Jump to content
Dogomania

Tiger

Members
  • Posts

    2107
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tiger

  1. [quote name='kasia_r*']Mój Bazarek zakończony. Zebrało się 91zł dla Miśka. Pozdrawiam:razz: Dzięki Kasiu !!!!!!!!:multi: :multi: :multi:
  2. Już po badaniu USG ....... I...................... Jest chyba najlepiej jak może być !!!!!!!:multi: :multi: :multi: :multi: Nerki w stanie adekwatnym do wieku , wcale nie złym , PRACUJĄ, NIE MA ŻADNYCH mechanicznych uszkodzeń .........!!!!!!! Monika wczoraj konsultowała z kilkoma wetami wyniki Miśka i okazuje się , że zwierzaki po wypadkach , urazach często tak mają...... Oczywiście tłumaczyła mi na czym to polega ..........,że z urazów wytrąca się coś..... (białko?) nie pamiętam :oops: i to coś......... szuka ujścia i zapycha nerki (?) W każdym bądź razie w tej chwili Misio dostaje anybiotyk i ma być za pomocą kroplówek intensywnie wypłukiwany ........ Strasznie się cieszę !!!!!!! Strasznie !!!!!:multi: :multi: :multi: :multi: No i ...............błagam o wpłaty na kojec........:oops: Wczoraj już rozmawiałam z potencjalnymi wykonawcami , oczywiście są chętni :) Trzeba jeszcze ustalić z czego będzie kojec , czy będzie wylewany fundament , czy wkopana siatka ........wszystko do ustalenia....i oczywiście zależy od kosztów..........
  3. Misiek dziś dostał dwarazy kroplówkę wypłukującą, oraz silne leki na zbicie wysokich parametrów mocznika i kreatyniny. (Monika mówiła mi nazwy , ale jechałam samochodem podczas rozmowy z nią i nie miałam jak zapisać ) Robione miał też dziś dodatkowe badania m.in. morfologię z rozmazem - żeby sprawdzić głównie leukocyty ......... Pozostałe wyniki są w porządku ! Mieszcza się w normach ! Nawet Alat i Aspat (wątrobowe). Monika rozmawiała dziś z lekarzem , żeby pozwolił Misiowi zostać w klinice , że buduje się dla niego kojec i na pewno wkrótce go zabierzemy .... Na dzień dzisiejszy zgodził się i miejmy nadzieję , że sprawa zabrania go nie powróci zaraz jutro , czy pojutrze ......No i niestety nikt oprócz Moniki nie może do niego przychodzić , co jest ogromnym utrudnieniem w sprawowaniu opieki nad nim........ Odezwę się jutro , jak tylko będzie po USG ... Jestem więc dobrej myśli, co do jutrzejszego USG i proszę wszystkich o mocne kciuki !!!!!!
  4. [quote name='Beata J.']o matko......:-( :-( :-( Tak na szybko policzyłam, że z bazarku z biżuterii podarowanej przez Alę mamy deklarowane 184zł. Myslę że tą kwotę można jak najbardziej brać pod uwagę. To całkiem sporo. Kochani, nie pozwólmy aby coś złego spotkało Misia z powodu kasy. Jestem nawet za tym aby jego przypadek skonsultować z innymi lekarzami. Jednak wiem, że to może być problem-niczego absolutnie nie podważam, żeby nie było że podjudzam. Chodzi o zwykłe porównanie diagnozy, sposobu leczenia. :-( Beatko , chcemy oddać Miśka pod opiekę naszej wetce, do której ja mam 100% zaufanie !!!!!! (Niestety nie ma jeszcze vszpitalika , ale buduje się włąśnie ) Ona wyciągnęła mnóśtwo zwierzaków już ze stanów , któe wg innych wetów nie rokowały zupełnie ...... Przede wszystkim bardzo wnikliwie bada pacjenta i diagnozuje na podstawie badań , które zleca i wykonuje ..... Obecnie