Jump to content
Dogomania

KingaW

Members
  • Posts

    1612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KingaW

  1. Ja odnośnie podjęcia decyzji o zabraniu tych, a nie innych psów:-weci, którzy byli sobotę w schronisku powiedzieli, że Rudy tam nie przeżyje, jeśli go zostawimy, jednocześnie Rudy nie jest w takim stanie, żeby kwalifikował się do uśpienia już w tej chwili (na moje laickie oko jest w lepszym stanie niż był Keks jak go brałyśmy - jest młodym psem, max 2-letnim, tyle, że b. wychudzonym), -zabranie Czarnego to był ten głos rozsądku i ukłon w kierunku Lary - moim zadniem to nie jest nosówka, albo jest to jej b. lekka postać + fatalne zapalenie oczek, Czarny jest b. młody (na oko między 6-9 m-cy i taki trochę w typie Hovki, dodatkowo Kobitka, która brała Rottka ze schroniska deklarowała dla niego 'tymczas', więc warto było zawalczyć) i uroczy ma szansę na szybką adopcję , - na 3 psa nie było miejsca w samochodzie - też uważam, że to powinien być ten z krwawiącymi diąsłami. Weci wizytujący w sobotę schronisko zostawili dla niego receptę na leki do wykupienia, ale sami wiecie jak z tym jest... Jeśli by dało radę go zabrać, to można by spróbować upchnąć go na Tatarkiewicza, ale nie mówić, że to z 'naszego' schroniska... Jeszcze tylko napiszę, że jak przyszło do podjęcia decyzji co z psami, czy i które bierzemy, a może któregoś uśpić, to mimo, że w Ostrowi było kilkanaście osób, to nikt oprócz Feli i Esperanzy nie miał zamiaru się angażować w podejmowanie jakiejkolwiek decyzji... Rozumiem osoby 'nowe', które są wśród nas od niedawna, ale reszta... W tym i niektóre osoby, które teraz mądrują się na forum, a były na miejscu i mogły coś zrobić czy powiedzieć, a nie stać jak parasole.... Oznacza to ni mniej ni więcej, tylko tyle, że musimy wyznaczyć jakieś 'ciało' w obrębie, którego będziemy podejmować decyzje drogą głosowania i tyle! A w piątek się z Wami Wszystkimi spotkać nie mogę, chociaż bym b. chciała, bo mam wyjazd firmowy do Krakowa i wracam dopiero w sobotę w okolicach godz. 16-17. Jeśli istnieje możliwość przełożenia lub powtórzenia spotkania to będę b. wdzięczna - mam do przekazania info o imprezach planowanych pod patronatem Vivy! w najbliższym czasie. Chyba, że jako 'element wywrotowy' nie byłam w ogóle brana pod uwagę...? ;-)
  2. UWAGA, UWAGA, WAŻNE!Osoby, które jadą jutro 'wesołym autobusem' Marka TZ Feli (mam nadzieję, że to nie faux pas jakiś, że to ujawniłam ;-)): miejsce zbiórki jest u mnie pod pracą, czyli pod, a właściwie za budynkiem SASKI POINT (Marszałkowska 111 róg z Królewską). Czyli tak: jadąc/idąc Marszałkowską od strony Rotundy trzeba skręcić w lewo w Królewską (Królewska to następna przecznica Marszałkowskiej po Świętokrzyskiej) i zaraz jak już na tej Królewskiej będąc w prawo (koło Coffee Heaven) w taką 'przerwę' między biurowcami. Jest tam takie mini-rondko z wieeelkim drzewem na środku (dąb chyba). No, to tam zbiórka o 08.15. Na spóźnialskich czekamy max do 08.30!!!Powyższe nie dotyczy Aśki - wiem, że Marek ma ją 'zgarnąć' po drodze... To tyle! Do jutra! Pa!!!
