Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Na to naprawdę nie ma słów:shake: Anda, trafiłam na wątek, jak widać... trzymam kciuki za psiaka!
  2. Przepraszam Celinko, że na Twoim wątku... po pierwsze Wedel i Wanilka z Psiego Losu maja trafić do schronów... nie wiem co robić... zabrać któreś do siebie? ani miejsca, ani kasy na opiekę nie mam:shake: dwa wózkowce w mieszkaniu na prawie trzecim piętrze? a ja mam szpital w perspektywie:shake: ...poza tym jakiś ............ próbował/próbuje? wyłudzić kasę posługując się zdjęciem i opisem Kongi....:angryy: wysłał maila do osoby z dogo:angryy: Poza tym się paskudnie czuję ze zdrowiem, bolą mnie stawy w dłoniach koszmarnie i dawne złamanie też... i auto zdechło nie wiem czy nie na amen....a bez autka nie ma wyjazdów zamiejskich ani zakupów większych, wszystko trza dygać:shake: no i mnóstwo innych problemów większych i mniejszych..... głupie to życie jakieś takie.
  3. Pałek, KrAksa, 10-letni kicior perski, królica i gołąb,który właśnie sobie wymyslił okres godowy i tokuje:mad: i ciekawe co jeszcze sie trafi... (odpukać).
  4. No... ja mam wybitne wyrzuty sumienia:shake: w końcu pośrednio jestem odpowiedzialna za "wylądowanie" Wedla i Czarusia w Psim Losie:oops: Nie wiem jeszcze co zrobić, ale na pewno nie pozwolę go odwieźć do schroniska.... Zreszta dla Wanilki to też najstraszniejsze wyjście z możliwych:-(
  5. Dzięki dziewczyny, strasznie kochane jesteście...:loveu: to mnie podnosi na duchu, chociaż mam okropny dzień, strasznie sie zmartwiłam wieściami z Psiego Losu i w ogóle,....
  6. Piękne kwiatki.... wzruszające:-( Mam dziś podły dzień............................
  7. Kompletnie "nie kumam" twojej wypowiedzi, Przyjaciel_koni....:shake: Miałam wrażenie, że ma ona na celu pomoc w znalezieniu odpowiedniego domu dla Wedla przez ustalenie zawczasu, jak wygląda kwestia opieki nad psem inwalidą i jakie moga sie pojawić problemy... ale pewnie się mylę:roll: Ogólnie jestem załamana:shake: :shake: :shake:
  8. Może dlatego, że oba sa bardziej "przypodłogowe" niż Aksa:evil_lol: zdolne chłopaki!
  9. Ha, to ja się wypowiem:evil_lol: Aksa zostaje sama, może nie na 10 godzin, ale na 6- 8 to tak. Bez spaceru w połowie.... Podłoga jest w linoleum, ale kawałek jest deseczek(brak funduszy na wykładzinę:oops: ), co niestety kończy się czasem skrobaniem goowienka ze szpar. Ale żadko. Z czasem układ pokarmowy sie stabilizuje, nie zapominajmy, że pełna adaptacja organizmu do sytuacji zajmuje parę miesięcy, czasem rok... Z czasem pieluszki prawdopodobnie będą coraz mniej potrzebne. Pamiętajcie, że Wedel nie jest psem chorym u którego proces niszczenia kręgosłupa postępuje (jak u niektórych staruszków), tylko psem po wypadku-jego stan się nie pogarsza... Moja łobuzica zostaje oczywiście bez wózka- problemem w mniejszym stopniu jest wywrotka (pies i tak jak sie uprze, to wyjdzie z wózka), ale pies na wózku obciąża stawy przednich łap, a nie może się położyć, żeby odpocząć. Aksa ma ochraniacze, które regularnie przegryza.... Nie mam ogródka, mieszkam na 2,5 pietra (50 wysokich schodów) w środku miasta. Mieszkanie niewielkie, ale przystosowane do psów- bez pułapek, rzeczy niebezpiecznych, kabli na wierzchu itp... Trzeba szczególnie zwracać uwagę, żeby drzwi były albo zamknięte na klamkę, albo otwarte szeroko, bo faktycznie psiur może się zaklinować. Nigdy, poza okresem bezpośrednio po operacjach nie musiałam Asicy zanosić na posłanie, sama pędzi:evil_lol: jak również bawi się z Pałkiem (bez wózka), i mimo moich protestów szaleje po chacie:roll: Moje psy zaakceptowały inwalidkę bez problemów (a nie są to psi zgodne), także psy na spacerach po krótkiej konsternacji na widok wózka (o rany, a co ona ma na sobie??) z reguły akceptują inność Aksy. Bywa, że szaleje w stadzie 10-15 psów i nie ma żadnej dyskryminacji... W końcu, psy sie nie zachowują już całkiem tak jak wilki- gdyby próbowały zawsze eliminować "osobniki ułomne" to nie byłoby możliwe szkolenie psów- przewodników i asystentów... Moim zdaniem qroqiet wykazuje bardzo dużą odpowiedzialność i ogromną chęć "adaptacji" do potrzeb Wedelka... nie wiem, czy znajdziemy kogoś odpowiedniejszego... Na moje apele o dom dla Aksy odpowiedziała dosłownie jedna osoba... i zamilkła.
