Jump to content
Dogomania

KingaW

Members
  • Posts

    1612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KingaW

  1. w jakich 'swoich", kurnia...Wisi (ogłoszonko) i jest fizycznie (Shippy) na Tatarku.Jakby co to mam ogłoszonko z nim w roli głównej...Komuś podesłać?
  2. Odnośnie do naszej 'Dzikuski' - uciekinierki....Okazuje się, że jednak sunia była szukana i została namierzona. Ta kobitka do mnie zadzowniła dzisiaj.Psinka jest spłoszona, ale jest dokarmiana przez panią z małego sklepiku spożywczego róg Sterniczej i Lazurowej.Nasza uciekinierka przychodzi tam kilka razy dziennie i wybiera sobie smakołyki...Bo wszystkiego do pyszczka nie weźmie.Pytanie: czy czekamy na tyle, żeby sie dała oswoić i sama podejdzie do człowieka, czy robimy zasadzkę? Bo ta kobitka pytałą p. Sumińskiej i P.Sumińska obstaje za udobruchaniem suni i dopiero wtedy jakiś ruchach w celu jej udomowienia. I jeszcze jedno: czy możliwe, że sunia jest w ciąży? Bo jak tak, to jednak bym była za rozwiązaniem siłowym... Capnąć ją i na Tatarka...Ciotki poradźcie!!! Pomóżcie! Jak dla mnie łapać i zaciągnąć na Tatrka na zbadanie czy nie w ciąży...
  3. [quote name='Aggie']To ja poproszę moze jednak PIRAT :razz: , a zdjęć niestety nie posiadam.... Kto je wstawiał wcześniej???[/quote] A może Cyklop? ;-)
  4. Pestka ma się dobrze w swoim nowym domku.W końcu załapała do czego służą spacerki, chociaż nie obyło się bez wpadki (siku na łóżku Państwa).Pani Dorota przed chwilą do mnie zadzwoniła, pękając z dumy, jaka to Pesteczka mądra i piękna.... No i Córka Państwa przyjechała na chwilę (normalnie studiuje za granicą) i też uznała, że Pestka to najpiękniejszy pies na świecie... :-)... Na weekend się umawiam na odwiedziny i podpisanie umowy adopcyjnej.
  5. Nigdzie go nie ogłaszałam. :-(Ma tylko Allegro.Błagam pomóżcie, bo nie mam bladego pojęcia co z chłopakiem zrobić....
  6. Shippul w górę!
  7. Jedyna pociecha, że Pestka dzisiaj we własnym domku! Tez dzik, i nie wiadomo czy się zaaklimatyzuje, ale przynajmniej Pani się nie dziwi, że pies piszczy i stoi po drzwiami (ta kobita od 'Dzikuski' się dziwiła, chociaż jest byłym inspektorem TOZ, jak również zadała mi pytanie dlaczego pies miał takie długie pazury - i że cytuję:'pewnie nikt z psem na spacery nie wychodził w tym schronisku' - jak takich mamy wszystkich inspektorów TOZ w Polsce, to NO COMMENTS).
  8. Malagos, przecież napisane masz, że nie! To nie Pestka!!!Ile razy mam pisać!
  9. [quote name='esperanza']Tak myślałam, ale wolałam mieć potwierdzenie.[/quote] Esperanza, wątka jej osobnego założysz?I póki co z tą fotką, a od jutra z jakąś lepsza od Felki, ogłoszonko strzelisz? Trzeba też na Paluchu sprawdzić.
  10. [quote name='esperanza']Mam zdjęcia ale zbiorowe, jak ktoś mi wskaże palcem, która to z czwórki, to zdjęcie obrobię i zrobię ogłoszenie do rozwieszania oraz wstawię na zaginionepsy.waw.pl wiadomość. Kto jest chętny do plakatowania okolicy jeszcze dziś?[/quote] To ta najmniejsza!!!
  11. Aggie - nie, to nie Pestka, to jedna z 4 dzikusek, któe raz nawet nawiały ze schronu, wiec może się kobicie trudno dziwić.Sama nie wiem.PROŚBA O FOTKI!KTO MA NIECH DA!
