Jump to content
Dogomania

tuxman

Members
  • Posts

    268
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tuxman

  1. Ależ z niektórych z was niewierne Tomaszowe! Proszę bardzo - oto zdjęcia dowody: [IMG]http://www.zsaru.hu/zsarukep/0544/mumia.jpg[/IMG][URL="http://www.zsaru.hu/zsarukep/0544/mumia.jpg"][/URL] Tutaj zmagania cierpiącego tuxmana z materialem "tfurczym" - żeby zaspokoić wasze rozbuchane oczekiwania! [IMG]http://www.sroda-slaska.policja.gov.pl/www/srodaslaska/obrazy/karetka.jpg[/IMG][URL="http://www.sroda-slaska.policja.gov.pl/www/srodaslaska/obrazy/karetka.jpg"][/URL] To wlaśnie ta karetka przyjechala po mnie! [IMG]http://www.gabor.com.pl/images/rury.jpeg[/IMG][URL="http://www.gabor.com.pl/images/rury.jpeg"][/URL] A tutaj rury - jeszcze PRZED osadzeniem w częsciach mego zbolalego ciala i gipsu... Jak można MI niewierzyć! Jak można! :cry: :cry: :cry:
  2. [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/su1.jpg[/IMG] [COLOR=magenta]- Ja cie, ja cie! Słyszałyście? Tuxmana zabrała taaa.. noo... eee.... kareta... - NIE! już mam - karetka! Takie jej migało na dachu i strasznie na przemian cyklicznie się whając wyło jak jakieś porąbane!... No mówię wam![/COLOR] [COLOR=magenta]Przecież tam była moja koleżanka i wszystko widziała i już mi opowiedziała! A karetki to aż trzy były! No naraz! A to wszystko przez to, że Hoska podpuściła Berta - i ten wjechał w tuxmana - no jak na Centralnym .. że co? Nie, nie dworcu... No tak Pani wtedy mówiła, że jak nie zahamuje - to wjedzie na Centralny... eee tam - i tak siem nie znacie na blomdymkach![/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/ba1.jpg[/IMG] [COLOR=seagreen][B] - Słyszałaś jakieś njusy? Co tam się działo? Z tą karetką?[/B][/COLOR] - Oj - po tuxmana przyjechali - STÓJ SPOKOJNIE - poprawić ci muszę... -[COLOR=seagreen][B] Ahaa... A co mu się stało?[/B][/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/ba3.jpg[/IMG] - Nic... Bert w niego wjechał - zabrali go połamanego do szpitala... Jutro będzie wszystko OK - bo to jak zwykle "tylko woreczek żółciowy"... - [COLOR=seagreen][B]Ahaa... To co tuxman Berta nie zauważył?[/B][/COLOR] - No zauważył - ale Bert się popisywał szybkością... A poza tym tuxman był słabej kondycji psychicznej - bo mu poprzedniego wieczoru Hoska ze spaceru nawiała do domu... I miał do całego świata pretensje o to właśnie... [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/ba4.jpg[/IMG] - [COLOR=seagreen][B]Buuuahahahaha Ihhhahahahaha - że jak? Hoska mu nawiała? Ihhhahahaha...[/B][/COLOR] - No popędziła do domu - tylko ją ze smyczy odpiął... A tuxman za nią wołając... Ale oczywiście Hoski nie dogonił - dopiero pod domem... A za tuxmanem Bobki - nawet się załatwić nie zdążyły... hihihi... -[COLOR=seagreen][B] Niezły czad z tą Hoską...[/B][/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/ba2.jpg[/IMG] - Dobra Panie Ładny - popracujemy trochę! - [COLOR=seagreen][B]Eeeee! Czekaj! Nic nie słyszę! Coś mi zdaje się do ucha wpadło...[/B][/COLOR] Tymczasem w domu u tuxmanów... [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/ba0.jpg[/IMG] - [COLOR=red]Co ja narobiłam? Biedny tuxman... Wszystko przez mnie... Najpierw mu nawiałam... Potem Bert... echhh - ciekawa jestem czy go do dnia sądnego poskłądają w tym szpitalu...[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az13.jpg[/IMG] - [COLOR=blue]A co ja mam powiedzieć? Wszyscy żałują tuxmana, a ja co? Nie dość że się podpuścić głupiej babie dałem, to jeszcze oooo - problemy z łapami mam - i nikt mnie jakoś nie żałuje...[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az20.jpg[/IMG] - [COLOR=red]Wrrrrr! tylko nie głupia dobrze? Szczekaj o sobie w ten sposób ty niewychowany typie...[/COLOR] Nastąpiła krótka przerwa na... no saami zobaczcie na co... Na działania pojednawcze uzupełnione wielokrotnym zamienianiem się miskami? [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/ba6.jpg[/IMG] mlask, ciamk, hrum, amć, ćpak, śluuurp, śluurp.... [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/ba7.jpg[/IMG] - [COLOR=red]Sunia - a ty co o tym wszystkim myślisz?[/COLOR] - [COLOR=magenta]Co?...[/COLOR] - [COLOR=red]Nic, nic... Tak tylko sobie - głośno myślę...[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/ba8.jpg[/IMG] -[COLOR=magenta] Ooooooo! Popatrz! Tuxman wrócił! JACIE PANCIO WRÓCIŁ!!! Cały i zdrowy![/COLOR] - [COLOR=red]Ojjjeny! No to mam już przechlapane...[/COLOR] Ale okazało się że wcale tak źle nie było... Tuxman wrócił na wózku cały w gipsie - więc chwilowo niegroźny... A do wystających zewsząd rurek zawsze można było mu nasikać - jakby się coś nie podobało...:diabloti: c.d.n.