mam na tymczasie 4 kociaki , które przeszły przez panleukopemię powikłaną kalici wirusem , NIKT nie dwał im najmniejszych szans !!!!!NIKT !!!!! A one żyją !!!!!! Po trzech tygodniach bardzo intensywnego leczenia, nawadniania, kroplówek, podania surowicy, kociego interferonu i całego mnóśtwa innych zabiegów ......Ktoś by się zapytał po co ? PO CO ? Kociaków niechcianych jest za dużo ......Trzeba było pozwolić im umrzeć a nie pchać w każdego z nich po kilkaset złotych ....... ( Kalina jest prezesem funadcji Felis - jedynej organizacji zajmującej się kotami w Lublinie, nawet przez moment nie zawahała się czy je ratować i chociaż po ich leczeniu ma ogromny dług u wetki do spłacenia , bo to ona wszystko finansowała, a pod swoją opieką ma obecnie ponad 80 kotów to wiem , że za kazdym razem podejmuje decyzję o leczeniu ) Jeździłam z nimi do naszej wetki codziennie , a czasami dwa razy dziennie , a mam kilkanaście kilometrów do niej, przez ponad TRZY TYGODNIE , ale naprawdę było warto ............bo one żyją , są szczęsliwe i rozrabiają , a po chorobie nie ma nawet śladu .. Siedziałam z nimi w nocy , w łazience, przytulałam prawie bezwładne i obolałe od zastrzyków ciałka i obiecywałam im ,że będzie dobrze, że nie pozwolę im umrzeć .....( właśnie usłyszałam , że narobiły ogromnego rumoru w łazience , mam tylko nadzieje, że to nie moje perfumy spadł na terakotę ):) Warto więc ? WARTO !!!!!!!! ( Nie wiem skąd się wziłą ta emotikonka zielona na górze strony, ale nie potrafię jej usunąc:( )
  5. Tak.......... Z ostatecznymi decyzjami musimy poczekać do USG........ Żeby wiedzieć na pewno ........ Kojec byłby wykonany z siatki , bo z prętów stalowych wyszłoby koszmarnie drogo , trzebaby wylać fundament , zrobić zbrojenie, kupić też słupki , mocowania , jakieś śruby i deski będą potrzebne .........no i buda ...to też spory koszt , bo Miś jest duży........ Nie mam pojećia jaki to koszt ..... Może jutro się czegoś dowiem ........... Robocizna na pewno byłaby za darmo - wykonają go panowie z mojego stowarzyszenia (jeszcze o tym nie wiedzą :)) Myślę , że ponad 1000 zł na pewno :(
  6. :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Jest źle .......... Operacja się nie odbyła .........bo Miś ma bardzo złe wyniki nerkowe :( Mocznik 266 przy normie do 40 Kreatynina 3,48 przy normie do 1,7 Monika jak do mnie dzwonła to nie mogła mówić , bo płakała cały czas ....... Tutaj dzieje się podwójna tragedia ........... - Misia , bo lekarze każa go bezwzględnie uśpić i wciąz są pretensje , że nie pozwoliła go uśpić od razu ....... Każą go zabierać ....... A my nie mamy co z nim zrobić ........ Hotel przy klinice na Stefczyka w Lublinie nie przyjmie psa w takim stanie , tam nikt nie będzie wynosił go na spacerek ......... Poza tym przy takim spadku odporności , ten hotel odpada...... Drugą tragedią jest sprawa Moniki.......chyba mnie zabije , ale nie czyta dogomanii ,bo nie ma na to czasu ......... Monika sama utrzymuje rodzinę w tej chwili, a kolejny dzień nie poszła do pracy (jest przedst. handl.), bo siedzi u Miśa i rozmawia i dyskutuje z lekarzami ...Jakiś czas temu zabroniono jej wprowadzać na chrurgię kogokolwiek, więc cały cięzar