Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Jejku, WiosnaA dopiero poszła po kałacha, to jeszcze zdążę. Na mistrzostwach psów obrończych w Szczecinie startują dwa sznaucery olbrzymy. Zajmują miejsca ostatnie i przedostatnie - trudno, ktoś musi być na końcu... Ten przedostatni - reproduktor - był potem reklamowany przez hodowcę jako najlepszy sznaucer na mistrzostwach Polski psów obrończych. No niby prawda, startowały dwa....:-)
  2. WiosnaA nas odstrzeli... Lata temu na zawodach IPO, czyli psów obrończych- nie pamiętam miejsca - "przedskoczkiem" był ratlerek... Ślicznie "atakował" pozoranta i wieszał się na rękawie. W mistrzostwach Polski w posłuszeństwie startował chart polski, potem whippetka. Na suce malinois dzieci uczyły się jak głaskać psa - także niewidome dziecko. Malamut Jolki Solek był mistrzem Polski w posłuszeństwie. Więc można, starczy chcieć i wiedzieć jak.
  3. Niech nam WiosnaA wybaczy zaśmiecanie wątku, ale nie odmówię sobie przyjemności wspomnień - na pokazach szkolenia krakowskiej grupy dobre 40 lat temu miniaturowa jamniczka aportowała drewnianą łyżeczkę przez przeszkodę. Tyle że przeszkodą była warująca owczarka niemiecka.
  4. Owczarki niemieckie - to było mniodzio kiedyś dla trenera, najłatwiejsze w szkoleniu, teraz to za często przebodźcowane i kalekie zwierzęta.
  5. Kiedyś sfilmowano trenerów, którzy brutalnie potraktowali spokojnego psa. Mieli nieliche przykrości i dobrze. Trzeba sfilmować i podać sprawę do sądu, za znęcanie się nad zwierzętami są już orzekane kary.
  6. To trzeba by sfilmować. I wtedy możliwa interwencja dopiero. Bo samo słowo nie starczy, chyba że ktoś na pewno widział - na pewno, nie ponoć - i gotów jest świadczyć przed sądem.
  7. Sądzę, że to bardziej kwestia osobniczych doświadczeń - lub ich kompletnego braku w szczenięctwie. Niezależnie od genetyki. Ale do tego teraz się nie dojdzie.
  8. Lumi na fotkach, gdy biegła obok, uśmiechała się do Murki. Jednak w jakiś sposób zależało jej na kontakcie. Suvi jest bez porównania trudniejszym przypadkiem. A jeśli Jaaga zdecydowałaby się na siłowe wyciągnięcie Suvi z budy, to chyba lepiej, żeby zrobił to ktoś, dla kogo to nie będzie pierwsze takie doświadczenie. j
  9. Sama obroża też nie pomoże w wyciąganiu psa z budy zamkniętej u góry. Argument jedzenia działa na lekko przegłodzonego psa. Owszem, można codziennie ustawiać miskę o centymetr dalej. Czy ona wychodzi do jedzenia gdy widzi człowieka?
  10. A można także przemiennie z przytulaniem - lub zamiast: https://nosem.pl/szkolenie-psa/nagradzanie-psa-zabawa-jak-nagradzac-psa/
  11. No to pora na okazjonalną zmianę motywacji. Zamiast lub natychmiast po smakolu - chwila radosnej zabawy, ale takiej prawie po psiemu. Czyli z przypadnięciem na przednie łapy (czyt. - ręce ugięte w łokciach....) lub z bardzo, bardzo wyrazistymi gestami ciała, z rzutem aportowym. 0, mniej więcej tak jak tu: https://nosem.pl/szkolenie-psa/nagradzanie-psa-zabawa-jak-nagradzac-psa/ Polecam takie nagradzanie wszystkim naszym zwierzakom! Właściciel przy okazji poprawi kondycję po zimie...
