Jump to content
Dogomania

Tiger

Members
  • Posts

    2107
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tiger

  1. Dzień dobry cioteczki :) My własnie wróciłyśmy od pani wet . Thelma była bardzo dzielna i dała sobie bez problemó pobrać krew (tzn. taka była przerażona , że bała się ruszyć ) Wyniki bardzo zadowoliły panią doktor :) Tak więc zakończyłyśmy lecznie antybiotykowe i koksowanie zastrzykami !!!!!! KONIEC KŁUCIA !!!!!!!!!:multi: Tylko witaminki do pokarmu :) A teraz troszkę gorsze wiadomości ;) Zapłaciłam rachunek ............ RACHUNEK WYNIÓSŁ 290 ZŁ + 7 ZŁ - VIGANTOL - [B]razem 297 ZŁ .[/B] Spróbuję rozpisać leki , tak jak podawał mi pani dr ( szybko starałam się zanotować , jak liczyła ) [B]Dzień pierwszy : (12 czerwiec[/B] ) morfologia krwi 15 zł frontline 11,50 zł Caniserin 40 zł vetahepar 7 zł intravit 7 zł combivit 7 zł Synolux 10 zł Tolfedine 8 zł Kroplówki (gluk. i ringer) 10 zł Pierwszego dnia dostałyśmy na kolejne 5 dni zastrzyki i kroplówki do domu - za 58 zł(zastrzyki ) +14 zł (kroplówki) [B]17 czerwiec - kontrola I :[/B] morfologia krwi 15 zł zastrzyki na kolejne 4 dni 20 zł szelki 14,50 zł odżywka SA-37 25,50 zł Fosforan wapnia 7,50 zł vigantol - kropelki 7 zł [B]22 czerwiec - kontrola II[/B] morfologia krwi 15 zł pratel 5 zł (do podania w poniedziałek) No i mogę się pochwalić : Thelma waży 10 kg !!!!!!!! Przytyła przez 10 dni [B]2 kg[/B] !!!!!!! Ale je 4 razy dziennie bardzo duże porcje :) + to co znajdzie na stole , bo wciąz ktoś coś zostawia , a ona w mgnieniu oka to spostrzega :) Na moje konto wpłynęło 430 zł na Thlemę wellington 50 zł :loveu: GoWa 50 zł :loveu: agpol 30 zł :loveu: hesia 200zł :loveu: haga 100zł :loveu: Zostało 133 zł - jeżeli domek we Wrocławiu zdecyduje się na Thelmę , to będzie akurat na paliwo ...... Wiem też że są jeszcze bazarki na Thelmę , obiecałam pani we Wrocławiu , że wspomożemy sterylkę Thelmy...Strylka jednak byłaby dopiero za kilka miesięcy , więc nie wiem jak to trzebabyłoby zrobić ..... Nie będę przecież trzymać na koncie pienięzy tak długo , kiedy jest tyle innych potrzebujących psiaków.... Umówmy się więc , że jeżeli domek we Wrocławiu zdecyduje się na Thelmę, to pieniązki z bazarków przekażemy na inne pieski , a gdy nadejdzie czas sterylizacji , będziemy się martwić o pieniązki , dobra ? Jeżeli ten domek dojdzie do skutku...... Myślę , że dziś , a najpóźniej jutro powinnam wiedzieć , czy Thelma będzie wrocławianką , czy nie ........
  2. Dlaczego zginał mój post z rozliczeniem Misiowych pieniędzy ??????????!!!!!!!!!!!!!! Chciałam coś sprawdzić , bo mi się kasa nie zgadza , a tu w ogóle nie ma postów z kilku dni czerwca ........ OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!! Zginęło w sumie ponad 400 moich postów !!!!!!!!!!!!!!! Miałam ponad 3000!!!!!!!!!! Czy ktoś może wie co się dzieje ? No nic liczę jeszcze raz ..... Na moim koncie jest 727 zł z pieniązków Misia i 170, 26 zł jest dl niego na AFN . POnieważ od częsci osób uzyskałam pozwolenie na przkazanie częsci kwoty na leczenie Barego ( m. in. anielica , Hakita, Alaa,) pobrałam dziś z tych pieniędzy 400zł na uregulowanie długu u weterynarza za leczenie Barego ) Na moim koncie zostało więc do rozdysponowania 327 zł Serdecznie dziękuję !!!!!!!
