KingaW
Members-
Posts
1612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KingaW
-
Pewnei chce przy okazji zabrać ten swój gigantyczny gar...;-)
-
Mam złe wieści.Siena jest najprawdopodobniej chora na parwo.Była, na moją prośbę, szczepiona w niedzielę i to, być może, przyspieszyło pojawienie się objawów.Prośba wielka o zgłaszanie się chętnych do wożenia suni z Powiśla (gdzie ma tymczas) do Multivetu na Gagarina (tam jest leczona).Może, a nawet powinna, być wożona wieczorami. I jeszcze jedno, Siena, jest najprawdopodobniej młodsza niz przypuszczaliśy; ma nie 5-6 mcy, a 3-4....
-
Beatka, jeśli masz ochotę i mozesz to jakieś jedzonko w małej ilości mile widziane... Jeśli wsio poszło O.K., to powinien nam zostać juz tylko PON-ek do karmienia...
-
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Ciotka Wilejkaros mie się telefonicznie deklarowała do pomocy! -
Podbijam! Pomoc potrzebna!
-
Więc tak...Najlepiej nałapać porannego moczu i pobrać krew.I po takiej podwójnej analizie powinno się wyjaśnić co i jak.Taki sam problem jest z Kingiem.A Tundra od początku sowjego pobytu w W-wie strasznie dużo sikała, ale na początku to nie budziło podejrzeń, no bo puies zimą zabrany z dworu, do ciepłego pomieszczenia, zawsze zaczyna więcej pić i sikać... No, ale teraz, to juz faktycznie dziwne...
-
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Jest O.K.Kobita się spotkała z Asiaf1 wczoraj i dała kasę na pokrycie dotychczasowych wydatkó związanych z Kingiem.Nie ma co jeździć i na kobitę napadać. I tak, pomijając to, że nie zadzwoniła do mnie i że pochopnie podjęła decyzję o adopcji, zachowuje się przyzowicie.Póki co, odwieszamy topór wojenny...do odwołania, rzecz jasna... -
No, niestety tak...Ale GDGT pracuje nad tymczasem dla niej...Gajowa, buziak ode mnie dla Ciebie za Kinga. :-)
-
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Baba nie odbiera telefonów. Wczoraj miałam wyjątkowe szczęście, chyba, bo odebrała... Zadzwoniłam tylko tak kontrolnie i się rozłaczyłam. Zresztą nie wiem czy ona odebrałą, bo Asif1 powiedziała, że jej nie będzie i zostawia komórkę matce...Chodzi o to, że jeśli babsko nie wie, że my wiemy to może jeszcze coś na hotel zapłaci, a jak już się sprawa rypnie, to nie będziemy miały nic do stracania i mozemy jechać i się awanturować. -
Mały kudłaty Cypisek z Ostrowi Maz. ma dom !!
KingaW replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
No jak nikt....Ja np. zajrzałam! :-) -
Tundi! Tundi! Tundi! Ciotki nie zaglądają....
-
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Ha! Mam przy sobie umowę adopcyjną (miałam w pracy)! I wiem gdzie baba mieszka i mogę Wam teraz powiedzieć i mozecie (ci co nie pracują) wsiadać w dowolne środki lokomocji, jechać i jej nawrzucać. -
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Zadzwoniłam do baby (od razu się rozłączyłam, no i z pracy dzowniłam, a nie zna tego numeru) - odbiera! -
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, a może z głupia frant by ktoś ze mną podjechał na ten cemntarz... Pod którym kwiatkami handluje... Jakby tam była to by był dowód jednocześnie na to, że o żadnych sakasach nie może być mowy... -
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
A ja uważam, że jeśli baba nie płaci (a coś mi na to wskazuje dzisiejszy SMS od Asiaf1, w którym mnie pyta o adres do baby) to można sobie spokojnie pozwolić na chamstwo i grubiaństwo wobec niej... Żadne tam ciu-ciu-ruciu... Dokładnie babie mówiłam, że to pies znaleziony w lesie, że nie jest nauczony czystości... Że może wymagać ułożenia, bo to dzieciak jeszcze... Że niech jej nie zmyli, że taki 'biedny kaleka' bo to b. energiczny młody psiak.To ostatnie to z 5 razy powtarzałam... -
Ładny! Ale śmierdzi jak skunks...:evil_lol:
-
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Qrwa! Nie wytrzymam. Qrwa! To King.:placz: Kontak z "panią" (tu mi się garną słowa mało przyzwoite) miałam intensywny przez pierwszy tydzień po adopcji. Adopcja była 25 lutego. Wybierałam sie w następny weekend w odwiedziny (wet, z lecznicy w której King był leczony chciał jechać ze mna, więc trzeba to było jakoś dograć z jego dyżurami). Głupio mi było tak namolnie się z kobitą kontaktować, a budziła tak wielkie zaufanie ze nawet by mi do głowy nie przyszło, że coś takiego może miec miejsce... Rodziców ma ta baba też rzekomo kochających psy, więc, sobie myślałam, nawet tak na przyszłość, że w razie czego .... No to nie jest sama... Brak mi słów. Na naszej umowie adopcyjnej, którą to z babą podpisywałam jest jak wół, że jakby co ma sie z nami kontaktowac. Ma do mnie telefon (nawet 2) i mail... Szczęście w nieszczęściu, że King wylądował u Gajowej... Słuchajcie, baba póki co płaci za hotel Kinga, więc, mimo, że mnie świerzbi, żeby jej naurągać, albo podjechać (adres wszak mam na umowie, spisany z dowodu osobistego!) i :mad: opanuję swoje emocje... Jak jest będzie mnie Asiaf1 na gorąco informować... -
Toć jest w tytule postu, że PON.... Polski Owczarek Nizinny, albo ....:razz: coś blisko tego...
-
[quote name='gdgt']Ale ja mówię o pewnej pani, która dziś odwiedza Nataszkę! :razz:[/QUOTE] Pewna "pani" okazazała się imbecylką jakich mało... Wczoraj zadzwoniła, umówiła się dzisiaj na 13.00 (po niemałym trudzie z mojej strony, bo ciężko było ją przekonać, że godz.20.00 nie jest może idealną pora na spotkanie i że może by tak przełożyć nasze spotkanie na nastęny dzień). Nie oddzwoniła, żeby przełozyc czy zrezygnować ze spotkania, komórkę ma wyłączoną, a na pocztę się nagrać nie można żeby naurągać, bo miejsca brak...:angryy: Tundra ma tymczas, dla Nataszy też się coś kroi... To tyle, tytułem pocieszenia...
-
Już sobie to wyobrażam! :evil_lol: Ciotka Gdgt - biegaczka zapiłkowa......:lol:
-
No właśnie, co z tą panną rozrabialską?
-
Szkoda, kurcze, że ten Finek taki mało populany wśród potencjalnych adoptujących i nkt mu nie chce domku dać... Taki fajny kawaler, taki dostojny na fotkach.... Łeeeeeee.....