Jump to content
Dogomania

Tiger

Members
  • Posts

    2107
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tiger

  1. Obie panie wyglądają cudownie i widać , że będą ze sobą szczęśliwe ...... Kola troszkę zadumana i zdziwiona..............ale to na pewno potrwa tylko kilka chwil ........ Jak cudownie , że są już razem ..... BARDZO , BARDZO się cieszę !!!!!!!! Jeszcze raz dziękuję wszystkim , którzy pomogli znaleźć Koli tak szybko nowy domek !!!!!! I TO JAKI !!!!!!:loveu: :loveu: Soczyste buziaki dla Irenaki i p. Jadzi !!!!!!!!!!
  2. Włąśnie wróciłyśmy od pani wet:) Wyniki krwi znacznie się poprawiły , ale ponieważ granulocyty powyżej (albo poniżej ?????) normy to niesty Thelma dostałą porzedłużenie antybiotyku jeszcze na 4 dni :( Na szczęście to już tylko będa dwa zastrzyki , a nie 6 - jak do tej pory , bo niunia BARDZO się boi i histerycznie płacze i krzyczy , cięko ją utrzymać , bo nabiera sił ....Poza tym znalazła sobie masę kryjówek w domu i jak np. wciśnie się pod łóżko to bardzo ciężko ją stamtąd wyciągnąć ..... Prze te 5 dni przytyła 1,20 kg i wetka powiedziała, że to bardzo ładny przyrost wagi . Dziś zakupiłyśmy szelki i będziemy powolutku uczyć się chodzenia na smyczy ..... Od dziś także zaczynamy kuracj e na wzmocnienie kości i ogólne wzmocnienie organizmu Dostałam receptę na wit. D3 - Vigantol, jeszcze dziś ją wykupię żeby podać. Poza tym : Preparat SA-37 - środek odżywczy i fosforan wapnia. Tek więc od dziś koksujemy malutką ...............:)
  3. Już jestem ....... Dziś miałąm cały dzień zajęty sprzątaniem i przygotowywaniem , bo miałąm gości ........ Thelma dziś zostałą wykąpana :) Niestety bardzo się bała, ale śmierdziała okrutnie, a teraz pachnie :) GDy zdążyła troszkę odsapnąć po kąpieli przyjechała niedobra ciocia z zastrzykami :( Thelma tak się boi , że zsikała mi się na sukienkę , gdy ją trzymałam :( Zauważyłam w ogóle , że ona gdy bardzo się boi , a boi się wszystkiego :(, to posikuje ..... Myślę , że jest to przez nią do opanowania , tylko potrzeba czasu ...... POdczas kąpieli widać było cały kręgosłup , wszystkie żebra i kosteczki :( Łapki suchuteńkie ........... Obraz nędzy i rozpaczy ..... Na szczęście apetyt dopisuje i Thelma je bardzo dużo :) JUtro jadę z nią do pani weterynarz - pobierzemy krew i sprawdzimy , czy leczenie przynosi skutek - czyli czy wyniki się poprawiły .....Myślę , że od tego zależą dalsze decyzje odnośnoie leczenia ... Chciłąbym żeby nie musiała już dostawać tych wstrętnych zastrzyków..... A teraz idziemy spać .............. Ja na łóżku , a Thelma pod ......:) Agnie Koty - bardzo dzięluję za wystawienie bazarku dla Thelmy :loveu:
  4. Krysiu.........o Twoim domku dla niuni to nawet nie śmiem marzyć ...... Ona będzie duża .... Masz już przecież mamusię klusków nadprogramowo , o Czupurce nie wspomnę;) .........A propo's - jak nazywa się mamusia kluseczków ? Dostała w końcu jakieś piękne imię ? Chciaż .........hihihihihihihi jakby mamusia nazywałą się Louise ..... To byłaby Thelma i Louise ;) Nie , nie ..........żartuję !!!!!!!! Dziś przyszła wpłata na Thelmę od [B]wellington 50 zł [/B] [B]GoWa 50 zł[/B] [B]agpol 30 zł [/B] [B]Serdecznie dziękujemy !!!!!! <buziak>[/B]
