących zobaczyć psy jest skrajnie głupi - bo tego nie da się inaczej nazwać.
×
×
  • Create New...