-
Posts
1724 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Biafra
-
Bez paniki :p On od wcinania tego twarogu zmienia się z krwiopijcy w wegetarianina :evil_lol: Jest coraz milszy...przynajmniej jak widzi jedzenie. Zawarliśmy pakt o nieagresji :loveu: Najpierw do mnie podchodzi Trochę wygląda jak jamnik :evil_lol: Ale całe łapy ma w śniegu. Trochę napadało przez noc :shake: Jak już podejdzie to...:smhair2::smhair2::smhair2: No dobra, to jest bardziej cenzuralne :eviltong: Troszkę kurczaka na śniadanie. Żeby kompletnie nie złagodniał mi od tego twarogu, bo potem nawet szczekać przestanie :evil_lol: Za twaróg baaaardzo dziękujemy naszym darczyńcom :loveu: AMICUS zuzlikowa osc :Rose::Rose::Rose: Najgorsze, że ja muszę jechać na zakupy...a moja droga wygląda tak :roll: Troszkę się drzewa nad nią od śniegu ugięły :placz: Najgorsze , że na górze jest zakret pod kątem i przepaść :placz: Gdyby mnie jakis czas nie było na dogo...wybaczcie. Nie wiem co pierwsze mi się urwie. Albo kabel z prądem albo antena od netu :roll:. Wszystko pod zwałami śniegu
-
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
Biafra replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Widzę, że nocne życie na wątku kwitnie :loveu: A Tibia wyspana, wypoczęta, najedzona :evil_lol: poszła biegać. Dowaliło śniegu, świata nie widać. Mała torpeda umiera ze szczęścia, uszy wywinięte na zewnątrz i całe bordowe od wypieków :evil_lol: Chciałam Wam zrobić zdjęcie ale nie mogła mi wpaść w kadr :diabloti: Aparat za nią nie nadążał . Pewnie znowu schudnie 10 dkg :cool1: [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/Tibia7.jpg[/IMG] [B]Maciaszku[/B]- Tibia jest osłuchana ze wszystkich stron, płuca i brzuszek. Lekarze rozważali także zapalenie krtani. Dlatego dostaje ogólnie antybiotyk o nazwie Synergal . On ma szerokie spektrum działania. Co by to nie była za infekcja i gdzie się nie schowała to my ją :2gunfire: U niej to jest raczej coś przewlekłego, co trwa już długo , bo nie ma podwyższonej temperatury. -
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
Biafra replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
[quote name='fizia']Biafra - to Ty jesteś prawdziwym skarbem dla tej biduli.:loveu: Przy takiej opiece z pewnością szybko wyzdrowieje[/quote] :oops::oops: Mam nadzieję, że przyniosę jej szczęście... -
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
Biafra replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa'] Biafro, pomimo powagi informacji, nie sposób było się nie uśmiechnąć.[/quote] Ja się śmieję cały dzień jak tylko na nią spojrzę :loveu: Dzisiaj Camara mnie pyta, co napiszemy w ogłoszeniu. I jaki Tibia może mieć domek ...:roll: Na 10 opcji 9 odpowiedzi na NIE. Ktoś się będzie musiał baaaardzo postarać żeby ją dostać. To jest prawdziwy skarb :loveu: -
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
Biafra replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Tak jak napisała [B]Camara[/B] :calus:, Tibia ma stan zapalny w organiźmie. Ma podwyższony poziom leukocytów. Niestety nie wiadomo od czego. Weci stawiają na podrażnione jelita . Nie wiemy jak długo ona miała biegunkę i czy była wtórna od stanu zapalnego czy pierwotna a stan zapalny od biegunki :roll:...jakoś tak to brzmiało . Piszę MIAŁA BIEGUNKĘ , bo już nie ma :p Za to kaszle :shake:. Kaszlała już jak wracałyśmy ze schronu ale myślałam, że to szelki ją cisnęły, bo ciągnęła strasznie. Bez względu na źródło infekcji dostała antybiotyk. Zastrzyki przez 7 dni. Przy jej skłonnosciach do biegunki wszelkie