  5. HURRRRRA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :laola: Irenko, strasznie Ci dziękujemy !!!!!!!!!!!! :calus: A dla pani Jadzi , która zechciała przygarnąć Kolę ukłony do samej ziemi !!!!!!!!:modla: :modla: :modla: Mam nadzieje , że Kola bardzo szybko zapomni swoich państwa , którzy po takim czasie się jej pozbyli ...... i szybciutko pokocha swoją nową panią !!!!!! :Cool!: :Cool!:
  6. Zdjęcie sprzed 3 minut :) Thelma śpi, pod biurkiem , przy którym ja siedzę ......:) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/370/169ceb6d32647f70.jpg[/IMG][/URL]
  7. Fotki miały być .............obiecane ponad miesiąc temu .........:mad:
  8. Martynko bardzo mi przykro z powodu Aresika ......:placz: A Thelma odmówiła dzis spania w klatce :) Darła się w niebogłosy i tłukła niemiłosiernie , więc wypuściłam ...... Od razu przybiegła do sypialni i wcisnęła się pod łóżko :) Po czym popiskując skarżąco i z pretensjami dobrą chwilę , w końcu zasnęła ...... Pobudkę zrobiła nam o 4. 30 , ale tylko po to żeby się przywitać i dać buzi i dalej poszłą spać :) Thelma jest przekochana :loveu: To będzie łagodny , wesoły pies , wpatrzony w człowieka jak w obraz ...Wciąz się przytula i z każdego gestu wykonanego w jej stronę cieszy sie ogromnie ...... Za mną chodzi krok w krok , nawet na chwilkę nie spuszcza mnie z oczu ......boi się jeszcze , żeby znów nie została sama .... Jutro kąpiel i zdjęcia do ogłoszeń i allegro ...... Chciałbym jej znaleźć docelowy domek , bo zmiany miejsca i ludzi na pewno nie będą dobrze wpływały na jej rozwój emocjonalny :( Jednakże u mnie może zostać jeszcze tylko kilka dni .... Kto ją pokocha ?
  9. [quote name='anielica']On jest Frukacz, a nie Furtak :diabloti:[/quote] fakt :) źle odczytałam ......
  10. Cofam propozycję suni Thelmy ....... Na łańcuch jej nie oddam ..... A w lubleskim schronisku jest bardzo mało szczeniaków i nigdy nie ma pewności , że akurat wyrośnie na dużego .......
  11. A masz już tego szczeniora ? Bo ja mam właśnie na tymczasie sunię , która ma 4,5 miesiąca i wyrośnie na dużą:) To własnie ta suczka , którą znalazłam w lesie ....
  12. trzymam kciuki za domek dla suni!!!!!!!!!! Mocno trzymam !!!!!!! irenaka:iloveyou: podaję jeszcze e-mail do p. Janusza Furtaka - właściciela Koli : [EMAIL="trek3700@interia.pl"][B]trek3700@interia.pl[/B][/EMAIL]
  13. Niunia ma się bardzo dobrze :) Jestem pewna , że niebezpieczeństwo minęło :) Mocz jest jasny , więc nie ma mowy o babeszii , a ponieważ dostała surowicę , to i parwo i nosówka raczej już teraz wykluczona ....... Wygląda niestety niezbyt pięknie , bo jej sierść jest matowa, w dotyku sztuczna i martwa , nawet po wyczesaniu ......no i jest przeraźliwie chuda co na pewno nie dodaje jej uroku ... ale to będzie kiedyś piękna sunia o bardzo oryginalnej urodzie - brązowy nos i przepiękne miodowe oczy ...... Spróbuję ją wykąpać w sobotę , może troszeczkę będzie lepiej , a przede wszystkim przestanie cuchnąć :) Po kąpieli porobię jej zdjęcia i wtedy ogłoszę na allegro . Dzięki MARCHEWA za chęć pomocy :loveu: Ponieważ nie wystawiałam nigdy psów na allegratka , gdy już porobię nowe zdjęcia to wyślę je do Ciebie to ją ogłosisz właśnie tam ..... A tymczasem szukamy domku !!!!!!!!
  14. ojej.........:-( Isiuniu , bardzo Cię proszę .......nie choruj....... Masz takie wspaniałe życie i cudowną rodzinę ...ludzką i zwierzątkową... Zuziu, pojedźcie z nią do weta ....niech ją zbada i zrobi morfologię ....z krwi można czasem bardzo dużo wyczytać ..... Trzymam kciuki za niunię i czekamy na wieści ......