  12. Esperanza: czyli kto ma czuwać? Nad sterylką i dalszymi losami Korsy?Jakoś nie widzę chętnych...Ja się nie poedjmuję.Sorry, ale nie dam rady.Dodatkowo: dzikuska uciekła swojej 'nowej pani' zaraz na pierwszym spacerze (w sobotę w nocy), o czym ta Pani nie raczyła nas nawet poinformować.Nie chcę mi się tego nawet komentować... Pani stwierdziła, że to nasza (moja właściwie) wina bo nikt jej nie spytał czy miała uprzednio doświadczenia z psami schroniskowymi.Nic to, ze jest (podobno) byłym inspektorem TOZ, a jej mąż (też podobno) tresrem. Nic to, ze prosiła o najbardziej przerażoną i zastraszoną sunie (Pani zgłosiła zatrzeżenie: Dzikuska nie była przerażona, była dzika). Nic to, że mówiła, że ma liczne doświadczenia z psami. I ze początkowo chciała brać dwie sunie na raz: i Muszelke i Pestkę....Nie wiedziała, że pies ucieknie na pierwszym spacerze wyciągając głowę z obroży. Bardzo dziwiło ją też, ze sunia szukałą jedzenia w śmietniku, że jak widziała jej męża i syna, to sie chowała..... Jeśli ktoś ma od ręki fotkę dzikuski (Fela ma, ale w domu)b. proszę o założenie wątku poszukiwawczego.Dzikuska zaginęła w nocy z soboty na niedzielę, w okolicach Administracji Nauczycielskiej przy ul. Lazurowej (okolice Sterniczej). Jest zaczipowana.
  13. Cypisek jest taki cuuudny chłopak i co?Kurcze, nawet ładnym się być nie opłaca...Przestaję zbierać na botoks! ;-)
  14. W sobotę Pani Danusia przywiozła do W-wy dwie sunie: jedną dużą chudą ON-kowatą (tą co była w boksie ze szczeniorkami, chyba), drugą mała ratlerkowatą (jedna z tych 4 'siostrzyczek' dzikusek) - dla Pani uprzednio zainteresowanej Pestką. Nie wiem co z tego wyjdzie, bo Pani była troszkę rozczarowana, że dostała 'prawie' ratlerka, bo jakoś jej ta rasa nie leży, ale zobaczymy (w ostatecznosci damy sunię na sterylkę i będziemy myśleć co dalej). Pestka (vel Tina) idzie dzisiaj do domu, ale Państwo, którzy ją biorą otwarcie mówią, że mogą potrzebować naszej pomocy i wsparcia specjalisty.Pestka jest dzika i możliwe, że nie dadzą sobie z nią rady, to też musimy wziąć pod uwagę. Jeśli będzie taka potrzeba możliwe, że będziemy potrzebować porady jakiegoś behawiorysty . Kogo proponujecie? I czy jest ktoś kto nam pomoże za friko?Jednocześnie chciałam powiedzieć, ze jest kasa na sterylki, ale dopóki nie zrobimy porządku z naszymi podopiecznymi (przypominam psy, za które musimy płacić: Shippy w lecznicy, Misiek i Tundra na płatnych tymczasach), że nie powinniśmy się brać za nic innego.... Chyba, że ktoś weźmie na siebie pełną odpowiedzialność za np. Korsę po jej przewiezieniu na sterylkę do W-wy. Właczając w to intensywne szukanie domu, ewentualne umieszczenie w domu tymczasowym, poszukiwanie środków na jej utraymanie w DT, odwiedziny w DT, lub domu docelowym, jełśi sie taki zdarzy, i sprawdzanie jak się w nim będzie czuła etc...
  15. Esperanza była przed Świętami w nowym domku Nataszki (która nota bene ma teraz na imię Hawana) i była bardziej niż bardzo ukontentowana. Podobno Nati ma wielkie łóżeczko (takie, że 2 Natasze by się tam zmieściły), i w ogóle wszystko jest super.Tylko Natszka sobie cały czas ogonek podgryza, i uszkadza jego koniuszek.Mamy nadzieje, że to przejdzie, ale jeśli nie, to sie nie martwcie, Pani Natszki jest b. odpowiedzialna, juz robiła rozeznanie co sie w tkich sytuacjach robi. W ostateczności ciachną jej (operacyjnie, oczywiście) ogonek na króciutko, żeby się już nie okaleczała.Ma mieć tez prześwietlony ten lekko pogrubiony staw, ale nie sądzę, żeby tam znaleziono coś 'ciekawego'.Chyba jednak to jakiś zadawniony uraz i taki ociupinkę zgrubiały staw jej zostanie już na zawsze.
  16. Bardzo proszę o pomoc w rozreklamowaniu Tundry wszędzie, ale to wszędzie gdzie się da!!!!Ciotki! No! Byłam u Tundry w sobotę (zapłaciłam nasze zaległości)- jest radosna i kochana. Panie mówią, że nei przepada za wrzeszczącą dzieciarnią, facetami w kapeluszach i cyklistami....Ale jest niesamowicie radosną i kochaną psinką. Z lekkim ADHD, ale i tak przeuroczą.Błagam, poogłaszajcie psinkę jeszcze tam gdzie nie jest ogłaszana...
