Jump to content
Dogomania

Tiger

Members
  • Posts

    2107
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tiger

  1. Z tym zaufaniem do sytuacji z Dagą27 to chyba róznie może być ..:( Przyznam się , że czuję się trochę nieswojo , bo ja też zbieram pieniądze w większości na swoje prywatne konto ....... Staram się rozliczać jak mogę najdokładniej , ale w momencie kiedy rozlicza się własnie np. jedzenie psa w domu tymczasowym to wiadomo , że ustala się dzienną stawkę ....... Teoretycznie można byłoby zbierać faktury za puszki , mięso ryż itd . ze sklepu , ale w praktyce jest to niewykonalne , bo Monika ma w swoim domu obecnie 5 psów i gotóje i szykuje jedzenie dla wszystkich , więc trudno byłoby wyliczyć dokładnie ile zjadła Dora , zwłaszcza , że ona dostaje jeszcze jedzenie 3 razy dziennie , a psy Moni dwa razy :) Żartowałyśmy nawet ostanio , że za słąbe jesteśmy z matemetyki żeby to wszystko poobliczać i dlatego ustaliłyśmy dawkę żywieniową dzienną na 5 zł . Bardzo chciałabym dokłądnie rozliczać się z pieniędzy żeby nigdy nie być posądzoną o zdefraudowanie pieniędzy dogomaniaków , bo naprawdę po syt. z dagą 27 czuję się trochę niekomfortowo ............ Zwłaszcza , że często sama decyduję o przesuwaniu pieniędzy z jednego psa na drugiego (tak . np. było w przypadku Misia , na którego zebrałam bardzo dużą kwotę , a Misia niestety nie dało się uratować :( - jego pieniązki za to uratowały psa Barrego , któego leczyłam z bardzo zaawansowanej babesziozy , potem zapalenia wątroby , a w końcu zawiozłąm go do Zosi4 ponad 600 km do domku ) To były ogromne koszty , pieniędzy potrzebowałam natychmiast i wykorzystałam włąsnie pieniąze Misia .......... Do tej pory nie wiem jednak tak naprawdę , czy Ci , którzy wpłacali na Misia nie woleliby tych pieniędzy przeznaczyć na inne psy ....... Dużo mam takich dylematów niestety .... Nie da się dokładnie wszystkiego posprawdzać i dlatego czasem jestem zła na siebie , że rozporządzam czyimiś pieniądzmi ....... Tylko jak leczyć i ratować zwierzaki bez kasy ?:placz: Tak jak pisałam wczoraj, dziś jadę z jednym ze swoichg kotowatych do naszej pani wet , więc napiszę ile kosztowało leczenie dory i dotychczasowy pobyt u Moniki. ILe zsotało wpłacone i gdzie oraz ile wydane i na co oraz ile zostało :)
  2. Jutro będzie rozliczenie Dory od pani wet i za jedzonko od Moniki. Monika zostawiła 400 zł u naszej pani wet...........ale nawet nie wiem ,czy dziś jeszcze coś dopłacała , czy może jakiś mały chociaż zwrocik będzie ....:roll: Zobaczę jutro i wstawię całe rozliczenie . Fakturę wezmę na tę kwotę , która już jest zapłacona , ale wyślę ,ją do AFN żeby AFN wypłacił mi pieniązki, to będę miała żeby dać Monice na utrzymanie Dorki . Mam nadzieję , że rozumiecie o co mi chodzi :) Po prostu nie będę miała żadnych faktur od Moni za jedzonko Dory , a w taki sposób mogę właśnie odzyskać sporą kwotę od AFN .... Wczoraj na kontroli nasza pani wet powiedziała , że to nie ten sam pies:) Dorka dostała już wszystkie 4 dawki tego Caphrovetu i widzimy yraźną poprawę , ale tak jak pisałam wcześniej , wciąż utrzymuje się sztywność tych tylnych łap..... Ale wetka każe jeszcze poczekać na pełne efekty ...... Z ciekawostek : Dora , która zmiatała z misek 3 razy dziennie wszystko do czysta , zaczyna wybrzydzać na jedzenie :crazyeye: Puszki są ble i niunia życzy sobie ryż TYLKO z mięsem .......:roll: Wciąz utrzymuje się jeszcze łuszczenie chorej skóry i kolejny raz dziś była wykąpana w leczniczym szamponie. Monika wyczesuje jej te "łuski" , ale skóra musiała być chora od dawna , skoro takie już długie i intensywne leczenie nie przyniosło zadawalającego rezultatu . Jutro dowiem się szczegółów, postaram spisać w miarę możliwości leki , któe Dora przyjmowała i rozliczę się ze wszystkich pieniążków ... Co do adopcji Dory za granicę ...... Ja niestety należę do grona osób przeciwnych adopcjom zagranicznym ....... Mam niestety złe doświadczenia , o któych nawet nie mogę tu napisać ..... Szukamy Dorze domu w Polsce ...