  3. Był wspaniały dzień. Leniwie i niewinnie chylące się ku upadkowi popołudnie bynajmniej nie wskazywało na mające nastąpić lawinowo wydarzenia... No ale nie uprzedzajmy faktów. [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/aa1.jpg[/IMG] - Biegusiem Hoska, Biegusiem! Sport to zdrowie! - [COLOR=red]Taak, taaak... eheee eheeeee eheeeee... też gdzies to słyszałam...[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/aa2.jpg[/IMG] - [COLOR=red]Ooooo - a tam koń za płotem! Ciekawa jestem dlaczego leży na plecach... Koniku źle się czujesz??[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az3.jpg[/IMG] - [I][COLOR=mediumturquoise][B]Buahahaha, ihhhahahaha - w życiu nie widziałem tak szybko pędzących stworzeń... Ihhhahahaha!!![/B][/COLOR][/I] :lol: :lol: [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/aa3.jpg[/IMG] - [COLOR=red]Oooooo - a tutaj tuxman za aparatem! Może lepiej rozejrzę się za panią - zawsze tam bezpieczniej - a i może mi wyjaśni z czego tak leje ten koń...[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/aa4.jpg[/IMG] - [COLOR=red]Pani? A z czego tak ten koń się śmieje?[/COLOR] - No cóż. To nie mądry koń. On myśli, że my ludzie i psy potrafimy biegać tak szybko jak one... Dla niego w tej chwili wyglądamy, jakbyśmy przebierały nogami w miejscu... - [COLOR=red]I to ma być takie śmieszne?[/COLOR] - No przecież ci mówiłam, że to niezbyt mądry koń... Statysta zresztą... -[COLOR=red] Acha...[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az1.jpg[/IMG] - [COLOR=blue]Hihihi - ten koń ma rację! Wy naprawdę ruszacie się jak muchy w smole![/COLOR] - [COLOR=red]Taki mądry jesteś? To pokaż jak biegają te no - bobtajle! No proszę![/COLOR] -[COLOR=blue] A pewno że ci pokażę! Patrz i ucz się![/COLOR] - Hihihi - no może być ciekawie... Bertuś herbu DwaJajka w akcji... - [COLOR=blue]Się okaże... Będę leciał jak wiatr - o stamtąd do tuxmana ok?[/COLOR] -[COLOR=red] OK - zobaczymy...[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az5.jpg[/IMG] - Gotowi do startu! START! [COLOR=blue]- Juuhhuuuu!!!![/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az6.jpg[/IMG] -[COLOR=blue] CZAAADUUUU !!![/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az7.jpg[/IMG] [COLOR=blue]- ehhheeee ehhhheeeeee ehhheeeeee[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az8.jpg[/IMG] -[COLOR=blue] Czy ktoś mi mierzy czas?[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az9.jpg[/IMG] [COLOR=blue]- Ale daję co nie?[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az10.jpg[/IMG] - Hej! Bert hamuj! Bo wjedziesz centralnie w tuxmana! - [COLOR=blue]Spoko ehheeeee ehheeeee jeszcze troszkę![/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az11.jpg[/IMG] -[COLOR=blue] Jusz ju... już... hamuję![/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az12.jpg[/IMG] - AAAAAAAA!!!!! [B][SIZE=3][COLOR=red](łubudubu-brzdęk-bachhhh-bęc-łup-cyk-bum!!!!)[/COLOR][/SIZE][/B] :crazyeye: :-o :shake: c.d.n.