opieki nad Miśkiem , wyporwadzanie go, zastrzyki , leki , mycie boksu codziennie i jego samego spadło tylko na nią ......Monika może stracić pracę , bo pies jest dla niej najważniejszy ...... Dzisiejsze wyniki nerkowe Miśka zaskoczyły nas wszystkich .....Monika się załamała, lekarze są jednego zdania i wciąz jej to powtrzają ..... Ale ..............przecież nie po to go ratowałyśmy , nie po to żeby go teraz uśpić , bo nie mamy co z nim zrobić , bo wyniki dwóch parametrów są złe ..........:-( Misiek czuje się naprawdę dobrze !!!!!! Nie ma już samoistnego wycieku moczu , siusianie odbywa się jak u najzdrowszego psa ...... może przecież b yć tak , że na klinikach został źle dobrany antybiotyk , za słaby, który po prostu nie zadziałał........... Na głos Moniki ożywia się i MERDA ogonem .....chociaż przecież wciąż cierpi , bo chociażby same oko ze zwichniętą soczewką powoduje u niego dotkliwy ból....... Ten pies dostał szansę !!!! Dzięki Monice i dzieki dogomaniakom .....i co ?! Teraz mam mu pozwolić wbić śmiercionośną igłę w serce ???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Istnieje jednak szansa ...szansa, dzięki człowiekowi , do którego zadzwoniłam .......To człowiek , który bardzo pomaga zwierzętom, zna różnież Monikę i zadeklarował kawałek działki u swojej rodziny ........ Trzebaby tam postawić kojec dla Miśka i budę .....To dla niego byłoby najlepsze rozwiazanie .....Niewidomy pies , kojcu będzie się czuł bardzo dobrze...... Opiekować i karmić go musiałybyśmy my, ale miejsce dla niego JEST !!!!! No i oczywiście stały problem - SKĄD WZIĄĆ PIENIĄDZE NA KOJEC ? Na AFN jest 610 zł Na moim prywatnym koncie było 630zł - z czego dałam już 600 zł Monice. Ale z tych 610 , które są na AFNie włąściwie ponad 100zł jest JUŻ wydane...., zakłądając zostawienie 250 zł na operację oczu . Więc na dzień dzisiejszy jest na AFN wolne ok. 500 zł, z czego przecież na bieżąco też trzeba będzie kupować karmę no i SKUTECZNE leki na te nerki .......na pewno antybiotyk i znów leki przeciwzapalne ...... Jest jednak jedno ale ........ Monika próbowała dziś uprosić lekarzy na klinikach o USG jamy brzusznej , niestety nie było to możliwe:angryy: USG będzie można zrobić dopiero w sobotę ....... Jeżeli okazę się , że parametry są złe bo nerki są uszkodzone mechanicznie w wyniku urazu , to to przesądzi sprawę :(:-( Ja jednak gorąco wierzę , że tak się nie stanie ..... Nawet jeśli uda nam się uzbierać na ten kojec , to jednak wszystko - włąćznie z budową potrwa ........ A jeśli jutro każą go zabrać ? To co z nim zrobimy ? Hotel na Stefczyka go nie przyjmie ,,,,chyba żeby do szpitala , ale to wtedy z kolei będziemy się musiały podporządkować leczeniu tantejszej kliniki , jej cenom (b. wysokim) i OGROMNEMU RYZYKU, że Misiek ze swoją odpornością złąpie tam jakieś śmiertelne dl niego świństwo ... Brak już sił na to wszystko .... A znieczulica na klinikach .nawet nie będę tego komentować ..:angryy: Co radzicie ? Co robić? Monika włożyła w Misia tyle pracy, emocji, łez, czasu .....a dziś do mnie mówi , że chyba nie mamy wyjścia ....:-( ,że nie uratujemy go , bo nie mamy co z nim zrobić ....... NIe róbmy jej tego ..............pomóżmy ....