  15. [quote name='solito'] Słyszałam, że w Lublinie bardzo prężnie działa Straż dla Zwierząt...! [/quote] no...............prężnie ........prężnie .........;) :evil_lol: Tylko co niektórzy inspektorzy zamiast działać to gdzieś latają po jakichś Włodawskich lasach .....;) nie wspomnę o członkach zarządu...papierkowa robota leży .....a trza pisma żebracze do firm pisać, przygotowywać zbórki .......tylko czasu jakoś mało .......... Straż dla Zwierząt nie ma ani złotówki na działalność........ma wielkie plany......ale z pustego to i Salomon nie naleje ............:(
  16. Dzięki dziewczyny za odzew...... Zaczynam powoli sie łamać , bo wątek nie cieszy się powodzeniem :( Ostanio nie mam na nic czasu ........ Mam na głowie dom , dziecko , męża , firmę ..... Dziś nie było kolejny dzień obiadu w domu , tylko w trzech garnkach gotowało się jedzenie dla psów :) Nie mam czasu na nic , w domu syf , ja zaniedbana jak nigdy dotąd ..... Ciężko się działa w Lublinie ... Lubelanki są na dogo , ale omijają lubelskie wątki , co mnie martwi ogromnie .....:( Łapię doła , bo moja praca jest syzyfowa ...... Dziś do lubelskiej fundacji Felis ( koty ) doszło kolejne 6 kociaków i dorosłe koty ..... Razem jest ponad 100sztuk , fudacja jest w prywatnym mieszkaniu ...... Nowe schronisko ma ogromną kociarnię , ale dotychczasowa administracja nie ma zamiaru otwierać na razie kociarni , bo "się na kotach nie znają "(do tej pory nie było kociarni w schronisku) W Lublinie nie ma komu działać na dogo , w ogóle nie ma domów tymczasowych ....... GDy pies potrzbuje natychmiastowej pomocy , to nawet nie ma go gdzie umieścić ..... Wolontariat w schronisku zabroniony ......wszystko się wali .....sprawę w prokuraturze przeciwko schronisku , którą wytoczyłyśmy, umorzono , bez uzasadnienia .....Przetarg na administrowanie nowym schroniskiem przeciąga się od stycznia .......wszystko jest zmanipulowane tak , że woła o pomstę .......ale UM ani władze nie reagują .........bo wszyscy są zamieszani w te machloje ..... Chyba zaczynam tracić siły .... Thelmę wziełam do siebie , bo jakby nie , to musiałbym ją zawieźc do schroniska , a tam ......nie miałby najmniejszych szans , bo szczeniaki są trzymane razem i odbywa się ich naturalna selekcja - po prostu nie szczepi się na nic i notorycznie chorują na nosówkę i parwo ......i nikt ich nie leczy oczywiście .... Więc co miałam zrobić?! Na ten weekend jestem umówiona ze znajomymi na wyjazd ....i nici z tego wyjazdu , bo co zrobię z Thelmą ? Za tydzień to samo ........:( Ale jak patrzę na nią , jak sobie słodko śpi , tu koło mnie i wyobrażam sobie , że umierałaby tam z głodu w męczarniach ........przeicież to dziecko ..........a tyle złego doświadczyła i tyle już wycierpiała .....:placz: Znajdziemy jej cudowny domek , prawda ??? Sorry za pesymistyczne myśłi , ale czasami nie daję rady psychicznie , bo mnie przerasta .....więc muszę się wyżalić ...
  17. Sama se podniosę .... Sunia pilnie potrzebuje domu !!!!!! Nie może u mnie zostać ..... Mamy kilka dni ........a co potem ?:placz:
  18. Thelma pilnie szuka domku !!!! To bardzo kochana , wesoła sunia :) Jak ją się podleczy i odkarmi to wyrośnie z niej CUDO !!!!!!!!:loveu: Komu ?