  4. [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/g/az4.jpg[/IMG] Hallooo publika!!! Jesteście już tutaj?? Taaaak? No to musicie jeszcze zaczekać... eeee... tego pół godziny... bo tuxman miał techniczne problemy - tak powiedział... no co... to On tak powiedział! (ccciiiicho - nie będę kwestionował słów szefa bo mnie jeszcze wyleje...) No tego! To pa! Dzisiaj gram tylko w jednej scence - ale za to fajną rolę... To że tego - to emisja nastąpi o godz. 22:30... Za opóźnienie TVP1 przeprasza...
  5. ZABRANIAM KOMUKOLWIEK MÓWIENIA NA MOJĄ UKOCHANĄ ŻONĘ: "barachlo" ! A Tobie Dorothy to już zwlaszcza! :p :eviltong: Wiem, że są gdzież tam w Wielkim Świecie wyfioczeni faceci, wielbiący takie panie (jak opisane przez Kingę) NON STOP. Ale to nie ja... Dla mnie - nie szata zdobi czlowieka - powiedzenie o którego istnieniu wspolczesne "kreujące rzeczywistość" massmedia dawno zapomnialy... Często niestety (wspólcześnie) może się okazać że więcej prezentuje sobą ktoś w jeansach i sweterku niż w wieczorowej sukni... A swoją drogą - mile Panie - czy wlaśnie gdzieś po drodze zajmując się tymi wszystkimi biednymi stworzeniami jak pieski, kotki czy koniki - nie zostawilyście czasem swojej kobiecości? No więc jak? Suknia wieczorowa czy jeans-y ze sweterkiem? Makijaż czy umyta psim jęzorem twarz?:cool1: [B]PO EDYCJI:[/B] Bal na stojąco ze stolem szwedzkim i orzeszkami ziemnymi na nim wraz z karafką z ponczem czy ognisko z kielbaskami, gitarą i dobrym piwkiem? :diabloti: A może da się pogodzić te rzeczy? :p Aaaaaa - i bardzo na czasie - czy już sie was pytalem co oznacza skrót: TZ ? Skąd się to wzięlo?
  6. Aaaa - wlaśnie! Ciocia [B]Kinga[/B] będzie poproszona przed wpuszczeniem na widownię o okazanie zdjęcia w stroju wieczorowym :loveu: :evil_lol: (na mnie nie patrzcie! ja nie spraszalem! - to pomysl Dorotki! Ona jest Bileterką!:lol: :loveu: )
  7. Ehhhh... Noc jakos minela - nastal nowy dzionek - i nic (nawet kaluża zostawiona przez Buńkę w nocy na środku w dużym pokoju :cool3: ) nie bylo w stanie zaklócić radości plynącej z jednego z pierwszych (prawie) już wiosennych dni... :loveu: Uciekająca Panna Hoska - pod podobnym tytulem, zostanie dziś wieczorem zaprezentowana wam historia z życia wzięta - te podobno sią najlepsze... Zobrazujemy i skomentujemy za pomocą blisko 30-tu zdjęć wydarzenia z życia Hoski na obczyźnie i towarzyszącej jej grupce czworo-/dwu- nogów... ;) Zagramy przepięknie - niczym etudią rewolucjną na waszych uczuciach...:p Dodatkowa ilość chusteczek wskazana - będzie i milo i przerażająco i lagodnie i wzruszająco... Premiera - punkt 22:00 Zapraszamy :diabloti:
  8. Wy tam ciotki lepiej mojej Dorotce współczujcie, bo ona to tak naprawdę nieźle pie^!$*ła - aż się bauer (właściciel stajni) obejrzał, mimo że jechał w dzwiękochłonach na swoim ulubionym traktorze z 1947-go roku... Jak coś z Dorotkiem będzie - to ja nie wiem... Daliśmy jednym słowem dzisiaj popis nieodpowiedzialności... Dorotek zmusił do skoku Hankę, która skakać raczej nie lubi a ja chciałem żeby to było dość szybko bo fotkę chciałem zrobić - a już się ściemniało... Echh...