  7. Zaczynają się problemy w klinice ................:( Musimy zabrać Miśka ...........:( Jest już w klinice tak długo ...........za darmo .......poza tym lekarzom z kliniki nie podoba się , że tak się kęcimy i wchodzimy i dokarmiamy inne psy znajdujące się w klatkach ............ech.......... Jutro jest operacja oczu , więc po operacji może będzie mógł zostać jeszcze kilka dni ....... Ale co dalej ????? Skąd weźmiemy pieniądze żeby go leczyć i jeszcze płacić za hotel ? To będą ogromne kwoty ...........:( Cholera ! Cholera ! Misiu , dostałeś szansę na życie , tylko co my biedaku z tobą zrobimy? Kto przygarnie dużego , niewidomego , kulawego i starego psa ? Ale Monika nie mogła podjąc decyzji o uśpieniu .............nie mogła .......w Miśku było coś co kazało jej walczyć o niego ........ I udało się ! Dzięki dogomaniakom Misiek żyje i zdrowieje ........ Tylko co dalej ?:-( Jutro operacja o godz. 12.00..........
  8. Najnowsze wieści ! Misiek dostał kolejną receptę na dwa opkaowania Nivalinu, bo on wyraźnie Misiowi pomaga. Ustał wyciek z cewki moczowej !!!!!:multi: :multi: - to właśnie wskazuje na to , że było to spowodowane dolegliwością neurologiczną i Nivalin bardzo pomaga!!!! Jest to drogi lek, ale w jego przypadku niezbędny !!!!! Misio staje już coraz więcej na złamaną łapkę . "Gośka, on już chodzi na czterech łapach !!!" - cyytat z Moniki :lol: Pies, który chodzi na czterech łapach .....no, no .....;) Wciąż bardzo denerwuje się przy wszelkich zabiegach i zastrzykach , ale trudno mu się dziwić; - kark ma już bardzo skłuty ..poza tym , ponieważ nie widzi , nigdy nie wie co w danym momencie będzie się przy nim robić , wiele z badań i zabiegów było dla niego przecież bardzo bolesne .....:( Operacja oczka niestety przeniesiona z wtorku na czwartek , czyli Miś będzie o dwa dni dłużej musiał znosić ból....... Jutro umówiłam się z Moniką i razem pojedziemy do Miśka , więc będą foteczki oraz wpiszę dotychczasowo wydane pieniążki (ile i na co ).
  9. Oczywiście dokończę swoje wątki .... Nie zostawię w potrzebie psów , którymi podjęłam się opieki .... Poza tym mam dużo pieniędzi Misia na swoim koncie prywatnym , jak również jest sporo wpłat na niego na AFN i zamierzam je oczywiście odzyskać od AFN. Misiek będzie potrzebował tych pieniędzy, więc na pewno z powodu moich niesnaesek i konfliktu z Zarządem AFN nie zamierzam tej sumy pozosatwić do rozporządzenia przez AFN wg ich uznania . Jeśli to możliwe to bardzo proszę osoby , które wpłaciły na Misia na AFN właśnie o podanie mi na wątku lub na PM swoich nicków z dogo i wysokości wpłat , bo jak wszyscy wiemy od jakiegoś czasu nie ma rozliczeń na wątku AFN , wiec nie wiem nawet kto wpłacał i ile . Na moje konto prywatne wpłynęły pieniążki od : Alla :loveu: 100 zł ( wczoraj kupiłam pyszną kawę , więc się streszczaj , bo sama wypiję ;) ) Nata od Jadzi :loveu: 30zł Tootiki :loveu: 50zł tomcug :loveu: 100zł szprotka :loveu: 100zł Iri :loveu: 50zł barkot :loveu: 50zł ada-jeje :loveu: 50zł anielica 100zł (pieniążki z wpłat [SIZE=2]Buni1 oraz część pozostała po którymś z naszych psiaków , ale już nie pamiętam po którym:oops: ) Suma tych pieniędzy wynosi 630 zł !!!!! Na koncie AFN Misio w dniu 13.04. posiadał 610 zł Wiem , że 250 zł zostało przesunięte z konta Stokrotka , ale nie mam pojęcia kto wpłacił pozostałą kwotę :( Dlatego też bardzo proszę o ujawnienie się osób, które wpłacały na AFN do skarpetki Misia. Monika ma dla mnie faktury na razie na 300 zł . Odbiorę je od niej jutro i wyślę do AFN ,w ten sposób odzyskamy tę kwotę . Dzwoniłam dziś do Moniki kilka razy , ale niestety jest chyba mocno zapracowana i nie odbiera telefonów . Planowana operacja Misia (oczy) odbędzie się jutro Jak tylko się do niej dodzwonię napiszę czego się dowiedziałam :)
  10. szczeniaczek ? to już drugi dziś wieczorem :( Jest strasznie maleńki powinien być jeszcze z mamą ..........ech ..... Kto go przygarnie ?