  3. eee, wychodzi na to, że to ja taka wścibska i wszędobylska! Bo Fela też nie kumała o co chodzi... ;-)
  4. No reklamują przecież wszędzie! Na autobusach, na słupach, plakaty wiszą w calutkiej W-wie! Jak Ty Kobito po mieście chodzisz, z zakmiętymi oczami? ;-)No i po to wszak podałam adres strony, żeby sobie każdy kto nie wie, obejrzał...
  5. A propos kalendarzy...Ten ręcznie wykonany jest super!!!Już zaczynam pytać kto nam to najtaniej wydrukuje... Na przyszłoroczną 'cegiełkę' będzie jak znalazł, a i dzieciaki się ucieszą...I tak sobie myślę, że tych rysunków można też użyć (za wiedzą i zgoda autorów, a raczej ich rodziców, bo dzieciaki małoletnie są) do tych naszych nadruków na koszulki i torby. Co Wy na to? I z podpisem: 'autor: Ania Kowalska lat 10'. Na 100% krewni i znajomi królika wykupią cały nakład! I trzeba pomyśleć o koszulkach 'dzieckowych' w mniejszych rozmiarach... Mam teraz 9 czerwca imprezę w pracy (którą organizuję), ale potem złapię oddech i zacznę kombinować.
  6. Ja tylko tak informacyjnie.... Za namową Ani z 'Vivy!' zgłosiłam 'nasze' schronisko do akcji 'Wybierz Miśka'[URL="http://www.wybierzmiska.pl"]www.wybierzmiska.pl[/URL] Legion, torby boskie!:-)A te 'Deus, Deus Kosmadeus' - to chodzi o Samego Księcia Ciemności... Mam nadzieję, że masz tego świadomość??? ;-)Ta najstarsza polska dziecięca wyliczanka to nic innego jak stare zaklęcie czarownic wzywające szatana!
  7. :-( Mamy kolejny dowód na to, że nosówka to straszna i podstępna choroba... Już się nic nie chciałam wypowiadać, żeby defetyzmu nie siać, ale identycznie było z Keksem: taka niby poprawa i atak choroby ze zdwojoną siłą... Bilans jest taki: praktycznie żaden schroniskowy pies nie jest w stanie wyjść z nosówki obronną ręką. Weci twierdzą, że wśród dorosłych psów procent 'ozdrowieńców' jest całkiem spory... Ale najwyraźniej dotyczy to psów wychuchanych, domowych... Nie takich słabych biedaków ze schroniska.Najbardziej szlag mnie trafia, że te bidy trafiają często do schroniska w całkiem dobrej kondycji... I to schronisko je zabija! A przecież sama nazwa sugeruje, że ma chronić...Biedna maleńka Jaśminka... :-( I biedna Maćka... :-(
  8. to moze ciuchy weźmy na zmianę i sie będziemy przebierać i w kółko chodzić...Widziałam, że tak szarżę huzarów kręcili.... W Krzyżakach, czy jakoś tak...Tak przed kamerą latali...
  9. Ale zamiąch! ;-) Na przyszłość te już szczepione jakoś trzeba oznaczać...Ale jak... Szkoda, że to nie zółwie, to by się czerwonym lakierem do paznokci po grzbiecie pociągnęło ;-)
  10. No właśnie...Może trochę odbiegając od tematu, ale tylko odrobinę...To jest jedyna rzecz, której 'zazdroszczę' zwierzętom...Można przerwać ich cierpienie, w chwili, gdy wiemy, że szans na poprawę praktycznie nie ma (oby to nie dotyczyło Jaśminki!). Maćko, strasznie jesteś dzielna. Martwię się nie tylko o Jaśminkę, ale i o Ciebie. Wiem, a raczej domyślam się, w jakim stresie teraz żyjesz... Ty i Twoja rodzina. Trzymajcie się!