  9. [quote name='Dorothy']Nie wiem jak to jest z rasami psow, bo w zyciu to mialam glownie bobtaile, ale widze, ze moje bobki (niech mi Bog wybaczy) to katastrofa szkoleniowa... nie chodzi o brak pracy, chodzi o slabosc pojmowania.... [/quote] No już to tyle razy przeca walkowaliśmy - Boby są uparte (na swój sposób) - wiedzą co i jak, tyle że w okolicach d..y zachowal im się z czasów prehistorycznych ośrodek decyzyjny wielkości orzeszka laskowego, który je pcha wiecznie i ciągle (wbrew sygnalów z mózgu): [I]do przodu, do przodu, do przodu... bo a nóż tam coś jest... ale co? no coś! ale co?? no TO coś! co nie wiesz co? no nie wiem co! no to trzeba to coś zobaczyć! aaa - no to do przodu, do przodu...[/I] Moim nieskromnym zdaniem Bobki mamy ulozone - w obecności Alfy zachowują się calkiem znośnie... :evil_lol:
  10. c.d. :cool3: Stanęła zatem dzielna Królewna JużChwilowoNieŚpiaca na mokrych i zimnych kaflach ogrodowych i wciągnęła do płucek zimne i wilgotne powietrze pogody co do której Zima z Wiosną dalszego przebiegu jeszcze nie ustaliły... - No słowo się rzekło - kobyłka u płotu - dzielnie zamruczała Bunia i wyruszyła w zawierusze śnieżno-wiosennej w siną dal... Gdzie niegdzie spod śniegu wyglądały placki uwiędłej trawy zmieszanej z opadymi jeszcze zeszłej jesieni brązowych liści. Nastrój panował - noooo - ponury co tu długo deliberować... Po kilkunastu godzinach Jej Niewielkość dotarła pod Odwieczne i Prastare Drzewo Przepowiedni. Z pewnością, gdyby je tylko zauważyła, dowiedziałaby się jaka ją przyszłość czeka... jednak tak się niestety nie stało, a Bunia podreptała dalej - co tu dużo mówiąc - olewając prastare drzewo przepowiedni... Nie spodziewająca się niczego (a zwłaszcza zbudowanego przez małą Julkę w dniu poprzednim szałasu pułapki) bunia parłą naprzód - miast wzrokiem z musu - węchem się posługując i stąpając niczym doświadczony i odważny saper... Aż stało się! Śpiąca Królewna Bunia wpdła czołowo w pułapkę... Wszyscy widzowie postronni w ilości: szpak x 2 ; wróbel wyleniały x 1 - zamarli w bezruchu... Jednakże, Królewna Bunia nie dała sobie szałasowi nazbyt długo w kaszę dmuchać! Otrząsnęła się i niezrażona chwilową wpadką (tak jak opozycja na Białorusi) potuptała dalej... Jak się okazało, nie koniec to był je przygód i przeszkód, które po stokroć goźniejsze były od Łukaszenki... Droga tymczasem się dłużyła - biedna Bunia nawet nie wiedziała jak długo już krąży w kółko.. No ale kto miał jej o tym powiedzieć? Wreszcie dotarła do płotu granicznego - lecz i ten pokonała niczym nie przymierzając ze sprawnością czołgu T-34 w wersji sportowej... Po pokonaniu tej przeszkody - czekała ją jeszcze ostatnia próba... Pułapka zastawiona w wielkim stylu przez ludzi... Na samo wspomnienie o LUDZIACH - odważnej do tej pory Królewnie zmiękły łapki i czym prędzej potruchtałą za węchem do bram wejściowych swojego królestwa - rezygnując z dalszej części wielkiej wyprawy tudzież odwiedziń swojego stada... Może innym razem.. Dotarła do swych zamkowych pieleszy witana wiwatami i okrzykami radości wznoszonymi przez tłum sług i służek... Zmęczona - ale niewymownie szczęśliwa zaległa na posłąniu przygotowując się do... O nie nie zdradzę wam do czego! No to chyba było oczywiste. Śpiąca Królewna w asyście honorowej oddała się swojemu ulubionemu zajęciu... c.d.n. (po przebudzeniu oczywiście...) :p
