Jump to content
Dogomania

KingaW

Members
  • Posts

    1612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KingaW

  1. Ta! Zabrać, zabrać - ale gdzie???Czy ktoś wie?(Nawet nie czuję jak rymuję...). Tymczas jakiś mamy?
  2. Maćka, Ty tak przeklinasz straszliwie, a się później dziwisz, że dziecko ma lęki na ulicy.... ;-) A tak poważnie, to sorrki wielkie...A! BYŁAM U TEKLI WCZORAJ! Czuje się świetnie, nasza bidulinka... I wygląda całkiem nieźle.... Zjadła ładnie, ale miseczki nie wylizała. Grzecznie wyszła na dworek i grzecznie wróciła do klateczki....Zachęcam do odwiedzania naszej Tekluni na Tatarkiewicza! Ja postaram sie podskoczyć w weekend. Banerek na forum mojej psiapióły ( [URL="http://www.femineus.pl/"]http://www.femineus.pl/[/URL]) już działa - zrobili se sami....Fotek Tekli i kociakom nie zrobiłam bo aparat szlag trafił.Ale kociaki są już sporawe (tzn. większe od dłoni) i szare w prążek (płci nie znam, bo weci byli b. zajęci, a w szpitaliku byli odwiedzający do jakiegoś zwierza, tłok się zrobił i nie mogłam kotków oblukać co do płci). Jeśli to faktycznie te do oddania to były tylko dwa...
  3. Halo,chciałam zamieścić nasz baner na forum internetowym dla kobitek założonym przez moją przyjaciółkę....([URL="http://www.femineus.pl/).Czy"]http://www.femineus.pl/).Czy[/URL] my mamy jakiś banerek?Bo coś mi się zdaje, że jakiś był.... No i żeby to było z linkiem do naszej strony...Nie wiem, ja się na tym całkiem i zupełnie nie znam.Jak to jakiś kłopot to ta moja psiapsióła zaproponowała mi, ze ich grafik to zrobi, ale nie chcę jej zawracać głowy.Albo może ten nasz smyczkowy baner dać i zrobić tak, żeby z niego przerzucało na naszą stronę, ale w to miejsce gdzie jest opis naszej akcji smyczkowej...Co?
  4. A! Witokret, zapomniałam, no bo właśnie miałam napisać, że wezmę aparat (trup służbowy) i coś pstryknę...A w ogóle to mam problem z Brave'm bo po szczepieniu na nosówę w piątek tylko 2 razy robił.... no wiecie co... Jak już mu miałam podac olej rycynowy to zrobił pierwszą koopę, a jak znowu się niepokoiłam, to zrobił drugą... A teraz nic...I kto by przypuszczał, że się będziemy martwić, że na naszym trawniku nie ma koop... No nic...Rycyna... i strach pomyśleć co będzie później!!!! A, no i jeszcze strasznie się wczoraj rozczuliłam, jak mi mama zaczęła opowiadać, jaki to Brave jest straszliwie mądry i jaki grzeczny.... :-) He, he... Jakbym nie wiedziała...
  5. Kochana Osiołek, pytaj o te 'antykoncepcje' dla chłopaków, bo wygląda na to, że w Polsce to w ogóle nie jest stosoowane i znane...A co do, z przeproszeniem, miażdżenia nasieniowodów, to mi pani wetka tłumaczyła, ze każdy zwierz jest inny i ma inne 'rozwiązania' w budowie (w tym i genitaliów) i o ile u baranów jest to znana i stosowana metoda antykoncepcji, to u psów nie.... ze względu na budowe właśnie...Przecież na oko np. i kot i pies są do siebie podobne, z grubsza rzecz biorąc, a leczy się je inaczej, podaje inną narkozę etc...
