-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by ludwa
-
MA DOM Bambo po amputacji już wydobrzał, przytył, tryska zdrowiem,
ludwa replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Może w dzień go po prostu pilnować a kołnierz zakładać na wyjścia i na noc? A dla zajęcia uwagi dać mu coś do żucia? Oczywiście atrakcyjniejszego niż rana do rozlizywania? -
Lepiej niech Pani gruntownie przedyskutuje z rodziną zawczasu, bo to młody psiak, ma zapewne mnóstwo energii i trzeba mu trochę czasu poświęcić. Ale jak Państwo poświęcą czas teraz, to potem już sama przyjemność obcowania z psem pozostanie
-
ale musisz jeszcze dokonać podziału na grupy: - wyroki sądowe są wiarygodne, no bo w końcu po to idzie się do sądu aby ktoś bezstronnie rozstrzygnął kto ma rację - wyroki sądowe są do d...y, bo przyznają rację drugiej stronie, czyli sądy to ZUO:), dlatego i sędziom należy przywalić po głowach, może się przestraszą i będą rozstrzygać wedle chciejstwa a nie faktów i dowodów:)
-
Ale niektórzy są ekshibicjonistami i nagość zupełnie im nie przeszkadza i nawet nie ma jak i czym ich zawstydzić Dobrze, że Halina chociaż tak na golasa nie lata po mieście a i swoje problemy emocjonalne stara się jednak nieco ukryć przed światem, bo świat by tego ciężaru jednak nie uniósł. Hendro, pogłaszcz ją ode mnie po główce, tylko z należytą ostrożnością, żeby Cię tą główką nie trzepnęła, bo chodzą słuchy po mieście, że każdy, kogo Halynka główką trzepnie staje się jej umysłowym niewolnikiem, wyznawcą niemal. Oznacza to, że i Ciebie by mogło to spotkać a tego byśmy jednak nie chcieli, prawda? Więc z daleka ją pogłaszcz albo patykiem jakimś:)
-
Podziwiam Twoją wenę. Jak można pisać o czymś, czego nie ma?
-
Zależy, którą szczepionką:) U ostatniego szczeniaka mieliśmy 3, choć wcześniej zawsze dwie. I zwróćcie też uwagę na szczepionkę. Biocan często uczula. Mieliśmy ostatnio u szczeniaka wstrząs po niej a potem jak zaczęłam rozpytywać, to jeden z wetów potwierdził, że po niej rzeczywiście miał częściej takie sytuacje. Drugie szczepienie zrobiliśmy inną szczepionką i nie było reakcji. Oczywiście, że nic nie musi się zadziać ale koleżanka z DT mało mi przy okazji nie zeszła z wrażenia na wylew
-
Niestety sądy zawalone są bezsensownymi sprawami, sama się przekonuję obecnie jak wieloma i nasze prawo ma o tyle słabą konstrukcję, że ani zakładanie spraw o duperele nie jest należycie wycenione na wstępie (a powinno pokrywać chociażby dokładnie czas sędziego poświęcony na zajmowanie się duperelami+ czas sprzątaczki, ochrony itp) albo strona przegrywająca, czy wnosząca bezsensowne sprawy powinna ponosić koszty co do złotówki po zakończeniu takiej sprawy plus jeszcze wynagrodzenie za straty moralne sędziów, którzy muszą w tym uczestniczyć:) To, że toczyła się sprawa Buni, też z punktu widzenia samego wymiaru sprawiedliwości uważam za bezsens, natomiast nie wyobrażam sobie, że Iwona miałaby ponosić konsekwencje i choćby niewielkie koszty fanaberii niby dorosłej rozwydrzonej pannicy, skoro jako jedyna zgodziła się tej pomóc. Niemniej osobiście współczuję sędziom, którzy muszą zajmować się takimi bzdurami
-