  11. Za górami, za lasami, żyły Buńki wręcz stadami, jedna choć się zapodziała, stado swe odzwiedzić chciała, stąd słowem ciało sie stało, na wyprawę ruszyła śmiało... A jak to było - bajka poniższa nam opowie... Pewnego pochmurnego dnia, za górami za lasami, Śpiąca Królewna ziewnęła rozdzierająco i rozwarła swe niewidzące oczęta, tknięta przeczuciem, że wstał kolejny dzień, którego miała szansę nie przespać - a byc może dokonać Herkulesowych czynów! Ponieważ chwilowo, po krótkim namyśle stwierdziła, że spała chyba wystarczająco długo jak na krótką kilkutygodniową popołudniowa drzemkę - postanowiła zwołać swoich poddanych i przekazać im nowiny które powoli kiełkowały jej w łepetynce... - Hej no służki, lokaje i inne mi poddane istoty! Przybywajcie na wezwanie swej Królewny! Albowiem podęwzięła decyzyję wiekopomną i zapoznac was nieszczęsnych z nimi pragnie w swej łaskawości wielkiej! - Oj czyżbyscie Wasza Pomniejszość rozwiązać nasze parlamenta a precz przegnać pragnęli? - błysnęła klatą (jak Bruce Lee) i ynteligencją połączoną z obyciem w świecie Ochmistrzyni Hoska the Huge von Hogwart. - Och nie, moja niemądra służko... Na wyprawę dalekich kuzynów odwiedzić - udać się postanowiłam... - odparła Śpiąca Królewna Bunia. - A to ja przepraszam... - odparła chyląc czoło przed nieziemskim intelektem swej królewny Hoska Ochmistrzyni... - Buuuehehehehehe - zabrehtał jak zwykle bezlitosny dla popełniających faux pass dwórek - Strażnik Królestwa Bertoliński herbu DwaJajka, po czym napotkawszy karcący wzrok niewidomej Królewny przypadł do koca i zamilkł... - No więc udaję się na długą werówkę - mam nadzieję, że pod moją nieobecność - sprawować się będziecie grzecznie - i nie wyżrecie znowu całego tortu - tu karcące spojrzenie niewidomej Jej Niskości padł na Ochmistrzynię, która zaczerniła się od ucha do ucha. - Nie wiem kiedy powrócę, ale powrócę - co do tego nie miejcie żadnych wątpliwości... Jej Buńkowa Niskość rozpoczęła wielką i niebezpieczną wyprawę od wypicia hektolitrów wody - nie wiedziała co ją czeka, zawsze się mogło zdażyć, że będzie musiała brnąć przez pustynię - a wtedy każdy zapas wody w brzuszku mógł się okazać na wagę złota! Tyle, że czasowo w brzuszku stało się tak miło i ciężkawo, że nasza Królewna postanowiła się króciutko zdrzemnąć... (tym samym opóźniając wyprawę o koleje kilkanaście tygodni...) Po przebudzeniu Jej Nieporadność zawezwała swą najukochańszą służkę, żądając dostarczenia Jej Niepozorności do punktu A - w którym jak wszyscy wiedzą zaczynają się wszelakie wielkie wyprawy oraz zadania z fizyki dotyczące ruchu... Służka - co widać na powyższym obrazku :diabloti: :eviltong: :p spełniła życzenie swej pani ochoczo... Achhhh ta służka... Ale AD REM AD REM proszę! c.d.n.:lol:
  12. Właśnie zbieram materiały do NIESAMOWITEJ opowieści ba-BUNI! Bo podjęła się przesięwzięcia ponad własne siły... Ale niech opowie nam o tym kolejna bajka o milusiej Królewnie śnieżce... :diabloti:
  13. Hi, hi... Lepiej powiedzcie, czy to ma być dalej utrzymywane w kategoriach Królewny Śnieżki i bajki jak się patrzy... :cool3:
  14. swan - przyznaj się ile hektolitrów szamponu poszło? :lol: A Darmę masz cudowną... naprawdę. Pozdrawiam
  15. Superowo! Ale cud nad cudy... Słuchajcie - w wątki o Buni jest już miła Bajka o Śpiącej Królewnie ze zdjęciami (dzięki kinga za pomysł...) - to tak celem rozrywki przed odcinkiem 3-cim z Hoską... Polecam :lol:
  16. Drogie dzieci... Bajka to o Śpiącej Królewnie będzie, co nie znała strachu ni nożyczek ni żyletki do golenia, a chlubiąc się srebrzystoszarym futerkiem, zastępy wielbicieli zdobywała bez wysiłku żadnego bo li śpiąc jedynie... Jej maleńkie i kruche rozmiary tak nierzucające się w oczy były, że gdy przelatujące nad jej zamczyskiem łabędzie z wirusem H5N1, spojrzały z lotu ptaka w dół, z trudem rozpoznać zdołały, że Jej Śpiąca Niewielkość tym razem zasnęła poza swoją warownią... Pewnego dnia Jej Niskość zażyczyła sobie podczas krótkiej przerwy w spaniu, "wieści ze świata". Jakże zdumiona była służba zamkowa słysząc tak niecodzienne życzenie Królewny... Gawiedź natychmiast zaczęła biegać w te i we wte czyniąc tumult niepotrzebnie a załamując ręce - bo i rosołu Królewnie swej nagotować mogli 256 tysięcy garów, ale "wieści ze świata" dostarczyć? Jak? I wnet sprytna dziewka służebna