Jump to content
Dogomania

Biafra

Members
  • Posts

    1724
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Biafra

  1. [quote name='fona']Biafra, a moja aukcja "srebro" jest przeznaczona dla wszystkich Twoich podopiecznych (byla tez osobna aukcja dla Oniona i jest dla Nurii). Prosze o dopisek w przelewach "na zwierzeta Biafry", ale AFN wrzuci pewnie do skarpetki "psy Biafry". Czy tak moze byc i bedziesz wiedziala, ze pieniadze sa nie tylko na psy, czy lepiej udziergac osobna podskarpete? Pozdrów wszystkie duszki, bezogonkowe i beznogie, i bezokie i... :)[/quote] Wszystkie duszki wyściskane . Wydrukuję sobie Twój komentarz do przelewu. Nie trzeba dziergać podskarpety .
  2. [quote name='Aggie']a ja przez Internet wysłalam ci Biafra wspomozenie na Nurię - 80 zł.. popatrze za preparatami.. histori nie mam siły już komentować :angryy:[/quote] Dziękuje bardzo za pomoc dla Nurii:Rose: Dziekuję wszystkim dogomaniakom, którzy przesylają dla niej pieniądze i wplacają na AFN :Rose: :Rose: :Rose: Dzieki Wam dochodzi do zdrowia. Dzisiaj byla u nas Gazeta Wyborcza. Napiszą artykul o Nurii. Pięknie pozowala do zdjeć :loveu: . Maly remoncik i będzie cudny konik :loveu:
  3. Na razie fale wyemitowala Elba :roll: , i raczej hormony nieszczęścia. Elba jest kotem , który w okleśnej nie opuszcza swojego domku, sika na widok innych kotów z nerwów, ma stwierdzona anoreksję na tle nerwowym , dostaje relanium w minimalnych ilosciach, po którym dostaje ślinotoku i rzuca się na jedzenie. Jedyny sposób żeby coś zjadla. Wczoraj nie mogla znaleźć jednego bezogonka. Wpadlam w panikę, bo nie przyszlo mi do glowy nawet podchodzić do Elby.A u niej w mieszkanku calkiem sporym zamieszkal jeden bezogonek. Potwierdza się powiedzene, ze nieszczęścia się przyciągają :placz: Onionek za to dla kontrastu bardzo dobrze sobie radzi. Zastanawiam się czy go nie wykąpać :roll: brudny jest strasznie i poklejony i jakoś nie widzi sensu , żeby sie domyć...
  4. [quote name='Beata_Dorobczyńska']Iza, potrzebujesz czegos ?[/quote] Staram się zapewnić Nurii wszystko czego potrzebuje. Ale gdyby ktos mial ochotę cos jej sprezentować, może ktos ma napoczęte leki, których nie zuzyje... Czasami też ludzie nie chętnie przekazują pieniądze, bo wolą cos pożytecznego Pomoc wciąż jest bardzo potrzebna . Nuria dostaje Shotapen- to antybiotyk, butelka wystarcza na 3 zastrzyki :roll: Sputolysin- to na uporczywy kaszel Equipalazone - to lek przeciwazpalny na stawy , nogi a takze opuchlizny Biotyna na potworną sierść i kopyta Witaminy w każdej postaci i ilości Dobrze by jej zrobil jakis preparat z magnezem, na nerwy i wyciszenie. Mialam kiedys taki z PAVO , chyba Nerv-Control, ale makabrycznie drogi, może ktos chcialby sprezentować :modla: Do jedzenia dostaje musli dla seniorów . Glównie dlatego, że nie obciąża przewodu pokarmowego i nie wymaga tak dokladnego przeżuwania. Nuria w dalszym ciągu ma problemy z jedzeniem. Zęby ją bolą , chociaz juz nie krwawią. Z jednej strony uraz a z drugiej pewnie dawno nie byly pilowane...ale zabieg odwlekam ze względu na jej niepewny oddech. Potrzebny tez Frontline do pryskania,albo inny bo ma pasozyty zewnętrzne. Caly czas sie drapie, wypadaja jakieś niewiem co:roll: Mieszkala z kurami i golębiami Odnośnie telewizji to byla TVP3 Kraków, w przyszly piątek o godz. 18.30 bedzie reportaz o Nurii i program na zywo. Zaproszony Wójt wstepnie sie zgodzil przyjechać. Zobaczymy. Niestety Powiatowy Lekarz Weterynarii nie znalazl czasu w kalendarzu. Jest bardzo zajęty :angryy: Z pewnoscią ratowaniem innych Nuri :roll:
