-
Posts
268 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tuxman
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='swan']Dorothy, nie myślałam,że tutaj napiszę, ale powiedzmy sobie jedno <cut> Uważam że teraz jesteś po prostu niesprawiedliwa. <cut> Rozumiem, że rady mogły okazać się nieskuteczne itd itp ale pisać, że jesteś z wszystkim sama, bez pomocy, a na dogo jest tylko albo towarzystwo wzajemnej adoracji albo nagonka, to ch....nie niesprawiedliwe:shake:[/quote] Czolem swan! Jak leci? Nie będziemy się licytować prawda? Co do ilości obowiązków wobec przygarniętych psów, czy możliwości czasowo/terenowo/finansowych, czy też innych obowiązków... Moja Żona od pewnego czasu niknie w oczach, a tonący brzytwy się chwyta. Stąd postanowila opisywać dokladnie co się dzieje licząc na uzyskanie WYMIERNEJ i KONKRETNEJ pomocy. DOBRYMI RADAMI PIEKLO JEST WYBRUKOWANE. Powiem więcej. Dobre rady możemy sobie wszyscy razem, na trzy cztery wsadzić do... pamiętnika i jego karty zatrzasnąć. Dorota tego nie powie, czyżbym musial ja? Tak - nie daje sobie rady, co bezwględnie wykorzystuje Hossa - pies niezwykle żywotny i pelen inicjatyw. Nie, nie inteligentny... Przypisywanie cech ludzkich zwierzętom to personifikacja - przyznawanie inteligencji również... Dlatego rozwiązanie co do Hoski jest już znalezione. Jeśli kolega jej nie zabierze na początku stycznia (kiedy jestem jeszcze w PL) - ja ją biorę do niemiec na "tymczas". Do momentu aż wspomniany kolega będzie mógl ją zabrać do siebie do domu lub ja znajdę jej dom w niemczech... NIKT z nas - nie spodziewal się i nie byl w stanie przewidzieć, że sprawy tak się ulożą i rzeczy nabiorą takiego obrotu. (Przypominam o "opowiadaniach zdjęciowych", którymi wszyscy się zachwycali - w tym smaym wątku, jeszcze kilkadziesiąt postów wcześniej). NIE, nie dziwię się Dorocie, że jest rozgoryczona. Tudzież, że przeliczyla swoje sily... Proszę więc wszystkim kolejnym chętnym do odsądzania mojej żony od czci i wiary, o wzięcie pod uwagę, że nie pozostanę dlużny... Pozdrawiam PS. Tą plastikową klatkę, którą przywiezie jakaś dobra i życzliwa dusza, to przy jej możliwościach można sobie... na strych wlożyć. Daję jej tydzień (klatce rzecz jasna...). Po tym czasie D. będzie musiala pozamiatać kawalki plastiku walające sie po garażu i je wyrzucić. -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alfa i Zuzia']<cut - wyciąlem wszystko co nieistotne...> Teraz widzę że zaczynasz się ich pozbywać-znajdź im chociaż dobre domy.[/quote] No to - wnioskuję, że jeden już znaleźliśmy. Kiedy odbierasz Hoskę? Zakladam, że w pierwszym tygodniu Stycznia '07 mogę Ci ją przywieźć? Proszę o Twój adres pod który mam przywieźć Hoskę. Pozdrawiam PS. W okresie Świątecznym poczęstuję Cię droga Alfo i Zuziu tylko dwoma baaardzo historycznymi sentencjami wielkich ludzi (nie psów, czy kotów): "Trzeba milczeć, albo mówić rzeczy lepsze od milczenia" - Pitagoras "Odzywaj się tylko wtedy, gdy wiesz, o co chodzi" - Sokrates -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