  17. Lara, czy wiesz może co z Niteczką?Wszyscy pytają:[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19133&page=19[/url]
  18. No więc.....Mam dla Was niespodzianke....Kamyk już w nowym domu!Na linii Otwockiej, u młodych ludzi, takich ok. 30-tki...Szczegóły będę znała wieczorem.Umowa adopcyjna podpisana, póki co nie dzwonili ze skargą, że coś im się w psie nie podoba, czy że coś zbroił, a adopcja była w piątek, więc.... No, nie mówmy hop, ale...Trzymamy kciuki! A już teraz szukam jakiejś zmotoryzowanej Ciotki na wspólną wycieczkę w odwiedziny do Kamyka... Może w ten weekend, jeśli mi się uda do tych nowych Państwa Kamyka wprosić.
  19. Błagam Ciotki, rekalmujcie Shippa gdzie się da, bo nie mam bladego pojęcia co z nim zrobić.... I powoli zaczynam sobie robić wyrzuty, że go w ogóle zgarnęłam...Może by doszedł do siebie przy tej Grochowskiej i sam do domu trafił... A tak, to co z nim zrobić? W lecznicy siedzi już ponad miesiąc....:-(
  20. Informuję o tym co wiem: -[B]Piksel [/B]został podobno dzisiaj przywieziony przez Aggie (dzięki stokrotne :loveu: ) do Magdarynki, w przyszłym tygodniu czeka go transport do domu docelowego. -[B]Pestka[/B] we wtorek idzie do adopcji (bo wtedy Państwo wracają z wyjazdu światecznego), czeka na nią grzecznie w klatce na Tatarkiewicza, ale to nawet i dobrze bo sobie trochę szwy rozlizała i ma tak siedzieć do zdjęcia szwów, Pestka będzie miała dwoje dorosłych Państwa i z doskoku 21-letnią Panienkę. I działkę na Mazurach. Państwo niesamowicie mili i bardzo, bardzo sensowni (Pani już teraz pytała o to czy Pestka zaczipowana i- a propos - zaczpiowana?, i jak najlepiej ją "oznakować", fajnie nie?). Oswajanie w toku, Pestka (vel Tina, bo takie będzie miała nowe imię) załapała już, że spacery służą też do robienia kup, a nie tylko do kładzenia się plackiem na trawie. -[B]Tynia[/B] ma transport na jutro zamówiony u Kochanej Pani Danusi (bardzo dziękujemy :loveu: ), czeka na nią Pani b., b., odpowiednia osoba- Pani -były inspektor TOZ. Tynia będzie miała dodatkowo psią koleżankę, kotka i.... tymczasowo jeżyka - a propos jeżyka - potrzebne jest miejsce do jego wypuszczenia, ale nie las, bo to jest jeż miejski, a takie sobie nie radzą w lesie podobno... Potrzebny dom gdzieś w mieście ale na uboczu, jeżyka po wypuszczeniu trzeba będzie dokarmiać przez jakieś 2-3 dni kocim żarciem. Od biedy może być u mnie na Grochowie, ale czekamy na lepsze propozycje. -[B]Tundra[/B] - nawiedzę ją jutro i dopłacę za tymczas. - [B]Shippy [/B]- nawiedzę jego i Pestkę jutro z żarciem, po tym jak jaja poświęcę.... To tyla! Wesołego Alleluja! Mokrego Śmigusa! I co tam jeszcze....
  21. A róbta co chceta.... Tekst jest mojego autorstwa, więc nie będę Cie ścigać za copyriht'a...
  22. halo Aggie. Problem jest taki, że byśmy chciały z Esperanzą aż 2 psiaki - jeśli dacie radę przywlec do W-wy któregokolwiek z nich to będzie super. Esperanza rano będzie Cię "dręczyć" o przywiezienie Piksela. Jest większy od Tyni (to ta druga, którą chcemy zabrać), ale mniej kłopotliwy (bo Tynia boi się wszystkiego i wszystkich)... Zarówno dla Tyni, jak i Piksela mamy domy. Piksela bierze na krótki tymczas Magdarynka (mieszka pi razy drzwi w Centrum), Tynię - zależy, o której byście wracały - albo ja, albo jej przyszła Pani, albo... będziemy improwizować. Esperanza może zadzwonić do schro i opisać pracownikowi, o którego psiaka chodzi. Esperanza już Cię jutro "dopadnie"... Z góry dzięki...:loveu:
  23. Nie, a miałam??? [SIZE="1"]Tak szczerze mówiąc, to to jakaś głupota jest z tym pojawieniem sie w TV tak wcześnie - jeśli program jest tak wcześnie, to pies z kulawą nogą (o pardon, trochę fux-pas stzeliłam:oops: ) go nie obejrzy, a jeżeli później, to nie ma powodu, zeby tam być tak wcześnie. Byłam 2 x w TV raz w TVP3 raz w TVP2 i kazali być pół godziny przed występem, co by make upa na gebę mi wrzucić, a nie o ileś godzin wcześniej.[/SIZE]
  24. CIOTKI! Poprosimy o Allegro....i inne tam takie... Ciotko Magdarynko... Się nieśmiało przypominam...
×
×
  • Create New...