Spokojnie. na wszystko przyjdzie czas:) I na konta i wyjaśnienia:) I zbliżamy się z topcią do punktu, gdzie chyba czas wyjaśnić sobie twarzą w twarz pewne kwestie. Tak, tak:) To jak w przypadku Hotelu u Leona:) Nie byłam ale wiem? W sumie trzeba być dobrym człowiekiem i pomagać innym, choćby i własnym kosztem
-
Kobieto, przetrzyj okulary ale tak porządnie. Nie czytaj wyrywkowo. 1 sierpnia wydano wyrok ZAOCZNY (doczytałaś? Pewnie i tak nie rozumiesz), co oznacza, że sąd nie badał okoliczności przekazania psa ani innych spraw. I DOCZYTAJ UWAŻNIE:" ...w ocenie sądu obie panie zachowywały się tak, jakby suczka Bunia stanowiła ich własność i zdaniem sądu obie panie czuły się prawowitymi właścicielkami zwierzęcia. Brak jest w ocenie sądu dowodu na to, że Iwona odmawiając wydania psa Joannie C działała z zamiarem przywłaszczenia CUDZEGO ZWIERZĘCIA" i dalej: " Abrstrachując od tego, czyją własność stanowiła suczka o imieniu Bunia, uznać należy, że zachowanie obwinionej nie może zostać uznane za wypełniające znamiona wykroczenia z art. 119 par 1 kw albowiem obwinionej nie sposób przypisać zamiaru przywłaszczenia, to jest włączenia do swojego majątku cudzej rzeczy wbrew woli właściciela" I wytłumacz mi jak to jest, że wg ciebie wyrok zaoczny jest ostatecznym, choć potem toczyło się postępowanie w Sądzie Rejonowym i Okręgowym i sądy te wyrok zaoczny uchyliły, czyli po zbadaniu sprawy uznały, że WYROK BYŁ NIESŁUSZNY a jak twoja mentorka nie przyjmuje wyroku Sądu Rejonowego, tylko składa zażalenie do Okręgowego, to jak Sąd Okręgowy zmieni umorzenie Sądu Rejonowego, to ja powinnam uznać, że i tak Rejonowy ma rację? Nie wiem, co Ty ćpiesz ale ja bym już tego nie tykała :) Oj topcia, topcia z każdym kolejnym wpisem upewniasz mnie, że ten ban na dogo, którego miałaś jakiś czas temu był absolutnie zasłużony. Tak jak pisałaś do mnie w prywatnej wiadomości (nie martw się, nie wkleję, jest zabezpieczona dla toczących się i przyszłych postępowań), nic nie wiesz o sprawie Iwony i Buni albo ktoś celowo wprowadza cię w błąd, choć mając na uwadze, że wyroki zostały opublikowane i zapewne zapoznałaś się z ich treścią, dziwi mnie to albo masz problem z logicznym myśleniem. To nie było umorzenie jak twierdzisz. Może dam ci to w punktach, łatwiej ogarniesz;) 1. Wyrokiem zaocznym odebrano od Iwony psa Bunię, czyli, kk zgłosiła przywłaszczenie mienia niskiej wartości (czytaj niskiej wartości rzekomo ukochanego psa) a Iwona została ukarana z KW. 2. Iwona złożyła odwołanie, bo psa nie ukradła, tylko kk sama go przyniosła do samochodu Pauliny i życzyła szczęścia na nowej drodze życia (chcesz skriny z zachwytami kk?, bo były takie, oj były) 3. Sąd po rozpatrzeniu sprawy: badając dowody, przesłuchując świadków obu stron (nadmienię ci, że ci co się Iwonie szumie odgrażali niestety nie dotarli na salę ani razu i świadków kk miała dwóchJ, znaczy swoją mamę i AgaG o ile mnie pamięć nie zawodzi). Świadkowie zeznali to, co możesz sobie w wyroku przeczytać ponownie (i wyciągnąć lub chociaż spróbować wyciągnąć samodzielne wnioski). Ponieważ wyrok nie podobał się kolejnej…i KONIECZNIE musiała Iwonę ukarać za to, że ta zajęła się psem, którego nikt inny wcześniej przyjąć nie chciał, złożyła odwołanie od wyroku. Sąd Okręgowy utrzymał wyrok pierwszej instancji. Już wiem, że nie chcecie przyjmować do wiadomości rzeczy, które są nie po waszej myśli (a takie są w większości), ale na to wpływu już nie mam. Nie ma tu mowy o żadnym umorzeniu. Toczyło się postępowanie, ocenione były dokumenty i dowody, nie wiem więc, czy tylko rżniesz głupią, czy nie przyjmujesz rzeczywistości takiej jaką jest. Czy w punktach lepiej to rozumiesz? Umorzenie moja (nie) droga, mam ja z prywatnego oskarżenia AgaG. W pierwszej instancji oczywiście. Nie wiem, jaki będzie wyrok Sądu Okręgowego, ale mam nadzieję dowiedzieć się w niedługim czasie i mam także nadzieję, że AgaG również chciałaby się dowiedzieć, czy: 1. Sąd Okręgowy podtrzyma wyrok Sądu Rejonowego, czy 2. Sąd Okręgowy zwróci sprawę do ponownego rozpatrzenia, Mam nadzieję, że oskarżycielka prywatna równie mocno jest zainteresowana decyzją Sądu Okręgowego i pozwoli sprawie biec normalnym trybem. Powiedz może jeszcze, czy zostałaś zablokowana na Ekspressie Reporterów i dlaczego? Napisz również jakie wnioski wyciągnęły postronne osoby po hejcie twoim i kk? Wkleić skriny? Zapytaj swoją mentorkę, czy na poparcie rzeczy, które twierdzę, mam stosowne dokumenty/skriny itp. I na nic zda się kreowanie rzeczywistości alternatywnej, bo opieram się na faktach, a nie wyobrażeniach własnych. Jak widzę, sprawa hotelu u Leona, spowodowała u ciebie myślenie, że najwyraźniej sala sądowa bardzo ci sprzyja i bardzo dobrze się tam czujesz, co może także oznaczać, że jesteś pewna swojej wygranej i dlatego nadal nie przyjmujesz do wiadomości faktów, a opierasz się jedynie na subiektywnych odczuciach i ślepej wierze w rację najjaśniejszą. Tym bardziej niecierpliwie czekam na ten wyrok, ze zwykłej ludzkiej ciekawości. Może jeszcze, póki czas, powinnaś skorzystać z rzetelnej wiedzy prawniczej? Żebyś nie była tak zaskoczona jak twoja koleżanka kk odnośnie wyroku powużej zamieszczonego, która dopiero po wyroku drugiej instancji poszła do prawnika dowiedzieć się o co przez ponad rok toczyła boje w sądzie. Tym razem osobiście polecam bloga sławetnej blagierki. Mnie ten fragment wprawił w nie lada zdumienie, trwam w tym zdumieniu do dziś. Nie posuwaj się do interpretacji wyroków sądowych. One są jasne i nie trzeba ich tłumaczyć, chyba, że tobie ktoś te wyroki własnie w ten sposób wytłumaczył. No...nie popisał się niestety albo ty zrozumiałaś co chciałaś i jak chciałaś:) A może wskażesz po których wątkach latałyśmy? Bo na których byłam i przestrzegałam przed działalnością AgaG i skutkami tej działalności, to ja wiem ale gdzie latała Iwona, to ja chętnie poczytam:)
-
Topcia, nie szkoda ci atmosfery Świąt? Zapraszam na wątek TaTiny, tam Ci po raz ostatni coś wyjaśnię, choć na zrozumienie słowa pisanego z twojej strony nie liczę Zostawiam wątek Huzara dla Huzara i osób zainteresowanych pomocą psu. Dziękuję TaTino, ten wątek to bardzo dobry pomysł, dostatecznie już zniszczono ten wątek
-
Może być Eukanuba :) Podeślij mi na priw adres i numer telefonu do przesyłki kurierskiej:) Chociaż jak tak widzę ruch tutaj, to mnie zastanawia jak to jest. Niektóre psy poruszają wszystkich a niektóre nikogo. Nie piszę z jakiejś złośliwości, nie o to chodzi:) Sama po swoich podopiecznych to widzę. U jednego poprosisz o coś i zaraz są chętni do pomocy a u innych stękania jest mnóstwo i efekt mizerny. I nie jest to zależne ani od wieku ani od wyglądu a często nawet od kalectwa. Fakt, ładny dzieciak:)