  5. Stworzyliśmy potwora ...:p Onionek rządzi się jakby w Okleśnej mieszkal od malego. Ustawia koty, warczy, piszczy , ociera sie o cudze poslanka :nono: zaczyna się zadyma... Odpuszcza tylko bezogonkom, które mieszkaly z nim podczas kwarantanny. Ogólnie czuje się w miarę . Troche mruży jedno oczko i jak zacznie kaszleć to masakra :-( , ale wet mówi, ze to dobrze :roll: Silny jest bardzo. Smieję sie , że w żylach nie ma krwii tylko duphalyte :grin: , a to wszystko udalo się dzieki Waszej pomocy :Rose: Bezogonki (sprężynki) zaczęly jeść, ale bez entuzjazmu. Coraz bardziej marnieją ze stresu. Puścil sie katar, oczy czerwone, drętwieją jak jaszczurki jak je dotykam . :-( :-( :-(
  6. Wszystko w porządku, dziękuje za kciuki. Nuria ladnie reaguje na leki. Pomalu zaczyna przypominać konia. Tzn z daleka:roll: Obrzęk lba pomalu ustepuje, pysk chyba tez mniej boli bo sprawnie je. Nogi ma dalej popuchniete, i ciężko chodzi. Jeżeli chodzi o kopyta, to na razie nie ma możliwosci zdjąć jej tych podków, czy zrobić przy niej cokolwiek. Jest spokojna, i na razie nie chcialabym nadwyrężać jej zaufania , które wisi na wlosku. Dopiero zaczyna sie do mnie przyzwyczajać. A uklad oddechowy to priorytet. Kopytkami też się zajmę ;) Wczoraj byla TVP nakrecić reportaż. Nie poznali tego konia. Z zachowania oczywiście :cool1: . Nuria dala mi sie oprowadzać, podchodzila do operatora, stala grzecznie jak o niej mówila nasza Malgosia. Pelen spokój i sielanka. Tylko ja stalam jak atom za kadrem i rozmawialam z Nurią na migi zeby się jakoś zachowala. To bardzo bystry koń. I wdzięczny. Kiedyś musiala być piękna, cos w typie konia malopolskiego. Jeszcze duzo czasu uplynie zanim zacznie jakoś sie czuc i wyglądać :-(
  7. W dniu dzisiejszym Onionek opuścil izolatkę, zszedl na parter i dolączyl do reszty stadka. Wybral najlepsze miejsce do spania, próbuje jedzenie z wszystkich miseczek po kolei i biega po wolierze. Ma zadatki na dowódcę jednostki :loveu: Jest niesamowity ! Wszędzie go pelno.
  8. Przepraszam, że dopiero teraz :oops: Wczoraj od 8 do 23 strugalismy koniom kopytka , a dzisiaj od rana zabiegi po kolei ...i zeszlo. Nuria bardzo ladnie zareagowala na leki przeciwzapalne. Obrzęki i siniaki zmniejszają się. Łeb pomalu nabiera ksztaltów, obrzęk na powiekach ustępuje. Z lewej strony , tej gorszej oczko się otworzylo :shake: , i niby resztkę galki ma, ale jest mętna, biala, maleńka, jakby ze środka wyplynela :-( , koszmar. Wygląda to fatalnie. Nie widzi na to oko, i już tak zostanie. Troszkę sie uspokoila, trochę wiecej dostaje jeść, nie kaszle już tak strasznie , leki robią swoje. Niestety bardzo brzydka wydzielna plynie z nosa. Zobaczymy, czy nie trzeba będzie podać silniejszego antybiotyku. Zdecydowalyśmy się na domięśniowy, bo nie dalo się do konia podejść , a one nie wymagają takiej precyzji jak dożylne. Teraz rozważam taką możliwość, bo juz w miarę pewnie sobie z nią radzę.
  9. [quote name='kiwi']perfi, jamniczkami one zostaly chyba dla chwytu reklamowego :) trzymajcie kciuki dzisaij ciotki za program w telewizji! oby poszly do domow wszystkie psy![/quote] Oczywiście że to są "jamniczki" , wszystkich lojalnie uświadamiam. Ja jednego będę miec w aucie, bo zaraz jadę go odebrac z tej adopcji. Z nadzieją, że sie od razu sprzeda ...:loveu: Magda chce je pokazać, bo ma nakręcone, w studiu jeszcze będą 2 dorosle psy i te Twoje szczeniaki...dzisiaj chyba trudny dzień. Resztę mam w Okleśnej. Kciuki mocno trzymam. Za wszystkie psy.