  11. Lara, jak będziesz jechać do W-wy jakos tak w miarę wcześnie (np. ok. 16-16.30), to ja poproszę miejscówkę dla mnie, pls! Muszę jeszcze w sobotę 'zaliczyć' urodziny mojego chrześniaka... Na Ursynowie, zresztą.
  12. Hurra! Lara, jednak się pokażesz! Tak właśnie podejrzewałam! W odpowiedzi na pytanie czyjeś (Aśki chyba) - ja też jadę!!! A teraz ponawiam pytanie (na które nota bene nikt nie raczył mi odpowiedzieć); czy jesteśmy zainteresowani:A) imprezą w Indeksie 22.06 (to ta knajpa zamiast Le Madame, przychody z cegiełek sprzedawanych zamiast biletów dzielimy na pół z VIVA!)B)akcją w Galerii RIO (to tam byśmy ewentualnie mieli zaprezentować film)?Mamy też dać odpoweidź kiedy tę Galerię RIO rezerwować dla nas? Chociaż tak 'pi razy drzwi'...Halo, Legion, jak sądzisz jaka jest realna data ukończenia pracy nad naszym 'obrazem'? A, no i z czystym sumieniem możecie namiar na mnie dopisać do ulotki: Kinga Wąsowicz 0501 231 521.
  13. A nie ma tego leku u jakiegoś weta w Twoim pobliżu, Maćko? Ja mieszkam na Grochowie, tuż obok tej lecznicy (Witokrety mi pokazały, jak mnie odzowziły z Podzamcza), ale nie jestem zmotoryzowana. Dzisiaj wychodzę wcześniej z pracy (ok. 16-tej). Czyli o 17-tej bym była na Grochowie. Jeśli by Cię urządziło podwiedzienie 'uspokajacza' z Grochowa gdzieś w pół drogi to mogę się podjąć...
  14. Fela-Samodziela, z oczu Cię spuścić na chwilę i już wszysto porobisz, poorganizujesz i dla człowieka nic nie zostanie, żeby się wykazać... ;-)Mam nadzieję, że nie macie mi za złe, że zaprosiłam do Ostrowi Anię z Vivy! - oczywiście tylko jeśli znajdzie się dla niej miejsce w samochodzie, bądź jeśli znajdzie sobie dojazd własny (faux-pas takie drobne, ale cóż...). Ania napisała do mnie dzisiaj mail, zamieszczam fragment:'Wczoraj bylam w Galerii Rio o ktorej Wam opowiadalam ze jest bardzo przychylnie nastwiona i chetnie wezmie udzial w roznych prozwierzecych akcjach. Pierwsza akcja moglaby dotyczyc slajdowiska polaczonego z wirtualna adopcja waszych psiakow. Co Wy na to? Jestescie chetne? Na kiedy moglibysmy rezerwowac termin?Co do imprezki zamiast Le Madame to wstepnie z Indeksem ustalilam termin na 22.06. Mamy juz 2 DJow ktorzy mogliby zagrac. Czy bedziemy robily prezentacje z Waszego schroniska? Rozumiem ze sprzedaż gadzetow jak najbardziej? Impreza nie bedzie biletowana ale na wejsciu mozemy sprzedawac cegielki na rzecz zwierzat. Tutaj uklad bylby taki jak wczesniej - przychodami z cegielek dzielimy sie po polowie - czy to Was satysfakcjonuje? Czy chcemy dolaczyc do tego catering wegetarianski? Macie jakies inne pomysly? Czekam pilnie na info bo za chwile trzeba zaczac tworzyc plakat na imprezke.'Co my na to?Bo ja wstępnie krzyknęłam, że tak, ale czekam na Wasze opinie.No i na kiedy w tej galerii termin rezerwować? I zostajemy póki co przy slajdowisku czy czekamy na nakręcenie filmu i wtedy się pokazujemy?I powedzcie mi, na miłość boską, czy mam coś drukować, bo się czuję bezużytecznym obibokiem... Może spłodzę jakieś ulotki o zaletach sterylizacji, albo co? Bo tych ulotek o adopcjach to chyba zbyt wielu nie ma co do Ostr. Maz. taszczyć... Tak mi się zdaje. A jak w Pani Wet mi powie komu i czy podskórne czy domięśniowe robić to mogę szczepić czy co tam trzeba - już się naumiałam i tych podskórnych... A, no i na namiot i stół i banery i co tam jeszcze oczywiście możecie liczyć.Mogę nawet wziąć stół i namiot z pracy i wywlec od siebie do domu, żeby z jednego miejsca zabrać wszystko (i moją skromną osobę w pakiecie). Tylko mi dajcie cynk czy mam to robić czy nie...
