Jump to content
Dogomania

akucha

Members
  • Posts

    19364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akucha

  1. Tak myślałam! Za tymi ślepiami kryje się niepokorny charrakterek łobuziaka. On jet świadomy swojego uroku i wykorzystuje to. Maluchowi zawsze wszystko uchodzi na sucho. Cieszę się, ze czyszczenie zębów pomogło. Niech wcina na zdrowie!
  2. To niepoważna kobieta. Znowu się będzie tłumaczyć, ze nie słyszała, bo dzieci. Nie ma co zawracać sobie pewnie nią głowy. No nic, widocznie na Dudusia czeka super dom, tylko maluch musi jeszcze swoje odczekać. Tak to bywa. Musze przyznać, ze Duduś na zmartwionego nie wygląda :lol: Ronju, a gdy tak szaleją i zwrócisz im uwagę, to Dudu posłucha?
  3. Zaglądamy do Dudusia, podglądamy w pracy :lol: i przesyłamy same serdeczności. Śliczny jest! jak on dziarsko ogon nosi :evil_lol: musiał się stęsknić mocno za Petitkami i dlatego tak z nimi szaleje. Czy rozmowa z chętnym domkiem z Katowic odbyła się już? Dźwigam to niesforne 5,5 kg na pierwszą stronę. Pokazujemy Dudusia, może ktoś się zakocha? [B]ZMIENIŁAM TYTUŁ WĄTKU![/B]
  4. Banerka nie wstawię, bo sunia poszła do domu. W następnym tygodniu Pynia ma operację. Ustalałam termin na czwartek lub piątek. Ustaliłam. I nie wiem, na kiedy, z nerwów zapomniałam. Czarna dziura. W poniedziałek jedziemy na badanie i po leki na serce, więc dowiem się doładnie. Jakoś mam gigantycznego stracha, denerwuje mnie to. Ta nasza Dyzia... ale to chuligan. Jak ona gryzie! Wszyscy chodzimy pod ścianami i unikamy wampira.
  5. To poczekam na wyniki wizyty kmrudź. Rozmowa w cztery oczy jest bardziej wiarygodna. jeśli uznacie, że trzeba jeszcze 'dodzwonić' to ja chętnie.
  6. [quote name='ronja'] Dudu szwy ma zdjęte - obyło się bez ofiar;) wszystko ładnie się zagoiło, do jutra jeszcze nosi kołnierz, by sobie nie podrażnił lizaniem. Leżał na pleckach na kolanach Bartka i nawet jak tylko ja go glaskałam po brzuszku darł się - histeryk po prostu:) [/QUOTE] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :megagrin: Nie gniewaj się Ronju za ten śmiech, ale ja uwielbiam, takie psy. Wiem, że to histeryczne cholery, ale gdy wyobrażam sobie taka sytuacje, to od razu kwiczę. A potem buziaczki, nie? Dziękuje Wam z trud odjajczenia Dudusia :Rose: Już po strachu. Jeśli chcecie, to ja mogę zadzwonic do tej pani i odegrać role "złego policjanta". Opowiem jej, jak to z Dudusiem było i uświadomię, że to musi być adopcja na 100%. Jeśli się nie zniechęci, to może cos z tego wyjdzie. Zapytam tez, dlaczego nie zatelefonowała, żeby uwiarygodnić swoje dobre intencje.
  7. Alle poszło! tylko niech już nie wraca do schronu. Słodkim był maluchem, ale teraz tez jest do zakochania.
  8. No to czekamy... Nie ma się co spieszyć, trzeba jeszcze piątek przeżyć :evil_lol: Sama się trochę denerwuję przed tym intymnym zabiegiem. Na żywca, brrrr.
  9. Betbet, jesteś genialna!!!! A ja osioł do kwadratu. Jak mogę skopiować ten banerek. Próbuję i nic.
  10. O rany, no widzisz, jaka ze mnie księgowa! :splat: Wpłatę wpisałam, a nie dodałam. W takim razie przenoszę ja na listopad i będzie ok.
  11. Hmmm, a ja ujęlam ją w paździeniku, tak byla zgłoszona na watku. Wg mojego rozliczenia Duduś ma 180 zł. Sprawdź proszę rozliczenie w pierwszym poście.