tuxman replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Alaa - jakiego cudu? Do Hoski trzeba za przeproszeniem CHLOPA z JAJAMI - a nie mizernej boskiej istotki z sercem jak tramwaj. W momencie gdy JA jestem w domu - naprawde wystarczy, ze tylko SPOJRZĘ na nią - i ten pies sie CZOLGA. Moze jest cos w moim spojrzeniu, czego D. nigdy w zyciu w swoim mieć nie będzie? A Filipa - sam zobacze za jakies 3 dni. Moze coć ciekawego zaobserwuję i napiszę? Zobaczymy... Pozdrawiam -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Ożesz ty... No - w piątek rano (wlaściwie jeszcze w nocy) - jestem na miejscu. Spodziewam, się calkowitego zaskoczenia Hosi pod wplywem mojego desantu... Ninejszym także, chcialbym nadać komunikat: "W związku z brakami w dostawach karpia świątecznego w odmianie stolowej - ZWLASZCZA na podbeskidziu - informuje się że w dniu 24-go grudnia z powodu w/w braków w tuxmanowej chacie spożyje się podczas uświęconej tradycją uroczystej wieczerzy - jako jedno z glównych dań, usmażone w panierce "dzwonka" z psininy..." :sabber::ylsuper:0X Pozdrawiam -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dobra - ponieważ Dori nie potrafi (mięciuśko - oj mięciuśko po lewej stronie) w takim razie ja. Oficjalnie. Proszę szukajcie jej fajnego domu w PL - z setką hektarów minimum, gdzie można ścigać zające, dzikie gęsi i bażanty - tudzież co najwyżej listonosza na komarku... Przyjeżdżam na Święta Bożego Narodzenia do "swojego" domku - gdzie będę musial powalczyć z psami o miejsce przy Wigilijnym stole, ale mam nadzieję, że jakoś pójdzie ośle, jakoś pójdzie... Potem, zabieram Hoskę do siebie do DE - co prawda będzie siedzieć przez 9 godzin w malym pokoiku, czekając na mój powrót z pracy, ale cóż. Takich psów są przecież SETKI jeśli nie TYSIĄCE - dlaczego akurat ona mialaby się mieć lepiej? :diabloti: Oprócz tego - zobowiązalem Dori o szukanie jej domu w DE - myślę, żę z tego się wywiąże... Pozdrawiam -
Oj a ty się zaraz denerwujesz... No niech ci już będzie... Szczoteczka de Klo (jak ci Szotka nie pasuje...) W sumie jakby się na to "de" zagapić - to familija znaczna i conajmniej Węgierska! (Klo byli spowinowaceni z Batorymi) OCZYWIŚCIE - reszty (zgodnie z życzeniem) nie czytałem :loveu: Pozdrawiam
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
tuxman replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hosię to ja sobie przećwiczę w te i nazad, w te i nazad, w te i nazad - aż do imentu, aż będzie się umiała czołgać stylem grzbietowym... Pozdrawiam -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Kathy - nie dziw się... Inaczej by pewnikiem było, gdybym był razem z nią... Tak niestety być nie możę (ze względów finansowych). Nie dziwi mnie, że D. ma wiecznego doła, bo w tej chwili to już ma menażerię za którą jest ODPOWIEDZIALNA w stanie: - moje "remote" słoneczko - Julia (lat 7 i coraz trudniej) - 4 konie - 5 psów (właściwie to psy tylko 2 - razem z tym owczarkiem - reszta to suki...) - 1 kotka rybek do stanu nie włączam - bo równie dobrze musiałbym wymienić wszystkie roślinki doniczkowe oraz ogrodowe - których przybywa z dnia na dzień a za trzęsienie (Hoc Hoc brzdęk). Nie dziw się zatem. Ze strony rodziny (a oba dziadki i obie babcie Julki żyją i mają się dobrze) pomoc jest ZEROWA. Niestety nie tego się spodziewałem. Raz jeszcze można podsumować stwierdzeniem: "umiesz liczyć - licz na siebie!" Pozdrawiam -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
tuxman replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cosik mi się zdaje, że na Wigilię będę miał siwy ryj do głaskania i drapania... Dorota mówiła, że Koleś (bo to jest NOWE IMIĘ FARAONA - a kto ma co naprzeciwko - to ja zapraszam na stronę w celu przetłumaczenia...) jak tylko może to spyla do budowlańców - czytaj tęskni za facetami :cool3: No tak - żywot człowieczy ciężkim jest - będę na jakieś 2 tygodnie z Rodzinką w SWOIM DOMU - przynajmniej na jakiś krótki czas - zaprowadzę w nim ŁAD i PORZĄDEK (mam na myśli tutaj, kłębiące się i napadające na siebie psy...) Pozdrawiam -
