-
Posts
2107 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tiger
-
Nie chciałam w żaden sposób porównywać schronisk ..absolutnie ....chylę czoła przed tym co robi Jola i Iwop , bo to charówka koszmarna i bezradnośc zabija ...... Chciałam tylko napomknąc , że w Lublinie jest źle jeśli chodzi o opiekę nad psami........Schronisko zamknęło wolontariuszom drogę , bo za dużo widziałyśmy po prostu ..... Schroniska dla kotów nie było do tej pory w Lublinie i kotami zajmuje się jedna fundacja - JEDNOOSOBOWA - jest bardzo źle ...... A Krzesimów .........to jeszcse inna historia .....tylko z wierzchu wygląda to dobrze ................ i zapewniam , że w Krzesimowie nie ma wolontariuszy ! Zostali WYRZUCENI już bardzo dawno !!!!!!!!!!! Psami w Krzesimowie zajmuą się tylko dwie osoby i kompletnie sobie nie radzą ..........ale wolontariuszy nie chcą , bo wolontariusze zadają pytania ... i za dużo widzą ........ Jeszcze raz podkreślam : warunki lokalowe to nie jest to czego psom potrzeba najbardziej ..... One chcą żyć ...... W małym mieście - Mielcu - w schronisku bywa do 500 psów , w Lublinie - 400tysięcznym mieście jest 140 psów .........Zastanawiające ........
-
KRAKÓW/LUBLIN! Pamiętacie Collie Cudną??? - ZNALAZŁA DOM!!!!:))))
Tiger replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Podnoszę sunię !!!!!! Mamy mało czasu !!!!!!!!!:placz: -
[quote name='Sonata78']U nas w Lublinie sytuacja jest trochę lepsza niż u was w Ostrowcu. Są dwa całkiem przyzwoite schroniska i młodzież chętna do wolontariatu przy psach...[/quote] Dwa całkiem przyzwoite schroniska ???????!!!!!!!!!!! I wolontariat ????????!!!!!!!!!!!! Skąd Ty masz takie wiadomości ??????!!!!!!!:roll: :roll: :roll: Wolontariat ze schroniska przy Pancerniaków został wyrzucony z wielkim hukiem rok temu ........Wolontariuszek było 5 i trudno .......hmmmmmmmmm nazwać je młodzieżą ;) Obecnie schronisko przy Pancerniaków zostaje zlikwidowane i zwierzaki przeprowadzają się do nowego , bardzo ekskluzywnego :) Ale to wcale nie oznacza , że będą tam miały dobrze i że będą bezpieczne ...... A drugie schronisko ? Które masz na myśli ? Przepraszam za OT , ale śledzę losy Noreczki i przeczytałam , że w LUblinie to jest fajnie , bo są cąłkiem przyzwoite schroniska .........a przecież większośc ludzi na dogo wie , jakie problemy mamy z lubelskim schronem i jaką toczymy wojnę .........:(
-
KRAKÓW/LUBLIN! Pamiętacie Collie Cudną??? - ZNALAZŁA DOM!!!!:))))
Tiger replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='ma_ruda']Proponowałam juz wcześniej ogłoszenie na krakowskich zwierzakach; moge zamieścić, ale nie wiem jaki podac kontakt?[/quote] Chyba trzeba podać kontakt do właściciela ..... Napiszę Ci dane na PM . Mam też mail do pana , więc też można go podać w ogłoszeniach , bo w końcu to on najwięcej o suni może powiedzieć ......... -
Mam prośbę do osób , które wpłacały pieniążki na Misia :oops: Leczenie Barrego - psa z babeszią , o którym pisałam pochłonęło mi do dzisiaj z moich prywatnych pieniędzy ponad 600 zł razem z paliwem :( A dziś jeszcze okazało się , że Barry schudł od 28 maja - czyli od dnia , w którym zaczęłam leczyć tę babeszię ponad 6 kilogramów :( Z dzisejszej morfologii wynika , że jest w organiźmie ostry stan zapalny i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują , że to wątroba ...... Dziś pobrana została jeszcze biochemia : alat, aspat, bilirubina, fosfotaza, kreatynina i mocznik , wyniki będą jutro ...........Mam nadzieję , że chociaż nerki będą w porządku, bo miał robioną w środę analizę moczu i wyszła całkiem ładna ..... Jutro jadę z nim na USG - trzeba obejrzeć "z bliska" tę wątrobę ... W tej chwili po serii kroplówek i zastrzyków dostaje doustnie furosemid , aspargin i essentiale........ PO jutrzejszych wynikach biochemii wdrożone zostanie jakieś poważniejsze leczenie tej wątroby ...... Barry musi być obecnie na ścisłej diecie - gotowane piersi z kurczaka z ryżem i dużą ilością marchewki - to też będzie na mojej głowie :( W związku z tym mam serdeczną prośbę o to bym mogła częśc pieniędzy pozostałych po Misiu przeznaczyć na leczenie i jedzonko Barego ?:oops: CZeka go jeszcze długie leczenie i kontrolne badania , a mnie wożenie go do weta i doglądanie oraz kupowanie, gotowanie i wożenie mu jedzenia ....... On powienien jeśc małe porcje kilka razy dziennie - to jest niemożliwe.....ale niech chociaż je to co powinien ........ Zaczynam mieć problemy w domu ......:( Teoetycznie jest tak , że ja nie pracuję , więc po każdą złotówkę muszę do TZ .... Bardzo więc proszę o pozwolenie skorzystania a pieniążków Miśkowych ....:oops: Dziś zapłaciłam za Misia ostanią fakturę u wetki :( wraz z eutanazją..... Opiewała na kwotę 112 zł ..... Planowałam , że dam Monice kolejne 300 zł , bo miało być znów leczenie , ale PONIEWAŻ STAŁO SIĘ TO , CO SIĘ STAŁO :( zapłaciłam tylko 112 zł ..... Tak więc wg ostaniego rozliczenia - jeśli niczego nie poknociłam Misio miał nie 709 zł , tylko 897 zł . ( z czego 170,26 zł znajduje się na koncie AFN) Bardzo proszę o wypowiedzenie się osób, które wpłącały na Misia :oops: Oczywiście , jeżeli macie swoje inne potzrbujące psiaki i na nie chcecie przeznaczyć pieniązki po Misiu to piszcie - ja oczywiście zrozumiem i jakoś dam sobie radę :)
-
KRAKÓW/LUBLIN! Pamiętacie Collie Cudną??? - ZNALAZŁA DOM!!!!:))))
Tiger replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jagienka']może iranaka ma jakies kontakty jeszcze do wykorzystania w sprawie coli... napisze jej pw[/quote] Dzięki !!!!!! -
KRAKÓW/LUBLIN! Pamiętacie Collie Cudną??? - ZNALAZŁA DOM!!!!:))))
Tiger replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Jotpeg, to Ty widujesz 'tych panstwa' na spacerach z sunia? Dołóz im slownie...łache zrobili, że wzieli psa na troche... :angryy: pewnie im sie znudzila :mad:[/quote] jotpeg nie rób tego , bo tylko zaszkodzimy psu ....... Najważniejsze jest to żeby znaleźć jej nowy, kochający dom ......... bo oni naprawdę złamią Koli serce tym porzuceniem ....................ale jak trafi od razu do dobrego domku , to może nie będzie to traumą .......:( -
KRAKÓW/LUBLIN! Pamiętacie Collie Cudną??? - ZNALAZŁA DOM!!!!:))))
Tiger replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Popdnoszę niunię !!!! Może ktoś się zakocha ? Bo warto ... Sunia jest przekochana !!!!! I bardzo potrzebuje nowego domu !!!!!!! -
KRAKÓW/LUBLIN! Pamiętacie Collie Cudną??? - ZNALAZŁA DOM!!!!:))))
Tiger replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images3.fotosik.pl/289/5cdbdd3e642f3320.jpg[/IMG][/URL] Zobaczcie jaka jest śliczna !!!!!!!!! Kola , dlaczego Cię to spotyka ?:placz: :placz: :placz: Wspaniały dom przez ponad rok , i koniec ? To będzie dla niej dramat .......rozstać się ze swoim pańswem i maleństwem ..... Ona do synka tych państwa była bardzo przywiązana .....:-( -
KRAKÓW/LUBLIN! Pamiętacie Collie Cudną??? - ZNALAZŁA DOM!!!!:))))
Tiger replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Jutro wstawię nowe fotki suni .......bo pan ma mi przesłać na maila ..... POMOCY !!!!!!!!!!!! Ona nie może wrócić do schronu !!!!!!!!!!!!1:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: -
KRAKÓW/LUBLIN! Pamiętacie Collie Cudną??? - ZNALAZŁA DOM!!!!:))))
Tiger replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=4]Mamy max. 3 tygodnie ...........:placz: [/SIZE][/B] [B][SIZE=4][/SIZE][/B] Rozmawiałam z właścicielem - [SIZE=5]jeśli przez 3 tygodnie nie znajdziemy jej nowego domu , to pan powiedział, że odwiezie sunię spowrotem do schroniska w Lublinie ........[/SIZE] Sunia mieszka w mieszkaniu w bloku, w domu jest 9-ciomiesięczne dziecko, nie ma z nią kompletnie żadnych problemów , jest łagodna i bardzo przyjacielska. Jedynym problemem okazała się choroba lokomocyjna, bo państwo bardzo dużo podróżują ............ To cudowny pies !!!!!!! Wspaniała , kochana sunia ........ NIE Pozwólmy jej wrócić do schronu !!!!!!!!!!!!!!!! -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To już pół roku....... Kudłaczek to jeden z tych psów, których nie zapomni się nigdy ...... To był wspaniały pies ............wspaniały ...... Głupeczek nasz nieporadny......Z rozjeżdżającymi się łapkami ..... On kochał człowieka całym sobą ..... i okazywał to bardzo wylewnie .... Tak lubił się przytulać ...... Tak bardzo wierzę w to , że jesteś wciąż szczęsliwy ...... Kocham Cię , Kudłaczku..... -
Ponieważ miejsce na ten kojec miało być tylko przejściowe , to nie ma sensu, na razie go budować , zresztą osoba , która miała użyczyć kawałka tej działki chciała zrobić to tak naprawdę dla Misia i ze względu na przyjaźń z Moniką ........:( Jutro zrobię ostateczne rozliczenie kosztów ostatniego leczenia Misia i eutanazji i napiszę ile pieniązków zostało.... Potem poproszę wszystkie osoby ,które wpłacały na Misia o podawanie propozycji rozdzielenia pozostałych pieniążków . Na AFN jest 170 zł - te pieniązki przesuniemy na czyjąś skarpetkę , pozostałe pieniądze są u mnie , na moim koncie i porozsyłam je wg wskazówek dogomaniaków. Dlaczego nam się nie udało ?!:placz: Dlaczego ?! Mógł godnie pożyć sobie jeszcze jakiś czas .........:-( Był kochany i pieszczony .......pewnie pierwszy raz w swym długim życiu.... Żeby to szlag .......
-
Miś za TM .... Pomimo wysiłku i poświęcenia tylu osób, oraz zaangażowania mnóstwa pieniędzy nie udało nam się ..... Miś wczoraj i dziś pomimo leków czuł się fatalnie ........ Gdy przyszły wyniki biochemii było już wiadomo..... Kreatynina prawie 8 Mocznik ponad 600 Wetka powiedziała, że nie ma żadnego sensu dłużej go kłuć i szprycować .... Podjęłyśmy decyzję ........:( Miś już śpi....... Nie chciałyśmy go oddać do utylizacji ...... Miś będzie zakopany .....w dobrym miejscu...... Misiu, szkoda , że wredny los nie dał Ci szansy .........:( Śpij spokojnie "malutki"........Teraz już wszystko widzisz , prawda ? I nic nie boli....... Zaopiekuj się tam troskliwie Kudłasiem , Berusią, Misiem , Gajeczką, Ritą i wszystkimi naszymi podopiecznymi , które odeszły zbyt wcześnie za Tm .....Na pewno wszystkie wybiegły Ci na spotkanie ...... Dziś kolega dociął już wszystkie deski na budę , kupiona już płyta OSB i zamówiony styropian ...... A jutro miał stanąć kojec ........wszystko umówione, mieliśmy raniutko pojechać po przęsła i furtkę ......... ***** mać ...To nie tak miało być .....
-
Przepraszam za nieobecność :oops: Nie pisałam wcześniej , bo nie było to pewne ........ Misio od kilku dni był osowaiały , miał biegunkę , w końcu zaczął wymiotować.... Dziewczyny obserwowały go dwa dni, a w niedzielę, Monika wsadziłą go w samochód i zawiozła do naszej wetki , któa na szczęscie ma gabinet obok domu. Wg opisanych przez Monikę objawów i po badaniu ogólnym wetka stweirdziła , że Miś najprawdopodobniej jest podtruwany ...... Ostatnio podobno został zakupiony domrstos do odkażania boksów i być może , ci co odkaząją leją go jak popadnie .........:angryy: Nie chcę nikogo oskarżać , ni wiem jak było , w każdym bądź razie Misiek nie wrócił już w niedzielę do kliniki..... Jedna z dziewczyn zabrała go do domu, gdzie abolutnie nie ma warunków dla Miśka - jeden pokój, a w nim dwie osoby i z Misiem 4 psy :( Mieszkanie jest w wieżowcu, Monika go znosi na dwór .... Obecnośc psów , których nie widzi , a które wciąz czuje i napotyka na swej drodze, drażni go .... Atmosfera w domu jest koszmarna , dziewczyny nie spały całą noc ...:( Dziś będą robione zakupy na kojec...... Misiek dostał leki odtruwające i kroplówki..............znów nadprogramowe wydatki .... Muszę dać dziewczynom kolejne pieniądze na leczenie i utrzymanie - ok. 300 zł:( PO ostanim podliczeniu, z wpłat na AFN, bazarków i wpłat na moje konto prywatne (czyli wszystkie pieniądze jakie wpłynęły od początku zbiórki ), uzbierała się kwota 1909 zł. Do tej pory wypłaciłam Monice 3 razy po 300zł , czyli 900 zł. Dziewczyny za jedzenie i za leczenie obecne płacą już od jakiegoś czasu ze swoich pieniędzy , więc muszę im dać kolejna 300zł ,na pokrycie kosztów:( Czyli : 1909zł - 1200 zł = 709zł Tyle zostanie na zakupy na kojec .....z tego 170 zł jest wciąż na AFN , ale może dziś wezmę w końcu od Moniki faktury i spróbuję którąs cenowo "dopasować" , aby te pieniążki z AFN sciągnąć....... Teraz lecę wypłącić pieniądze i zawieźć chłopakom na zakupy kojcowe....