  12. Brzmi fajnie, ale trzeba sprawdzić. Niech się wypowiedzą wszystkie ciotki. Ja już mam lęki przed podejmowaniem decyzji. Cieszę się, że wszystko ładnie się goi. Trzymajcie się w piątek, bo to chyba nie będzie łatwa przeprawa. Mam nadzieję, że wet nie straci paluszków :evil_lol:. Dziękuję Wam dobre kobiety za wpłaty na Dudusia, a Wam Ronju za opiekę i znoszenie dudusiowych fanaberii. Ciocia Kmrudź wpłaciła drugi raz 50 zł? Bo coś mi się rozliczenie nie zgadza.
  13. O cholerka, jaki cudny Czesio!!! Ja bym go wzięła bez zmrużenia oka - gdybym mogla oczywiście. Zawsze marzyłam o ONK-u, a on kurduplaty do tego, mój ideał. Zacałowałabym to paszczydło śliczne. Znajdzie dom, jest fantastyczny!
  14. Jezu, żeby jej tylko nie wydali do budy. Ma oczy jak nasz Dodzia. Śliczna psina.
  15. Cudownie, że to słodkie maleństwo znalazło taki fajny domek, hurrra! Elkate, pokażesz nam jakieś fotki?
  16. Uzupełniłam pierwszy post o wpłatę Ewy Marty z bazarku książkowego (127 zł). Dziękujemy! Duduś panikarz. No cóż, jakieś wady musi mieć ;) Elu zmieniłam tekst w ogłoszeniach tak, jak sugerowałaś.
  17. Koty p. Heleny, której pomagam też wszystkie były takie wyrudziało-czekoladowe i łysawe. Gdy zobaczyłam je po miesiącu, po podaniu odrobaczenia odpchlenia, witamin i normalnej karmy, nie uwierzyłam. Przede mna pojwiło się różnobarwne stado tłustych, ślicznych kotów. Fajny Pawełek jest, cieszę się, że idzie do domu. Brazowa, powiedz koleżance, żeby kupiła niejadowi tuńczyka w sosie własnym i mieszała z suchym. Będzie żarła. Ja z Zu przerabiałam wszystkie możliwe warianty karmienia, szkoda jej czasu. Tuńczyk do dziś jest niezastąpiony. A jak pięknie wybłyszcza sierć. Zu troche przytyła (9,5 kg ważyła), ale znowu słabo je - chociaż je - zgubiła już 1 kg, ech. JamniczaRodzinko, no nie poznałyśmy się na Dyziu, bo on miał mocno sfatygowana doopcię. Strupki, guzki, pomarszczone wszystkio i wyglądało jak jajeczka. Aż pewnego dnia... wylazła dziewczyna.
  18. [quote name='Ellig']OK, dziekuje, poprosze mmd o jakies ogloszenia, Ona ma wyjatkowa reke do ogloszen:) allegro tez przydaloby sie zrobic nowe.....[/QUOTE] Dziękuję Elu. On ma aktualne allegro, systematycznie mu odnawiam: [url]http://allegro.pl/malutki-piesek-szuka-kochajacych-ludzi-warszawa-i1307623330.html[/url]
  19. [quote name='akucha']Ogłoszenia Dudusia: [url]http://www.eoferty.com.pl/malutki_piesek_szuka_kochajacych_ludzi_warszawa_206828.html[/url] [url]http://allegro.pl/malutki-piesek-szuka-kochajacych-ludzi-warszawa-i1265150035.html[/url] [url]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Malutki-piesek-szuka-kochajacych-ludzi-W0QQAdIdZ235071726[/url] Tutaj czekamy na zatwierdzenie: [url]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?w=6[/url] Poszukam jeszcze stron, gdzie można go ogłosić.[/QUOTE] Tu ogłaszam Dudusia. Z jakim uczuciem mały wpatruje się w osobę, która robi zdjęcia. Śliczna ta biała sunieczka.