  10. Biedna cioteczka Witchpati jest okropnie chora, kręgosłup jej sie zepsuł:shake: i do kompa nie siada, a na dodatek Dawcio znów przeziębiony... Kazali pozdrowić ciotki serdecznie:lol:
  11. [B]Pływanie bezwzględnie!!!![/B] Niezależnie od możliwości postawienia psa na nogi, pływanie jest świetnym masażem, a zarazem ćwiczeniem- po pierwsze wzmacnia mięśnie przednich łap, nie obciążając stawów, po drugie w dużym stopniu pozwala walczyć z przykurczami i kłopotami krążeniowymi:razz: A jeśli jest szansa na porawę, to właśnie pływanie stanowi bardzo ważny element rehabilitacji... My czekamy tylko na ciut cieplejsze dni, bo jednak z Aks trzeba włazić do wody:evil_lol:
  12. Kurcze człowiek na chwilę spuści ciotki z oka, to tyle napiszą, że potem czytać i czytać trzeba:mad:
  13. No taak... takie obrażenia sa wpisane w urok posiadanie czworołapa:evil_lol: A oto dokumentacja zniszczeń, spowodowanych przez KrA: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img459.imageshack.us/img459/9864/image007of4.jpg[/IMG][/URL] ...framuga i ściana... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img299.imageshack.us/img299/4927/image008jz6.jpg[/IMG][/URL] ...zbliżenie- widac cegły wyłażące spod tynku... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img299.imageshack.us/img299/1479/image010rp4.jpg[/IMG][/URL] ...i całość razem z drzwiami, które straciły listwy i część farby. Jak widać wcześniej już raz było gipsowane:shake: Na ostatniej fotce w rogu widać nochal sprawczyni:mad:
  14. Zobaczycie, dziewczyny że jeszcze będzie dobrze z Malinką, a ja mam cichą nadzieję na powtórkę z Kongi;) która też była kompletnie łysa (chyba gorzej, bo miała otwarte rany) i bardzo mocno zagłodzona... A teraz jest piękna:lol: Oj co ja wam będę truła zobaczcie: [IMG]http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/dr/dr_20061025_lucy_po_przyjeciu_400_320.jpg[/IMG] ...ten fragment futra na karku był jedynym jaki miała, wokół sromu były otwarte rany do tego przecięte albo poszarpane końce uszu.... i koszmarne wygłodzenie... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/7774/image025so3.jpg[/IMG][/URL] A tak jest teraz- [B]4 miesiące[/B] później.... Więc myślę, ze mozecie być optymistkami ciut większymi, hmmm? Trzymam kciuki za Malinkę!!!!
  15. [quote name='Koperek']Chyba nie jest najlepiej:-( , ale o tym to już dziewczyny osobiście napiszą... Co nie zwalnia nas od trzymania:thumbs: :thumbs:[/quote] No to trzymamy z całych sił... i czekamy na wieści z niepokojem:roll:
  16. To całkiem spora panna:p No rzeczywiście, Anioły Wam się rozmnażają.... :evil_lol: mogłyby u nas też:evil_lol:
  17. No to ciotka ulv tez się wklei... kurcze, prawie w ogóle nie mam swoich fotek... chyba ze z horroru pt. "Aks po operacji- pacyfikacja", ale tam i tak paszczy nie widać:evil_lol: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img409.imageshack.us/img409/8339/dsc08600agv5.jpg[/IMG][/URL]
  18. Ha!!! A dziś mam pięknego siniola na ręce, bo Aks koniecznie chciała mi pokazać zdechłego szczura za siatką i złapała mnie za rękę zębcami... Pałek ma się nieźle, ale jeszcze nie był ciachany, bo się podziębił chłopak i kaszlał... ale i tak mu nie odpuszczę. A na Aksę to chyba kurcze faktycznie bunkier i pręty z hmm... stali? Irydoplatyny? Bo kenelówkę rozwaliła a drzwi to nawet nie mówię jak wyglądają i jak się ją zamknie to próbuje zębami łapać za klamke, a jesli nie daje rady to ogryza futrynę:mad:
  19. Cały czas jestem zdania, żeby mu szukać tymczasówki, bo jednak leczenie w domu jest chyba efektywniejsze niż w najlepszym schronie:roll: no bo łatwiej poświęcić odpowiednio dużo czasu jak sie ma kilka psów niż kilkaset pod opieką, nie?
  20. No to może powinnam robić obdukcje? Np. na okoliczność siniaków na nogach... o! po spacerku letnim mam ciągle szramę:-( jak mi przejechała nakrętką od śruby po nodze... i jeszcze podrapane ręce i przejechane stopy...:-( Może ją pozwę o odszkodowanie? W końcu ostatnio jest bogatsza ode mnie:evil_lol:
  21. "Mrówki w dupie"... :megagrin: :megagrin: :megagrin: rany, to najlepszy opis pasujący do KrAksy jaki czytałam:klacz:
  22. Będę, no chyba żeby... :evil_lol: Ale nie jestem pewna, czy KrA nie rozpracuje kagańca ze skóry... ona zołza, nawet kenelówkę rozłożyła... Tzn. coś mi się szykuje na weekend, ale na uszach stanę coby pojechać:evil_lol: Aha- zapomniałam napisać, że Aksica też jest naświetlana lampą, szczególnie na odleżynę to ładnie robi, ale inne kawałki też naświetlam:p
  23. A myślisz że w Radomiu jest jakis naprawdę sensowny fachowiec? Tak pytam... nie znam miasta i tamtejszych wetów, a to mi się wydaje ciężkim przypadkiem i chyba powinien go obejrzeć ktoś z dużym doświadczeniem i wiedzą... Ale do Warszawy czy Wrocka to kurcze kawał drogi:shake:
  24. Wydaje mi się że on potrzebuje chocby tymczasówki... I na pewno zdała by sie konsultacja u jakiegos specjalisty, prawda? :roll:
×
×
  • Create New...