do Królewny przypadła i tako rzecze: - Miłościwa Pani - ja wiem jak ci tych wieści dostarczyć, bo ja do Interneta mam specjayalne wejścia i z królestwa prasowego DOGOMANII od innych dobrych duszek wieści otrzymuję... - Hhhhhrrrrmmmm? - zapytała Królewna Bunia... Cała ciżba pokojówek i kamerdynerów natychmiast przestało zgiełk wznosić i zamarła w bezruchu. - Wrrrrr! - warknęła krótko a wdzięcznie i przelotnie niczym Junkers w locie nurkowym - i wnet po służbie ślad nie pozostał. Ostała się jeno rezolutna dziewka Internatą i wieściami z DOGOMANII mamiąca... - Huuaammrmmrmrhhrrr? - zapytała Królewna Bunia służkę... - Ależ oczywiście Wasza Nieznaczność - odparła dziewka i delikatnie podniosłszy Królewnę, posadowiła ją sobie na kolanach przed Oknem na Internatę... Jako, że rozespana Bunia, nie miała zamiaru otwierać oczu, by nie rozbudzić się do końca - kazała sobie wieści zreferować w telexpressowym tempie... Mineło ledwie 15 minut... Służka dobrnęła do wątku z biednym i uciskanym skarbnikiem ościennego królewstwa Balcerowiczem, gdy Jej Maleńkość rozdziawiając paszczę w jednoznaczny sposób oznajmiła, że "wieści ze świata" ma narazie dość. Ponieważ powrót do zamkowych komnat z izby dziewki służebnej mógł się nieco dłużyć, postanowiła zanocować (a co w wypadku Śpiącej Królewny to oznacza - mnie skrybę nie pytajcie proszę) u Ochmistrzyni Czarnej jak Smoła zwanej Hoską... Rzeczona ostatnia wyciągnęła się tuż obok stóp swej Pani (Królowej Buni naturalament!) i dołączając do niej usnęła również... Śniły się Królewnie Buni kosmate sny i powiększenia profilu Królewskiego... Nic dziwnego - jak się tylu wieści nasłuchało, że miast snów spokojnych o błekitnym niebie i łąkach zielono trawnych z milionami smakowitych kości do wykopania z nich - śniły się naszej Królewnie nieprzymierzając tak interesujące rzeczy jak spadająca złotówka albo i inksze bezeceństwa... Po dotarciu nazajutrz na zamek, Królewna nie rozczarowała służby i bardzo szybko przystąpiła do swego ulubionego zajęcia... ... już zresztą po 2 miesiącach snu zmieniając nieznacznie pozycję... A Książęta? Rycerze? Młodzieńcy i Herosi? Kto i kiedy wyrwie ją okowom snu bezlitosnego? Na te pytania być może odpowie ciąg dalszy naszej bajki... c.d.n. :p
  17. [B] swan[/B] - ty się lepiej przyznaj skąd masz zdjęcia Hoski w lecie... :mad: :evil_lol: :evil_lol: eeee - swan? gdzieś się coś porobiło - bo Twojego postu z odpowiedzią nie ma i zdjęcie jedno zjadło? Co jest? No ja przecież tylko żartowałem... eeee... tego... :helo:
  18. [quote name='irma']dopiero teraz natrafiłam na ten wątek i wiecie co ... Hossa wygląda jak prawie rasowy hovawart mam sukę tej rasy i gdy moja Oliwka zobaczyła na ekranie monitora Hossę zapytała czy to nasza Irma szok ... hovawart w schronisku ... :shake: do czego to na tym naszym świecie jeszcze dojdzie ... :shake:[/quote] Irma - proszę - możesz zamieścić tutaj zdjęcie swojej Irmy? Szczerze mówiąc o hovawartach pierwszy raz słyszę (cóż człowiek uczy się całe życie... :cool1: )
  19. [B]shirrrapeira[/B] - dzięki, dzięki - strasznie mile to co napisalaś, aż chce się poznać osobiście (żeby tylko żona czymś ciężkim w leb nie dala...)... ale wiesz kto spostrzegl tą prawidlowość (1 zszedl 2 weszly)? To moja córka (i Dorotki of course) - Julka ma 7 lat i po prostu dzwonilem do nich do Polski zaraz po tym jak Mazak... (no wiecie co) - i to ona mi powiedziala przez telefon, "że przecież zawsze mamy 2 zwierzaki po tym jak jeden umrze". Oczywiście na swój sposób usilowala pocieszać wtedy swoją mamę... 7 lat - i spostrzegawczość, której dorosly niestety już nie ma... :placz: [B]kinga [/B]- pomysl na Bunię Śpiącą Królewnę i "uciekający punkt" kupiony... :lol: . Może masz jakieś pomysly co do kolejnych odcinków? Z góry zaznaczam, że scena z Hoską galopującą na Baziowym w siną dal odpada, ze względu na zbyt cienki budżet filmu na zatrudnienie dublero-kaskadera naszej wschodzącej gwiazdorki... :p (A może w przyszlości...?? :diabloti: ) Pozdrawiam