  20. Brawo Maupo :klacz::klacz::klacz: :BIG: Tak się cieszę, że Liza znalazła dom! Jesteś Wielka! Naprawiłaś ją i podarowałaś nowe życie. Mała wygląda cudownie, ależ ma wielką, uśmiechniętą paszczę :evil_lol: Niech się jej wiedzie w nowym domu. Niech nie zapomina o Was i podesle czasem relację z nowego życia. Widzę, że Uszka zgubiła krwiaka :lol:
  21. Bardzo się cieszę, że maluch przeszedł zabieg bez żadnych problemów. Na pooperacyjnych zdjęciach wygląda całkiem przytomnie :lol: W pieluszce - jak dzieciuch, hi hi. Najgorsze już za nim, mam nadzieje. Trochę zmartwiłam się tą szczęką. Sama mam buldożki, one paszczęki maja mocno zdeformowane i jakoś sobie radzą. Duduś da radę, co? Ogłaszam go na 4 portalach ogłoszeniowych i allegro.
  22. Oj, oj Dudusiu nasz. To pewnie już :lol: Trzymam mocno kciuki, zeby wszystko było OK!!!!
  23. [quote name='Pinesk@']Super, ze niunia trafiła do takiego dobrego domu :) Akucha masz kontakt z włascicielami? Mozna kiedys tam bedzie liczyc na zdjecia z nowego domu? ;)[/QUOTE] [FONT=&quot][SIZE=3]Mam kontakt. Adoptowała ją moja koleżanka z pracy. Gdy pokazałam jej ten wątek, od razu zadzwoniła do schronu i umówiła się na odbiór Soni - tak ma teraz na imię. To bardzo mądra i grzeczna suczka. Nowi właściciele są nią zachwyceni. Zbyszek zrobił sobie 2 dni wolnego, żeby przed pierwsze dni nie była sama. Sam ją wykąpał. Ponieważ Sonia nie chce zostawać sama w domu - kocha być na posesji, kopać doły i stróżować - dostała nową fajną ocieplaną budę, którą ustawiono jej na werandzie domu. Gdy opiekunowie wychodzą do pracy, Sonia zostaje na posesji i czeka na ich powrót. Przez pierwsze dni bała się domu, nie chciała wejść do pomieszczeń, bezpieczna czuła się tylko w przedpokoju, na chodniku. Chyba nie mieszkała w domu. Pierwszego dnia nie mogli jej z tej budy wyciągnąć, taka była szczęśliwa. Teraz ma do dyspozycji wszystko, co chce. Najbardziej kocha przebywać ze swoimi ludźmi na dworze. Gania, skacze i pasjami demoluje im posesję. Chodzi też na spacery. Coś tam gryzie, ale nie pamiętam, co. [/SIZE][/FONT][SIZE=3] [/SIZE] [FONT=&quot][SIZE=3]Ma apetyt, jest bardzo przymilna, dzieciakowata jeszcze, ale… jest psem na koty. Przegoniła bezdomne koty, którymi opiekowali się jej ludzie. Raczej marne widoki na to, że psio-kocie stosunki jakoś się poprawią.[/SIZE][/FONT][SIZE=3] [/SIZE] [FONT=&quot][SIZE=3]Dnia pierwszego[/SIZE][/FONT] [FONT=&quot][URL="http://img836.imageshack.us/i/piesek012.jpg/"][IMG]http://img836.imageshack.us/img836/5270/piesek012.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img820.imageshack.us/i/piesek003.jpg/"][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/6577/piesek003.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=3] Dzisiejsze[/SIZE][/FONT] [FONT=&quot][URL="http://img534.imageshack.us/i/piesek017.jpg/"][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/952/piesek017.jpg[/IMG][/URL] [/FONT] [FONT=&quot] [/FONT] [FONT=&quot][URL="http://img837.imageshack.us/i/piesek018.jpg/"][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/3954/piesek018.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img441.imageshack.us/i/piesek019.jpg/"][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/3853/piesek019.jpg[/IMG][/URL] [/FONT]
  24. Celinko, ja wszystko wiem, ale do lekarza nie pójdę. Taka ma natura :roll: Zresztą, wcale tak mocno nie boli :lol: Gameto, parchatka nikomu nie oddam! Wszyscy ją kochają. Za miesiąc ją też tniemy.
×
×
  • Create New...