-
Posts
2107 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tiger
-
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Obie ?!!!!!!!!!!!!! O rany ...współczuję ......... I ja Wy sobie dacie z tym radę ? Ogrodzenia jeszcze nie ma ? Zresztą cóż ogrodzenie .........musiałoby by być z żelaza;) One nie będą sterylizowane ? Bo już nie pamietam jak to znimi jest ..... Isiunia może ma przeciwskazania ze względu na to serduszko , tak ? A Zuzka już taka duża ...................:loveu: Dopiero co , takie maleństwo siedziało na krzesełku .ledwie ją było widać :) Całuję cały babiniec ludzko-psio-koci , TZa pozdrawiam :razz: No i życzę wytrwałości i bacznej uwagi w ciągu najbliższych trzech tygodni ................... -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Dea']Trzeba ją porządnie zapakować w te majtki, albo może lepsza byłaby pielucha, trudniej ją zdjąć:cool3:[/quote] To jest sam początek cieczki , więc na razie bezpieczna .........poza tym warczy na psy teraz ..........:)Może jej już tak zostanie do końca cieczki ?:cool3: Monika i wszyscy domownicy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji i "niebezpieczeństwa " , ale jest jeszcze dziecko .........6-letnie .... Nie a co gdybać .wszystko będzie ok :) BO MUSI :) A dzisiaj już z tego wszystkiego dostałyśmy z Moniką głupawki i wyobrażałyśmy sobie jakie piękne dzieic byłyby z Atosa i Dory .......:eviltong: A tak naprawdę , to nie może się stać , bo wtedy trzeba ją będzie koniecznie wysterylizować ...........a w jej stanie "zużycia" ogólnego organizmu, osłąbienia i braku odporności ze względu chciażby na duże dawki antybiotykó , które przyjmuje, narkoza mogłaby skończyć się różnie .....nie wspominając o ciązy czy porodzie ...brrrrrrrrrrrrrrrrrrrr TFU , TFU przez lewe ramię !!!!! Zabezpieczymy Dorkę jak tylko się da :) -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dory skóra ma się coraz lepiej :) Antybiotyki oraz kąpiele w specjalistycznym ,nowym szamponie pupionym od naszej pani wet ( niestety nie znam nazwy) na zmianę z kąpielami w Nizoralu jednak przynoszą rezultaty ....... Jest to pracochłonne i zarówno Dora , jak i Monika mają serdecznie dośc tych kąpieli :placz: No ,ale jak trzeba to trzeba ........... Dziś niestety wydarzyłą się rzecz , o której przy takim natłoku schorzeń , dolegliwości , intensywnego kilkumiesięcznego leczenia nawet z Moniką nie pomyślałyśmy ...........:shake: Dora dziś............ dostała cieczki :-o , a u Moni w mieszkaniu są 3 (słownie : TRZY :ekmm:) PSY ......... Aż boję się myśleć co będzie ....... Moni na razie jest pełna nadziei , że da sobie radę , ale ja nie byłabym taka pewna ............ Atos - największy pies w domku jest strasznym lowelasem ;) i boję się , że np. będzie non stop wył pod drzwiami pokoiku Dory .......... Monia ma jutro kupić majtki cieczkowe , ale majtkami Atosowi , Reksowi i Borysowi pyszczydeł się nie zamknie :shake: -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dla mnie to ostateczość , bo mam złe doświadczenia w adopcjach zagranicznych .........:( Ale zdaję sobie sprawę , że w przypadku Dory to może być jedyne rozwiązanie ....... Jeżeli ktoś ma jakikolwiek możliwości ogłoszeń zagranicznych , to proszę .... -
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Tiger replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Jejuniu , jaki on piękny .............:) Jejuniu.............. No .............. Zosiu ......jak ja Ci się odwdzięczę ............. No ......... Żądaj czego chcesz ..........;) Ja wciąz nie mogę w to uwierzyć ...............:) Wciąz mam go przed oczami , gdy go zobaczyłam ledwo żyjącego (po telefonie od "pana" Barrego do mojego TZ-a : "weź, powiedz swojej żonie niech no tu przywiezie jakiegoś weterynarza , bo z Barrym chyba coś nie tak ") .....leżącego bez sił z wywalonym językiem , nie mogącego wstać i sikającego pod siebie .......... On kilka pierwszych dni leczenia w ogóle nie chodził .......nosiliśmy go do samochodu , potem do lecznicy , potem znów do samochodu i potem kładłam go bezwładnego kompletnie na palecie w jego kojcu ........ Jak patrzę teraz na niego ...to wiem , że wszystko ma sens :) Pamiętam jak go odwiedziłam ...chyba w miesiąc po tym jak go zawiozłam do Zosi , wracając znad morza..................on lizał mnie po rękach i pozwalał się tulić ..ale widziałam w jego oczach strach .............strach , że po niego przyjechałam ....... Bardzo często o nim myślę ..........tak jak już pisałam wielokrotnie - jest mi i będzie bardzo bliski ........ Zosiu .......:loveu: -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Dory na razie bez zmian ...... Bierze kolejną porcję leków i zastrzyków... Jest lepiej , ale Monia sceptycznie podchodzi ...........bo po ostaniej kuracji też na jakiś czas było lepiej ............. ale nic to ... Coś w końcu musi pomóc ...... Rozmawiałąm z Moniką o alergii i o ewnwtualnej karmie antyalergicznej , ale Monika twierdzi , e zmiany skórne Dory na pewno nie są alergiczne , że skóra przy alergii wygląda zupełnie inaczej .............Takie jest też podobno zdanie naszej pani wet .....wiec nie będę się spierać :) Szukamy dla niej domku !!!!!!!!!!!!!!!!!! Kto się zlituje ???????? -
Przepraszam , że na tym wątku , ale ......wśród swoich psów nie wymieniasz shih-tzu - LUCKIEGO , którego w ubiegłym roku przygarnęłaś z mamą z dogomanii.. Psiak był bardzo biedny , bardzo mu pomogłyście , ale od bardzo dawna nie ma o nim żadnych wiadomości :( Ponieważ nie wymieniasz go wśród swoich psów , domniemywuję , że nie mieszka już z Wami ..... Czy możesz napisać , czy znalazł nowy dom, kiedy i gdzie ? Wątek Luckiego : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27076[/URL]
-
Przypadkiem odkryłam ten wątek i przeczytałąm od deski do deski Marmar, Anilka , pumilo - pokłony do samej ziemi dla Was ......... Dawno nie było żadnych wieści o Lakim........ Może choć jedno słówko ..............plissssss Bo o zdjecia to aż boję się prosić ......... Pumilo , napisz czy Lucky jest jeszcze u Was , czy może znalazł się ktoś , kto go zaakceptował , takiego , jaki, jest , i czy Lucky zaakceptował tego kogoś ... Osobiście wątpię , ale .:) A może pumilo nie może odnaleźć wątku ?
-
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnie z ta karmą to macie rację .............ale ......... Dora uwielbia gotowane jedzonko ....:( a poza tym nie wiem czy jej zęby dałyby radę suchej karmie 3 razy dziennie ).....no i ..............pieniądze ..........................teraz Monika liczy sobie tylko 5 zł dziennie.......... Porozmawiam z nią i z wetką - niech zaproponuje karmę i spróbujemy ......jeśli faktycznie pomoże to myślę , że warto , bo ten pies zasługuje na to by choć trochę jeszcze pożyć sobie bez męki .... Bo myślę , że ta wciąz swędząca skóra to męka ...... -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Dory z samopoczuciem raczej średnio , bo wciąz się drapie ............:( Wetka na kolejnej wizycie zaleciła kąpiel w specjalnie zrobionym płynie , na stępnie w nizoralu, potem znowu w płynie i znowu w nizoralu.... poza tym Dora dostaje kolejny antybiotyk :( , jakieś leki przeciwświądowe i hydroxyzynę ....... Monika jednak po hydroxyzynie nie zauważyła , alby Dorka mniej się drapała , a za to była otępiała i nieobecna i M. zadecydowała nie podawać więcej ....... Dwie ostatnie wizyty kosztowały 48zł i 29 zł Monika sama kupowała Nizoral - ale nie pamiętała ile zapłaciła, ma oczywiście zapisane....... Dziś wysępiłam od wetki dużą fakturę , żeby odzyskać jednorazowo wszystkie pieniążki z AFN ........ Tyle po prostu wyszło za leczenie Dory i ostanich moich tymczasowych kotów i tyle wypisała .........750 zł :) Dorka na dzień dziesiejszy ma na AFN 844 zł !