  20. Dziękuję wam wszystkim za te mile slowa :oops: :ghost_2: :B-fly: :ghost_2: oczywiście odc.3. już wkrótce... Staram się wymyślić jak wlączyć Bunie w bieg wydarzeń... Wiecie to trudne - bo Bunia nie chodzi na spacery z innymi, nie jeździ do stajni... Wychodzi tylko do naszego dużego ogrodu - szczelnie ogrodzoengo - także jest tam bezpieczna (i chyba to czuje - bo czasami zasuwa po ogródku jak maly samochodzik wyścigowy...)... Sluchajcie - napiszcie/popiszcie się pomyslami na kolejne odcinki. Dziewczyny liczę na was - w miarę możliwości, żeby to bylo możliwe do obfotografowania... (Jak się wstydacie majestatu to na PM pszę :eviltong: )... Każdy dobry pomysl zostanie wykorzystany... Pozdrawiam
  21. [quote name='kinga'][B]tuxman,[/B] tak sobie oglądam te zdjęcia, i jedno mi się nasuwa: a Bert to tak często te łapki wpycha Hosce do jej łóżeczka? :mad: :mad: :mad: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] Ekhem... No ja za Bertolińskiego herbu Zjajkami odpowiadać nie mogę... No bo jak tutaj młodzież przypilnować, skoro 8 godzin ciężkiej harówy w kopalni uranu dziennie odwalam, a po powrocie bajeczek o bocianach i kapuście słuchać wcale nie chcą... ;) Pozdrawiam
  22. Odc. 2. "Zebranie pod stajnią - i co z tego wynikło" [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/konie1.jpg[/IMG] - Ogony! Słuchajcie! - [COLOR=blue][B]Uhm,[/B][/COLOR] [COLOR=seagreen][B]uhm,[/B][/COLOR] [COLOR=purple][B]uhm[/B][/COLOR] [COLOR=black]- Chcę wam przedstawić Hoskę The Huge![/COLOR] [B][COLOR=seagreen]- Ihhhhahaha - chyba Hoskę The Bojącą...[/COLOR][/B] [B][COLOR=#800080]- Ihhahhahaha - tak jak szef mówi! Ihhahaha...[/COLOR][/B] [B][COLOR=#800080][COLOR=seagreen]- Oj przymknij się Cabi...[/COLOR][/COLOR][COLOR=seagreen] Pani chce mówić![/COLOR][/B] [COLOR=black]- No własnie... Tak więc Hoska jest nowym członkiem...[/COLOR] [B][COLOR=blue]- hihihihi[/COLOR][/B] [COLOR=black]- ... a właściwie członkinią naszego stada![/COLOR] [B][COLOR=#800080]- [/COLOR][COLOR=blue]Dostaniemy już tą marchewkę?[/COLOR][/B] [COLOR=black]- Oj Hanek.. dobra, macie...[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/konie2.jpg[/IMG] - Hoska... To są ogony! Szef to ten w środku - Baziowy... [COLOR=seagreen][B]- Kłaniam...[/B][/COLOR] - Jego dziewczyna Haneczka - to ta siwa po prawej... [COLOR=blue][B]- Już miałyśmy przyjemność się poznać prawda?[/B][/COLOR] [COLOR=red]- Chyba tak... ale to było w tym ciemnym strasznym budynku...[/COLOR] - A ten po lewej to Cabi - taki konik - wiceszef... [COLOR=purple][B]- Cabi jestem... Jak masz marchewki to dawaj...[/B][/COLOR] [COLOR=red]- Eeeeee[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/konie3.jpg[/IMG] - Owszem Cabiczku mam marchewki - ale najpierw dla Twojego szefa... [COLOR=seagreen][B]- A ta mała czarna mi jej nie świśnie?[/B][/COLOR] [COLOR=red]- Ja nie jem marchewek... Tylko chrupeczki...[/COLOR] - Akurat... To znaczy - oczywiście Bazieczku że Hoska je TYLKO chrupeczki... [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/konie4.jpg[/IMG] [COLOR=red]- Łaaaaa! A ten to kto?[/COLOR] - To? To Hafek... Sansi albo ten drugi... Bo on ma brata bliźniaka... [COLOR=red]- Aaaa acha... Podobny do Szweda...[/COLOR] - Trochę.. Ale pochodzi z Tyrolu i nie mówi w cywilizowanym języku... [COLOR=red]- Acha...[/COLOR] [COLOR=#ff0000][IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/konie5.jpg[/IMG][/COLOR] [COLOR=#ff0000]-Ale fajnie się ich wącha.. .Takie miękkie pyski mają... Nic mi nie zrobią?[/COLOR] [B][COLOR=blue]- Nie bój się Hoska - już ci wczoraj mówiłam że nic...[/COLOR][/B] [COLOR=#ff0000][IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/konie6.jpg[/IMG][/COLOR] [COLOR=seagreen][B]- Moge se ją powąchać?[/B][/COLOR] [COLOR=black]- Tak ale cicho Baziek - bo akurat się chyba gdzieś zagapiła...[/COLOR] [COLOR=seagreen][B]- OK... niuch, niuch...[/B][/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/konie7.jpg[/IMG] [COLOR=seagreen][B]- ... niuch niuch...[/B][/COLOR] [COLOR=red]- Hęęęęęę??[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/konie8.jpg[/IMG] [COLOR=red]- Aaaaaa!![/COLOR] - A nie mówiłam że się zagapiła? [COLOR=seagreen][B]- Ihhhahahaha... nio... spoko mała przecież cię nie zjem...[/B][/COLOR] [COLOR=red]- Oj wiem tak tylko się przestraszyłam...[/COLOR] c.d.n. :razz: :oops: :evil_lol:
  23. Odc. 1. "Czarne na białym" [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/h7.jpg[/IMG] [COLOR=red]- Coś widzę![/COLOR] - Dobra, dobra Hoska - siedź i pozuj do zdjęć... [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/h8.jpg[/IMG] [COLOR=red]- Ale ja naprawdę coś widzę![/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/h9.jpg[/IMG] [COLOR=red]- No sama Pani popatrz - widzisz to co ja?[/COLOR] - No nie wiem... a gdzie? [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/h10.jpg[/IMG] [COLOR=red]- No TAAAM!![/COLOR] - Tam? Tam, to sobie Niemcy spacerkiem na obiadek mykają... [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/h11.jpg[/IMG] [COLOR=red]_ Aaaaa... Chyba się bałam...[/COLOR] - Czego - Niemców? Przecież szli spacerkiem a nie jechali w czołgach... Nie ma się czego bać Hoska... [COLOR=red]- No dobra... spoko...[/COLOR] [COLOR=black]- Pozatym patrzyłaś się na ich odbicie w szybie... Tak anprawdę szli z tyłu..[/COLOR] [COLOR=#ff0000]- Cwani ci Niemcy - żeby się tak bezczelnie odbijac w szybie strasząc porządne psy![/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=black]c.d.n. :crazyeye: :diabloti: [/COLOR]
  24. Jak narazie Buńka przesypia większość czasu... A oto dowody: DOWÓD nr 1. "Becikowe" DOWÓD nr 2 pt.: "Zdrada małżeńska"
  25. No to nowe zdjątka. Tą razą (używać będę rodzaju żeńskiego, ponieważ czuję się ostatnio zniewieściały. Bert został opitolony, Baziek wstawiony do boxu po Hance - teraz czekam co mnie spotka, że utracę honor męski...) - w każdej razie - su... znaczy się płeć żeńska rulez w domu i zagrodzie... :placz: [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/bh2.jpg[/IMG] [COLOR=blue]- Mmmmoogę se tu potrzymać łapki?[/COLOR] [COLOR=red]- Jak JUŻ MUSISZ!! To se trzym - ale nie za długo![/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/hs1.jpg[/IMG] [COLOR=red]- Ja jestem brunetką...[/COLOR] [COLOR=magenta]- A ja... hihihi... :errrr: ... blomdymką ....[/COLOR] [COLOR=red]- Echhh, nieważne... Psice rulez![/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/h5.jpg[/IMG] [COLOR=red]- Heh - ten duży dwunogi co się mu wydaje że tu rządzi (phiii) mnie nie widzi - no to sobie poleżymy w Buńkowym łóżeczku...[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/h6.jpg[/IMG] [COLOR=red]- No a tutaj macie moje zdjęcie PORTRETOWE! I proszę... nie pytajcie co mi się do d...y przykleiło...[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/dbh1.jpg[/IMG] Co prawda to nie Łysa Góra, ale... [COLOR=red]- Niuch, niuch...[/COLOR] - Oooo nie Hoska - teraz tutaj śpi sobie ze mną Bunia... Ty jesteś za wielką czarnulką żeby włazić na łóżeczko... [COLOR=red]- Za wielką? Hihihi[/COLOR] :diabloti: Jak co poniektórzy postronni obserwatorzy <cut> (ajajajajaj - nie ten rodzaj, nie ten rodzaj!!! - POPRAWIĆ natychmiast)... Jak co poniektóre postronne obserwatorki zauważyły, nie ma najmniejszych wątpliwości, że są świadkami narodzin kolejnej GWIAZDY (po śp. Mazaku The Great...). Hossy The Huge :eviltong: :p Jak narazie Gwiazda jeszcze co prawda ucieka na widok aparaty fotograficznej (:evil_lol: :evil_lol: ) ale wszystko przed nami...
×
×
  • Create New...