  3. Tak naprawdę to można pomóc tylko znajdując mu nowy dom .............:(
  4. Zobaczcie ..........Miś odszedł ........ale naprowdził mnie na nią ...... to sunia błakająca się w lesie wzdłuż drogi .... Widziałam ją jednego dnia - nie dała się złapać ,wróciłam drugiego - nie było jej już .... Ale coś nie dawało mi spokoju , wciąz myślałam o tym psie w lesie .... i wróciłam tam .......60 km.......pojechałam po dwóch dniach..... i była ..... To szczenię jeszcze , ma 5 miesięcy ......więc jeszcze się zmieni ......poza tym była skrajnie wycieńczona i zagłodzona ...... Zobaczcie ........czy kogoś Wam przypomina ? Brązowy nochal i brązowy opuszki palców ... i ruda sierść ..... dla niewtajemniczonych : Sunia (nazwałam ją Thelma)jest umnie na tymczasie ; leczymy , koksujemy i odżywiamy :)
  5. Słuchajcie ..... Wciąz na moim koncie znajduje się ponad 700 zł zebranych na Misia ...... Zostało wydane 1012 zł ...........więc trudno mi jest określić , CZYJE pieniązki zostały , a czyje nie ..... Pieniązki te trzab jednak jakoś podzielić pomiędzy potrzebujące psy , któych na dogo jest masa ...... Ja ze swojej strony mam prośbę o pozwolenie wykorzystania częsci pieniędzy na leczeniei żywienie Barego ........:oops: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46996&page=25 post 244 - wyjaśnienie sytuacji ........ pisałam o nim już dużo wcześniej na wątku Misia , ale u Barrego na wątku odważyłam się dopiero dziś ...... Wydatki na Barego - na leczenie , żywienie go (codzinnie woże mu ugotowane jedzenie : kurczak ,ryż , marchewka ), paliwo itd. ,przekroczyły już 1000zł ......
  6. Mój mąz dwukrotnie po adopcji widział Barego i niczego niepokojącego nie zauważył ....... Nie zauważył , że pies ma pewnie pustą miskę , lub chleb z wodą , lub starą pizzę..... Pamiętam jak wróciłi poweidział , że Bary ma się dobrze i jest szczęsliwy a "oni " są zadowolenie z psa ........ no pewnie , że zadowoleni........:angryy: Je byle gówno , pewnie wody też często w misce nie miał ............... A to , że się go zostawiało poza ogrodzeniem na całą noc , bo się nie zauważyło , że psa nie ma na podwórku , ani w kojcu , to też NORMALKA przecież .....:angryy: A jak w razie zachoruje to do myśliwego ...........:angryy: Mój Boże ......uciekł spod siekiery pod lufę myśliwego ...... Oni są na mnie wściekli na pewno bardzo .........że ja go leczyłam i leczę , że przywoŻe mu jedzenie .....młody wie , bo nie raz słyszał ile płacę codzennie u wetki ...... Myślę , że im trudno sobie nawet wyobrazić , że za leczenie psa można tyle płacić .........po co ?! :angryy: Dlatego , niby niechcący , wciąż nie ma ich w domu , nawet wtedy gdy jestśmy umówieni na godzinę ........ I starannie ukrywam to żeby się nie wydało , że pies je codziennie piersi z kurczaka ....... Bardzo się boję , że w końcu ten jego pan nie wytrzyma i mu coś zrobi ........ale mam nadzieję , że się nie odważy ........ Oni oczywiście też nic nie wiedzą o tym , że szukam Baremu domu ...... Po prostu przyjadę i zabiorę ......I tak miało go już nie być ........:angryy:
  7. Muszę , ale MUSZĘ znaleźć Barremu NOWY dom ........ Jest mi tak wstyd i żal i jestem wściekła , że to ja wpakowałam go do ludzi u których się znajduje ...........:( Nic do tej pory nie pisałam na wątku , bo chyba nawet nie miałam odwagi ........ nie mogę sobie z tym poradzić :( NIE MOGĘ !!!! To ja zgotowałam mu ten los ..........:placz: 28 maja dostałam telefon żebym przyjechałą , bo "z Barym coś jest nie tak " POjechałam od razu - pies już nawet nie wstawał , język poza szczęką .... Okazało się potem , że pies był nieswój i nie miał apetytu od 3 dni ........:angryy: Wraz z jego młodym panem - 14-letnim synem "znajomych" od razu zapakowałam go do samochodu i pojechałam do zaprzyjźnionej wetki ............ Badanie krwi wykazało bardzo zaawansowaną babesziozę ....... i wetka nie dawała zbyt wielkiej szansy na życie ...... Jednakże od razu kazałam zaaplikować wszystkie potrzebne leki i kazałam ratować ........ W tym czasie dzwonił do syna "właściciel" psa żeby mu oznajmić , że gdyby leczenie miało kosztować więcej niż nowy pies na giełdzie ( czyli ok 50 zł pewnie) to ma go uśpić , ewentualnie przywieźć do domu , bo on ma znajomego myśliwego , który załatwia bardzo szybko takie sprawy ...........:angryy: POwiem szczerze , że byłam wtedy tak zdenerwowana i przejęta tym co się dzieje z psem , że chyba nie do końca docierało do mnie to co mówił ...... Oczywiście kazałam robić wszystko co trzeba i powiedziałąm , że płacę za WSZYSTKO bez względu na koszty i szanse uratowania psa ...... Wiedziałąm , że jeśli ktokolwiek może pomóc Baremu to właśnie dr do której pojechałąm - mam do niej 100% zaufanie i wiem , że jest Doskonałym lekarzem . Dlatego też nie zawiozłam do kliniki , gdzie mógły zostać na leczeniu , tylko przez 5 dni codziennie zawoziłam i odwoziłam go na kroplówki i zastrzyki........ Pies żył .........kurczowo trzymał się i chciał żyć .... Leczenie babesziozy trwało półtora tygodnia ......codziennie woziłam go do gabinetu , a potem koleżanka Monika przyjeżdżała robić mu zastrzyki i nawadniała go kroplówkami ..... Niestety po leczeniu wyniki biochemii wykazały katasrtrofalny stan wątroby........ Zapalenie wątroby ....... i od nowa - nawadnianie zastrzyki i leczenie ...... Ludzie , u kórych jest Bary ewidentnie okazują zniechęcenie.... Na początku żona właściciela próbowała zachować jakieś pozory , ale od jakiegoś czasu .........szkoda gadać .......... nie można dostać się do psa , żeby mu zrobić zastrzyki , bo nigdy nie ma ich w domu ...czasem trzeba przyjeżdząc kilka razy ......... Coidziennie gotuję mu jedzenie - on musi jeśc białe mięso drobiowe z ryżem i marchewką - podaję mu porcję wieczorną i zostawiam na rano ...... - nawet nie ma mu kto podać ........"Mama zapomniała"..... Ten pies schudł 10 kg ...musi jeści to odpowiednio ....... Nawet przywiezione jedzenie trudno podać .......... To trwa już tak długo ........ Jestem u kresu wytrzymałości psychicznej ......... Nie wspomnę o finansach ...............wydałam już ok. 1000zł ....:( Nie mogę mu bez końca wozić jedzenia ........ale jak ja nie będę tego robić to on będzie dostawał chleb z wodą , starą pizzę i wszystko to , co się nie nadaje już do zjedzenia w domu ..........ALBO NIC przez kilka dni ......:angryy: Przez ten czas po prostu zrobiłam wywiad i delikatnie podchodziłam młodego... Wydawało się , na początku , że jemu zależy na losie psa , ale teraz jest ogromny problem żeby zejśc z domu na podwórko i otworzyć furtkę do psa ... Robię dobrą minę do złej gry , bo oboję się , że oni naprawe zawiozą go do lasu , do myśliwego ....Bary jest teraz ich wyrzutem sumienia .......muszą znosić moje i Moniki przyjeżdżanie codzienne ....... Jutro ostatni zastrzyk i pobierzemy Baremu krew na powtórkę biochemii.... Mam nadzieję , że parametry wątroby poprawiły się ..... Jeśli nie będzie leczenia , nie będę miała pretekstu żeby tam jeździć .... On MUSI jeśc ditetyczne jedzenie , co naj,niej jeszcze przez miesiąc ....:placz: Cidzinnie gotuję mu świeże - piersi z kurczaka lub indyka, dodaję troszeczkę wątróbki drobiowej lub serduszek ....... Szukam mu domu ........Intensywnie ........ Ale kto zechce psa po takiej chorobie , z nadszarpniętym zdrowiem ........ On ma 8 rok , a wetka oceniła "zużycie " psa na dużo więcej ..... Jest niedożywiony przede wszystkim ......... Błagam ...........pomóżcie mi znaleźć mu dom ...... Nigdy sobie nie wybaczę , że go oddałam do tych ludzi ....... Ona zapewniała mnie , że bardzo potrzebują psa , stróża , że zna się na psach i będzie miał u nich dobrze ....... Warunki fizyczne miała bardzo fajne - kojec w zacisznym miejscu , duża buda, a nad kojcem dziki winogron , któy teraz daje mu chłód ...... Młody cząsto wychodził nim na spacery ..........ale okzało się , że tak naprawdę to go po prostu wypuszczał i pies czasem po prostu na noc pozostawał za ogrodzeniem ..... Dowiedziłam sięrzeczy o któych nie śniło mi się w najgorszych snach , że cś takiego spotka Barego u tych ludzi ........Jak można łatwo się pomylić .....To straszne , jak ludzie potrafią udwać kogoś , im nie są ...... Musże go stamtąd zabrać , bo to wspaniały pies !!!!!!!! To pies z charakterem , pies przez bardzo duże [B]P.[/B] Mądry , posłuszny , karny........ Nie mogę sobie tego darować ..... NIE MOGĘ !!!!!! On nie moze trafić do hotelu , bo bardzo źle go znosi (był przecież 3 dni i dramatycznie to zniósł - agresja) poza tym w hotelu też nikt mu nie bedzie gotował ryżu z marchewką ...... To stary pies - ciągłe przenosiny będą źle na niego wpływać .... Przywiązał się paradoksalnie do swoich państwai i miejsca ...dlatego nie chcę go zabierać gdzieś na tułaczkę , tylko znaleźć mu prawdziwy , kochający dom , który zajmie się nim troskliwie ....... Bary powienien mieszkać na dworze, myśle , że w mieszkaniu źle by się czuł , bo od zawsze mieszkał w kojcu...... Błągam , pomóżcie mi ! Muszę znaleźc mu nowy dom !!!!!!!!!!!! To wspaniały pies i takie ma przesrane życie ........które ostatnio ja mu zafundowałam .........:( Bary , przepraszam Cię ........:placz:
  8. Nikt już do nas nie zagląda :( A my dostałyśmy dziś ostatni zastrzyk i jutro jedziemy do pani wet , na oględziny i pobranie krwi w celu porównania wyników...... Mam nadzieję , że już wszystko będzie w porządku :) Thelma czuje się pewnie tylko na swoim podwórku.... Gdy idziemy na spacer, to zawsze na początku jest opór ..... Mieszkam na wsi , w dosc odludnym miejscu, i Thlema idzie spokojnie własciwie tylko wtedy , gdy nikogo obcego nie ma w pobliżu .... Na obce psy zaczyna warczeć i wyraźnie się denerwuje:( Na obcych ludzi niestety też reaguje strachem .... Dziś jechała furmanka z koniem i Thelma bardzo się przestraszyła , zaczeła szarpać się na smyczy :( Natomiast w domu i na podwórku , za ogrodzeniem czuje się wyraźnie pewniej i nawet gdy ktoś obcy przyjdzie to podchodzi zaciekawiona .. Myślę , że zmiana miejsca będzie dla niej przogromnym stresem , ale chyba im szybciej , tym lepiej .....dla niej .......
  9. No cioteczki ......................Thelma chiba pojedzie do Wrocławia... Tak daleko ode mnie ....... tak daleko ......... ale domek zapowiada się bardzo dobry .... Tylko...... ponieważ to bardzo daleko jednak, poproszę którąś Wrocławiankę o kontrolę przedadopcyjną ..... Pani pisze bardzo fajne i ciepłę maile , ma już pieska - suczkę , więc niunia miałaby towarzystwo psie ...... Pani również ma teraz dwa miesiące urlopu więc zajęłby się troskliwie Thelmą i jej wychowaniem ........ Chyba to jest TEN domek i TA pani .....:)
  10. A Thelma własnie zjadła kolację i idziemy siku :) , a potem spać ........ Dooooooobranooooooooooooc :)
  11. na razie cisza ........ Thelma pozdrawia cioteczki :) Jest bardzo grzeczna.....bardzo .........nawet jestem mocno zdizwiona , bo jest taka młodziutka ............a tak się stara .....:)
  12. Kochana Isiunia :loveu: Bardzo często o niej teraz myślę i trzymam kciuki !!!!!!! Myślę , że trzeba jej zrobić EKG , jeśli podejrzenie pada głównie na serce .... Bardzo mocno Was przytulam i przesyłam wirtualne głaski i 1000 całusów dla kochanej psicy ....