KRAKÓW-MAZAK-kochany zawsze zostanie w naszej pamięci i sercach
tuxman replied to AgaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie chcę krakać bądź być złego zwiastunem... Ale całkiem być może, że Mazaczek niedługo zostanie psem przewodnikiem jednego takiego sympatycznego wciąż kolesia na czterech (właściwie na dwóch - bo tylnymi nie rusza) łapach... Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było OK, a jeśli nie daj Bóg nie będzie... to żeby sie zaprzyjaźnili za tęczowym mostem... W końcu jak towarzysze/żołnierze - z niejednego pieca chleb jedli... :cry: Pozdrawiam -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
A czas sobie płynie, banalnym tik-tak, powtórka z rozrywki ooo taaak! A jak! A jak? Tak tak... Pozdrawiam PS WIęc śmiejmy serdecznie się.. bez Hoski źle, niech bawi nas to co jest? skąd wziąść dziś nową Hogwartkę?:diabloti: -
Eeeeee tam ciotki - mazgaicie się! Jak znam Szczotkę de Klo - to nie ma na nią leszcza! Skoro przeżyła jak do tej pory nieczęste bliskie spotkania trzeciego spotkania ze SWOIM PAŃCIEM i nadal jest w stanie błyskawicznie nurkując pod ramieniem Doroty wyżerać na bezczelniacha jogurt z pudełka (szybsza niż myśl!) - to może przestańcie już biadolić i krakać... Nic jej złego nie jest i nie będzie... Pozdrawiam
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
tuxman replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja widzę jedno nasuwające się z bezwzględną i okrutną szczerością rozwiązanie... Kotku - poczekaj do soboty i szpikuj go tymi przeciwbólowymi pigułami. Głaskaj go dużo, daj mu to czego miał niewiele. Daj mu też jeść pyszne rzeczy! (znam cię - potrafisz ugotować...). Dopiero wtedy jeśli nadal będzie cierpiał - wtedy po prostu u weterynarza trzeba mu będzie cierpienie skrócić... Spocznie w ziemi koło Mazaka... A biegać sobie będzie za tęczowym mostem... Pozdrawiam PS Jak wam nie wstyd! Kto widział kiedyś wilka z całkowicie siwym pyskiem w wieku lat 6-ciu? Paranoja! Jak można go było wieźć tyle kilometró po polskich drogach i pozwalać żeby ciągle stał? -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/oszustka.jpg[/IMG] [COLOR=red]- Hehehe! Niemcy Niemcy!! Na hory - ehehehe - zoncie !!! Niemcy! Niemcy! Hahahah!!!! Zaraz ich złapię !!! ZA du..y !!![/COLOR] [COLOR=red]Woność rządzi !!! :diabloti: :lol: :evil_lol: [/COLOR] -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Oooo! "Kolega" (kucharz zresztą z woskiej knajpki) powiedzial mi jak się w tradycyjnej chińskiej knajpce na prowincji (bo w ważniejszych miastach jest to juz zabronione) przygotowuje psy do posilku - chcecie wiedzieć? :angryy: :angryy: :angryy: Chyba wyrzucę tą kuchnie chińską za okna i pozwalam psom zużyć na podcieranie... Pozdrawiam -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy']zapomnialam dodac wiec ja przypielam do takich ciezkich masywnych schodkow do wsiadania na konia, sa naprawde spore, mam klopot je przesunac:lol: [/quote] Tak tak Kotek... ty to masz DAR! z przypinaniem psów do SUPERCIĘŻKICH i niemożiwych do targnięcia przedmiotów... przypominam Misiora (zaT.M.) pod sklepem i skrzynie z piachem... :lol: :lol: :evil_lol: :diabloti: Pozdrawiam -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Katcherine']:lol: :lol: :lol: To sie nazywa nadepnac na ambicje:razz: [/quote] Dear Kathy... ;) Bardziej odebralbym to, że Hosjenda zorientowala się że są faceci na tej ziemi którzy niekoniecznie chcą ją stluc na kwaśne jablko oraz żywcem obedrzeć ze skóry... No - może czasami i chcą... Ale tego nie zrobią! [quote]za 7 miesiecy mniej wiecej ja wam w apotke bede plakac :diabloti: jak narazie dluuuga droga przed nami:lol:[/quote] A te za 7 miechów z jakiej okazji? Pozdrawiam PS - Acha - no i czy chcecie dalsze odcinki serialu?:razz: Podpowiem, że wczoraj D. się o malo nie zaplakala... Przywiozla sobie z Polski takie już przygotowane JEJ ULUBIONE kluski na parze z jagodami - nic tylko wyjąć z folii - ugotować (czy tam - zaparzyć - jak kto woli) no i jak to Kobieta, mimo wszystkich znaków na niebie i ziemi - pozostawila te kluszeczki wyjąwszy je z lodówki na blacie kuchennym... A potem pojechaliśmy do znajomych (na 2 godzinki) tylko... Po powrocie - Dorotka (nie powiem,a jakże!) ucieszyla się bardzo mocno! :multi: :multi: :multi: Zapewne domyślacie się dlaczego Dorotka tak BARDZO mocno się ucieszyla... :diabloti: PS2 Jeszcze co do Sunki (Blomdymki z serialu) - to dalem jej termin (szanse) miesiąc czasu - z ostrym faworyzowaniem przez mnie i Dorotke Hoski - jeśli Suńka w przeciągu tego miesiąca nie odpuści - idzie precz z domu - do niemieckiego schronu... Przykro mi, mam serce z kamienia - taki kuźwa wielki glaz... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']O matko z córką. Z Hoską i Sunią to chyba nie zostaje ci nic innego tylko póki co brać je osobno na spacery a w domu rozdzielać. No chyba ze w domu się nie żrą?? [/quote] Witam! Nio ju obgadaliśmy sprawę z D. - i przyznam że równolegle wpadliśmy na zastosowanie względem "serialowej Blomdymki" kagańca (taki z plastyku - lekki) - więc popoludniowe spacery powinny być OK. Na poranne spacery chodzimy razem z D. - a wtedy ida grzeczniutkie jak nie powiem co... Zaś wieczorno-nocne spacery - to już moja indywidualna broha - a wtedy przyznam, że się nie patyczkuję z nimi (oczekuje CALKOWITEGO posluszeństwa - i psy o tym wiedzą... nos się nie wychyli poza moje kolano... a Hoska - już przestala "uciekać" pod klatkę domową...:p ) [quote]Co do egzaminu - kompletne porażka. Szoki szok szok :crazyeye: jak można wymagać od ludzi żeby na szkółkowych koniach wielkie parkury skakali i kontrgalopy uprawiali?? :crazyeye: :crazyeye: Polska - po prostu Polska pełną gębą... :shake: :shake:[/quote] Otóż to wlaśnie! Podeszli do kursantów jak do studentów w pierwszym terminie! Co do "Polska wlaśnie" - to bym doprecyzowal - to raczej "PZJ wlaśnie"! A PZJ to nie cala Polska o czym zdaje się w PZJ-cie JESZCZE nie wiedzą... Pozdrawiam -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
tuxman replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']W Baranówce w ubojni??? Czy widziałaś tam stado koszmarnie zaniedbanych bernardynów? Czy już żaden nie przeżył :-( Ja tam.... baaardzo oględnie mówiąc, jestem niemile widzianym gościem :cool1:[/quote] Jak chcecie - to zamieścimy zdjęcia z tej .... ubojni... Tzn. z miejsca, gdzie odratowywane konie (wykupywane spod noża rzeźnickiego) staly - tj. w takim czymś (trudno to określić) przez ścianę sąsiadującym z ubojnią wlaśnie... Uratowaliśmy (tzn. Dorotek - jak zwykle...) gniadą klacz i "nazwaliśmy" ją Gwiazdka... I jest prześliczna i jest MOJAMOJAMOJA... Pozdrawiam No to jak chcecie zdjęcia? :razz: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