  10. [quote name='kiwi']dopiero tearz zobaczylam watek biafra jestes aniolem xenia, mi wyslala maila ze macie szczeniaki do wydania, ile jeszcze zostalo? maja aukcje na allegro? jesli nie to chetnie wystawie[/quote] Bardzo proszę , wystaw je :modla: zanim mnie wykończą ... Stan się dzisiaj wyrówna, bo jeden po tygodniu wraca z adopcji :angryy: . I tak sie cieszę , ze zgodnie z warunkami umowy do mnie a nie na ulicę :roll: Czyli są 3 pieski i suczka. Zdjęcie w aktualnościach na [URL="http://www.konie.sos.pl"]www.konie.sos.pl[/URL]
  11. Nuria bez zmian...tzn ledwo stoi, ledwo je i z trudem oddycha. Jest tak otepiala na ból, że nie reaguje na zastrzyki :placz: Problem jest tylko, żeby ją zlapać , zeby jej ten zastrzyk dać:roll: W boksie stoi luzem i od razu zadem się odwraca. Z pozytywnych informacji to nie startuje juz do mnie z zębami na oślep, tylko najpierw mi sie przygląda. I przestala demolować boks. Nowa sytuacja wyraźnie ją zaciekawila. Jest bardzo bystra i czujna. Poszlam z nia na spacer, bo piekne sloneczko świeci, ale nie ma sily spacerować. Raczej woli stać w kąciku i wcinać sianko
  12. Onionek się ustabilizowal. Dzielny kot. Teraz ogólnie sprawia dobre wrażenie. Trochę jest jeszcze niedomyty, pomalu od noska odklejają się strupy. Dużo i chętnie je. Zaokrąglil się bardzo Niestety brzydko pachnie jak sie zalatwia. Teraz czekaja go szczególowe badania, i jak wszystko będzie o.k. to kastracja. Bardzo ożyl, jak przybyly nowe koty. Caly czas je zaczepia i wyjada im z miseczek. Niestety bezogonki nie chcą jeść ani pić. Strajk na calego. Chyba nigdy nie może być normalnie :roll: Poniżej CZEŚĆ od Onionka
  13. [quote name='Beata_Dorobczyńska']Iza, Dorota dostała przelew ode mnie na leki , jezeli jeszcze potrzebujecie to daj znac albo do mnie albo do Doroty lub Dominika.[/quote] O.k. dziękuję. Dominik dostal listę . Patia, w ataku szalu zrobilam zapasy slomy :evil_lol: moge dla psów podarować. Napisz mi na pw ile i jak i kiedy . Fona :diabloti:
  14. [quote name='Tweety']Biafra, na koncie AFN jest dla koniczki 250 zł, przesłać Ci je już, bo właśnie robię przelewy[/quote] Jak Ci jest wygodniej...może jak trochę poleżą to się rozmnożą :roll:
  15. Aggie, trzymam kciuki za konika. Kolki to koszmar :-( , chyba ktoś jak tworzyl konie to nie pomyślal :roll: , caly przewód pokarmowy na jednej kresce :shake: . Biedactwo. Milady, facet ma masę zwierząt. Zero zapasów na zimę. Wczoraj byli u mnie weci z PIW zobaczyć Nurię. Chcą odebrać Panu :angryy: psy, a następnie prowadzić kolejne kontrole. Tam są kaczki na golej ziemii , znaczy w ogrodzie, krowa, drugi koń bez żadnej dokumentacji... Ten... toleruje tylko zwierzeta rodzaju męskiego. Az dziw , że tej krowie nic nie jest. Tylko jedzenia brak. Jeszcze swinie :roll: Ja się niestety nie znam na krowach i świniach. Ale wiem , że jeść muszą :angryy: To jest rozwojowa sprawa. Dlugo będzie się ciągnąć. Będą kolejne kontrole ...i kolejne. Do skutku.
  16. Plakać się chce :placz: Nuria jest glodna, bardzo. Dostaje siano i garść musli 3 razy dziennie. Rży za jedzeniem, wyżera slomę spod nóg, cokolwiek:-( Więcej dostać nie może . Jedna kolka i zgon. Jedzenie by ją zabilo. Drapie sie o co się da. Skóra ją swędzi, otrzepuje się wypadają male biale niewiadomo co :roll: Nie dotykam jej bo sie nie da. Kopie na oslep ze strachu i gryzie z powietrze. Jest przerazona. Nie widzi na lewe oko i to jeszcze potęguje panikę. Kaszle potwornie. koszmar jakiś :placz: :placz: :placz: Potrzebny Shotapen, Sputolysina, Equipalazone, Biotyna, Catosal, witaminy i mineraly w każdej ilości.