  11. W górę !!!! Warszawa !!!!!! POMOCY !!!!!!
  12. Domki !!!!!! Gdzie jesteście ????? Domków potrzeba aż 4 !!!!!! Psiaki będą śliczne ! Wystarczy spojrzeć na mamę :)
  13. Canon czeka na swój dom !!!!!!!! Kto go pokocha ???? To będzie przepiękny pies !!!!! ZOBACZYCIE ! :)
  14. kasia r* serdecznie dziękuję za bazarek dl naszgo Misia !!!!!!!:loveu: Wczoraj doszły wpłaty na moje konto od : barkot ada-jeje SERDECZNIE DZIĘKUJĘ !!!!!!!! Na razie Monika zebrała faktury na 300zł Dziś mi mówiła , że znów w hurtowni zakupiła dla Misia pyszne puszeczki mięsne i suchą karmę :) Jutro chciałabym podjechać do niego , bo Moniki nie będzie, to pstryknę może parę fotecek ...
  15. Już wszystko wiem :) Przepraszam za brak wieści , ale chciałam poczekać ze wszystkim do dzisiejszej kolejnej konsultacji okulistycznej ..... Więc może zacznę od oczek ; Anybiotyki i leki przeciwzapalne spowodowały zmniejszenie się obrzęku , co pozwoliło okuliście na dokładniejsze zbadanie... Niestety więści nie są dobre . Na 100% Miś nie będzie widział :( Ale najgorsze jest to , że w oczku , ze strony , w któa został potrącony , jest mocno zwichnięta soczewka , która to podobno bardzo go boli ......:placz: Soczewkę tę , aby nie sprawiała bólu Misiowi trzeba usunąć operacyjnie ... Myślę, że nie pozwolimy mu cierpieć , chociaż i tak nie da się uratować mu wzroku ....... Koszt tej operacji to (dla nas tylko oczywiście:)) 250 zł ..... Operujemy go prawda ? Dziś również Misiek został zawieziony na USG jamy brzusznej , żeby dokładnie zbadać stan jego narządów wewnętrznych, ale niestety nie udało się tego badania wykonać ..... Nie można po prostu zbyt mocno odwodzić złamanej łapy Misia, żeby nie zruszyć troszkę zrośniętej już kości........ i niestety bez odpowiedniego odwiedzenia tej łapy nie dało się. Chirurg zabronił , bo więcej złego można było narobić zruszając mu tę łapę ...... USG jest potrzebne do tego też żeby sprawdzić czy ten wyciek moczu , który niestety wciąz jest, nie jest spowodowany jakimś drobnym uszkodzeniem ..... Bardziej prawdopodobne jednak jest , że jest spowodowane jakimś uszkodzeniem neurologicznym , któe np. pod wpływem leków się jednak cofnie ...... Misiek wciąż jeszcze dostaje NIVALIN . Dużo pieniążków własnie idzie na jednorazowe podkłady, które są niestety niezbędne .... Co do łapy : Chirurg jest zdania , że skoro nie można było operować Miśka ze względu na jego koszmarny stan po wypadku , to teraz trzeba zaczekać aż łapa się sama zrośnie i modlić się żeby zrosła się tak , że nie będzie sprawiać mu bólu...... Jeśłi łapa zrośnie się tak , że pies będzie cierpiał to wtedy operacja będzie konieczna , ale Miś już bęzie w doskonałej formie i operacja nie będzie ryzykiem , prawda? :)) USG planowane jest za ok. tydzień - zostanie podjęta następna próba . Łapa na pewno się zrasta , bo Misiek wczoraj drapał się nią delikatnie za uchem :multi: Apetyt wciąż mu dopisuje i Monika mówi , że na pewno troszkę przytył ... Za każdym razem wstaje na potrzeby fizjologiczne i nawet troszkę się przechadza ......:) Aaaaaaaaaaaaaa operacja oczu planowana jest wstępnie na wtorek ... Misio ogólnie jest w średnim humorku , denerwuje się bardzo na zabiegi i zastrzyki ......dlatego też zawsze zakłąda mu się kaganiec ....... ale cóż mu się dziwić .pies nie widzi ......nie wie co się będzie z nim robić .....poza tym on wciąz cierpi ......na pewno boli go przecież bardzo to oczko i łapa też ........ Pozdrowienia od Misia dla wszystkich cioteczek dogomaniaczek , które mu kibicują i dzięki którym ŻYJE !!!!!!!:loveu:
  16. Cudne wieści !!!!CUDNE !!!!!! Alutka tylko udaje złośnicę , żeby się do niej mocno podlizywać :) Cffffffaniara......:evil_lol:
  17. Alutkato cudaczek malutki .... To będzie przylpka jakich mało ........potrzebuje tylko troszkę czasu i spokoju ....... Jeszcze ktoś z niej będzie miała super pociechę i przytulankę , zobaczycie !!!!! Alutko , wszystko co złe , dawno już za tobą !!!!!!!!! :)
  18. Podnoszę !!!!! Sara - cudowna , mądra sunia pilnie potrzebuje domu !!!!!!!!!!
  19. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images21.fotosik.pl/163/6ae6ac5f389428b3.jpg[/IMG][/URL] Nie mogę oderwać wzroku ......... Wzruszyłam się strasznie ........:loveu: :loveu: :loveu: Elu , takie zdjecia i relacje bardzo podnoszą nas , dogomaniaków na duchu.... Że trzeba , że warto .......że wiele z psów , które wyciagamy i ratujemy w taki czy inny sposób, trafia do [B]takich[/B] domów i do [B]takich[/B] ludzi ......:Rose: :Rose: Elu , podarowaliście z mężem Bellusi [B]najwspanialszy dom[/B] na świecie .... W jej oczach widać radość , one błyszczą ....:) Bellusia wygląda świetnie ! Bardzo , bardzo Wam dziękuję !!!!!!!!!! No i wciąz nie mogę wyjśc z podziwu, jakim cudownym przyjacielem okazał się Bingo .....jak ją zaakceptował i pokochał ....... Jedynak przez tak długo ...... Brawa dla Binga !!!!!!!:klacz: :klacz: :klacz:
  20. Właśnie ........:angryy: Nerusiu, to straszne , że musiałeś umierać w schronisku .......... Straszne .........
  21. [quote name='Beata J.']cioteczka Wiedźma wpłaciła pieniążki na wsparcie Sary. Sunia jednak już kasy nie potrzebuje, bo znalazła domek, zatem ustaliłyśmy, że to pójdzie na Misia. Dzisiaj zrobiłam przelew na AFN . Do skarpetki Misia doszło 20zł Inna dobra dusza - Alaa przysłała śliczne cudeńka i dzisiaj wieczorem ruszy bazarek dla Misia DZIĘKUJEMY :loveu: :loveu: :loveu: DZIĘKI !!!!!!!!!!
  22. [quote name='Alaa']Dzien dobry, jakies nowosci od Oskara? Przestal gonic jeze:lol: ?[/quote] Alaa , ale mnie rozbawiło to pytanie ......hihihihihi Aż oplułam monitor :) Jeże to nic ...... dadzą sobie z naszym dziadkiem radę , ale gorzej z kotami .. nie wiem co mu się stało , bo przecież w hoteliku merdał ogonem do kotów, wyraźnie się cieszył na ich widok i u Kamili dobrze dogadywał się z Fikcją .............:shake:
  23. Oj............ oj.......... Isiu, Inusiu , wstyd !!!!!! WSTYD !!!!!! Najgorsze to jest to , że one na pewno nawet nie mają pojęcia za co wylądowały w garażu .....:)
  24. Co z łapinką Isiuni ? Zagoiło się jak na przysłowiowym psie ?:evil_lol:
×
×
  • Create New...