-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by ludwa
-
Zapraszam tym razem na bazarek fejsbukowy:) Cała masa różności do kupienia https://www.facebook.com/events/517947311699426/748373181990170/?acontext={"ref"%3A"29"%2C"ref_notif_type"%3A"admin_plan_mall_activity"%2C"action_history"%3A"null"}¬if_t=admin_plan_mall_activity¬if_id=1497185923368134
-
Czy możesz rozwinąć temat? Albo napisać na priv? Pewnymi kwestiami jestem osobiście zainteresowana
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
ludwa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
ale ze względu na tę płeć i łapę ja się zorientuję, że to nie Maciołek, więc jutro po pracy lepiej jedź Wilanów zwiedzać:) -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
ludwa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
no...i nie ukontrolowała i ni ma Maciołka. Na Wilanowie podobno go widzieli -
Niestety Beata nie dotrze. Nie da rady
-
Witaj Zagrodowy psie polski To, czy Halinka będzie, zależy w głównej mierze oczywiście od samopoczucie. Na razie jest ok (wciąż czekamy na pomiary ciśnienia, bo brakuje nam ich do pełnego obrazu stanu Halinki), no i od Beaty i Jej czasu. Zapytam Beatę, czy się wybiera:)
-
Nie będę cie martwić, musisz sprawdzić sama:) A twój szef to z prywatnej czy państwowej kieszeni płaci? Bo wiesz, jak z państwowej, to w moim interesie jest abyś pracowała w czasie pracy. W sumie jak sama wiesz warto pytać, bo kto pyta nie błądzi:)
-
Jako że mi nie odpowiadasz (jak sama napisałaś;)), dużo masz jeszcze obrazków? I gdzie ty to straszenie widzisz? W tym co na czerwono podkreśliłaś? Nadwzroczność również można korygować okularami. Nawet trzeba. Może ty dlatego tak się zachowujesz? Może ty u okulisty dawno nie byłaś? a ty masz dzisiaj wolne? Czy tak w godzinach pracy na dogo piszesz pismem obrazkowym?
-
O, jak widać problemy zwierząt nie są jednak obojętne ludziom:) http://www.nadmorski24.pl/wiadomosci/32041-urzednicy-dostaja-setki-skarg-039-neka-039-ich-wejherowianin.html
-
Ja bym na twoim miejscu użyła starej metody i w kajecie wpisała jak belfer przykazał ze sto razy minimum. Chociaż w czasie kiedy chodziłaś jeszcze do szkoły stosowano takie metody nauki i jak widać bezskutecznie w niektórych przypadkach. A szkoda. Teraz by było jak znalazł:) Dlatego uparcie odpowiadasz i zaczepiasz? Ot, logika nie do pojęcia:) Ty weź coś na ciśnienie, bo coś ci ostatnio skoczyło, sądząc po wzmożonej aktywności na tym wątku i konieczności zaczepiania. Akcik tworzysz? Materiały zbierasz? Zgodnie z cytatem powyżej, takie masz prawo. lepiej by jednak było poczekać na efekty dotychczasowych działań, przemyśleć i coś zrobić albo się już nie ośmieszać. No ale jak wiemy, ty wiesz najlepiej gdzie i w jaki sposób uderzyć, żeby dobrze rykoszetem dostać. Podziwiam
-
Ale wiesz, ja się jednak obawiam Teraz rząd mamy taki a nie inny, więc może być i cenzura wprowadzona:( Byle wstecz nie działało prawo. A możliwe jest przecież wszystko. A tak na marginesie, widzę, że niektórzy mają wielką swoją życiową szansę zrobić karierę polityczną w obecnym układzie. Może powinni to przemyśleć? Może bym kwiatka w podzięce dostała za podpowiedź, co zrobić, jeśli sprawy potoczą się nie po myśli? ;) A tymczasem agencja marketingowa mój pies wzięła się widzę za kampanię promocyjną dzieła Usiatej. W tym miejscu, należą się agencji słuszne i szczere podziękowania, bo usługi takie są kosztowne i nie ma co liczyć na wolontariat. A tu taka niespodzianka:) Dziękujemy agencjo:)
-
psychoza to jest jak sie chodzi po roznych profilach, w innych mediach spolecznosciowych i sledzi profile osob ktorych sie nienawidzi:) Mam nadzieje ze to nie jest zakazne :) i oby ego sie nie potluklo jak bedzie z taborecika spadalo. A to jest byc moze test przed wydaniem poczytnego dziela. Trzeba sprawdzic jaki naklad przygotowac. I nie zapomnij. To autorskie i powszechne dzielo, uznane przez czytelnikow :)
-
No wiem, wiem. W rozterce jestem, czy unikać tych pająków, czy jednak ich pożyteczność powinna wziąć górę nad obrzydzeniem:) Pomyślę o tym jutro, bo jednak zmęczenie daje znać:) Konferowanie przy ognisku nad jeziorem w nocy fajna sprawa ale jak od rana znowu trzeba być zwartym i gotowym, to kiedyś trzeba odespać. Przynajmniej ja tam sobie cenię sen długi i spokojny:) Ja tylko tak na szybko, przydomowe mam widoki:) A i w pozytywnym nastroju miłości życzę. Psom kotom, swoim i obcym (a co mi tam), uśmiechu a nie wścieku, w końcu życie jest piękne, nieprawdaż? Nawet ślimaki to wiedzą
-
Wiesz...ja to jednak przemyślę:) Szczęście w nadmiarze też może jednak przytłaczać:) A weekend piękny. I towarzysko udany i plany obiecujące i nowe możliwości na konferencji nam pokazano. I Luśka za wydrę w wodzie robiła, nawet dzieciaki w samochodzie usnęły, co już dawno się nie zdarzyło. W sumie sama bym też już spać poszła ale jeszcze mam coś do załatwienia. Ja oglądałam jeziora, do lasu nie było czasu pójść ale nadrobię TaTino:) Tylko jak zabiorę całe swoje towarzystwo, to nie pochylę się nad żadną pajęczyną, czy robaczkiem, bo mi oczy za tym towarzystwem biegają a że wzrok mam na co dzień raczej skupiony na np rozmówcy, to taki spacer wymaga ode mnie zaangażowania i skupienia:)
-
Ale to draństwo jest nieobliczalne Ja mam nogi dziabnięte. Ubiłam siostrzyczkę i potem jeszcze 3 zołzy ale co noga mnie swędzi, to swędzi.
-
To ja Wam dzisiaj (nieco w geście solidarności z Opolem;)) zapodam to, co lubię w wykonaniu paszczowym:) Ale podobno Opole jednak wypali:) Ćwiczą uparcie, innym powodując zaparcie:) (no musiałam, musiałam, bo padłam:))
-
Nie no, wiesz, nigdy nie uważałam, że rozumiem psy, choć jakoś ten temat nie był mi obcy, natomiast to, o czym napisała Usiata mnie osobiście przerasta. I nawet nie będę próbowała zrozumieć co taki czub ma w głowie ale przecież jakieś hm....tamie bardziej przyziemne pobudki nim kierowały i te bym chciała poznać. Nie....ten matrix w głowie kogoś takiego, stanowczo mnie przerasta
-
No właśnie miałam o tym napisać. mam nadzieję, że to wynik jakiejś potajemnej konsumpcji, choć Halinka jest pilnowana w tym temacie. jedynie trawę jadła na zewnątrz ale tam też mogło się coś zaplątać. Oby nic więcej:(
-
Żartujesz chyba? To dopiero trzeba mieć nawalone we łbie. Świr jakiś chyba, bo przecież nikt normalny się tak nie zachowuje
-
chyba jednak mnie lubi:) właśnie to samo chciałam napisać. A temperatura (uczuć;)?) też może wzrastać w sposób niekontrolowany:) Dobra, robota czeka Ad. donosu nie mam pojęcia. Ja na biurku nic nie mam, Szefowa na dywanik mnie nie wezwała. Może dlatego, ze nie mamy dywanika? Nawet spod łóżka nie możemy wyciągnąć żadnego dywanika:( Ale żeby się topcia nie martwiła jak już się spełni donosowo, to mam matę w pracy. Wezmę matę i pójdę na taki "niby-dywanik" analogicznie do ciężaru sprawy:)
-
z twoich ust to jak nektar spływa na mnie. Komplement po prostu:) Dziękuję Przewietrz się, tylko nie przegrzej się bardziej. Idę pracować, żeby cię w oczy nie kulo, że w pracy na dogo siedzę, bo znowu jakieś pomysły ci wpadną do główki a powinnaś się chyba na innych sprawach skupiać:) Miłego dnia
-
I chociaż raz ci rację przyznam. To prawdziwy problem idiotów: gdzie jeszcze donieść, na kogo i ile razy. A teraz upał, to zacznie w kopułę przygrzewać i się rozumek zagrzeje, misiu:)
-
Karma dotarła:) Zapewne Halinka wolałaby te kiełbasy, z patelni lub nie ale jednak kiełbasy;) No ale zakładamy optymistyczną wersję, że przed Halinką jeszcze kawał dobrego życia, więc niestety dieta nerkowa OBOWIĄZUJE!
-
(Nie) mój psie (na moje wielkie szczęście), to się nazywa zdolność do szybkiej adaptacji. Wiesz, szybko się uczę, choć prawdą jest, że czasami mi się nie chce:) Ale wiesz, w sumie dobrze, że jesteś, będzie się miała do kogo przytulić i na kim wesprzeć topciula tak na końcu samym. Jaka topcia, takie wsparcie. Ma dziewczyna szczęście w życiu. Albo jaka topcia taki pies jej, bo psy się podobno do pana upodabniają. Najgorzej jednak jest jak się za bardzo upodobnią i ciężko je odróżnić, bo jednością się stają. lepszą niż niejedno zgodne z wszech miar małżeństwo:) Zazdraszczam wiesz? (Taki żarcik, tłumaczę, żebyś jednak dobrze zrozumiała;))