  17. Onionek jest dzielny i zdyscyplinowany Je, spi, kuweta...je, śpi, kuweta... Wie jak sie nabiera sil. Zero marudzenia. poza convalescencem je jedzonko w saszetkach, ryż z kurczakiem i suche Wziąl do siebie swoje nowe imię i zaczyna pomalu przypominać ...cebulę Patykowate , nitkowate nóżki, wielki okrągly brzuch, cieniutka szyjka i szczypior Tylko jak się wejdzie do pokoju, to nie trzeba sprawdzać czy byl w kuwecie Coś te jelitka jeszcze nie pracują jak należy...filtr powietrza nie funkcjonuje I oczka dalej troche lzawią bo do zdjęc zamyka. Ale jak juz uda sie je sfotografować to się domki o niego pobiją. Cudna , intensywna zieleń, z turkusowymi, mieniącymi sie kwadracikami w środku z daleka widać. I to koniec dobrych wieści... Dzisiaj przygarnęlam 4 koty, po zmarlym panu... Domowe, kochane, sieroty , niechciane...kalekie Dwa z nich mają wadę genetyczną ogonki zwinięte jak u świnki, w sprężynkę To rodzeństwo kotka i kotek Kotek dodatkowo ma niewyksztalconą jedną lapkę Po śmierci wlasciciela gmina polecila uspić koty...bo jest nadpopulacja Na razie siedzą wciśnięte w kąt, pietrowo jeden nad drugimi trzęsą sie jak galareta Tylko Onionka z radosci wyprostowalo. Same krówki
  18. [quote name='asiamm']A gdzie Nuria się teraz znajduje?[/quote] Jest pod opieką Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" Zostanie w schronisku do końca swych dni. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie szczęśliwa i radosna. Od dzisiaj jej jedyną pracą będzie koszenie pastwisk :loveu: i tarzanie się w piasku.
  19. Nuria jest bezpieczna. Ale jej stan jest bardzo ciężki :placz: Czeka nas dluga i cięzka droga aby ją ustabilizować i wyleczyć. Ma masę obrażeń zewnętrznych i pewnie wiele, których przez skoltunioną sierść nie widać. Jest niewydolna oddechowo :placz: Kaszle platami flegmy, z nozdrzy plynie koszmarna wydzielina. Ma duży brzuch, jest zarobaczona. Wystające żebra i kości , zapadnięty zad, pasożyty zewnętrzne, wygnite kopyta, zniszczone zęby które utrudniają pobieranie pokarmu, sztywność stawów , popuchnięte poranione nogi, porusza sie bardzo niepewnie...lista jest dluga. Na chwilę obecną dostaje antybiotyki, leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, witaminy, mineraly, koncentraty. Dostala też srodki na odrobaczenie. Musimy ją jakoś ustabilizować, żeby można bylo ją znieczulić i wypilować zęby, zrobić zdjęcia RTG glowy, prawdopodobnie luk jarzmowy jest pęknięty, weterynarz podejrzewa tez obrzęk mózgu. Galka oczna zostala, ale jest maleńka, mętna i pusta :-( Nuria nie widzi z lewej strony. Prawdopodobnie tak juz zostanie. Histerycznie reaguje na ludzki glos Odkupiliśmy ją za 1500 zl. Dzisiaj przyjechali na oględziny weterynarze z Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego. Wójt prowadzi postepowanie administracyjne w sprawie znęcania sie nad zwierzętami.Policja prowadzi dochodzenie na podstawie zgloszenia. Sprawa zostanie skierowana do sądu. Gmina obiecala nam zwrot kwoty jaka musieliśmy wylozyć na zabezpieczenie Nurii czyli na wykup. Wlasciciel zaplaci grzywnę na rzecz gminy. Dalsze jej leczenie i utrzymanie spoczywa na nas. Niestety koszty leczenia wielokrotnie przewyższą wartość konia. W tej chwili liczy sie tylko , zeby Nuria przeżyla. Poniżej dzisiejsze zdjęcia [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria9z.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria10z.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria11z.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria12z.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria13z.jpg[/IMG]
  20. Onionek pomalu zabral się za porządkowanie futerka. Dalej duzo śpi, ale w przerwach plecki i boki juz wylizal. Jutro sesja zdjeciowa. A w zasadzie dzisiaj :roll:
  21. A odnosnie pytań o skopiowanie tematu na inne forum to jestem jak najbardziej za. Na stronie [URL="http://www.konie.sos.pl"]www.konie.sos.pl[/URL] jest oficjalny komunikat, są zdjęcia te same co w wątku. Zgadzam się aby je wykorzystac do wszystkiego co mogloby przyczynic się do ukarania tego ...Pana.
  22. Możecie mnie zabić, rozstrzelać ja w przeciwieństwie do tego chlopa dobrowolnie się poddam egzekucji ... Pieniądze na konia juz pozyczylam Chlopu powiedzialam, że kolezanka ma konia do jazdy i potrzebuje konia do towarzystwa, najlepiej niesprawnego , zeby drogo nie kosztowal. Facet cudem sie zgodzil sprzedać, bo upieral się , że klacz jest za chuda i musi stać , zeby się odpaść. Chcial 2000 zl jak bedzie dobrze wygladać. Dlugo go przekonywalam, że ciężko się konie odpasa i nie oplaca się żeby darmozjad w stajni stal. Cięzko bylo go przekonać , żeby cene spuścil. Zgodzil sie wystąpic pred kamerami, że konia nie bije i dba :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: wiec nakladlam mu do glowy, ze okaże sie superdobrym wlascicielem jeżeli sprzeda konia komuś kto odstawi go na ląki i nie będzie nim pracowal. Jeżeli komus się wydaje , ze bylo mi latwo i lekkomyślnie postanowilam tego konia kupić , żeby nabic oprawcy kieszeń , to polecam kiedyś wyjazd na taką akcję. Trzeba cudu, zeby taki .... wpuscil kogokolwiek na posesje. Zeby sie udalo z nim wogóle porozmawiać. Nie wiem jak to sie stalo, że wogóle pokazal mi tego konia. Nikt nie ma prawa wejść komuś na ogrodzoną posesję, otworzyć dom, przejśc do stajni i wyprowadzic konia. A kto by przytrzymal wlaściciela? Wiem, wiem jest Policja, ale oni muszą mieć jakies podstawy , żeby komus sforsować brame i drzwi. Poza tym we wsiach jest tak, że kuzyn brata szwagra pracuje w sklepie, urzędzie, gminie... Z komisariatu Policji do chlopa jest 20 km. Zanim wszyscy by się pozbierali on juz dawno by wiedzial , że jedziemy Koń zniknie, albo zabije go na miejscu Z pewnością kara go nie ominie, bo są świadkowie , zdjęcia i material filmowy. Będziemy walczyć dla sprawy , bo Nuria juz nie będzie żyć. Obiektywnie przyznaję Wam racje , że to jest nienormalne i niemądre. Ja tam bylam, stalam i próbowalam ją dotknąć, nawet jablek z ręki nie weźmie. Zdjecia nie oddają rzeczywistości jak ona wygląda. Stanę na glowie, żeby tego czlowieka spotkala surowa kara. Ale nie kosztem konia. Patrzylam jej w oczy (oko) i nie poświece jej. Wiem , że zdania będą podzielone. Liczę sie z lawiną potępiających mnie postów. Nastepnym razem , przy kolejnym zgloszeniu adres podam publicznie zanim zacznie się jakiekolwiek postepowanie i polecam pojechać i spróbować z zimną krwią i stoickim spokojem wystosowac pismo do Wójta i na Policje z prosbą o pomoc i czekać na odpowiedź tez oczywiście na pismie. W takich sprawach nie ma formy ustnej, juz, taraz, jedziemy, zabieramy. To jest wlasnosć. Trzeba wywlaszczyć. To nie jest pies, czy kot. Niestety mięso i ma cenę. Ja nie mam tyle nerwów , zeby postawic wszystko na jedną kartę, stać przy ogrodzeniu za którym chlop na zlosć będzie tlukl tego konia, a Policja bedzie w drodze, bo odleglosć =czas.
  23. [quote name='Aga_Mazury']w związku z brakiem odpowiedzi....dziś poszedł przelew 100 PLN z AFN na Papcia[/quote] Dziękujemy bardzo . Papcio też dziękuje :loveu: A odnosnie jego aktualnego samopoczucia , to ciągle spi po tym syropku :roll: Drapać sie nie drapie...ale chyba nie o to chodzilo... Mam nadzieję , że to lekarstwo ma wiecej zalet
  24. Papcio gubi sierść :placz: :placz: :placz: Kurcze, a bylo juz tak dobrze ... Drapie sie i cale kępy wlosów spadaja na ziemię. Jakby byly przyklejone i odpadly :crazyeye: Skóra wygląda normalnie:roll: Pan doktor przepisal Claritine w syropku. Powiedzial , że pies dostal alergię na mnie przez tą kastrację . Wcale nie bylo śmieszne :angryy: Jak przez tydzień nie przejdzie to trzeba będzie zeskrobać skóre i poslać do laboratorium
×
×
  • Create New...