tuxman replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ...trawią a jak strawią, to się za nastepnym rozejrzą - juz coś Dorothy o [B]Hańczy[/B] przebąkuje, o Młynarzu...[/quote] Ło Matko!!!! To Dorota planuje zjeść też moją Haneczkę? :crazyeye: A ten mlynarz - to ten Hogwart tylko co mu sie worek mąki na lep wysypal? NIE POZWALAM ZJADAĆ ŻADNYCH NIEPARZYSTKOKOPYTNYCH!! Pozdrawiam PS Co do tego maja... To ja bardzo chętnie ale "klimaty są następujące": Dorotek zostaje zawieziony przeze mnie w Pipidówkowo Średnie (żeby tam zaraz Wielkie?) 6-go Maja razem z Ha-Baziem (czyli: konikiem do podskakiwania zwanym Baziowym) - przez tydzień w Pipidówkowie (gdzieś w Polsce naturlament) doszkalają umięjętności podskakiwania i 13-tego maja - Dorotek ma na Baziowym egzamin Instruktorski w PZJ-cie. Ja mam zjechać (może nie na sam egzamin - chociaż chyba tak wlaśnie, żeby popodtrzymywać ją na duchu) - no i ew. 14-tego - to by wypadalo ruszyć z Ha-Baziem i Do-Rotkiem spowrotem do Szkoplandii...:p Także sam nie wiem... Nie wiem o której się egzamin kończy - i nawet nie wiem czy aby na 100% jest w Sobotę, że nie wspomnę o braku informacji co do prawdziwej nazwy Pipidówkowa Średniego, że już naprawdę o braku przyczepy na zawiezienie Ha-Baźka się nie zająknę... (moja urocza żonka ma talent do dzielenia się informacjami...):multi: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
No... Ostatnio odkryto pewnego nowego znacznie większego niz uznawano do tej pory za tego naj... dinusia mięsożernego - nadano mu wdzięczne imię: mapusaurus roseae... Jakby to po polsku brzmialo?: MAUPUS RÓŻOWY? No czy to nie jest Hoska wlaśnie? A tutaj zdjęcie z Hoską przypatrującą się zrekonstruowanej glowie pra,pra,pra,pra-przodka... [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/mapusaurus_roseae.jpg[/IMG] A jakby tak praprapraprzodzio nagle ożyl? :diabloti: :evil_lol: :evil_lol:[IMG]http://www.fairyhorse.com/z/agi/tancerz.gif[/IMG][IMG]http://www.fairyhorse.com/z/agi/elefant.gif[/IMG] -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
No jakto CO ?? PIECZEŃ !! ([EMAIL="*!#^$&^@$#&%"]*!#^$&^@$#&%[/EMAIL]*@# <- to bynajmniej nie przekleństwa... Uczę się chińskiego bo kupiłem już chińską książkę kucharską... :bad-word: :facelick: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
tuxman replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Oj, kochane zjazdomaniaczki - dajcież "cynk" - wszak miałobyć jakoś w Maju? Bo ja to muszę urlopa zabukować... :lol: :lol: :lol: Pozdrawiam -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/38.jpg[/IMG] [COLOR=darkorchid][I]- Suńka! Pozwól no na salę rozpraw![/I][/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/aniolek2.jpg[/IMG] [COLOR=magenta]- To znaczy ja mam przyjść??[/COLOR] [COLOR=darkorchid][I]- A czy kogoś innego jeszcze wołają Suńka? Idziesz czy mam prosić o pomoc naszego Gliniarza?