  13. Na allegro obserwują sunię już 4 osoby ........... A aukcja dopiero dwa dni ...................591 wyświetleń ....... No i ................ dostałam bardzo obecującego maila ......pani szczegółowo wypytywała się o niunię ....odpisałam ..zadałam parę pytan :razz: ..........napisałam o bazwzględnym obowiązku sterylizacji po pierwszej cieczce ....jeśli pani nie wystraszy się mojego mailowego elaboratu , to znaczy , że to może być ten DOM :) No nic ...............nie zapeszajmy , czekamy na odpowiedź ...... Ponieważ mam zebrane pieniązki na Thlemę od dogomaniaczek :loveu: , napisałam też pani , że możemy wspomóc finansowo , w pierwszych największych wydatkach ( Thelmę czeka odrobaczanie , potem szczepienia na wściekliznę , potem wirusówki jedne i zaraz drugie ) A dziewczynka własnie śpi na moich stopach :) wyjadłszy z trzech misek jedzenie .......reszta niestety głodna .........:)
  14. Thelma mówi cioteczkom DZIEŃ DOBRY ! Dziś pierwszy raz nie było kałuży rano !!!!!! Niunia wytrzymała cała noc !!!! A wczoraj jak z nią wyszłam póżnym wieczorkiem na dwór - po 23-ciej , to od razu dziecko kucnęło i zrobiło siusiu :) Załapała więc bardzo szybko !!!!!! Proszę się zakochiwać , bo to naprawdę będzie super pies !!!!! Jest cudowna i grzeczna ( jak na szczeniaka oczywiście ;))
  15. Melduję , że na Thelmę wpłynęły jeszcze wpłaty: Krystyna S. [B]200zł :crazyeye: :loveu:[/B] ( bardzo proszę panią Krysię żeby się ujawniła) ha.ga [B]100 zł[/B] :crazyeye: Bardzo , bardzo wszystkim dziękuję za wpłaty !!!!!!! Podliczenie całości wydatków u weta będzie w piątek , bo wtedy to jadę z niunią na kontrolę - i znów (już po raz trzeci) Thelma będzie miała pobieraną krew . :( , ale moja pani wet , zawsze na podstawie porównywania wyników krwi stwierdza czy jest poprawa , czy nie , jaka ? i czy należy kontynuować leczenie czy nie ........Taka jest dokładna i skrupulatna , nigdy niczego nie robi i wyrokuje "na oko". Mam nadzieję , że już teraz wyniki będą dobre , sunia ma coraz więcej siły ( oczywiście nie biega jeszcze ,tak jak powinna i widać , że brak jej sił , ale z dnia na dzień jest coraz lepiej :)) Codziennie ją koksujemy witaminkami i odżywkami oraz podajemy Vigantol - Vit. D. Na szczęście żarłok niczego nie wyczuwa w jedzeniu i pałaszuje witaminki w proszku , aż uszy się trzęsą .....:) Apetyt ma cudowny , je 4 razy dzienjie , duże porcje i tyje w oczach :) Jest u mnie równo tydzień , a śmiem twierdzić , że kręgosłup już nie sterczy :) Świadczy to też otym , że wszystko prawidłowo się wchłania i "idzie" gdzie należy , czyli ..........w boczki ;) Pozdrawiamy wszystkie cioteczki , które się martwią o niunię ....... CIOTECZKI !!!!!! Nie trzeba się już martwić !!!!! Jest dobrze , a będzie jeszcze lepiej !!!!!!!:) Teraz to już tylko domek potrzebny........ I to na cito ....
  16. Dziś jeszcze nie zauważyłam żadnych strat........:) Wczoraj kupiłam kości prasowane sztuk 3 , w trzech różnych kolorach ..... Troszkę sobie je ciamka , szczerbulec jeden :) Tiger nie chce niestety się z nią bawić , chociaż ona go zaczepia........ale on nigdy z nikim nie chciał się bawić ..........to samolub jakich mało i zazdrośnik ........on tylko z ludź mi będzie się bawił ....... Natomiast Łatka, skorzystałaby czasem z propozycji zapbawy , ale Thelma robi to tak nahalnie , że biedna moja przestracha po prostu się boi ... Tina (kotka tym razem :))natomiast, zorientowała się, że Thelma jest przyjaźnie nastawiona i przestała na nią burczeć i prychać, ale raczej unika nowego przybysza w domu ... Teraz wszystkie psy śpią w pokoju , w którym się znajduję , każde pod inną ścianą , Thelma oczywiście pod biurkiem , czym również mocno podpadła Tigerowi , bo to JEGO stałe miejsce było .....