leki przez paszczę odpadają. Dodatkowo dostała dwa duże zastrzyki z bombą witaminową, bo jej czerwone krwiniki są w dolnej granicy normy. Troszkę mało jak na tak młodego pieska. Ale jak nie trawiła i nie wchlaniała to nie ma się co dziwić. Więcej ciekawostek z badania krwi nie wyszło. Jeśli ona nie utyje to trzeba będzie zrobić to USG. Dzisiaj ważyła 5,00 kg. Schudla 0,30 kg :placz: Chyba za dużo biega :shake: Jak wyleci do ogrodu to nie wie co ma ze sobą zrobić. Biega jak odrzutowiec. Dzisiaj znowu spadł śnieg to miała ubaw. Je jak smok, a potem pije jak smok :evil_lol:, a potem piszczy pod drwiami , że juz musi wyjść, wraca i piszczy , że miska pusta :splat: Do północy jeszcze trochę czasu to pewnie dobrniemy do połowy opakowania. Nie wiem na ile te 2 kg powinno wystarczyć ...:roll: ale kubeczek z miarką nie ma opcji Tibia :evil_lol:. Łupież ma jak miała, ale jakby mniej sie drapie i już nie odgryza sobie łap. Lekarz sugeruje jeszcze kupno karmy w puszkach RC Digestive low fat, albo RC Sensitivity żeby ją podtuczyć - tylko pod warunkiem, ze biegunka nie wróci bo wtedy tylko suche. Nie wiem na ile te puszki wystarczają ale jedna kosztuje 10 zł :placz: Może znajdzie się jakaś dobra ciotka :modla: Dzisiaj wpłynęło dla Tibii 40 zł od Anusia&ajlu :Rose: To się troche dług chudzinki zmniejszył :cool2: A Tibia biega i zawiera nowe znajomości [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/Tibia5.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/Tibia6.jpg[/IMG] -
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
Biafra replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
[quote name='*anusia&ajlu*'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/zapraszam-na-wielki-bazarrr-dla-malutkiego-szkielecika-do-6-02-a-130325/#post11686824[/URL] TO BAZAREK NA SZKIELECIKA ;) PROSZE ODWIEDZAC :cool3:[/quote] Widziałam :p Bazarek Suuuuper :loveu: Tylko dlaczego nie ma zdjęć moich przedmiotów :placz: -
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
Biafra replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
I jeszcze mogę dać na bazarek 10 kalendarzy wydanych przez Vivę. Ja zajmuję ostatnią stronę tj styczeń 2010 Opcja kup teraz za 20 zł Tutaj jest opis i zdjęcia [url=http://sklepik.viva.org.pl/kalendarz-wybierz-miska-2009-pawlem-malaszynskim-p-360.html]Kalendarze 2008 i 2009 - Kalendarz Wybierz Miśka 2009 z Pawłem Małaszyńskim Konie i inne zwierzęta - sklep Fundacji Viva! Akcja Dla Zwierząt[/url] -
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
Biafra replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek'] Przelałam z "katowickiego konta" 150 zł. Rozdysponuj je wedle uznania :)[/quote] Dotarło. Dzięki ogromne. Będzie tak jak ustaliłyśmy, za paliwo i część weta. [B]Asior[/B]- jak ubranko będzie w sam raz, to chętnie spróbuję. Tylko ona nosi rozmiar XS :evil_lol:, tak jak jamniczek króliczy plus długie łapki :loveu: Będę w czwartek w programie, może uda się podać ;) Mam też kilka przedmiotów na bazarek...ale kompletnie nie mam już czasu :oops: Może ktoś się zlituje i to wystawi szkielecikowi :modla: 1. Smycz wyciągana, długość 3 m licytacja od 20 zł +koszty przesyłki [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/smycz.JPG[/IMG] 2. Magnesik na lodówkę z klipsem ozdobionym psem. Można sobie przypiąć rachunek , ważną kartkę, listę zakupów czy zdjęcie szkielecika :loveu: Wymiary około 3x3cm . Wywoławcza 10 zł +wysyłka [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/pies%20magnes.JPG[/IMG] 3. Notesik niebieski z psem, rozmiar A7, kartki białe -60 sztuk. Cena wywoławcza 10 zł + przesyłka [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/niebieski%20notesik.JPG[/IMG] 4. J/w lecz różowy [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/rozowy%20notesik.JPG[/IMG] -