-
Okrucieństwo do kwadratu a może i do sześcianu!!!!!!!
Tiger replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Jestem w szoku ............:) Biafra .......brak słów ........ Jesteś wielka !!!!!!!!!!!:buzi: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: niesamowita metamorfoza ..........:) -
Dzięki !!!! Aaliyah1981 dowiedz się więc czy ta buda jest , jakby jakimś cudem się udało załatwić przyczepkę to transport też się znajdzie ........nie wiem jeszcze w jaki sposób , ale pomyślę ......... Wiem, że jedna osoba - mój znajomy , bardzo zaangażowany w pomoc zwierzakom, jedzie do Łodzi jutro nad ranem i wraca chyba w niedzielę ........ Jeśli nie uda się jutro ,to może następnym razem ..... Czekam na wieści .....
-
Mini "szpic" Borysek szuka ciepłego domu.../ domek zaklepany!
Tiger replied to Kalina's topic in Już w nowym domu
Borysek na pewno znajdzie dobry domek , tylko musi chłopak troszkę poczekać ......:) Komu przytulankę ? -
Mini "szpic" Borysek szuka ciepłego domu.../ domek zaklepany!
Tiger replied to Kalina's topic in Już w nowym domu
I jeszcze "nocnym Markom " pokażemy się , prawda Borysku ? -
Miś jest w klinice ....... Obie Moniki chodzą do niego kanałami , żeby się nie rzucać w oczy i wyprowadzają go kawałek dalej , żeby też zniknąć z oczu ....:razz: Miejsce na kojec jest , ale tymczasowe , a na dodatek mężczyźni z grona zwierzolubów , są ogromnie zapracowani i to zarówno zawodowo , jak i "pomocowo" zwierzakom .......wcąz jakieś interwencje , a my tu w Lublinie (region rolniczy) ratujemy też zwierzęta gospodarskie : konie , krowy , świnie itp. ..... Roboty jest, mnóstwo , zawsze jest coś niecierpiącego zwłoki , gdzie trzeba natychmiast pojechać ...... i dlatego kojec Miśka jest jeszcze "w lesie"... Jak go wyrzucą w końcu na bruk ( na razie dopytują się kiedy w końcu zostanie zabrany ) , to wtedy będzie to sprawa niecierpiąca zwłoki i kojec się postawi w 3 dni :cool3: ........ Idealnym rozwiązaniem dla Miśka byłoby znalezienie domu z ogrodem, kojcem i ciepłą budą ... Misio to staruszek , na dodatek kompletnie niewidomy, więc "użytkowy" już niestety nie będzie i na emeryturkę już nie zapracuje , ale wciąż wierzę , że gdzieś może jest jakiś człowiek o wielkim sercu , który go przygarnie i podaruje mu godną starość .......
-
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ojejku jakie śliczności !!!!!!:loveu: a dlaczego ona tak wcześnie do Was zawitała ? Nie ma mamy ? Bo kociaki to powinny być z matką 12 tygodni ......... Imię dla takiej cudnej dziewczynki ......... hmmmmmmm....... Na początek kilka ;) propozycji : Nuka, Xenia, Greta, Gracja, Nesca, Lusia, Nel, Sasza, Zuzia:), Nitka, Chiara, Tosia, Klementynka, Muffinka, Ariel, Daisy, Thelma, Aksamitka, Layla, Migotka, Michelle .......... Potem jeszcze pomyślę .........:) -
Mini "szpic" Borysek szuka ciepłego domu.../ domek zaklepany!
Tiger replied to Kalina's topic in Już w nowym domu
Borysek mówi wszystkim : Dzień dobry :) Może dziś ktoś go zauważy i od razu się zakocha ?