  6. Halo, z przykrością donoszę iż wczoraj z wieczora nie dałam rady dotrzeć na Tatarkiewicza. W domu byłam około 20.00 a i do jedzonka dla Tekluni nic nie miałam... Ale w nocy uważyłam i jestem umówiona z mamą po pracy, że po mnie wyjedzie i mnie tam podwiezie z żarełkiem (niestety nie kurczaczek, a podroby z ryżykiem i marchewą)...Masz ci los z tymi kotami.....Monika-J przecież znalazła małą kociczkę z zaropiałymi ślepkami i później jeszcze następne maluchy...Kociczka jest u niej, a pozostałe maluchy dokarmia i 'uzdrawia' z doskoku... No i jeszcze te Owieczkowe szkraby...Czy wszyscy je widzieli? To cuuuda są...Ale dobra... Szukamy domów dla kotów...Oby w statucie mamy, że kotami też możemy się zajmować??? ;-)
  7. A! No i barany też to całkiem insza inszosć niż psy. I takie bydło domowe ma to do siebie, ze się mało interesuje swoimi ranami i nie zagląda, więc w ogóle luz...A psy i koty w porównaniu z rogacizną to są b. zainteresowane jak im się coś zmlauje i mogąlizać drapać i szarpać...
  8. Pytałam wetki (tej fajnej p. Kasi z Tatarka):- nie można zostawiać psu worka bez zaszycia bo się moze się dolizać do otrzewnej, u kota spoko, u psa jest inna konstrukcja i to jej zdaniem nie jest możliwe, żeby tak jakiś wet robił...- te rozpuszczalne nici dają b. czesto odczyn alergiczny, więc nie poleca.....- w ogóle nie słyszała żeby psom podawać te hormony co to Osiołek napisała, ale możliwe, ze w Szwecji to robią. W Polsce tylko sukom się podaje, ale podkreśliła, ze się nie chce autorytatywnie wypowiadać, bo nie jest pewna.O, to tyle...
  9. A dziękuję, dziękuję...Szczery podziw dla mej niezwykle skromnej osoby zawsze w cenie! ;-)Pytaj Larunia, pytaj tych 'czarodziejskich wetów'!Jak tylko upały zelżeją trzeba ciąć! A ktoś dzisiaj dzwonił na Tatarka? Co z naszą eks-cięzarówką? Wybieram się dzisiaj, jeśli nikt tam nie był, albo nie zamiaruje być w ciągu dzisiejszego dnia...Ktoś zamiaruje?
  10. Halo, Legion, ale nie obrażaj się, dobrze? :-)
  11. Ha!Legion, a może i dmuchać by Cię nauczyli na tym kursie...To znaczy balony...Takie balony dwa troszku nadmuchać i w worek psu wsadzić, żeby mu smutno nie było, że z pustym chodzi ;-) .
  12. Pójde na kurs przyspieszony dla techników weterynarii i dam radę! A szyć będzie Legion... To łatwiejsze niz dmuchanie balonów...Hi, hi..... ;-)
  13. ale we wrześniu nikt mnie nie powstrzyma!Choćbym miała to osobiście zrobić!
  14. A no i tubę na łeb! Tzn. kołnierz... To lizać nie będzie.O!Jak Brave mógł 3 tygodnie w kołnierzu byc to inny może te 10 dni...
  15. Ronja, toć dlatego dumam coby zostawić u weta na obserwację... Póki co jak ciepło, może by się zgodził, żeby mu budę w ogrodzie postawić... Irytuje mnie, że to zawsze ta nasza biedna płeć poszkodowana taka, a jeden z drugim chodzą i pylą... :)
  16. Wiem, wiem, Witokretko, ale wsiochom co przyjdą po adopcję nie trzeba tego mówić (a jak znam życie nie bedą psów dokładnie oglądać), a oprócz tego to się możemy decydować na takie działanie w przypadku psów, które są już w schronisku długo... Skoro ich nikt nie rozchwytuje, jak świeże bułeczki, z jajami to i bez jaj nie będzie gorzej...A w ogóle to bzdura (znaczy się, ja wiem, że Ty to wiesz, ale napiszę tak sobie), że pies po ciachnięciu jest jakiś mniej pilnujący czy tam jołopowaty, bo Brave przecież worek ma pusty, a pilnuje, że aż starch... No i jołopem nie jest - już wie, co to znaczy idź na swoje miejsce i że po dywanie chodzić nie wolno w przytomności mojej mamy....;-)
  17. Cholewa,też się znaleźli mądrale!A skąd my mamy na to brać kasę niby?Na te sterylki i inne takie?Wracając do tematu 'zapylania' to jednak może tak na próbę, jak wróci ten młody ostrowski wet (co to zapomniałam jak się nazywa), zawlec do niego jakiegoś największego 'Kubę rozpruwacza' i .... ciachnąć...Ja wiem, że się może paprać, ale nie może być tak, że taki pies sobie chodzi i bzyka, a te suczyny cierpią... Może by się udało zostawić w ogródku u weta psa na obserwacje po kastracji, na jakieś 2 dni... Czy myslicie, że to realne? Ile sie takie jaja goją? Chyba nie dłużej niż tydzień... No nie?Jak ten wet wróci, to z nim pogadam, jak on widzi tę sprawę...
