Jump to content
Dogomania

KingaW

Members
  • Posts

    1612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KingaW

  1. Taaaa! Srali muchy, będzie wiosna....Ja czasem myślę, że może na jakiś kurs iść weterynaryjny, czy jak... Jak gadam z wetami na temat nosówki (z 10 pewnie już gadałam...), to każdy ględzi coś innego. Oszaleć można. I każdą bzdurę z bardzo uczoną miną wygłaszają. I często są to zupełnie sprzeczne opinie. Np. jak ta o podawaniu surowicy: tylko na początku, tylko jak choroba się rozwinie, tylko jak jest temperatura, tylko jak nie ma temperatury... No słów mi brak. :-( :-( :-(
  2. Kurna! Czytam po 4 dniowej przerwie i szlag mnie trafia, że znowu to samo.Badanie krwi - 'trzeba zrobić', rtg klatki piersiowej - 'trzeba zrobić' (tydzień to mało na zrobienie badania krwi i rtg klatki piersiowej???). Słuchajcie, przecież my płacimy za to leczenie. To nie jest jakieś takie z 'łaski na uciechę' ... Ciężka kasa na to idzie - nawet przy zniżkach, które czasem wyskomlimy...Witokretko, czyli co? U 'Waszej' Pani Doktor na Osowskiej Czaruś będzie leczony? Spytaj koniecznie co w końcu mu dawać do jedzenia. Może jakoś wykopiemy spod ziemi kasę na specjalistyczna karmę. Już nie chcę pisać, co czuję jak widzę, że kolejny pies nie jest leczony jak trzeba. Przecież z daleka widać było, że nie było z nim aż tak fatalnie źle (mam jakieś porównanie, to ja przywoziłam Keksa z Ostr. i z Keksem od samego początku było fatalnie, ale Czaruś miał w chwili przywiezienia tylko nieznacznie podwyższoną temperaturę i fatalne oczki i nosek, ale latał jak fryga). Całe to pogorszenie, to wynik nieudolnego leczenia - moim zdaniem. Owieczko, daj cynk czy jakoś można Ci pomóc? Oprócz tego, że w razie czego karmę skombinować...
  3. A nie lepiej, żeby każdy oddał tylko 1 głos i się później policzy, na który kalendarz było ile głosów?Boi tak to jak to liczyc?
  4. Ha! Oczywiscie na takie cuda-dziwy mam blokadę! Ale ja już głosowałam!
  5. Maniołek biedny!A on jest taki kochany..........Jak bym nie miała matki-zrzędy i czujnych sąsiadów (już się na mnie gapią jak na cymbała jak widzą cały mój 3-zwierzakowy zwierzyniec) to bym brała na czwartego zwierza! Pewnie już pisałam, ale on tak ślicznie podróżował z Ostrowi samochodem... Do góry brzuchem, wtulony we mnie... To taki dzieciuch jeszcze... Kurcze, szkoda, że jeszcze nie wychodzi. Jeśli trzeba to mogę podjechać i go odwiedzić - jeśli oczywiście nie będzie nikogo bliżej mieszkającego. Jakby co, to poproszę o cynk, że mam jechać! A jak z karmą dla bidulka? Trzymamy sie jednej, czy ewentualnie mam przywieźć domowe, delikutaśne jakieś?
  6. Się niech nie mądrzy! ;-) Monika mi powiedziała, cytuję : 'te wariatki mi budę skombinowały'. To kto by Ci w pierwszej chwili przyszedł do głowy??? ;-) ;-) ;-)Aparat mogę wywlec pracowniczy. Taki troszku gorszy, co baterie w nim padają. Jakbyś się koło Marszałkowskiej/Królewskiej plątała, przez całkowity oczywiscie przypadunek, to bym zlizła i wypożyczyła..., ale do zwrotu szybkiego. Dzisiaj jeszcze (jestem tu do 20.00) albo jutro przez dzionek cały do 17.15......
  7. Dzięki Owieczko, że chociaż Ty mnie słuchasz! ;-)I dzięki, że złapiesz Espercię. Ja mam tu wszystko poblokowane i łooooooooo...........
  8. Ponawiam Prośbę O Zmianę Tytułu Wątku:-zapraszamy 22 czerwca, Klub Indeks - Krak. Przedmieście 24, Start: Godz. 20.00.
  9. Buda po Morisie, która (a którą skombinowała jej pewnie Fela albo Esperanza) jest u Moniki J. całkiem jej na nic nie potrzebna, bo zwierzyniec u niej przechowywany (obecnie Myszka) mieszka na ganku razem z jej psem. Monika nawet mnie prosiła, żeby ktoś od niej zabrał tę budę!
  10. Dostałam od naszej 'wielbicielki' (kobitki, która pilnie śledzi nasz wątek i stara sie coś wskórać w szwedzkiej instytucji pomagającej zwierzakom m.in. w Grecji) ze Szwecji e-mail nastepującej treści:'Kinga, mam do Ciebie pytanie - czy macie wsrod Waszych zapalonych dusz kogos, kto moglby pojechac do Sochaczewa, wziac psa do weterynarza w Warszawie na dokladne przebadanie i odwiezienie do schroniska?Oczywiscie wszystkie koszty pokryje.Piesek na ktorego czekam jest bardzo chory, sprawa jest bardzo pilna Buziaczki!Hania'
  11. No proszę, ledwo parę dni mnie nie było i już takie zamieszanie.;-)Słuchajcie, koniecznie musimy lepiej się informować o wszystkich szczegółach leczenia i innych detalach dotyczących poszczególnych psów. Ja np. do dzisiaj nie wiedziałam, że Czarny ma swój osobny wątek... Na przyszłość trzeba koniecznie wyznaczyć góra 2 osoby , które znają sprawę 'od podszewki' i się na jej temat wypowiadają i gadają z wetami. Reszta owszem, ale tylko odwiedza psy. Bo tak, to jest zamiąch i tyle.A ten wrzód to Czarny miał na zadku (udku właściwie) od początku. Wrzód samositnie pękł jak byłam z Rudym i Czarnym na kroplówce, w nocy z 3 na 4 czerwca. I wtedy został oczyszczony. A, że Czarny jest super psiak, to ja już wiem od dawna! I gdybym nie miała 'na stanie' Brave'a to już w przedbiegach bym brała, bo to jest miłość od pierwszego wejrzenia... No, przynajmniej z mojej strony.... ;-)
  12. AśkaK - czy dla Czarnego możesz pozakładać co się da? I wszędzie gdzie się da? Bo chyba nic nie ma ani na Allegro, ani na Dogo? A tzreba koniecznie coś o nim napisać, bo mamy starsznie w plecy jeśli chodzi o kasę... Wiec nie tylko w celu znalezienia domu, ale i ewentualnych sponsorów pobytów Czarnego na SGGW i Żytniej.A jeśli o łakomczuchach mowa, to ja powinnam chyba z reklamacją na całe moje stado wyjechać: wszystkie 3 są obżartuchy jak diabli: Kocia wyjada z garów, Brave kradnie ze stołów i zbiera na spacerach suche buły (a czasem i kupy, błeee...), a Fergie rzuca sie z przyczajki na kocie chrupki... Tylko gdzie z tą reklamacją? Z Brave'm-sprawa jasna, zaraz dzwonię do Szabłowskiego, Kocisia, to znajda, to chyba do Urzędu Gminy powinnam uderzyć, z Fergie będzie najmnieszy problem odeślę ją do hodowli i wystąpię na drogę sądową o zwrot kosztów za jedzenie... ;-) ;-) ;-)
  13. Legion,to dlatego myślę, żeby tam wydelegować kogoś młodego co to jeszcze nie ma lumbago ani rwy i może pod namiotem przekimać....
  14. ...i pozyskiwania kasy...To szykuje się wielka wege impreza (niestety na zadupiu kompletnym we wsi Jastrzygowice, gmina: Gorzów Śląski):[URL="http://www.viva.org.pl/index.php?&id=19&backPID=19&tt_news=47&cHash=5dc4efcc72"]http://www.viva.org.pl/index.php?&id=19&backPID=19&tt_news=47&cHash=5dc4efcc72[/URL]
  15. Halo Ciotki-Ślicznotki i Ty (Nie-Mniej-Piękny) Legionie, stęskniłam się za Wami Wszystkimi, a nie miałam dostępu do netu od czwartku, ale już jestem!3 pytania mam: - czy może ktoś by mógł zmienić tytuł wątku na: Zapraszamy na imprezę do Klubu Indeks 22 czerwca?-czy Czarny smarkul (ten z SGGW obecnie na Żytniej) ma własny wątek? Asia, TZ nadal nie ma? Pomęcz jeszcze trochę kręgosłup, co? ;-)- czy dzisiaj Rio oby na 100% wolne, czy ktoś sprawdził?
  16. Nie ma mnie w W-wie od dzisiaj do soboty (w weekendy i tak nie mam dostępu do netu), w związku z powyższym:A) PROSZĘ OPIEKUJCIE SIĘ CHORASKAMI NA SGGW!, a, jeśli będę do czegoś potrzebna w sobotę wieczorem, albo w niedzielę, to dzwońcie!B) nie mogę się z Wami spotkać ani dzisiaj, ani jutro....W przypadku ustalenia innego terminu (np. tego poniedziałkowego) nieśmiało przypominam, że większość dorosłych ludzi, w celu pozyskania środków płatniczych (to te takie szeleszczące, albo brzęczące, za które kupuje się karmę dla psów ;-)) pracuje zarobkowo, i to minimum do jakiejś 17.30.....
  17. Lara, a może Śliniaka na Tatarkiewicza dać póki co? Z wczorajszej wypowiedzi weta wynikało, że 2 chorasy będą pewnei do wypisania z SGGW na koniec tego tygodnia (oby, oby!!!). Wiec moze jakoś damy rade to wszystko pociągnąć.Czy chłopaki Rudy i Czarny mają wątki własne?A właściwie tylko Czarny potrzebuje!!! Załóżcie! PLS!I czy ktoś ma namiar na babeczkę, która brała Rottka ze Schronu? Podobno deklarowała chęć zabrania Czarnego na tymczas.
  18. Lara, bierz Śliniaka! Reszta, kombinujcie (na tym spotkaniu, co to mnie na nim nie będzie) skąd wziąć kasę na nasze długi. Esperanza - ja nie dzwoniłam na SGGW - mogłabyś??? Bo mam zapier...... w robocie!!! Ustal, pls, z kim mamy gadać jak Łobaczewskiego nie ma!Z Myszką O.K. ale socjalizuje się głownie z Berneńczykiem Moniki, a nie z ludźmi, bo Monika w pracy całe dzionki... Owieczka dostała fotę to pewnie już wkleja. Ale żadna tam atrakcja - napiszę Wam w tajemnicy, że Monia robi ch....we zdjęcia. Czy mamy w schronie coś młodego ON-kowatego? Foty proszę. Monika ma chętnych na 2 psy: 1+1. Duzy i Mały. Czyli jakiś ON + Myszka.A, CZY NIE SĄDZICIE, ŻE NASZE PSIE PANIE NA TYMCZASIE TRZEBA WYSTERYLIZOWAĆ???? Czyli Myszkę i kogo? Fraszkę? Laro, hę? No po tej cieczce, rzecz jasna? Bo jak rozmawaim z ludźmi to jakieś 50% rzekomych wielbicieli psów uważa, że normą jest rozmnażanie psów nierasowych....A jaką mamy gwarancję, ze nowi właściciele naszych suczek mają poukładane w głowie jak trzeba?
  19. Byłyśmy z Esperanza na SGGW i wg. b. miłego Weta (Łobaczewski) z pieskami jest nieznacznie lepiej. Facet był b. sensowny, poświęcił nam dużo czasu, przyprowadził oba choraski, żebysmy mogły obejrzeć (znowu ten zakaz wchodzenia na zakaźny). Chorasek Czarny brykał jak dzik, a Rudy merdał ogonaskiem! Ustaliłyśmy, żeby zrobić badanie krwi (60 zł od łebka minus ta 50% zniżka dla schronisk, która póki co nie jest odliczana, wiec wszsykie koszty o których mówią de facto trzeba dzlielić na pół). Tak więc, jeśli Gosia (Święta Kobita) będzie coś płacić za Rudego, to pls, pls, upewnijcie sie czy to jest już po odliczeniu tych 50% rabatu!!! Bo mamy podpisaną umowę z SGGW i wszystko powinno być dzielone na pół!!! P. Łobaczewski obiecał, że wyznaczą lekarza prowadzącego (póki co to on jest najbardziej zorientowany, ale go teraz nie będzie przez parę dni) i poinformował, ze pieczę nad Szpitalem Zakaźnym mają teraz faktycznie lekarze dyżurujący. Dowiedziałyśmy sie też jak sie babsko nazywa antypatyczne co nas przyjmowało w sobotę (i kiedyś Felę z Balbinką)... Delikatnie mówiąc, nie cieszy sie ona popularnością. Pan w recepcji kiwał głową ze zrozumieniem i nazwał ją, cytuje: 'matoł'. Koniec cytatu. Myślę, ze trzeba z tego zrobić użytek (z tego, że wiem jak sie ta pi....da nazywa i naszrajbować skargę) ale moze poczekajmy aż pieski wypiszą! A możliwe, że zrobią to już pod koniec tygodnia!!! :-)
  20. Boże, na koniec dnia chociaż jakaś jedna pozytywna informacja........ Ja za to jestem zakochana w Czarnym i strasznie mnie podłamała wiadomość, że z nim gorzej, bo byłam pewna, że on jest na 100% do uratowania.Ten psiak przez cała drogę z Ostrowi się wylegiwał w różnych śmiesznych pozach (np z łapkami w górze) i w ogóle był cały zabawowy. A Jóźwik mi przez tel. kubeł zimnej wody na łep wylała, że niby on w gorszym stanie. I bądź tu człowieku mądry.... A te testy na nosówkę to jednak chyba warto zrobić, tak jak napisała Lara... 140 zł w jedną czy w drugą, jak i tak mamy tam 1600 zł długu to już wsio ryba. Jutro będę z nimi gadać, to zlecę................................ Buuuu! :-( Najwyżej, zeby to spłacić zatrudnię się tam jako salowa ;-)....
  21. Owieczka, no kocham Cię (prawie) normalnie! :-)Ale się podłamałam. Żeby w karcie nie było kto przyjmował, tylko jakaś info od czapy, że Micuń (a ja dok. Micunia to akurat znam i to nie on był, chyba, że płeć zmienił na sobotni wieczór) i żeby było wpisane, że Czarny ma 4,5 roku??? Jak to dziecko jeszcze jest i okiem gołym to widać? No kurcze! :-( :-( :-(
  22. Owieczka, Ty się nie wygłupiaj, mogę Ci prośbę wystosować na piśmie ale chodź i się dowiaduj!!! PLS! PLS!Zadzwoniłam na SGGW, rozmawiałam z Panią Doktor Jóźwiak (zakaźnik) no i abarot od nowa ta sama akcja - nie wiadomo kto psy przyjmował (w karcie jest napisane, że doktor Micuń, a to nie był on, tylko jakaś baba, ale ja pierdoła, się oczywiście nie spytałam baby jak się nazywa). SPACERY W OGÓLE WYKLUCZONE!!! (zgodnie z tym co przyspuszczałam, nie wolno narażać innych psów na zakażenie, a tak na marginesie, to Czarny i Rudy są raczej średnio spacerami zainteresowane). ODWIEDZINY, TAKIE, ŻEBY SIĘ CZEGOŚ DOWIEDZIEĆ I Z KIMŚ POGADAĆ TYLKO W GODZINACH PRACY ZAKAŹNIKÓW 9-14!!! Później (14-18) tylko tak 'towarzysko' i na własne ryzyko bo dyżurni weci mogą nie wpuścić na teren szpitala zakaźnego... Ale to zależy od tego na kogo się trafi. Badania w kierunku nosówki nie były robione, ale Doktor Jóźwiak ma 95% pewności, że w obu przypadkach to nosówka, więc nie wiem czy robić te badania (70 zł /1szt) czy sobie darować. Rokowania marne, a z Czarnym gorzej(!!!) niż z Rudym. Zdaniem Doktor Jóźwiak rzecz jasna. Ale jak się pytam czy uśpić - to Ona mi nie może powiedzieć, sama mam podjąć decyzję! Qrwa!!! A najlepiej czekać do końca tygodnia, mieli niedawno przypadek wyciągnięcia z podobnego stanu dobermanki też ze schroniska, a poprawa była widoczna właśnie po tygodniu.Lara, jak napiszesz: 'a nie mówiłam' to nie wiem co zrobię!:-(Tak mi żal tych biedaków i taka jestem wściekła na funkcjonaownie tego bajzlu (SGGW), że aż zębami zgrzytam. Bzdury w kartach wypisują, każdy mówi co innego, więc jaka gwarancja, że leczenie jet takie jak trzeba. :-( :-(:-(
  23. Owieczko Kochana, jakie 'wyznaczcie'? Znowu to samo, co w Ostrowi. Każdy się na każdego ogląda i w rezultacie kiła i bezchołowie. Kto ma wyznaczyć? Ten kto się bardziej poczuje do 'szefowania'? Równie dobrze i Ty możesz 'wyznaczyć'. A to SGGW w piz...c daleko i mało kto tak sobie może tam co 2 dni na zmianę jeździć. Dodatkowo każdy wet mówi co innego. W sobotę dyżurująca kobieta kazała sie komuś stawić rano, żeby przypilnować podawania kroplówki, a jak Agata tam podjechała, to jej nie chcieli wpuśćić, bo... psy miały akurat podawaną kroplówkę. No przecież to absurd jakiś!Odwiedziny są do 18-tej, to ja się pytam; jak ktoś kto pracuje zawodowo może tam w ogóle się do chorego psa dostać???Jestem zła strasznie i mam ochotę komuś dać w zęby, więc mnie dzisiaj tu na tym wątku nie denerwujcie, bo się zemszczę srogo!!! ;-);-);-)
×
×
  • Create New...