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
Biafra replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']Biafra.. jak będe podawała dla Ciebie te leki na wątrobę, to mogę Ci pożyczyć dla małej ubranko na polarku dla niej.... Dostałam od wilczycy, ale na razie nie mam jak przerobić na moją małą.....więc moze na razie posłużyła by Twojej tymczasowiczce???[/quote] Dzieki, ale z ubranka od wilczycy to ona wypadnie przez otwór na głowę. Nie mam pojęcia czy az taka korekta ubioru jest możliwa :shake: Tibię można ubrać w większą skarpetę :evil_lol: albo podkolanówkę, tylko trzeba zrobić otworki na łapki. Dzisiaj wydaje mi się, że ona po nocy jest jeszcze chudsza :placz: Jest bardzo grzeczna, spokojna i rozumie wszystkie polecenia. Niestety nie może być w pomieszczeniu z kotami, bo szczeka, rozwala drzwi i robi dziurę w ścianie żeby wyjść. Boi się panicznie zostać sama :roll: Jeżeli chodzi o DS to chyba tylko u emerytki. Jak ktoś ją zostawi samą w mieszkaniu i wyjdzie...to sąsiedzi na pewno załatwią mu nakaz eksmisji wraz z Tibią. Szczeka baaardzo głośno.:shake: Dzisiaj jadła już dwa razy po garści chrupek :roll:, piszczy przy misce jak dostanie to wchłania błyskawicznie. W nocy nie wytrzymała z potrzebami :cool1: Mimo, że była na spacerku po północy do rana nie wytrzymała ...potem wybiegała sie i wróciła do domu , bo ja musiałam karmić wielkopsy i inne stworzenia i Tibia znowu nie wytrzymała :roll: Teraz nie wiem , czy zapomniała skorzystać z trawniczka bo była zafascynowana bieganiem czy nerwy jej puściły , że wyszłam na 5 minut z domu :hmmmm: Jedno jest pewne. Rozwolnienie trwa :p [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/Tibia4.JPG[/IMG] -
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
Biafra replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Mam , mam :multi: całe 5 kg psa , to tyle ile waży Grandy głowa :evil_lol: Szkielecik dokładnie waży 5,30 Nazwałam ją TIBIA - co po łacinie oznacza piszczel, bo jest cienka i długa :shake: Stojąc w niewielkiej odległości można gołym okiem policzyć wszystkie żeberka oraz kosteczki w kręgosłupie. Widać też całe kości udowe. Zdjęcia baaardzo pogrubiają. Są płaskie . A ona jest trójwymiarowa, kości wystają z każdej strony. Wygląda jak podróbka charcika włoskiego. Jest zwinna , delikatna, subtelna. Straszna przylepa . Na pewno się nie zgubiła :shake:, bo można się o nią potknąć tak pilnuje człowieka. Całą drogę umierała ze szczęścia ryjąc i kopiąc w kocu. Ugniatała go sobie albo tarzała się plecami. Dobrze, że jak ktoś powiedział , NIE MA APETYTU :razz:...skoro niechętnie je takie ilości to nie wiem ile ona by zjadła gdyby jej wrócił apetyt :evil_lol: Na razie je tak jak wróbelek-tzn tyle samo ile waży :eviltong: Trzeba wszystko przed nią chować i chyba będzie w kagańcu chodzić :evil_lol:, bo wymiata wszystko z ziemi. A i gumy z torebki potrafi wykopać. Zrobimy na niej interes :cool3:, będziemy pożyczać do szukania trufli pod ziemią Węch ma niesamowity. Ma też niesamowitą biegunkę i bulgotanie w brzuchu. Produkt końcowy fermentacji w postaci cuchnącego powietrza też się z niej wydobywa . Albo zjadła w schronisku coś strasznego :roll: albo ma powazne problemy. Bo strach i nerwy to jedno, ale od zapachu można umrzeć :shake: Niepokojące jest to, ze jast bardzo chuda