  3. Nie mam jeszcze zdjęć :( Pani Kasia wciąż obiecuje i obiecuje ........ Thelma jest od dwóch tygodni (do jutra) na urlopie z Kasią i dzieciakami - na wsi i jest podobno przeszczęśliwa :) Bardzo się pilnuje domu , nigdzie daleko nie odchodzi i wciąz baczy czy wszyscy są ....... Wszyscy ją bardzo kochają i rozpieszczają ... A na zdjecia czekam i czekam ........... Moja kochana malutka ..................wciąz mam ją przed oczami w tej rurze odpływowej ....... Jak tylko w końcu dostanę zdjecia Thelmy to od razu wstawię .....OBIECUJĘ :)
  4. Włąsnie zastanwiałąm się czy wystawiać jej allegro ........... To jest jednak chory pies ....... Na pewno będzie wymagała podawania leków na stawy co jakiś czas ..... Wystaiwam Kajtka po operacji łapki , któa jest już bardzo sprawna - tylko kuleje trochę , od lutego i nic :( Nawet jednego telefonu nie miałam w jego sprawie ........................wiec nie wiem tak naprawdę czy jest sens wystawiać Dorce allegro ........
  5. No właśnie ......... Bez schodów musi być ..........:oops: Ech .............tak bym chciała żeby staruszka dożyła swoich dni kochana i rozpieszczana ........
  6. A ja przesyłam głaski i ucałowania dla Barriego ! Bardzo za nim tęsknię .........:placz: Wiecie co ? Tak sobie tylko myślę , że my tu się zachwycami cudnymi roślinami w Zosinym ogrodzie a Barry ma czelnośc to wszystko ........OLEWAĆ .......;)
  7. Borys niestety znów szuka domu :( Tym razem już nieodwołalnie ....... Ostanio wrócił na wieś ........jego włąsciele obiecali , że będą go dobrze traktować i że Borysek będzie w domu ........ Niestety ....... Borys nie czułsię tam dobrze ...............Drugei pies , dużo większy od B. wciąz go atakował i gryzł , Borys uciekał - przeskakiwał furtkę i znów ranił sobie brzuch ........ Ostanio ,gdy Monika odwiedziła go , dowiedziała się , że Borys ma zostać uwiązany na łańcuch , z tyłu domu , przy nieocieplanej , starej , rozwalającejsię budzie :( Niewiele myśląc zabrała Borysado swojego domu (w bloku) , gdzie ma już swoje 3 duże psy + naszą dogomaniacką , katowaną dobermankę Dorę oraz obecnie 15 kotów .......W domu tym mieszka łącznie 6 domowników........ Teraz razem z Borysem ma 5 psów ....... Borysek jest 7-letnim , bardzo miłym, grzecznym i fajnym psem .... Potrzebuje dużo uwagi , ma jeszcze całą masę wigoru i duszę dzieciaka ..... Może mieszkać z innymi psami i kotami . Uwielbia Monikę i jej współdomowników , ale Monika zdaje sobie sprawę , że nie może u nich zostać ......... Monika bardzo pomaga zwierzętom ........ Pomóżmy Monice znaleźc wspaniały domek dla Boryska ......... PROSZĘ !!!!!!!!
  8. Podnoszę Dorkę ...... Domek potrzebny ...... Doa jest naprawdę wspaniałym psem .....Zupełnie bezproblemowym ......ona potrzebuje tylko spokoju i pełnej miski ...... Kto ją przygarnie i zapewni godną starośc ? Po tym wszystkim co przeszła przez tyyyyyyyyyyyyyyyyyle lat .........