  15. Basiaap, bardzo, bardzo dziękujemy za kasę!Zwłaszcza, że dopiero co wysłałaś na Keksa.
  16. Paros nie wiem, pewnie doszło, nie mogę się w tej chwili z Felą skontaktować, żeby to potwierdzić, bo siedzi na jakimś ważnym 'mitingu'. My mamy długi stale się odnawiające (to taka nowa kategoria długów ;-)) - np. na tym SGGW mamy kolejnego pieska (chyba Myszka, ale się gubię całkiem, bo mamy tych psów na leczeniu i 'tymczasach' około 20), a i długi w innej lecznicy (na Gagarina) za Toffika i Luckiego, i chyba jeszcze za Jaśminkę... Która nota bene już niby miała być zdrowa, a tu sie okazuje, ze nosówa w pełnym rozkwicie...:-(Dziewczyny cały czas krzyczą, żeby nie brać kolejnych, bo sakiewka pusta... A weź i nie bierz... Jak tylko się z Fela skontaktuję, to sprawdzę co z Twoimi pieniędzmi, za które , zresztą z góry b., b. dziękuję...
  17. Ej, czy gracie w lotto? Bo, mnie się marzy wygrana...I pewnie zgadniecie co bym zrobiła jak te 8 baniek trafiło do mnie...Takie super-hiper-wzorcowe schronisko... Ze wszystkim co najlepsze i z wolonatriuszami do miziania i wyspacerowania psów... Pewnie szybko bym poszła z torbami, ale pomarzyć można...;-)
  18. Jeszcze odnosnie 'klucza' wg, którego będziemy ratować psy...Otóż ja się tak miotam... Z jednej strony, uważam, że Lara ma 100% rację! Trzeba ratować te, które 'rokują'... Uratowane jedno psie istnienie, to uratwane jedno psie istnienie...Nie zależnie jakim kosztem... Wyleczenie psa chorującego na nosówkę to nawet do 1500 zł 'w plecy' (a gwarancja powodzenia, ustalmy, żadna). Za taką kwotę można zrobić wiele... Np. wybudować odizolowany wybieg dla chorych psów... Albo zaszczepić całą masę 'towarzystwa'...ALE JAK PRZYCHODZI CO DO CZEGO TO NIE JESTEM W STANIE PRZYJĄĆ INNEJ WERSJI NIŻ 'OPCJA' REPREZENTOWANA PRZEZ ESPERANZE! No i o! A na naszą obronę, to mogę dorzucić, że pieniadze którymi wspierają nas (prawie święci) współforumowicze są podsyłane jak apelujemy w skrajnie kryzysowych sytuacjach i jakbyśmy ot tak poprostu zbierały na budę to pewnie odzew by był mniejszy, niż wtedy, kiedy ratujemy życie jakiegoś nieboraka... ALE ŚLEPE MIOTY STANOWCZO USYPIAĆ TRZEBA! Trzeba sobie zawsze wyobrazić jak te małe pieski będą cierpiały u nieodpowiedzialnych opiekunów (powiedzmy jest 5 piesków, i niech chociaż 2 trafią do jakiś imbecyli i niech się rozmnożą i ich dzieci też i dzieci ich dzieci itd, itp - lawina psiej biedy narasta w sposób astronomiczny....).