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Serdecznie dziękuję wszystkim wpłacającym , nawet nie jestem w stanie wyłapać tego na bieżąco :oops: W ciągu najbliższych dni wyślę tę fakturę , na kwotę 750 zł do AFN i dziewczyny przeleją mi taką kwotę na moje konto prywatne . Wciąz jednak szukamy kochającego domu dla Dorki ........ Nie może zostać na stałe u Moniki :( To naprawdę przekochana sunia , nie sprawiająca swoją obecnością w domu żadnych kłopotów ...Ona już chybA DO KOŃCA SWOICH DNI BĘDZIE ROZKOSZOWAĆ SIĘ SPOKOJEM, I CIEPŁEM , KTÓREGO NIE ZAZNAŁA PRZEZ 10 LAT SWOJEGO ŻYCIA ....... Śmieszna jest .... Monika opowiada o niej : (M. ma w domu 10 kotów) Koty chodzą po całym mieszkaniu i Dora jak jest obok nich w innych pokojach, czy kuchni , toleruje je i w ogóle nie zwraca na nie uwagi ...... W momencie jednak gdy których z kociastych próbuje przekroczyć próg jej królestwa (pokój Cezarego - brata Moniki), Dora dostaje "nadpsiej" siły , zrywa się i broni zaciekle swojego terytorium , gotowa zamordować każego kota , który zblizy się zanadto :) Prawdę mówiąc trudno mi to sobie wyobrazić , bo znam Dorkę tylko jako oazę spokoju i łagodności ...... Ktoją pokocha ? Kto ją przygarnie na resztę jej dni ? -
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Tiger replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaerjot']A propos kotów, coś mi się wydaję, że Zosia ma nam kogoś do przedstawienia.[/quote] Zosiu ? :) -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oczywiście zezwalam na wklejenie zdjeć , które są na forum , jednakże danych osobowych oprawcy nie mogę podać .... -
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Tiger replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ja oczywiśie też zawsze zaglądam do Bariego , ale ....albo mnue nie ma (dużo wyjeżdżałam w wakacje) , albo mam problemy z netem notorycznie i nie zapisują mi się posty :() Zawsze czytam co u Was słychać i oglądam piękne zdjęcia z ogrodu :) Barry jest bardzo mi bliski i zawsze taki pozostanie ..... I nigdy nie przestanę być wdziećzna Zosi , że go przygarnęła .......:loveu: -
Oktawio .............:angryy: Czytaj uważnie ......... Czarodziejka nie rozmnażała staruszki Frotki ............ To dotyczy innej suczki, która była z Czarodziejką wiele lat i wiele lat wcześniej ....... Froteczko , wciąż Cię pamiętam.... Czasem sobie wyobrażam sobie Was - z Gajką jak sobie razem tam paradujecie na wiecznie zielonych łąkach za Tęczowym Mostem .......:loveu:
-
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już jestem ...:) Właśnie rozmawiałam z Moniką ........ Dziś powtarzają wymaz , bo kolejne leczenie nie przyniosło rezultatu:( Dora drapie się okrutnie i widać , że ma tego serdecznie dośc :( Nie wiem , czy to szprycowanie jej antybiotyks,i non stop to dobre wyjście , ale cóż robić ?:( Skoro ona wciąz się drapie ....Skóra się łuszczy i sypie ...........Na wszelki wypadek zostałą wcześniej też odpchlona...ale to nie był pchły ........... Łapki , jak na taką pogodę sprawują się całkiem dobrze . Dora na dworze zapomina o swojj swędzącej skórze i biega i skacze :) Musi to fajnie wyglądać na tych sztywnych jej łapinkach :) Staram się być dobrej myśli , bo mam nadzieje, że w końcu uda się nam się wygrać z tymi świństwami na skórze....tylko martwię się tą ilością antybiotyków , które Dorka przyjmuje...... Wynik wymazu będzie za kilka dni .......zobaczymy ....... -
Miś był szczęśliwy ............ Był szczęśliwy u Neris , bo ona go kochała ...... Jak go do niej wiozłąm to jechał z tyłu , na tylnej półce w sdamochodzie i był takie spokojny........ i wyglądał sobie przez okno ......... A to Miś u mnie w ogródku , dzień przed wyjazdem do Neris ........ Misiu , dzięki cioci Neris nie odchodziłeś sam , zastraszony , w schroniskowej budzie , z której tak bałeś się wyjść...... A teraz ....Biegasz sobie po tęczowych łąkach ......... Prawda ? Misiu , nigdy Cię nie zapomnę .
-
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wymaz był robiony z antybiogramem , więc antybiotyk musiał działać :( Najgorsze jest to , że ona cierpi .............swędzi ją ta skóra potwornie ....................:( -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś Monika dostała z domu alalrmujący telefon ...:( Dora coraz bardziej się drapie i wydrapała sobie już dwie rany , z których sączy się krew :( Z wymazu skóry wyszedł paciorkowiec hemolityczny i gronkowiec (już nie pamiętam jaki ) .Przeleczone to było przez ponad trzy tygodnie antybiotykiem , Monika kąpała ją też kilka razy w leczniczym szamponie .... Czy to możliwe , że to się odnowiło jeszcze gorzej niż było ? I co może być tego przyczyną ?!:( Dora podobno drapie się i piszczy .:( Mama Moniki miała dziś pójść z nią wieczorem do wetki...... Jestem wściekła :angryy: Czy ten pies , już nogdy nie nędzie mógł żyć bez żadnego cierpienia ?!:angryy: Dlaczego to tak jest ? Dlaczego ? Ona jest taka pokorna , taka kochana..............tak mi jej żal ....... Monia oczywiście się zamartwia , wraca dopiero w sobotę ze szkolenia w Gdańsku ........ Może trzeba jej pobrać jeszcze raz ten wymaz ? -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Napisałąm długiego posta i mi wcięło :( Wróciłam w końcu z wojaży po Polsce... Teraz krócuitko: Dora ma się dobrze , wyniki kontrolne moczu nie wykazały już żadengo stanu zapalnego , kolor moczu jest prawidłowy . Monika martwi się jednak , bo Dora sporo przytyła , a nie jest to dobre dl jej nóg..:( Zmniejszyła jej znacznie racje żywieniowe , ale niestety niewiele to daje bo cała rodzinka Moni podtyka wciąż "biednej" Dorce smakołyki ..... Moni walczy zaciekle z rodziną , włącznie ze straszeniem oddania Dorki do schroniska ;):evil_lol: Monia obecnie jest w Gdańsku na szkoleniu, wraca w piątek , to się z nią umówię i pstryknę grubasce trochę fotek :) Jutro będę też u naszej wetki to napiszę rozliczenie z ostatniego leczenia. -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Znowu jestem na wakacjach - do 27 sierpnia , więc z góry przepraszam za brak wieści .\Mam utrudniony dostęp do netu\ Nie mogę się dziś dodzwonić do Moniki , ale wiem z wczoraj , że jest lepiej ; Dora po lekach przeciwzapalnych i antybiotyku przestała sikać krwia.........a z biochemii też wyniki nie były złe - chyba fosfotaza podniesiona ........... Szczegółów dowiem się wieczorem i spróbuje napisać . Najważniejsze , że Dora czuje się zdecydowanie lepiej :) Bardzo dziękuję wszystkim cioteczkom za bazarki dla niuni. Ona jest taka kochana.....mówię Wam ........:loveu: Spokojna i grzeczna........bardzo spragniona kontaktu z człowiekiem .... W domu nie sprawia żadnych problemów - cały dzien odpoczywa sobie na łóżeczku :) Wciąz swędzi ją skóra :( , wciąz jeszcze łuszczy się ....... Dora nadstawia plecki i boczki do drapania, widać , że drapanie sprawia jej ulgę ....... Jak dowiem się szczegółów z tymi wyniksmi biochemii to napiszę .... -
Dopiero dziś odebrałam PM , bo jestem na wakacjach - 600 km od Lublina i mam bardzo utrudniony dostęp do netu. Tak więc , wizyta przedadopcyjna i tak byłaby niemożliwa ..... Trzymam kciuki za to cudo , mam nadzieję , że to będzie TEN domek i , że Fredek będzie w nim szczęśliwy :) Ja będę w Lublinie dopiero 27 sierpnia. Mieszkam tylko kilka kilometrów od Długiego , więc w razie potrzeby wizyty poadopcyjnej służę pomocą .... A tymczasem ślę pozdrowienia z Gór Sowich :)
-
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dupa ....... Dlaczego to tak jest ? Dora całkiem niedawno przestała brać w końcu zastrzyki i inne leki i czuła się bardzo dobrze ....... Dziś brat Moniki , po powrocie ze spaceru oznajmił , że Dora ma krew w moczu ............. Monika w pierwszej chwili pomyślała sobie , że to niemożliwe , bo biochemię przecież Dorka miała dobrą ....no i dopiero skończyła antybiotyki ............ Ale na następny spacer poszli już razem ..................no i niestety ......Dora sika z krwią :( I krwi jest bardzo dużo w tym moczu , bo kolor jego Monia określiła : "jak kompot z wiśni"..... Od razu do wetki - morfologia nie wykazała żandego stanu zapalnego , tylko spadek erytrocytów ....... Biochemia pobrana , ale wyniki chyba będą dopiero we wtorek ........:( Wetka zrobiła USG - które wykazało tylko obecność skrzepów krwi w pęcherzu ........ Nic innego niepokojącego nie zauwałyła .........ani przyczyny ........... Nie mamy pojęcia co się mogło stać i jaka jest przyczyna :( Dora ma doskonały apetyt, zachowuje się zupełnie bez zmian , nie ma też podwyższonej temperatury ..... Monika się załamała , bardzo się martwi ...... Boże ............żeby to nie było tak ..........jak bywa .........że pies trafi do kochającego domu i ludzi i wtedy choroba atakuje ...........:( Co to może być ? I skąd ? I dlaczego ? Nic nie zmieniło się u Dory ....ani karma , ani miejsce , ani ludzie ....... Niech to szlag ........:( -
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Tiger replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Łomatko , łomatko :evil_lol: Jeśli o chodzi o zdrowie jego , to się nie martw Zosiu ...........myśle , że od mięsa nic mu się nie stanie , a kości w swoim życiu na pewno jadał często i gęsto , więc nie powinno być jakichś dramatycznych konsekwencji ...... Na pewno odczuje to po tak długiej diecie, będzie mu ciężko na żołądku i tyle ........ Jak on to zrobił ?????????!!!!!!!!!!!!!:-o Krzesło sobie przystawił , czy jak ?! :evil_lol: Nic się nie martw będzie dobrze .Najwyżej mu wątroba spuchnie na dwa dni ;) Ciekawa jestem za to ,co jedliście na kolację , bo co jadł Barry to już wiem ..................... Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.....Wy jedliście ryż z kurczakiem pewnie ?????:cool3: A co od tej wrażliwości do tylnych części swojego ciała to on chyba tak ma ....... Pamiętam , że jak kiedyś , jeszcze u tamtych ludzi mój TZ poklepał go przyjacielsko po "pleckach" to musiał wykazać się szybciutkim refleksem i odskoczyć , bo Barry chciałgo capnąc ....... Poza tym , Barry dostał w doopsko tonę zastrzyków, przez prawie miesiac dostawał codziennie po kilka sztuk :( Więc też penie długo go te "boczki" miał obolałe ....... Może nawet jeszcze ma ........ Pozdrawiam Was serdecznie , ciągle czytam i czekam na wieści ...... Ciekawe czy Barry to tak jak ja, wciąż nie może uwierzyć w ten cud , który się dokonał .......:) Całuje mocno go w tłusty dziś golonkowy nosek......... Mam nadzieje, że dostał porządną burę chociaż , żeby przypadkiem na przyszłośc nie myślał , że to co w zlewie to jego .......... -