  18. Ha! Jak 'już szuka' to wiele sobie po tym nie obiecujmy....Może faktycznie opócz 'liczenia' na panów właścicieli, trza nam brać zamrażarkę typu 'Mors' od Maćki...Tylko do niej (do zamrażarki, nie do Maćki ;-)) to wiele nie wejdzie...
  19. Nie chodzi o ścianę, tylko o dziurę w niej...Czyli że wielkość obojętna, byle by jedną dziurę musieli robić, a nie kilka czy kilkanaście...
  20. No jak każdy sobie?No ja o suce i Lara o suce... Ustalamy czy to Wąska.A że obie nie wiemy to sobie tak możemy ustalać do końca świata... ;-)
  21. Lara,Fela już pruje z sunią do W-wy na Tatarkiewicza... Nie wiem o jaką dokładnie chodzi...O jakąś mniejszą od Fifi-Czarnuszki... O brzuchu większym od reszty ciałka.Ale już spoko. Bolid Feli nadciąga......................
  22. Tam w schronisku jest zamrażarka.....W 'Magazynie padłych zwierząt'...Ale jak sama nazwa wskazuje, wiecie co tam trzymają... :-(
  23. Monia, w Rio możemy, ale tylko tak wszystkie zdjęcia razem do kupy, żeby dało radę na jednym gwoździu powiesić... Czyli jedna duża antyrama, fotki jakoś zakomponowane i jakieś podpisy pod zdjęciami najlepiej... To ma być przy okazji taka tablica informacyjna, z naszymi telefonami i adresem strony, żeby ludzie mogli sobie jakiegoś pieska wybrać i adoptować....Ale w osobnych ramkach czy antyramkach też by się przydały. Anka z Vivy! wspominała mi o jakiejś wegetariańskiej restauracji, w której możemy sie wywiesić (na Kopernika podobno- podpytam jeszzce co i jak)....I w ogóle możemy potraktować te fotki bardziej takie artystyczne czarno-białe jako przenośną galerię - tam gdzie będziemy miec jakąś imprezę możemy sie z nimi zataszczyć, powiesić na jakiś czas, a później zwinąć.....
  24. Monia, nie wiemy, pytałam Esperanzy, też nie pamięta...Dzwoń do 'Pani Prezes'!
  25. Kurde, marnie z tym transportem.:-(Dzwoniłam do Feli - nie moze przyjechać do Warszawy, może ewentualnie sunie podwieźć gdzieś tak do 1/3 drogi z Ostrowi do W-wy. I to na dodatek musi się albo uwinąć przed 17.30, albo po 18.30 dopiero się ruszyć.... Dzwoniłam do Lary, ale jest zajęta i nie może pomóc... A Fela tam szaleje, bo dożyca nie dostała wczoraj kroplówki! By się przydało jeszcze jej podrzucić jakąś glukozę czy inne elektrolity dla tej dożycy... Bo na tego miejscowego weta to sobie mozna liczyć jak na śnieg w maju...:-( Ale kto, jak i czym......Bosz drogi.... :-(Monia, może byś mogła podskoczyć - wiem, że dachówka i w ogóle, ale nie mam już pomysłu kogo prosić....A sunia podobno ma brzuch większy od samej siebie... :-(
×
×
  • Create New...