  17. Żadna wilczyca tylko DIABEŁ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:crazyeye: DIABEŁ Z PIEKŁA RODEM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jakby to była TYLKO wilczyca to byłby pikuś ;) Ratunku !!!!!! Wszystko mi zje ! Wszędzie znajduję jej zęby ........:lol: i chwała Bogu .......bo w końcu nie będzie miałą czym gryźć :diabloti: A tak poważnie : Ona jest przesłodka i naprawdę ktoś będzie miał z niej prawdziwą pociechę ..... Chciałabym bardzo żeby jednak trafiła do kogoś kto będzie umiał wychować szczenię , które wyrośnie na dużego psa ... Ona jest bardzo pojętna , więc nie powinno być żadnych problemów .... A jak się wtula .......:loveu: Strasznie , ale to strasznie mi wtedy kogoś przypomina .....Takie suche kosteczki wtulone z całej siły ..... Ciotka Neris na pewno wie kogo .......
  18. Thelmidło na allegro ........ W wyróżnionych aukcjach ........ [URL="http://ssl.allegro.pl/show_item.php?item=207434497"][B][COLOR=#0000ff]http://ssl.allegro.pl/show_item.php?item=207434497[/COLOR][/B][/URL] zobaczymy .......... Trzymajcie kciuki za wspaniały dom , bo nie oddam jej każdemu , kto się zgłosi ....... to musi być człowiek świadomy tego , co to jest posiadanie dużego psa ...no i w umowie adopcyjnej konieczna będzie sterylizacja ...... oj.....tyle mi jeszcze warunków przyszło do głowy , że chyba już się zamknę ;) To musi być TEN człowiek i już !
  19. My już po zastrzykach , już od dziś tylko po dwa , więc nie było źle .... Po wszystkim Thelma nie pobiegła nawet schować się głęboko [pod łózko , tylko schowała się za krzesłem :) Myślała , że jej nie widać .....:)
  20. Miód na moje serce ...............:multi: :multi:
  21. [quote name='tomcug']Jak pobędzie jeszcze trochę u Ciebie to będziemy musieli robić zrzutkę na firany, dywany, obrusy itp. itd. :evil_lol:[/quote] "Poszła" teraz doniczka .......:( taka śliczna , z gałązek - witek wierzbowych ...............miała ok. miesiąca ..............buuuuuuuuuu........
  22. Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu:placz: Zjadła mi kawałek firanki :( Wstrętna małpa!
  23. Ratunku !!!!!!!!!!!!! Zabierzcie ją !!!!!!!!!! Wstrętna małpa wstaje codziennie o 4 rano i nahalnie domaga się zabawy .........Piszczy , skowyczy , szczeka i skacze ........... Dzis w końcu nakryłam sie kołdrą razem a głowąi udawałam , że mnie nie ma .......Dała spokój po 15 minutach ........... Ale niewiele brakowało , a zostałaby uduszona moimi własnymi rękami ;) A teraz obiecane zdjęcia , z pierwszej lekcji chodzenia na smyczy ....... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images12.fotosik.pl/92/0afb4aba4756ad31.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/373/32b99a51e56f4931.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/164/6ab2e1d6ea83a5f8.jpg[/IMG][/URL] A teraz ...........popatrzcie tylko jaka jest śliczna .....................jaka w takim razie będzie dgy wyzdrowieje , nabierze prawidłowej wagi , a jej sierśc koloru i blasku, po odpowiednim odżywieniu u "nakoksowaniu" odżywkami i witaminami ? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/374/aef4e1993e600a1a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images12.fotosik.pl/92/d7f8149a42cf7e4b.jpg[/IMG][/URL] Szukamyy pilnie domku dla Thelmy !!!!!! To bardzo wesoła i kochana sunia !!!!! Dużo rozumie i stara się być grzeczna .... Ten kto ją przygarnie , będzie miał wspaniałą przyjaciółkę na długie lata , bo ona wpatrzona jest w człowieka jak w obraz ....... A ogonek wciąż merda i merda :)
  24. POdnoszę Thelmę !!!!!! Jesteśmy po pierwszej lekcji nauki chodzenia na smyczy ........... Relacje jutro wraz ze zdjećiami :) Było ciężko , ale jestem dobrej myśli ......... To jest strasznie uparta bestia ;) Może ktoś się już zakochał ? Jutro wystawię ją na allegro ...
  25. Chyba jest domek dla Boryska, ale ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii, nie zapeszamy na razie .........:)
×
×
  • Create New...