  9. Ta uległa postawa to efekt słabych nózek niestety .......... Ona chodzi na takich "wysztywnionych" łapkach , a jak stoi to automatycznie one sie uginają ................. Zauważyłam też , że często przysiada , a potem musi się trochę wysilić żeby wstać....... Z łapkami jest duża poprawa , ale widać , że są chore .......... Wyleczyć to my ich już nie wyleczymy , ale zrobimy wszystko żeby jej pomóc , a przede wszystkim żeby jej nie bolało ....... Ona jest bardzo ufna .............aż trudno uwierzyć , ale łasi sie do każdego , kto okaże jej jakiekolwiek zainteresowanie .......... Jest taka kochana ......... Przekochana ....... Ma wciąz smutne oczka , ale już nie są zgaszone i "nicniewidzące"......... Czy ktoś podaruje jej dom , w którym dożyje w spokoju swoich dni ?
  10. Tak włąsnie jest .interwencja goni interwencję , co jedna to gorsza .....a urzędasy robią problemy ........... i z nas robią wariatów i oskarżają nas o bezpodstawne interwencje i odbiory zwierząt ..............szkoda gadać ............co za durny kraj ..... , durne przepisy i durni ludzie ........ Ale nic to ......... nie można się poddawać , bo oni tylko na to czekają ..................:angryy: A tymczasem .....................:) Proszę państwa oto ...................... DORA :)
  11. Zrobiłam dziś Dorce zdjecia ,ale wstawię jutro ......... Miałam koszmarny znów dzień ....:( To się nigdy nie skończy ...........nigdy ..............:(
  12. Matinka napisała PM od razu i otrzymała nr konta :) Myślałam , że dziś jużnasza pani wet będzie pracowała i pojadę po fakturki za leczenie Dory , ale okazuje się , że pryjmuje dopiero od 1 sierpnia...... A Dorka ma się całkiem dobrze , coraz więcej chodzi , jest coraz weselsza i ewidentnie widać w niej spokój ............oczy nie są już smutne i zrezygnowane ............ Dora odzyskała chęć do życia :)
  13. Widziałam się dziś z Moniką cały dzień - miałyśm koszmarną interwencję :( ale Dory niestety nie miałam już czasu obfocić ........ Może jutro jakimś cudem się uda ....... U niej wszystko idzie ku lepszemu:) Powolitku , to powolutku , ale DO PRZODU ! Łapki coraz sprawniejsze i humorek coraz lepszy :) oczywiście tylko w obezności brata Moniki , bo jak go nie ma to Dorka stroi fochy ....:p
  14. Monika nie ma aparatu :( A ja nie mogę jej na razie odwiedzać w domu , bo mam małego kociaka (jeszcze niezaszczepionego) w domu , a u Moni powikłany KK:( Spróbuję się jednak umówić z nią na jakieś foteczki na dworze..... Może jutro się uda ........ Sama jej już tak długo nie widziałam :placz: , więc jestem mocno ciekawa zmian jakie w niej zaszły ........
  15. Dorcia ma się coraz lepiej i fizycznie i psychicznie :) To pies jednego pana - tu : brat Moniki Cezary ...... Chodzi za nim krok w krok , a jak go nie ma w domu to tęskini i śpi wtedy ..... Niestety Cezary wyprowadza się od września i nie może zabrać Dory :( Nie wiem jeszcze jakie będą decyzje odnośnie jej dalszych losów ......:( Na razie zostaje u Moniki jeszcze , ale nie może zostać na stałe .... Monika ma 3 duże psy , obecnie ze swoimi i tymczasami - 15 kotów , no i Dora, a mieszkanie jest w bloku........ Dziś na moje konto wpłynęły wpłaty z bazarków od Betbet 110zł i od Isiak 120 zł . Bardzo serdecznie dziękuję dziewczynom za wystawienie bazarków dla Dorci oraz oczywiście wszystkim , biorącym w nich udział :loveu: . Tak jak pisałam wcześniej , rozliczenie dotychczas poniesionych kosztów napiszę dopiero w przyszłym tygodniu gdy nasza pani wet wróci z urlopu i wystawi faktury za leczenie i leki .