[/I][/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/aniolek.jpg[/IMG] [COLOR=magenta]- Hmmmmm... No Suńka to tylko ja... Już idę Buniu![/COLOR] [COLOR=darkorchid][I]- Oj - bo jeszcze za spoufalanie z SĄDEM CI SIĘ DOSTANIE !!!![/I][/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/32.jpg[/IMG] [COLOR=darkorchid][I]- Tak więc... Ekhem... Sąd wznawiając rozprawe, juz w obecności oskarżonej - w świetle i na podstawie zebranych i zgromadzonych... taaaak... Ogłasza! Ale z dowodami oczywiście i na podkładzie poszlak! Tak więc - SKazuje SKazaną... tzn. oskarżoną! na 80 lat osadzenia! Taaak! Wyrok nie podlega wywisekcji! I wogóle - jest postanowiony i nieodwoływalny! Choćby mi tu stado wilków w obronie przyszło wyć pod oknem - decyzji swej nie zmienię i jakom była ustaliłą - jako rzecz jasna Pani Prokurator i Sędzia ostatniej instancji - Suńka za kraty na 280 lat i basta...[/I][/COLOR] [COLOR=darkorchid][I]Uffffff - no to z glowy! I jak wypadłam??[/I][/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/26.jpg[/IMG] [COLOR=magenta]- Ale ja nic nie zrobiłam![/COLOR] [COLOR=darkorchid][I]- No i właśnie o to chodzi! Nic nie robienie jest gorsze od cokolwiek robienia!![/I][/COLOR] [COLOR=magenta]- Heehhhę?[/COLOR] [COLOR=darkorchid][I]- Za kraty z nią![/I][/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/27.jpg[/IMG] [COLOR=red]"Chyba się udało..."[/COLOR] [COLOR=blue]"Ja tam nie patrzę..."[/COLOR] [COLOR=darkorchid][I]"Proces w/g Kafki? Nie - to na [/I]podstawie[I] paragrafu 22 !"[/I][/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/28.jpg[/IMG] [COLOR=red]"No cóż... Raz na wozie... Raz pod wozem..."[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/31.jpg[/IMG] [COLOR=magenta]- Dlaczego ja?? Dlaczego zawsze ja??[/COLOR] [COLOR=magenta][I]Chlip... chlip... :-( :-( [/I][/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/29.jpg[/IMG] [COLOR=red]"Haha! Niech no kupią jeszcze raz babkę - to im udowodnię, że Bert jest obżartuchem!"[/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/30.jpg[/IMG] [COLOR=red]- Hahahahaha!!! Siedź za tymi kratami ty .... OFIARO LOSU! Będę cię odwiedzać! Hahaha![/COLOR] [IMG]http://www.fairyhorse.com/z/b/wiezienie.jpg[/IMG] [COLOR=magenta]- Naprawdę będziesz? No chociaż ty Hosiu... Bo ja nie wiem o co tutaj chodzi? :placz: :placz: :-( :-( [/COLOR] [I]No właśnie o co tutaj tak naprawdę chodzi??[/I] [I]Drogie dogomaniaczki... Ciąg dalszy historii zależy TYLKO od was... Co prawda - żezyser ma jusz ciung daaaaalszy w epetynce - ale wasze propozycje będą bardzo mile widziane...[/I] [I]Jak z tego pasztetu wybrnąć? Jak nie powtarzać tego w warunkach domowych - bo i pasztetu szkoda (lepiej w niego nie wchodzić - tylko zjeść)?[/I] [I]Żezyser czeka i wdzęczen będzie... :evil_lol: [/I] -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
tuxman replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Katcherine']Trzeba dobrac czarnego ...pod Tuxmana- jako JEGO pieseczka. TYLKO JEGO. Sadze ze ukocha:loveu: Hmmmm czy my na dogo nie mamy gdzies psiego pana ktory uwielbia plec meska....?[/quote] Coś mi tutaj męskim szowinizmem zalatuje, ale niech tam... co mi tam... raz kozie śmierć! : Był Mazaczek (echhh...) - był spokój w domu... Pojawiła sie ta "czarna maupa" (:evil_lol: jak ja uwielbiam się delektowac tym słowem: MAUPA - z odpowiednią wymową) - to teraz Sajgon, jedna przez drugą (zwrócić formę na rodzajnik!) leje na wyścigi w domu gdzie popadnie (no Hoska tego nie robi - zwracam honor)... A Bertoliński herbu DwaJajka? Tylko sie tym wyścigom "zdegustowany" przygląda... :cool1: :cool3: :loveu: Dobra - lecimy z ciagiem dalszym... No toż to przecież fikcja filmowa - więc BROŃ BOŻE nie podejrzewać mi HOSKI ABSOLUTNIE o wyżej i niżej wymienione zajścia! ;) :diabloti: