Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Zamiast lekarstw daj psu cztery godziny dziennie bardzo intensywnego zajęcia się - żaden pies nie musi kryć dla zdrowia ani nic przez to z życia nie traci. Wprawdzie dla malinois cztery godzinny dziennie to i tak nie za dużo, ale jeżeli to będzie jakaś praca razem z Tobą, a nie tylko swobodny ruch, to pies będzie szczęśliwy. Suka też nie musi mieć dla zdrowia szczeniaków. Ani wszystkie dzikie psy żyjące w stadach ani wszystkie wilki nie mają szansy na rozród i nie cierpią z tego powodu.
  2. Być może rozwiązaniem byłaby silniej pachnąca zabawka - pływająca zabawka z próbką zapachową - psy w wodzie potrafią szukać określonego zapachu. Nawet oddechu nurka znajdującego się pod wodą. Albo gwizdek - rodzajem lub długością gwizdu można informować psa, w którą stronę powinien płynąć. Poza tym - czy znasz Tomasza Pecolda? Informacje o nim znajdziesz w internecie, chyba jako pierwszy demonstrował w Polsce pracę borderów z owcami i nie tylko, ma ogromne doświadczenie w szkoleniu borderów, może podsunie pomysły jakie bezpieczne zajęcie da radość Twojemu psu.
  3. Jakie szelki Binio ma na sobie? Szukam miękkich szelek na małego psa - dłuższy i niższy od Binia - ale koniecznie takich nie zakładanych przez głowę.
  4. Ależ szkolenie nie musi nic kosztować!!! Nauka prawidłowego kojarzenia słów powtarzalnych w określonych sytuacjach nie kosztuje nic, przecież sunia jest w domu! W domu Panie mogą uczyć imienia, przywołania, mogą dokładać zawsze to samo słowo do tego, co sunia robi sama z siebie. Sama z siebie przecież podchodzi, siada, kładzie się - starczy dołożyć do tego, co ona robi, zawsze to samo słowo i pochwałę, aby skojarzyła swoje zachowanie ze słowem. Nie trzeba płacić behawioryście ani trenerowi za to, co robimy sami... Ja mam w tej chwili nielichą gimnastykę z moim "azylowiczem" - jest niemal głuchy, słyszy tylko niektóre dźwięki, a na dodatek ignoruje dźwięki, które prawdopodobnie często słyszał w azylu. No to wyłapuję rzadkie zainteresowanie psa jakimś dźwiękiem czy gestem i próbuję tym dźwiękiem lub gestem "nazywać" psu potrzebną na co dzień czynność. Dziś na spacerze już popatrzył na mnie gdy dwa razy klasnęłam i podszedł zaproszony gestem rąk. Oczywiście był na smyczy; nadal wpatruje się w ulicę, w przejeżdżające auta i najwyraźniej czeka na tego, kto go wyrzucił na zbity pysk. Sunia słyszy, nawiązuje sama kontakt, więc porozumiewanie się z nią powtarzalnymi słowami będzie jak bułeczka z masełkiem...
  5. Wrzuć Paniom także to https://nosem.pl/szkolenie-psa/nagradzanie-psa-zabawa-jak-nagradzac-psa/ Zabawa z psem dodaje pewności siebie zwierzakowi.
  6. Czy Twoim zdaniem jest szansa, ze ten DT przemieni się w DS? Mam taką cichą nadzieję... Przekaż Paniom, że sunia nabierze pewności siebie, jeśli zaczną ją czegokolwiek uczyć.
  7. https://nosem.pl/pies-w-domu/nauka-pozostawania-lek-przed-samotnoscia-lek-przed-zamknieciem/ Pozwalam sobie podać link.
  8. Rozi, niewiarygodnymi bzdurami na mój temat, jakie napisałaś, czuję się po prostu dotknięta. Nie masz pojęcia jak ja szkoliłam psa, nie widziałaś moich psów w pracy, nie widziałaś ich porozumienia z człowiekiem. Nie widziałaś też nigdy psów nie moich, ale moich znajomych podczas pracy ze mną. Głodzenie a powstrzymanie podawania pokarmu przez dzień lub dwa dni to są różne pojęcia - zdziczałe psy zwabia się jedzeniem, aby NAJPIERW skojarzyły człowiek=jedzenie. Najpierw uczy się je skojarzenia - człowiek jest dobry, bo daje jeść - a potem można iść dalej. Nie ma sensu pisać dalej - ucieszę się, jeśli znajdę się na liście ignorowanych przez Ciebie.
  9. PSPS Rozi, ja prawdopodobnie nie jestem normalna z Twojego punktu widzenia, bo nie ma jednego wzorca normalności - a my wszystkie będziemy uznawane za nienormalne przez ludzi, którzy nie lubią psów.
  10. PS uczyłam innego psa zaprzestania rzygania w samochodzie, chwaląc go gdy zaczynał nerwowo połykać ślinę. Pies nie odbierał tego, jako pochwały za rzyganie, choć mówiłam czule "rzygaj, skarbie, dobrze, jaki dobry pies", ale jako zapewnienie, że nic mu nie grozi w aucie, nie ma złych emocji. Po jednej takiej lekcji przestał rzygać - po prostu po pierwszym rzyganiu właściciele byli zdenerwowani i pies w aucie (znana sytuacja) bał się ich zdenerwowania i z emocji tym bardziej rzygał.
  11. Nawet czytając, nie słysząc, czuję w tych słowach i w wyobrażonym dźwięku dezaprobatę, a co dopiero pies, który na nasze emocje poznawane w tonie głosu i w zmianie zapachu reaguje jak najczulszy sejsmograf. Uczyłam psa spokoju w samochodzie śpiewając kolędy w środku lata - pies na pewno nie wiedział, co znaczy "wśród nocnej ciszy" , ale mnie to bawiło - a skoro ja byłam rozbawiona, to nie było zagrożenia, więc nie było o co japy drzeć.