ale ma też duży brzuch jakby wiszący, tyle że pod klatką piersiowa. Brzuch jest twardy i boli ją przy uciskaniu. Może mieć powiększone jakieś organy, a może jest nabrzmiały bo zjadła jakiś syf :roll: Byłam z nią u weta, została zbadana i poogladana ze wszystkich stron, krew poszła do laboratorium , dostała Stronghold bo ma po pierwsze podejrzany ten brzuch ( w schronisku odrobaczona), po drugie ma masakryczny łupież więc może mieć pasożyty zewnętrzne których nie widać. Może mieć także alergię pokarmową , która objawia się łupieżem i problemami jelitowymi. Na alergie mogą też wskazywać liczne łyse plamki na ciele niewiadomego pochodzenia. Ma jeść tylko RC Hypoallergenic i powinna byc poprawa. Ma też dostawać Calo-Pet po łyżeczce dziennie dla rekonwalescentów i do każdego posiłku tabletkę neo-pancreatyny ( enzymy trawienne) bo ma problemy z wchłanianiem skoro jest taka chuda...a tyle je. To tak na pierwszy rzut, bo nie wiemy co wyjdzie z tej krwi. Może jakieś konkrety. Jeśli będzie dalej taką niewiadomą i baniaty brzuch się nie zmniejszy to muszę gdzieś jechac na USG. Na obserwację sie nie kwalifikuje bo jest za nerwowa. Biegunka na pewno by jej nie przeszła. Mam ją w domu obserwować i wyciszyć żeby cokolwiek powiedzieć wetowi na jej temat, bo na razie nic nie wiem. Nie wiem czy będzie przybierać na wadze. Może w schronie inne psy ją objadały :-(. Boks był bardzo wypchany ruchliwymi kundelkami, jeden skakał po drugim i się przepychał a ona stoi jak ciele w kącie i się tylko patrzy. Pewnie zanim doszła do miski to już się mogla jedynie w niej przeglądać :placz: U weta mam do zapłaty 224 zł ... Za badania psa+krew (morfologię+biochemię) 20+35 lekarstwo Neo-pankreatyna dostałam paczkę do domu 12 zł Stronghold 30 zł Tuba Calo-petu 35 zł Karma RC Hypoallergenic 2kg 64 zł Szelki i smycz 28 zł Chyba nic nie pomyliłam, ale nie mam juz dzisiaj siły tego liczyć Poniżej szkielecik [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/Tibia.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/Tibia1.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/Tibia2.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/Tibia3.JPG[/IMG] -
To ja :p Borys :user: Coraz pewniej stoję na łapach. Wcinam jedzonko aż się cały trzęsę. I mam ulubioną budę ze STAŁYM meldunkiem :loveu:na podany adres dostałem paczkę :sweetCyb: Nadawca anonimowy :lilangel: ale bardzo mu dziękuję :loveu: Dostałem Flawitol Artro dr Seidla i witaminy Beaphar Senior Cal Teraz będę nie tylko zdrowy ale i piekny
-
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
Biafra replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek'][B]Biafro[/B], Mam 2 pytania: - jak długo maksymalnie może sunia u Ciebie zostać? - czy masz jakiś kenel, gdyby ew. nie dogadała się z kotami albo koty z nią? [/quote] - chciałabym ją jak najszybciej wyadoptować, jeżeli brak łaknienia jest spowodowany nerwami i tęsknotą nie powinna za bardzo się do mnie przyzwyczajać. Niestety raz wzięłam wilczycę po zmarłej :shake: Saba prawie trzy miesiące nie jadła, karmienie na siłę i na zmianę kroplówki, miała 4-5 lat , po 3 miesiącach osiwiał jej cały pysk . Później zaczęła jeść ale nie tolerowała nikogo poza mną. I musiała zostać. Nie wyobrażam sobie co by się stało gdybym ją znowu oddała. A Szkielecik NIE MOŻE zostać :shake:, dlatego piszę , że jak najkrócej tzn odkarmić, wyleczyć znaleźć superdomek. To jest plan. Zobaczymy jak u niej ze zdrówkiem :roll: - niestety nie mam. Mam za to nadzieję, że sie dogadają. Koty to staruszki i przyzwyczajone do psów-bo wychodzą na ogród przy lepszej pogodzie. Nie zaatakują suni, a jak ona będzie cos kombinować to mają domki i półki ponad podłogą to sobie będą leżały wyżej. Jak będzie bardzo podskakiwać to pewnie dostanie od któregoś raz po nosie i to na ogół wystarcza. Ale koty mam raczej cierpliwe.Więc nie zakładam wojny. Ona nie wygląda na psa, który prześladuje innych. -