Nareszcie dostałam kilka zdjęć ....... Niestety tylko kilka i to robionych telefonem komórkowym , bo Kasia nie mogła coś zrzucić z aparatu zdjęc na komputer...........:shake: Ale obiecałą , że jak się w końcu uda to wyśle... Na razie musimy zadowolić się tymi kilkoma zdjątkami : [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/52/e64287188013d57d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/52/eaa7ce0bab551575.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/52/a164c447cc6cface.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/52/49c78836d5e2d48b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/52/b760c877904c7855.jpg[/IMG][/URL] Zmieniła się bardzo .........:) Wydoroślała , urosła i przytyła ............(waży teraz aż 16 kg !!!!!!!!! :) - czyli podwoiła swoją wagę , bo gdy ją znalazłam to szkielcik ważył 8 kg :-( ) Sierść z kudłatej zrobiła się przylegajaca ... robi się taka .....................ONkowata troszkę chyba , a ja myślałam, że to będzie puchatka ...... U Thelmisi wszystko w porządku :) Dziś została zaszczepiona na wirusówki , za dwa tygodnie wścieklizna , a za 4 powtórka wirusówek . Została też dziś odpchlona , bo z wakacji na wsi przywiozła sobie pchełki :p Pani wet kazałą też Kasi masować Thelmie przepuklinę , ale myślę , że sprawę przepuchliny załatwi się przy okazji sterylki . Jest bardzo wesoła i ma niespożytą energię ...wciąz chce biegać i bawić się ze wszystkimi i wszystkim :) Jest bardzo szczęsliwa w nowym domku i na pewno nawet nie chce o mnie pamiętać .......;) Kochana malutka Thelma ..........:oops:
-
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozliczenie : Wpływy na moje konto : Ligia 40 zł aisak 50 zł Dea 50 zł Agama (bazarek BeatyJ za martensy cioteczki Alii) 170 zł Anashar 20 zł Solito 25 zł Pluciarz 100zł Irma 100zł Isiak (bazarek) 120 zł Betbet(bazarek) 110zł Dea (bazarek) 85 zł RAZEM : 870 zł Dotychczasowe koszty: Koszty Wet: (nie wszystko zdązyłam zapisać dokładnie jak mi wetka czytała , ale prawie się zgadza :)) Antybiotyk ogólny na 7 dni (nie zapisałam nazwy) 46 zł Tolfedina (3 dni) 27 zł Wymaz bakteryjny 28 zł Morfologia 15 zł RTG x2 60 zł Antybiotyk w na 21 dni ( to ten od tego paciorkowca i gronkowca na skórze ) 21 dni x 4,50 zł 94,50 zł Intravit x2 14 zł Cartrophen Vet ( to ten lek na stawy - 4 dawki ) 96 zł RAZEM : 380, 50 zł Na taką kwotę będzie wystawiona faktura i tak jak pisałam , wyślę ją do AFN (na tzw. podkładkę) , to będę miała aby na bieżąco płacić Monice za jej zakupy dla Dory i za codzienne wyżywienie . ( Niepokoi mnie jednak fakt , że w fakturze nie ma uwzględnionej biochemii , któą Dora miałą na 100 % robioną - będę się musiała zapytać panią dr czy przypadkiem nie pominęła w obliczeniach kosztów leczenia Dory.............będzie to spora kwota i byłoby nieuczciwe nie zapytać o to ) Koszty jedzenia: (Dora jest u Moniki od 1 lipca ) Do dziś włącznie to jest 39 dni . 39 x5 zł = 195 zł Poza tym Monika kupiła Dorce szampon leczniczy ( ale za nic nie pamiętam nazwy:oops: ) 12 zł smycz +obroża +2 miski 24 zł Witaminki (Canititan) całe opakowanie Dora dostała od naszej pani wet w prezencie :) (wiem , że sie już kończy i trzeba będzie tym razem już kupić nowe opakowanie ) Razem wszystkie koszty do dzisiaj : 611,50 zł 870 zł - 611,50 zł = 258,50 zł tyle zostało z pieniązków , które wpłyneły na moje konto. Na AFN jest 584 zł w Dorkowej skarpetce , czyli razem na dzień dzisiejszy Dora ma jeszcze do "przetupania";) 842,50 zł :) Jeżeli Dorze nie trzeba będzie podawać już żadnych leków oprócz witamin to pieniązki te wystarczą na kilka miesięcy :)......... Pytanie tylko jak długo Dora będzie mogła zostać u Moniki ........ Ale o to będziemy się martwić potem ........ Tymczasem, Dora wciąz szuka swojego stałego domku , a w domku człowieka , który zaakceptuje jej małe ułomności i zajmie się nią troskliwie . ...