  16. Oczywiście , że zaglądam - od razu wczoraj byłam , ale niestety nie udało mi się nic napisać , bo coś mi net i dogo bardzo szwankowało .............:( Ja tak mam , że jeśli sieć u mnie słaba , to dogomania prawie nie chodi i nie mogę napisać postu :angryy: Zdjęcia, z króciutkich niestety odwiedzin, wstawię wieczorkiem , bo TZ zabrał aparat do pracy ....... Barry jest bardzo przywiązany do Zosi ,to dokładnie widać , gdy znika mu z pola widzenia to się denerwuje .......Gdy zostałą z nim na dworze , a Zosia na chwilkę weszła do domu , to zaglądał nerwowo do środka domu i ciągnął do Zosi .......To jest już w 100% Zosiny pies i gotów jest za nią oddać życie - jestem tego pewna ...... Mnie - poznał i pozwolił łaskawie się pomiziać i poprzytulać , ale na mojego TZ warczał i gotów był bronić swojej pani przed obcym intruzem .....:cool3: Ja wzruszyłam się okrutnie i bardzo się cieszę , że mogłam go choć na chwilkę przytulić ..... Barry jest w prawdziwym raju !!!!!!!!!!!! A WY cioteczki "ogródkowe" to możecie mi zazdraszczać , bo ja Zosiny ogródek to widziałam już drugi raz NA ŻYWO ........:diabloti: [B]Zosiu [/B], jeszcze raz [B]STRASZNIE CI DZIĘKUJĘ[/B] , że zgodziłaś się przygarnąc Barrego , w najskrytszych bowiem marzeniach nie przypuszczałam , że trafi on w [B]TAKIE[/B] ręce i w TAKIE miejsce ........:loveu: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose:
  17. Dziś rano miałyśmy z Moniką wspólną interwencję , więc pogadałyśmy dłużej .... Dora ma się coraz lepiej :) Dziś brat Moniki po powrocie z porannego spaceru powiedział , że Dora BIEGAŁA !!!!!!!!!!!!!:multi: Wczoraj dostała trzecią dawkę tego leku na stawy , poza tym pogoda - słoneczko i wysoka temperatura też na pewno sprzyjają lepszemu samopoczuciu Dorki ..... Dora ma super apetyt , zjada duże porcje i jeszcze się ogląda .........nawet śmierdzące witaminy i odżywka , które bardzo czuć w karmie jej nie przeszkadzają nic , a nic :) Została wykąpana w leczniczym szamponie i ma dużo mniej wstrętnych łusek na skórze , także gronkowiec z paciorkowcem chyba powolutku zbierają się do opuszczenia Dorkowej skóry ..... Nie zapytałąm się Moniki do kiedy Dora ma przyjmować leki na problemy skórne , ale myślę , że już niedługo..... Dorka pozdrawia wszystkich dogomaniaków , którzy jej kibicują i wspierają finansowo, bo to dzięki Wam i Waszej pomocy dostaje bardzo dobre leki i jedzonko :)
  18. Witam już jestem w domu i spróbuję poogarniać wszystko :) U Dorki z łapkami troszkę lepiej , dostaje to lekarstwo na stawy i witaminy. Za jedynego pana obrała sobie brata Moniki i właściwie tylko jemu okazuje zainteresowanie , resztę domowników łaskawie dama toleruje :) Zaraz popatrzę jakie mam na koncie na nią pieniążki - do tej pory dałam Monice 400 zł i oczywiście wszystko zostało u wetki . Jak się z Moniką spotkam to napiszę rozliczenie kosztów poniesionych do tej pory .... Wiem , że jakieś pieniąze są także na AFN - wetka wraca z urlopu za tydzień - wtedy wezmę faktury i wyślę je do AFN.