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
Biafra replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek']Super wieści! :multi: [B] Bardzo proszę o info na PW od Biafry z następującymi danymi: imię i nazwisko (żebym mogła zapowiedzieć Cię w schronie) godzina, o której mniej więcej będziesz w schronisku skąd jedziesz (ulica, miasto), żebym mogła Ci posłać mapkę dojazdową.[/B] Odezwę się wieczorem, jak wrócę z Dni Psa.[/quote] Piszę pw z danymi. Zaznaczam, jak już pisałam do __Lara, sunia jedzie do mnie na maksymalnie krótki tymczas :oops: Niestety nie mam możliwosci aby przy moich zwierzętach sporych gabarytów trzymać takie maleństwo. Będę jej intensywnie szukać domu ale najpierw trzeba ją dokładnie zdiagnozować. Początkowo będzie w lecznicy na badaniach, a później u mnie podzieli pokój z kotami. Niestety innego wolnego miejsca bez wielkopsów nie posiadam:shake: Zawsze to jakaś szansa, że nie umrze w schronie z głodu ani nie zamarznie. -
Borysek dziękuje Wam za bazarki i wsparcie finansowe na jego uluuuubiony twaróg :evil_lol: Dla niego świat mógłby się składać z jego nowej ulubionej budy i twarogu najlepiej z mlekiem :loveu: Wpłynęło 66-Kropa 30-Amicus 30-ab-Agnieszka 100-Dobra Duszyczka ;) 100-Markofix 102-za Bazarek od Aska7 30-Amicus 36-__Lara 30-dorota1 :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Czyli wszelkie długi spłacone i rachunek za 5 CaloPetów też :loveu: A efekty przyjmowania pasty widać gołym okiem i słychać :p Borys wypełzł z budy i zaczął wydawać z siebie dźwięki. Calo Pet stawia na nogi :loveu: Borysek już nie je na leżąco w budzie, tylko wychodzi do jedzenia dzięki czemu nie porywa mi ostatnich psich naczyń . Koło mojego domu sąsiadka chodzi do pracy-codziennie tam i z powrotem...ALE dzisiaj JA bylam akurat przed domem i sąsiadka zaczęła do mnie mówić . Borys szczekał na nią aż zadyszki dostał :evil_lol: Chyba w końcu docenił doręczyciela pełnych misek :p i postanowił mnie pilnować, pomiędzy napadami głębokiego snu. Niestety opuszcza budę na krótko, bo dalej jest słaby i bolą go stawy. Cały zad ma ledwo sprawny. Po dłuższej naradzie z wetami ustaliliśmy,że Borys musi dostawać Rimadyl. Do końca. Niestety. Może bedzie przez to żył miesiąc krócej bo wątroba w końcu wysiądzie ale przynajmniej nie bedzie go bolało i bedzie mógł zrobić kilka kroków. Z dwojga złego trzeba było wypośrodkować :roll:. Będzie dostawał jeszcze jedną tabletkę więcej osłonowo na wątrobę i dwie tabletki Rimadylu rano, żeby w dzień mógł stać na nogach a w nocy bedzie spał. Taki jest plan , ewentualnie zostanie poddany modyfikacji w razie potrzeby. Wszelkie bazarki na Rimadyl będą baaaardzo potrzebne :modla: Byle do wiosny- bedzie można wygrzewać stare gnaty na słońcu ;) Tak Borysek ogląda świat-jego ulubiona pozycja A tutaj przy jedzeniu, widać jaki on jest chudy :shake: i te tylne łapy ledwo go niosą . Na zadzie na górze ma takie długie nastroszone pióra a pod spodem sam kregosłup :-(. Jak przestanie kraść miski i odda te co już ma w budzie to trzeba mu bedzie kupić stojak zeby jadł z podwyższenia :roll:. Igor ma dobry, bo miski stabilnie na nim stoją, ale boję się , że jak go Borys wciągnie do budy to sie zaklinuje wewnątrz albo zawinie tym nieszczęsnym łańcuchem :shake:
-
[quote name='Asior']Biafra.. a nie potrzebujesz Ulgastranu?? To lek ochraniajacy żołądek i przewód pokarmowy Dzięki za pamięć, ale nie potrzebuję :calus: Borys ma brać tylko na wątrobę i tą Diprophyllinę na układ sercowo-oddechowy . Może innej biedzie się przyda. Zapłaciłam jego rachunki w lecznicy i wzięłam na krechę Calo-pet. Na razie 5 sztuk. Wczoraj już dostał i dzisiaj rano. Bardzo mu smakuje. Do zapłaty zostaje 170 zł - bo są po 34 zł. Na dwa już przelała Kropa :loveu: Wiszą jeszcze trzy...a im więcej dostanie tym lepiej :roll: Przyszły także leki od __Lara i Aska7 , dziękuję bardzo :Rose: A tutaj rozliczenie Boryska: 180 zł pobyt w lecznicy i leczenie 54 zł dwa ... krowie łańcuchy 0 zł buda - Lucky mu odstąpił 34 zł kolczatka 36 zł kaganiec 19,60 Diprophyllinum 36,80 Essentiale 70,80 zakupy do dzisiaj (mięso, ryż, makaron,mleko, twaróg,jarzyny) ----------------------------- 431,20 Suma :shake:
-
Przyszły dwie kolejne wpłaty dla Boryska. Budrysek-25zł :Rose: Bambino - 20 zł :Rose: Jutro ureguluję rachunek w lecznicy. Stan Borysa niestety bez zmian. Jest słaby, leży cały czas w budzie, wychodzi tylko jak go pęcherz ciśnie :shake: Borys musi dostawać na wzmocnienie preparat Calo-pet. Niestety na takiego smoka potrzeba 1 tubę na dzień :placz: Im dłużej to będzie jadł tym lepiej, jednak minimum to 5-7 dni. Jego organizm jest bardzo wyniszczony głodówką. Na samym jedzeniu nie wróci do zdrowia. Jest stary, nie regeneruje sie tak szybko jak młode zwierzęta, nie wchłania już tak dobrze, do tego jest przeraźliwy mróz... Większość energii traci na utrzymanie temperatury, jego futro też jest w fatalnej kondycji :shake: :help1::help1::help1:
-
Szczerze mówiąc mam nadzieję, że jak Borys zobaczy , że Granda cały czas chodzi przy mnie to może chociaż odrobinę zmieni nastawienie :roll: Wiele nie oczekuję...ale chciałabym przynajmniej podchodzić do niego z jedzeniem a nie rzucać gotowaną breją na oślep :shake: Pozostałe psy nie mogą się doczekać aż on w końcu wyjdzie z tej budy. Siedzą jeden obok drugiego i gapią sie jak w telewizor. Na wszelki wypadek śniadanie wszystkie zjadły z prędkością światła. Wkleję Wam jeszcze znudzonego Igora, bardzo podobny do Borysa, tylko ma sporo mniejszy łeb i paszcze A tutaj już Borys przy misce. Na razie nie podnosi sie do jedzenia Karusiap- z leków Borys potrzebuje Essentiale Forte i Diprophyllinum. Zamiast pierwszego może być jakiś psi odpowiednik, tylko , że jak wczoraj przeliczałyśmy psie na jego gabaryty to wyszła ruina finansowa
-
Pisałam :razz: , chyba... Zeby założyć kaganiec dostał w żarciu tabletki :shake: Potem czekalismy 40 minut az zwiotczeje Potem na szmacianego psa Pani Doktor załozyła kaganiec i zanieśliśmy go do samochodu. To zdjęcie co ma w kagańcu to juz u mnie po 3 godzinach jak pomału sie wybudzał. A do budy też go zawlokłam półprzytomnego, bo to była ostatnia szansa. Nie mógł iść bo łapy się rozjeżdżały , ale warczał równo :roll: Rzuciłam do srodka kiełbasę, wlazł przodem, docisnęłam mu tył, rozpięłam klamerkę od kagańca na czubku głowy,wepchnęłam tylne łapy do budy-tu już porządnie warczał- docisnęłam zadek słomą i oddaliłam się :p Aktualnie wyszedł się wysikać.Wiem po śladach :lol: Udeptał słomę tak żeby przez otwory w budzie obserwować otoczenie. Jeszcze jest śpiący, to w sumie drugie poważne znieczulenie w tak krótkim czasie i to jeszcze u takiego staruszka. Zeżarł michę mięsa z ryżem , którą mu wstawiłam do budy Potem wypił mleko z jajkiem bo wody odmawiał