  19. Niunia jest bardzo obrażona po zastrzykach ........ Strasznie ma tego dużo ....:( Piszczała i wyrywała się ......myślałam , że serce mi pęknie :(:placz: A teraz leży i jest bardzo nieszczęsliwa ......... Czy ktoś wspomoże mnie finansowo w leczeniu suni?:oops: Nazwałam ją Thelma.........:)
  20. [quote name='Neris']Zobaczcie jaka jest chudziusieńka... [IMG]http://images12.fotosik.pl/81/6b119a6d80ce02ecmed.jpg[/IMG][/quote] Dzięki cioteczko ...........:evil_lol: Ale mam 10 kilo za dużo...............;) ;) Niunia się oswaja coraz bardziej , gdy jesteśmy same w domu, coraz odważniej wędruje sobie po domu i ogródku .......:) Nawet dała się poczesać troszeczkę ..... I zjadał dziś już trzy porcje jedzonka:) Będzie dobrze :) Tylko ją podleczymy , podkarmimy i wzmocnimy ..... Komu cudo ?
  21. Podnoszę sunię !!!!!! Niech ją ktoś przygarnie ........... To wspaniała psica !!!!!!!
  22. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72376 to jest wątek suni z lasu ..........
  23. [quote name='agamika']Błaaaaagam jak dacie rade to usuncie te duuuze zdjecia, bo z czytaniem mam problem. Gorąco pozdrawiam, i trzymam kciuki za sunie[/quote] uffffffffffffff.........już ........... A z nowych wieści: Troszkę popracowałam , położyłam się koło klatki , poprzekupowałam i niunia wyszła w końcu z klatki .........:) A teraz to już jesteśmy prawdziwymi przyjaciółkami :) Mam jednak zmartwienie .......:( Niunia sporo zjadła - wczoraj raz i dziś już dwa razy ..........oraz dużo pije , a w ogóle się nie wypróznia...........ani siku, ani kooo:( Co to może być ?:placz: Nie bardzo daje sobie zajrzeć dokłądnie , ale wydaje mi się , że przy cewce moczowej widzę kropelkę ropy :( Koo było, zieloniutkie od trawy, wczoraj w samochodzie........ Czemu ona nie sika ? Nie robiła sioo odkąd ją zabrałyśmy w czoraj ok. godz. 19-tej ........
  24. Nie mam siły dziś pisać już........Jutro opiszę wszystko ..... Najważniejsze , że jest ......... Proszę na razie o kciuki za maleństwo ......żeby przeżyła i wyszła z tego....... A tych zwyrodnialców , którzy ją wyrzucili w lesie ........życzę im samego złego .........NAJGORSZEGO !!!!!!! :angryy: Będę prosić o wsparcie finansowe , bo sama nie dam rady....... Już mam zdjęcia ..... Opowiem Wam jak to było ...... W sobotę jechałam ze znajomą do siebie na działkę , 80 km od Lublina , pod Włodawę ..... W tych okolicach jest dużo lasów i miejscami nie ma w ogóle zabudowań ....Właśnie w takim miejscu zobaczyłam przy drodze psa .....Rudego , średniej wielkości .....biegł przy lesie , ale widać było , że zmierza ........donikąd .........to po prostu było widać ..... Poproaiłąm koleżanakę aby się zatrzymała i próbowałyśmy zawołać psa......Niestety nagle gdzieś zniknął ....Po zejściu z drogi do lasu okazało się , że wzdłuż drogi biegnie dośc głeboko kanał odwadniający , a pod ulicą, w poprzek są wbetonowane kręgi w formie "tunelu" pod ulicą i tam włąsnie schował się przed nami ów piesek .... Gdy weszłyśmy do tego tunelu ( ja z jednej , a koleżanka z drugiej strony)pies poczuł się osaczony i oczywiście warczał i w końcu rzucił się z zębami ...Oczywiście widziałam , że to ze strachu , ale nawet nie bardzo miałam czym go próbować złapać.... POniważ na drugi dzień w niedzielę , miałyśmy wracać tą samą drogą do domu , z naszymi TZ, postanowiłam zostawić psu wodę , i jedzenie (wiozłam ugotowany ryż z mięskiem i warzywami dla swoich zwierzaków) i próbować go złapać następnego dnia .... Cholerny pech sprawił, że tej nocy była potworna burza , z piorunami i jak wracaliśmy w niedzielę , psa nie było w "tunelu" ani nigdzie w pobliżu ......Jdzenia jednak nie było , więc na pewno zjadł , więc zostawiłąm kolejną duża porcję i odjechałąm z myślą , że pies panicznie wysytraszył się burzy i nigdy już w to miejsce nie powróci .......:) Jdnakże myśle o nim nie dawałą mi spokoju i poprosiłąm doświadczoną koleżanakę , abyśmy pojechały tam ....... Pojechałyśmy wczoraj po południu , ok. godz. 19-tej .... Pies BYŁ !!!!!!!!!!!!!!!!:) Siedział w tunelu i wyraźnie nie miał sił...... Znów został osaczony z dwóch stron , bardzo się bał , warczał i oczwiście straszył zębami ,ale Monika podeszła bardzo blisko i zarzuciła na niego kurtkę .....pies zapiszczał przeraźliwie , ale Monika szybkim chwytem przygarneła go do siebie i tym sposobem piesek został złapany ..... Zaniosłyśmy do samochodu i zawinięty w kurtkę, u M. na rękach przejechał całą drogę do Lublina ... Ze strachu niestety zrobił kupę , więc jechałyśmy w oparach cudnego zapaszku .....( nie wspomnę , że pies zawinięty był w ulubioną , lotniczą kurtkę mojego męża, która wciąz teraz tkwi w samochodzie wciśnięta w reklamówkę i zaraz muszę się za nią zabrać , póki TZ jest w pracy ;)) Zadzwoniłyśmy do naszej pani wet , błagając by nas przyjęła ( ma gabinet koło swojego domu ) i zgodziła się :) Pies okazał się szczeniakiem , ok. 4,5 miesięcznym . To dziewczynka . Ma milion kleszczy i strupków na całym ciele , a badanie krwi wykazało koszmarną anemie i nadostry stan zapalny ,spowodowany najprawdopodobniej zagłodzeniem i wycieńczeniem :( ( mam nadzieje , że to nie babeszia) Sunia jest szkieletem , nie miała siły stać ..... Została nawodniona, antybiotyk , leki przeciwzapalne i wzmacniające, surowicę p/parwo i nosówce - CANISERIN FHPL,(glukoza , płyn Ringera, synolux,combivit,intravit,catosal,vetahepar) oraz całą reklamówkę leków na najbliższe kilka dni ..... Zapuściłyśmy jej takze frotline......Uwierzcie mi , że bałam się zapytać wetki : "ile płacę ?" Zostało więc zapisane na poczet długu, a brałam jeszcze leki dla Barego , którego leczyłam z bardzo zaawansowanej babeszii, a który to ma niestety jako powikłanie - zapalenie wątroby :( Niunia będzie wiec bardzo kłuta przez najbliższych kilka dni:( Nawadniana musi być też strzykawkami , bo wetka powiedziałą, że nie można jej podać kroplówki jednorazowo podskórnie , bo jest tak odwodniona , że"skóra mogłaby się rozwarstwić i powstałyby ropne guzy(?)) Martwię się jak ona to będzie nosić , bo nawet nie bardzo jest w co wbijąc te igły :( Niunia to skóra i kości...... Ma duża niedowagę ..... Jest zupełnie dzika ........... POniważ nie miałam sumienia zawozić ją do kliniki na Stefczyka i zostawiać tam , pożyczyłam od wetki dużą klatkę i sunia jest ............u mnie ...... Niestety od rana nie udało mi się jej wyciągnąc z klatki :( próbuje ugryźć , a przecież nie robiła siku od wczoraj :( Jest wciąz bardzo wystraszona , ciężko oddycha i sapie , ale je małymi porcjami gotowane jedzonko i pije dużo wody ..... Cały czas śpi , ale oczywiście bardzo czujnie ...... Jest baardzo słaba .........ale wierzę , że po takiej ilości bardzo dobrych lekó wzmacniających , wyjdzie z tego ... A teraz kilka zdjęc z wczoraj u pani wet (jakośc fatalna,bo telefonem komórkowym )..... Na zdjęciach tego nie widać , poza tym sunia jest w b. złym stanie , ale to będzie przepiękny pies , ma brązowy nos i cudne miodowe oczy .... Będzie duuuuuuuuża ......bo już jest , jak na swój wiek ..... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/152/84660881820f4a20.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/152/4d413dcdb492956e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images12.fotosik.pl/81/2e26d00299ac2469.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/368/33e2c781ad625c3e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/152/7e8a2d65d43a3996.jpg[/IMG][/URL] Pozostałe zdjećia z wczoraj , z lecznicy, wstawiłą Neris w poście nr 5 , bo ja miałam problem ze zmniejszaniem tych zdjęć robionych telefonem komórkowym........<evil> A teraz kilka zdjęć już u mnie - wczoraj i dziś rano ...... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/368/d813e663b7f785a4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/152/08412aacd2c8b79f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/76/c59fc1327b372faf.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/76/8de449b7ffea3901.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/152/acc719b0fc36e8e1.jpg[/IMG][/URL] Kochana , biedna , malutka sunia ..... [B]Szukamy domku !!!!!![/B] Chociaż DT , bo u mnie nie może zostać ....:( U mnie zostanie kilka dni , na czas leczenia ... [B]Błagam o wsparcie finansowe .......[/B] [B]Nie dam rady zapłacić tego rachunku i następnych ......[/B] [B]Na leczenie Barego wydałam ponad 600 zł ze swoich , prywatnch pieniędzy, a to jeszcze nie koniec ...[/B] [B]POMÓŻCIE !!!!!!![/B] [B]Kto zechce pomóc , podam nr konta na PM .....[/B] Zrobię jej allegro , ale chyba zakilka dni , jak sunia troszkę dojdzie do siebie i oswoi się , żebym mogła jej zrobić jakieś ładne zdjątka ... Chyba mnie mod ochrzani za tak długi post .....;)
  25. Dziś przywiozłam z lasu sunię , którą widziałam jadąc w sobotę na działkę 70 km od Lublina .... Nie dałą się wtedy złapać , w niedziele jej nie było ..........ale biegający pies z podkulonym ogonem wzdłuż drogi nie dawał mi spokoju i dziś poprosiłąm koleżankę Monikę "od Misia" aby ze mną pojechała tam , bo męczył mnie ten pies ...... I był !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A właściwie była ...... To sunia - szczeniak ok. 4,5 misiąca , będzie duża i jest śliczna , tylko skrajnie zagłodzona i wyczrpana .Fatalne wyniki morfologii, tona kleszczy :( Przywiozłam do mojej wetki i kazałam ratować ....... Małą dostałą surowicę na parwo i nosówkę , mnóstwo zastrzyków z witaminami , dopalaczami , lekami przecizapalnymi i zostałą porządnie nawodniona..........do tego frontline ....... Wzięłam ja na razie do siebie , jest zupełnie dzika ...Śpi w wielkiej klatce i warczy , gdy tylko ktoś się zbliza ...... Nie pytałam dziś wetki ila mam zapłacić , ale sama surowica 40 zł , frontline 12 zł , do tego leki i zastzyki , a dostałam calą reklamówkę zastrzków i kroplówek na kilka najbliższych dni .... JUtro założe jej wątek , bo Moniak robiłą telefonem djęcia u wetk i ma mi przesłać ..... Ktoś wyrzucił ją w tym lesie ..... A ja nie mogłam przestać myślec o tym psie .....to [przeznaczenie chyba , bo jadąc dziś szczerze wątpiłam , że tam będzie skoro nie było jej w niedzielę .... Nie mogłam jej tam zostawić , ale nie moge też leczyć jej za swoje pieniądze :( Dziś dostałam też leki i kroplówki dla Barego - bo wyniki biochemii wątrobowe wyszły fatalne ...:(:placz: Jutro porozsyłam PM do osób , które wpłacały na Misia z prośbą o pozwolenie wykorzystania pieniędzy na leczenie tych dwóch psów : suni i Barego , bo nie dam rady ...... Barry musi jesć białe mięso drobiowe - dziś kupiłam mu pierś z indyka , ugotuję z ryżem i marchewką i taka dieta musi być przez ok. miesiąc .... Muszę mu wozić to jedzenie , bo nawet nie odważe się powoiedzieć włąścicielom Barego ,że mają mu kupować piersi z kurczka i indyka :( Jestem załamana wydatkami :( dlatego proszę o pomoc :oops:
×
×
  • Create New...