-
Mozemy wspomoc jalas lepsza karma. Jesli bedzie taka potrzeba prosze o info na priw. Nie na wszystkie watki wchodze regularnie
-
Zagrodowy psie polski. Zrobisz, co uznasz za słuszne. Niestety za dużo już spraw się toczy za przyczyną tych osób, zbyt wiele zniszczyły i wciąż w tym nie ustają. To co toczy się w rzeczywistości, poza netem, uwierz mi, przypomina sen wariata. Gdybym w tym osobiście nie uczestniczyla, nigdy bym nie uwierzyła, że takie rzeczy się dzieją. Wiem, ze mnie nie znasz ale uwierz, nigdy nie miałam z niczym takim do czynienia i unikam konfliktów ale jeśli ktoś ciąga po sądach, składa zawiadomienia do prokuratur i wszędzie, gdzie się da i próbuje niszczyc to, co latami tworzyłaś dla własnego rozdętego ego, to ciężko jest odstawić emocje na bok. Nie życzę nikomu aby podobne sytuacje stały się jego udziałem, bo nie jest to nic przyjemnego. Ze swojej strony mogę Ciebie i inne postronne osoby jedynie przeprosić, że chcąc pomóc psu, stajecie się uczestnikami takich obrzydliwości. Przepraszam za złe emocje, one nie są potrzebne Wam, postronnym osobom ale czasami nerwy już puszczaja jak się czyta takie bzdury, tym bardziej, że nie docierają do tego grona nawet wyroki sądowe. Zwyczajnie jesteśmy bezradne wobec tych poczynań i choć staramy się je ignorować, to każdy materiał można w końcu zmęczyć upartym naciskiem.
-
Kobieto, ogarnij się. Pisałaś do mnie maile nie wiem pod wpływem jakich emocji, skoro cały czas wspierasz dzielnie osobę, która wali akt oskarżenia każdemu, kto ma czelność przeciwstawić się jej zdaniu. Przeciąga postępowania i klepie bzdury, byle nie usłyszeć wyroku w sądzie apelacyjnym (być może na jej korzyść ale tego też nie chce się dowiedzieć). prześladuje Iwonę, choć od sprawy Buni minęło już ponad dwa lata ale wciąż żyje nienawiścią i szuka kolejnych "haków", byle uprzykrzyć jej życie. Podobnie zresztą Ty sama. Jak twierdzisz o sprawie Buni pojęcia nie miałaś ale nie wiedzieć czemu weszłaś na FP Ekspressu Reporterów tylko po to, by hejtować, bo Iwonie się coś udaje. ZONK, udało się, pomimo twojego i kk obrzydliwego hejtu. Nawet tam was zablokowali, choć pierwszy raz czytali wasze wypociny. I nawet tam od razu zauważyli irracjonalne postępowanie kolejnej kobietki, od razu została trafnie wypunktowana. To nie ja biorę odwet za Bunię, to AgaG wysyła pozwy m.in za tę sprawę, chociaż sprawa została przegrana przez kolejną kobietkę w dwu instancjach ale AgaG, która tak twardo kolejną...wspierala wciąż nie potrafi przyjąć tego do wiadomości. To był pierwszy wyrok. Drugi zamieściłam powyżej. Nie wymyśliłam go sobie. Nikt nie jest w stanie sobie czegoś takiego wymyslić jak panie potrafią uczynić. I wiesz... miękki mam tyłek, bo beczałam czytając ten wyrok i to, co zostało zrobione Lakiemu. To przechodzi ludzkie pojęcie. I osoby, które przyczyniły się do takiego ogromu cierpień powinny zostać surowo ukarane. I to jest ZNĘCANIE się nad psem ponad wszelką wątpliwość. I tutaj nie ma kwestii odczuć tej czy innej strony. Nawet postronny skład sędziowski oceniający sprawę administracyjną nie był w stanie pominąć milczeniem takich działań, bo były nieludzko okrutne. Więc wiesz co sobie zrób ze swoimi wywodami? Do koleżanki zadzwoń, ona cię zrozumie. Może przpomnieć Ci inne wątki, które rozwaliłyście? Może zacytować ci pytania o Kajka czy inne psy, które ignorowałyście bo taki macie kaprys? teraz chcesz, żeby ci odpisać? Bo TY chcesz? Nawet nie ma potrzeby odpisywać, bo wszystko jest widoczne na zdjęciach a jak tobie oczy pajęczyną zarosły, to pozostaje jedynie okulista. I nie rzucaj się, poczekaj cierpliwie. Zapewniam, że dołożymy wszelkich starań aby wasza działalność szerokim strumieniem okrążyła wszystkie kanały, których same używałyście do tej pory aby walczyć ze wszystkimi i o wszystko. I podobnie jak niszczyłyście i niszczycie ludziom życie i zdrowie, tak z przyjemnością będziemy ujawniać wszystko, co tylko bedzie mogło ujrzeć światło dzienne oficjalnie aby każdy wiedział z kim ma do czynienia. A Tobie Usiata się dziwię, że jeszcze się za to nie wzięłaś tam, gdzie jest na to miejsce. Ja tracę cierpliwość. Jeszcze jakiś czas odebrany moim bliskim na fanaberie AgaG a znajdę czas na rewanż
-
-
Sugerujesz, żeby się zniżyć czy wzlecieć? :) Prawdę pisząc zwyczajnie liczymy na to, żeby ludzie czytający sami wyciągnęli wnioski i ocenili
-
kwestia kilku kont również zmierza w stronę światła:) Wtedy popiszemy o rozkładaniu na łopatki Zresztą, co mnie niezwykle fascynuje, po co iść do sądu po wyrok, skoro nie uznaje się wydanego wyroku? Bo jest nie po myśli? Zawsze należy to brać pod uwagę. Prawo nie działa tak jak sobie życzy ten, comu się zbyt wiele wydaje W sprawie szemranych biznesików, to mam nadzieję, że się dowiemy niedługo jaki wyrok zapadnie, w sumie już długo się ta sprawa toczy. Ciekawa jestem co rozsądzi sąd, jako instytucja całkowicie z boku i oceniająca dowody i fakty a nie jakieś wyimaginowane idiotyzmy. Już jedna interwencja została oceniona, przez WSA Bardzo jestem ciekawa wyroku w sprawie hotelu u Leona. Oj, bardzo. Mam nadzieję, ze będzie co najmniej równie szumnie jak w przypadku 100 złotych mandatu dla KTOZu:) A jak wyrok będzie korzystny dla hotelu, to postaramy się żeby było NIEZWYKLE szumnie, tak jak szumne było w mediach o samej wizycie/interwencji:) Może też się "Inspktor" wypowie:)
-
pięknie dziękujemy:) Droga nasza Halinka:) W wymiarze finansowym również;)
-
Mylisz się Usiata. Zaczęło się wcześniej, od Buni. Sądami, policjami i wyrokowaniem. Niestety w ocenie sądu błędnym, choć AgaG nie potrafi tego dostrzec i choćby jeszcze 100 sędziów się pod tym podpisało, ona ma monopol na rację. Jedyna prawda objawiona! Co do nie popełnienia czynu zabronionego. Sędziowie oczywiście są w błędzie, bo są obiektywni a to oznacza, że nie mają racji, bo racja jest TYLKO JEDNA. Pomyliłaś się również w obliczeniach, bo aktów (o których wiadomo) jest 7 (lub 9;)) 2100 złotych, które trzeba uzbierać jako wsparcie dla psów na dożywotnim bdt (?) + koszty dojazdów, dni wolnych a przede wszystkim czas, który zabiera się najbliższym i psom, kiedy można zrobić coś pożytecznego dla innych. I przyznam szczerze, że ten czas zaczynam wyceniać. Tak materialnie, na PLN-y i zaczyna mnie uwierać czas odebrany dzieciom i zwierzakom i zaczynają we mnie również dojrzewać decyzje, przed którymi się wzbraniałam ale ani cierpliwości ani czasu na loterii nie wygrałam. Niewiele kropli mi brakuje, żeby się przelało.
-
Tak rozi, masz rację. Tak jesteśmy postrzegani. Ale z drugiej strony ciężko twierdzić, że ciepły deszcz pada, skoro cały czas ktoś na Ciebie pluje. Sprawy toczą się swoim trybem poza dogo. Ktoś zaczął ciąganie po sądach, prokuraturach i czym się da. Szuka dziury w całym. Posunął się do czegoś, co było niewyobrażalne dla szarego człowieczka, który ma na celu jedynie pomóc psiakom. Zaszło dokąd zaszło. Teraz się to już kręci i nikt, kto obrywa nie będzie siedział z założonymi rękoma, tylko oddaje co sam dostaje. Z sobie tylko wiadomych przyczyn osoba, która rozpętała całą tą spiralę nienawiści i sądy, teraz robi co może, żeby spraw nie udało się zakończyć. Niemniej jednak kiedyś w końcu to nastąpi i wszystkie poczynania łącznie lub też po kolei będą upubliczniane. Stąd też moje życzenia godności przy przyjmowaniu wyroków, bo zapewne okaże się, ze sądy też są winne całemu złu. Ale to już każdy sam sobie rozsądzi. I uwierz mi, absolutnie nie podoba mi się to, w czym zostałam zmuszona uczestniczyć. Dokąd to zaszło i co spowodowało widać było ostatnio na wątku PIT-owym i widać tutaj po wpisie ania68. Niestety na te działania nie mam wpływu. I wyjaśnię, sprawa suczki Buni została wygrana w sądzie Rejonowym i w Sądzie Apelacyjnym z odwołania kk. Niestety nawet przegraną sprawę panie wciąż starają się przekuć na swój sukces. Ale z tym już dyskutować się nie da.
-
No i znowu rodzi się pytanie. Czy to Usiata otworzyła jakąś puszkę? Jak powszechnie wiadomo, tylko kontrola (?) jednej osoby stwierdziła błędy, więc to, w czym uczestniczysz jest właśnie konsekwencją twojego błędu. Ale nadal proponuję ci cierpliwość. Sąd rozsądzi. Oby tylko wszyscy umieli przyjąć wyrok z należytą godnością. Trzymam kciuki za godność:) Co do kolejnej poruszonej przez ciebie kwestii przyznaję, że mocno mnie zaintrygowałaś. Bo teraz nie wiem ile tych aktów wpłynęło i czy może jeszcze jakieś dwie osoby dostały, czy też ty nie o wszystkich wiesz, bo statystyki wyglądają nieco inaczej niż je przedstawiasz. Jak widać również czekamy cierpliwie na zakończenie spaw, choć oskarżycielka nie pozwala ich zakończyć. I kolejna sprawa, którą poruszyłaś, jak widać wątek o fantazjach Halinkowych trwa, choć nie wiedzieć czemu poprzednie tak bardzo was denerwowały. To chyba wskazuje na jakieś przewrażliwienie. Stuknięta komarzyca. Nieśmiertelna, zmieniająca facetów jak rękawiczki i jej przygody a wy ciągle miałyście z tym problem. Nie rozumiej jaki. Masz jakiś problem z tym, że ktoś ma wyobraźnię i chce się pośmiać? Może sama też powinnaś upuścić nieco z tego nadętego balonika?
-
Zaiste, ważne to słowa, choć adresat niewłaściwy. No ale jak ktoś uparcie sokiem się leczy z marchwi, to o cierpliwość trudno jak wierci tu, gdzie większość ludzi ma spokój jednak:) Cierpliwości topcia, cierpliwości. I ty przy dobrych wiatrach lada moment będziesz miała swoje pięć minut:)
-
MA DOM Bambo po amputacji już wydobrzał, przytył, tryska zdrowiem,
ludwa replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Jak dobrze, że ma choc kawałek dywanika. Wiadomo, że łatwiej się podnieść i łatwiej utrzymać, żeby na śliskim w razie upadku nie urazić rany pooperacyjnej. I tak ma bólu za dużo