  12. Jak wie na pewno, że ten kabanosik dostanie, to zgadza się na opóźnienie terminu dostawy - bez kar umownych:-)
  13. A może za często sama go przytula? Psy jak ludzie - cenią bardziej to, co trudniej dostępne...
  14. Ja też "nie czuje blusa" klikerowego, ta kura z filmu puszczona na ogród mialaby klikanie pod ogonem, instynktownie grzebałaby w ziemi, ale dla wycofanej psicy może to zbudować skojarzenie "człowiek-klik-będzie dobrze". A na takim skojarzeniu może już oprzeć się nawiązanie kontaktu. inna praca. Niezły opis klikania jest tu http://szkolenie-psow.com/kliker-jak-to-dziala/
  15. Klikerem i targetem nauczono tygrysa, aby wkładał łapę w coś w rodzaju rury w prętach klatki - i wytrzymywał pobieranie krwi w taki sposob bez uśpienia. Nie lubię klika - dorastający w normalnych warunkach wśród ludzi pies może uczyć się wykorzystując inną motywację niż tylko potwierdzenie zachowania=smakol, ale może dla tak wycofanej suni to będzie furtką na świat. Gwarancji nie ma, jasne.
  16. Pies nie kojarzy ręki z klikerem, kojarzy dźwięk klikera z nagradzaniem jedzeniem. Kliker służy tylko do zaznaczania i nagradzania prawidłowych zachowań, do niczego więcej. Kliker można trzymać w kieszeni = razem z ręką:-) Ja nie stosuję klikera, bo wolę uwarunkować psa na dźwięk słowa "dobrze", ale też w pierwszym etapie używam tylko tego słowa, gdy zaznaczam zachowanie. Oczywiste, że wybierzesz taka metodę, jaką uważasz za najlepszą - znasz swoje psy i widzisz na bieżąco reakcje Marcela, wiesz, czy Twoje psy nie wystraszyłyby się dźwięku klikera.
  17. Napisałam właśnie w wątku Marcela - a gdyby spróbować klikera w nauce, że człowiek nie jest straszny? Żeby podeszła, dotknęła pyskiem obroży bodaj na początek? Klikerem nikt jej niczego w schronie nie uczył, dzikie zwierzaki w zoologu można nauczyć klikaniem - przejścia w wyznaczone miejsce, określonych zachowań także. Nie pomyślałam o klikaniu wcześniej, bo ja używam głosu zamiast klik, ale kliker wyłącza błędne skojarzenia z głosem człowieka i wyklucza nadmiar słów w komunikacji z psem. https://weterynarianews.pl/trening-czyni-mistrza/ Tu opis, czego można dzikiego zwierzaka nauczyć klikaniem.
  18. Nie sądzę. Psy ratownicze nie mogą interesować się zwierzyną - jeśli szkolony pies ma do tego skłonności, na ogół starczy jedno użycie OE, nie paralizatora, tylko niskiego stopnia OE, tak niskiego, że dla nas jest mrowieniem silniejszym, aby pies puszczony luzem, w dystansie od przewodnika, przez co najmniej rok nie spojrzał w stronę biegnącej sarny - dwukrotne użycie może wystarczyć na lata. Psy mają o wiele większą wrażliwość na bodźce elektryczne niż my. Wystarczy naelektryzowane powietrze przed burzą, aby niejeden pies wpadał już w panikę. Dlatego tak trudno zneutralizować ten lęk. A gdyby spróbować klikera? Klikerem, nie glosem człowieka, uczy się w zoologach najbardziej płochliwe zwierzęta przechodzenia do wyznaczonych miejsc. One boja się głosu i widoku człowieka.
  19. . Wydaje mi się, że najbardziej rozluźniona jest gdy siedzisz tyłem do niej, a ona podchodzi z boku. A potem jak stoi w lekkim dystansie na luźnej smyczy.
  20. Proszę drapać za uchem - mówi sunia. Bo przy ręce na wierzchu głowy uszy idą w bok, łapy przypadają pokornie. Ona bardzo prosi o czułości, ale o inne miejsce głaskania:-)
  21. A jakbyś włożyła rękawiczkę, potem wzięła smakol, potem położylabys rękawiczkę ze smakolem, żeby wziął z rękawiczki leżącej obok Ciebie, potem z rękawiczki na ręce? Nie weźmie, to nie, ale taka próba nie powinna go przestraszyć.
  22. Żadne? Nawet pasztet na bułce albo smażona wątróbka? Nie musi jeść, byle podążała za zapachem w ręce. A gdybyś wyprowadziła ją z kojca, przeprowadziła na smyczy za smakolem w ręce kilka kroków i powrót do kojca i tam wrzucenie smakola?
×
×
  • Create New...