  19. Czy kontaktował się dziś może ktoś z Felą?Bo dzwonię i dzwonię i nic!Fela! Szukam Cię!:-)
  20. Biedny Keksik za TM, a nasz dług na SGGW rośnie...Nieśmiało proszę o wsparcie...:-(
  21. Ja jestem stara i mam gadane, ale nie mogę na bajkę lecieć, bo mam rozgrzebany remont hallu (od 3 tyg) i matka mnie z domu z kundlem (Bravem) wyrzuci jak nie skończę...A, że ambitnie, zaczełam kłaść tynk strukturalny, to mi sie jeszcze zejdzie...Się nastawiam na Ostrów! Na 3 czerwca! Tylko jeszcze zgodę muszę załatwić - może VIVE! namówię na wpółudział, ale chyba dzisiaj nie pracują, bo mi Ania na mail nie opdowiedziała...
  22. :-( :-( :-(...aż się boję spytać...Ale jeśli nie ma nadziei na wyleczenie...:-( :-( :-( ...to...
  23. Jasny gwint by trafił tych matołów, którzy przyczyniają się do takiego katasrofalnego stanu schronisk w Polsce. I, że te sczepienia chociaż, nie są obowiązkowe... :-( :-( :-(Nie wypominając, ale ileż to już kasy (nie wspominając o zaangazowaniu wolontariuszy i wetów) poszło na leczenie z tej cholernej nosówki... A jak się te psiny namęczyły...Biedaki. A ta Jaśminka, taka maleńka, taka kochana i Pani na nią czeka... A taka słabiutka. :-( Trzymam kciuki...
  24. Astro, oczywiście, że pomysł jest super i oczywiście, że jesteśmy zainteresowani! Jak czytałam Twojego posta, to aż mi ze wzruszenia łzy w oczach stanęły... Naprawdę, jeśli się wraz z przyszłym 'Panem Mężem' zdecydujecie na taki gest, to będzie to piękna sprawa...Rozumiem, że dumasz, w jakiej formie przekazać zaproszonym gościom, że kasa będzie na psy... Proponuję, żebyś zaznaczyła, że będziesz miała wgląd w to na co zostaną wydane podarowane pieniądze i będziesz mogła później przekazać info osobom, które te pieniądze dały.Może nazwij zbiórkę, zbiórką na wirtualną adopcję psów? Albo podkreśl, że na opiekę dla najbardziej potrzebującyh, chorych, starych i szczennych suk... A co do darów rzeczowych, to może być też sucha karma (nawet chyba lepiej niż ta w puszkach) i może ktoś by się 'szarpnął' na budę? I siatki potrzebujemy, takiej na płot i słupki, może komuś po budowie zostało? Albo może napisz w zaproszeniu, że chcecie ufundować boks/y wraz z budą/budami dla szczennych suk (w tej chwili wszystkie mioty w schronisku w Ostrowi są usypiane, bo nie ma jak oddzielić maluchów od reszty towarzystwa)....... W każdym razie, każda forma pomocy dla psów z tego schroniska jest b., b., potrzebna i niezależnie na jaki tekst w zaproszeniu się zdecydujesz na pewno goście coś przyniosą... Z góry wielkie dzięki za każdą formę wsparcia!
  25. Bardzo jesteście dzielne Dziewczyny. Nie wiem jak to robicie, że macie tam na miejscu w schronisku głowę do takich zaawansowanych czynności jak zabiegi pilęgnacyjne. Ja za każdym razem jak tam jestem jestem w szoku i łażę jak pijana i nie wiem w co ręce wczepić.A tych wetów w Ostrowi oby tak !@#$%^&*!@#$%^ przydatni, że nie daj Boże, a jak trzeba to ich nigdy nie ma pod ręką... A, no i szkoda, że Rottek nie kieszonkowy, ale miejmy nadzieję, co się odwlecze itd...
×
×
  • Create New...