  19. Lek , który dostaje Dora nazywa się CARTROPHEN VET. Dzięki za podnioszenie naszej Dorci !!!!!!!!! POzdrowienia znad deszczowego Świnoujścia !:placz:
  20. Słuchajcie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi: Włąsnie zobaczyłam , że Dorka ma na AFN 300 zł !!!!!!!! Są to chyba pieniążki , któe daisy przekazałą na Dorę ze skarpetki Łapki z Legionowa , bo widziałąm włąśnie taką prośbę daisy na wątku AFN!!!!!! BARDZO BARDZO Dziękuję cioteczce daisy , że postanowiła wesprzeć właśnie naszą Dorę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  21. Pozdrowienia dla wszystkich z deszczowego urlopu nad morzem...... A teraz wieści o naszej kochanej Dorze ......... Dora niestety (pewnie wskutek tej cholernej pogody :() niestety ma spore kłopoty z tylnymi łpakami ...... Króciutkie spacerki - tylko na siusiu , ponieważ Dorze tylne łapki odmawiają posłuszeństwa.......PO prostu uginnją się pod nią i siada .....i z trudem się podnosi spowrotem ....... Przez trzy dni dostawała leki przeciwzaplane , dość silne (niesterydowe) , ale Monika powiedziała, że z obserwacji - niewiele jej pomogły ....... Dziś doszedł jednak w końcu ten "cudowny" lek z Irlandii (Monia ma zapisan nazwę , ale nie miała przy sobie , więc poda mi jutro ) Wetka ma ogromną nadzieję , że będzie naprawdę pomocny i skuteczny . \Lek podaje się w 4 dawkach po 0,8 ml.......piewrwsza dawak jutro , następna po 5 dniach, następna po 7 , i ostatnia - po kolejnych 7 dniach ........ Zobaczymy .........ja jestem dobrej myśli ....... Dora jest spokojną , stateczną panią , któa coraz częściej merda ogonkiem , zwiedza miszkanie i łasi się do wszystkich domowników .... Odżyła psychicznie bardzo , czuje się coraz lepiej , tylko te łapki :( Je bardzo ładnie i dużo , jednak bardzo powolutku przybiera na wadze ....... Dostaje też wciąz odżywki i witaminki. Niestety koszt leczenia jest dość wysoki......apetycik też niuni dopisuje, więc zmuszona jestem znó żebrać o wsparcie finansowe .... Kilka dni temu wpłynęło jeszcze 100 zł od cioci irmy :loveu: Bardzo serdecznie dziękuję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! POnieważ mam problem z dostępenm do internetu - proszę wszystkich o podnoszenie wątku i odwiedzanie wirtualne Dory :oops: Jak tylko uzyskam od Monik nazwę tego leku to postaram się tu napisać , może ktoś miał stycznośc , lub coś słyszał o jego działaniu ? Dziękuję jeszcze raz wszystkim za wirtualną opiekę nad Dorą :loveu:
  22. Dora powolutku ma się coraz lepiej ..... Oczywiście zmiany następują bardzo powoli , ale już troszeczkę przytyła :) Myślę , że ona odetchnie troszkę , gdy dostanie ten lek na stawy i kości , bo przez tę cholerną pogodę , to ona na pewno teraz odczuwa dotkliwy ból ...... Dziś wyjeżdżam na wczasy na dwa tygodnie , wiec wiadomości będę miałą od Monik tylko telefoniczne , ale będę na bieżąco Was informować , co tam u Dorci słychać , jak tylko złapię jakiś internet ...... Do usłyszenia :)
  23. Zosiu , sąsiadka po prostu pozazdrościła Ci ...:) Przecież musi być lepsza , no nie ? Dobrze , że dzieki sąsiedzkiej "zazdrości" skorzystały na tym biedne psinki ............ Nie chcę Ci nic mówić kochan , ale teraz to sąsiadka jest "lepsza":evil_lol: A każde zdjecie Barrego , które wstawiasz to miód na moje serce :) Jestem taka szczęśliwa , że on jest TAKI szczęśliwy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zosiu :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Jutro wyjeżdżam na wywczasy ......... Będę szukać internetu i zaglądać do Was :)
  24. Dzisiaj u nas paskudna pogodna znów ..........wichura i leje jak z cebra ....... aż boję się myśleć , jak w taki dzień czuje się Dora .pewnie dokuczją jej bardzo kości i stawy :( Ale teraz jest w cieplutkim pokoju , na kołderce :) Na pewno nabiera sił , bo nie daje sobie już tak bez oporów robić zastrzyków ....Czyli nabiera krzepy :) Mama Moniki podtyka jej wciąz smakowite kąski, aż Monika się denerwuje , że może jej to zaszkodzić ... Na Dorę otrzymałam jeszcze następujące wpłaty : Solito 25 zł :loveu: Pluciarz 100zł :loveu: SErdecznie dziękuję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi:
  25. [quote name='Agnie Koty']czekałam na nowe wieści, khe, khe. Tiger, czy te pieniądze bazarkowe doszły? Bo wiesz, pani na poczcie miała wątpliwości co do kodu i miejscowości. Zupełnie jak na Misiu, :diabloti:[/quote] Doszły , doszły :) To było właśnie te brakujące 50 zł na paliwo :) DZIĘKI ! A foteczek dzisiaj pani Kasia niestety nie wysłała .........:shake:
×
×
  • Create New...