  12. Ciągle nie możemy się zrozumieć, chociaż mówimy w tym samym języku. Słów "bo ci łeb ukręcę" nie może zrozumieć pies, bo przecież ani tego nie przeżył, ani nie widział odkręcania łba innemu psu. Pies może kojarzyć nazwy przedmiotów ze słyszanym dźwiękiem i oczekiwane zachowanie ze słyszanym dźwiękiem. 250 słów jakie pies kojarzy prawidlowo z czynnością lub sytuacją lub przedmiotem to i tak bardzo dużo.
  13. No i pies doskonale odbierał zmianę tonu głosu, zmianę słyszanych dźwięków, zmianę emocji właściciela i zmianę sytuacji, a nie "ludzkie" znaczenie wypowiadanych słów.
  14. Proste słowa działają wszędzie - w domu pies ma bardzo powtarzalne, znane od lat sytuacje i wystarczyłby gest, spojrzenie, uniesienie brwi, powtarzalny ton, pierwsze sylaby słowa lub jedno słowo - reszta jest dodatkiem dla nas, bo nam jest tak wygodnie i przyjemnie. Pies i tak jest genialny, bo w końcu zrozumie o co nam chodzi, chociaż informacje przekazujemy mu najczęściej w sposób obcy dla psiego gatunku.
  15. A nowi właściciele potrafią powtórzyć z takim akcentem, w odpowiedniej melodii? To też mieliby awaryjne przywołanie. Wdruk z hodowli jest niesłychanie ważny. Znajoma wdrukowała swoim szczeniakom przywołanie imieniem ich matki - suka Jonka przywoływana była melodyjnym "Jonulu". Szczeniaki przybiegały za matką i u nowych właścicieli też reagowały przybiegnięciem na "Jonulu". Ja miałam dla mojej suki skandowane nonsensowne wierszyki, chodziło o rytm - nie o melodię, nie o słowa, zmienny rytm wprowadzał ją w oczekiwane przeze mnie emocje. Wracając do Suvi - masz reakcję jakąkolwiek na cichsze dźwięki? Mój azylowicz słyszy tylko niektóre dźwięki, jest niemal całkowicie głuchy.
  16. To doskonałe "awaryjne" przywołanie. W niektórych (dobrych) hodowlach szczeniaki warunkuje się tak na gwizdek. Właściciele przywołanie mają już gotowe.
  17. Pozostaniemy przy swoich zdaniach bez szkody dla którejkolwiek z nas. Nie wiemy - też obie - co każda z nas rozumie przez słowa "szkolenie psa" - bo i tu możemy się różnić.
  18. Reagowanie na melodię nie oznacza rozumienia poszczególnych słów - tylko skojarzenie melodii z sytuacją. Gwizdek krótszy lub dłuższy, dwa krótkie lub dwa długie i jeden krótki gwizd to czytelniejszy sygnał dla psa niż jakiekolwiek słowa. Trzeba by np gwizdać lub skandować, skojarzenie związane będzie z rytmem, z melodią, nie ze znaczeniem słów. Słowami wypowiadanymi w cieplej tonacji można wprowadzić psa w dobry nastrój, ale to równie dobrze można by śpiewać lalalalala.
  19. Wzruszające, ale pies nie jest w stanie aż tylu słów skojarzyć z sytuacją. Starczyłoby jedno słowo, choć gwizdek jest mocniejszym i bardziej wyróżniającym się sygnałem. A miski mogą być dwie - chyba lepiej, aby jedzenie suczka skojarzyła nie z miejscem, a z widokiem/zapachem/dźwiękiem wydawanym przez człowieka. Bardzo wycofanego psa przekonano do ludzi, stopniowo przesuwając miskę bliżej człowieka, aż zaczął jeść z miski trzymanej w rękach. Od tego zaczęła się pełna rehabilitacja. Oczywiście wybór metody zależy tylko od Jaagi, bo ona obserwuje sukę na co dzień.
  20. Jeśli ona nie podchodzi do zostawionej miski od razu, to może zostawiać jej miskę w różnych miejscach, żeby "włączyło się" jej poszukiwanie? Jakakolwiek szersza forma aktywności? Dwie miski, w każdej polowa porcji? Miska położona na szmatce z Twoim zapachem? Można ew. gwizdkiem sygnalizować postawienie miski, żeby skojarzyła "człowiek+gwizdek = jedzenie".
  21. Opis tego spotkania może się przydać także opiekunom innych trudniejszych psów - wiedzy nigdy dość,,,
  22. Poszukaj wśród przyjaciół i znajomych, kogoś, kto potrafił dobrze wychować własnego psa i poproś o pomoc. Roczny pies to już nie szczeniak, ale dorastający młodzik, który, jak niemal każdy pies w okresie dorastania sprawdza, na ile może sobie pozwolić. W internecie znajdziesz dziesiątki darmowych stron opisujących pracę z psem - poszukaj sensownych poradników wychowania, zacznij sama, ale co najmniej przez dwie godziny każdego dnia w domu i na spacerach także, uczyć swoje zwierzątko co znaczą Twoje słowa, jakie zachowanie akceptujesz, jakiego nie. Darmowy poradnik znajdziesz m.in na stronie nosem.pl
  23. PS Upał nas wszystkie męczy - łatwiej o nieporozumienia, ale już się robi troszkę chłodniej... Niedługo na nosem.pl ukaże się jeszcze raz tekst bardzo szczegółowo opisujący sposoby pracy z psem, który ma problemy z zostawaniem. Dam znać, jak się ukaże.
×
×
  • Create New...