Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Haha, jasne... gorzej, że Pałek postanowił w nocy po cichutku pomóc Aksicy w zdjęciu szwów, na szczęście się obudziłam i w końcu musiałam go uwiązać w łóżku... ale zlizał całe posrebrzanie i mam tylko nadzieję, że nic nie naruszył:shake: Aks czuje się dobrze, ale posiusiała się w posłanko... pewnie dlatego, że nie bardzo moge ją porządnie odsikać (no bo jak nacisnąć brzuszek?). Oby to trwałe:-( Paskuda na razie paraduje w mojej starej koszulce, a potem przyjedzie ciocia i ja wspólnie zaszyjemy na to ochraniacz plus kołnierz... Słuchajcie, ja muszę jutro wybyć na parę godzin, 11-16... byłoby fajnie, gdyby ktoś wpadł trochę dopilnowac KrA, bo jednak się boję ją samą zostawić nawet zabezpieczoną... Może ktoś może?:razz:
  2. Dodam, ze na poczatku to nagradzałam nawet, jeśli była grzeczna podczas mojego wyjścia do łazienki...:cool3: tzn. chwaliłam. Analizy koniecznie. Poza tym u psów z paraliżem zaburzenia pokarmowe niestety się zdarzają, bo jelita nie pracuja całkiem dobrze. Aksa długi czas miała biegunki z byle czego:roll:
  3. Dobrze w miarę, chociaż naburmuszona:evil_lol: popija po odrobinie wody i przysypia zakopana w kocyki. Taka spokojna... ciekawe jak to nadrobi:evil_lol:
  4. O, nie wiedziałm, że w niedzielę też można...:lol: to może się jutro przejdę po nie, bo faktycznie głupio tak się panoszyć...:oops: zależy tylko, czy mnie KrAksa wypuści:evil_lol: jak nie to Shanara odbierze w poniedziałek i przywiezie.
  5. Aksa zachowywała się tak samo... zaczynała koncert, kiedy tylko znikałam, albo usiłowała podążać za mną:roll: Z czasem zrozumiała, że nie znikam na zawsze, ale trwało to trochę... Bardziej mnie martwi ta krew w moczu... i jakoś nie jestem przekonana co do diagnozy weta:shake: wydaje mi się, że byłoby dobrze zrobić badanie (posiew?) w kierunku infekcji, bo faktem jest że nietrzymające psiaki (i ludzie) mają do niej większe skłonności niz zdrowe...
  6. CholerA.... a jakieś inne, nie wiem silniejsze? antybiotyki nie dają mu żadnej szansy? Przecież czasem udaję się uratować z zapalenia otrzewnej...:-( :-( :-(
  7. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=43066&page=6[/URL]
  8. Cocarboxylaza boli bardzo:-( wiem z własnego doświadczenia... Biedny Filip przynajmniej ma najlepszą opiekę, czuje się kochany i to chyba najbardziej się w tym momencie liczy.
  9. Nie byłam pewna, czy to pisać, ale nie potrafie milczeć... Nie umiem i nie chcę usprawiedliwić właścicieli Szejka. Przede wszystkim- apele na dogo były mówiąc delikatnie "niewspółmierne do sytuacji" . Czy naprawdę tak trudno było napisać "nie dajemy rady, proszę zabierzcie go" albo "potrzebujemy pieniędzy - tyle i tyle na weta"? Co przeszkodziło- głupia "duma" czy obojętność? A może wstyd za zaniedbanie psa i nadzieja, "że się nie wyda"? Poza tym- "mam zasiłek" no to świetnie, wiecie... Znalazłam się kiedyś w sytuacji, kiedy miałam 250 zł/msc, a moja Zuzia właśnie umierała na raka i próbowałam jeszcze o nią walczyć... Cóż... ja przeżyłam, ona niestety odeszła:-( trochę rzeczy z domu zniknęło, jadłam byle co, ale pies do końca miał pełną opiekę weta i najlepsze jedzenie:shake: Po prostu, decydując się na psa, trzeba mieć świadomość, że nagle może zachorować, mieć wypadek- że będzie kosztował. I wtedy trzeba umieć powalczyć o kasę, albo nawet schować dumę do kieszeni i poprosić o pomoc... Najdokładniej o właścicielce świadczą słowa o obsranym ogonie i wstydzie przed goścmi :shake: Kurcze ile razy dziennie trzeba było mu umyć zadek? to naprawdę był taki megaproblem? Wstyd- no cóż, a umierającego na zimnie i z głodu psa to się już nie wstydziliście? Patrząc na jego agonię z ciepłego domu- nie było wam wstyd przed własnym sumieniem? Czyli chodziło tylko o zachowanie pozorów...? Szejk, tak strasznie mi przykro, przegapiliśmy Twój dramat... Uwierzyliśmy, że los nareszcie się do Ciebie uśmiechnął, podczas, gdy on podstępnie naszykował Ci koszmarna pułapkę... PRZEPRASZAM... [']['][']
  10. KrA ma szwy rozpuszczalne, kryte... niestety Pałek się nimi bardzo interesuje, więc jutro znika do cioci, bo mi wystarczy pilnowania Aksy... Laluna, koszulka, powiadasz... przypominam- Aksa pokonała gorset, kołnierz i kenel-klatkę....:diabloti: Na razie jest na szczęści ścięta więc grzeczna a od jutra zaczynamy pacyfikację:mad: najwyżej ją znowu zwiążę.... Pałek "dla uspokojenia" został zamknięty w łazience, skutkiem czego mam malowniczą dziurę w drzwiach:mad: Boleć Aksy nie ma prawa, bo dostała leki, na jutro też mam, gdyby było trzeba. Mój wet nie uznaje niepotrzebnego "bolenia". Najwyżej potem trochę, żeby pies nie szalał za bardzo, ale po operacji musi być przeciwbólowe i już...
  11. [quote name='loozerka']Ma racje dziewczyna, moze by tak jeszcze z tego obrazenia przez jakies pare dni nie ruszala sie z kata...? ;)[/quote] Obawiam się że na to nie ma co liczyć....:evil_lol:
  12. Sto lat, sto lat!!!! :new-bday: :tort: A wiecie- KrA właśnie posterylkowa:evil_lol: leży ścięta, napiła się tylko trochę wody i zażądała banana (ukochana maskotka)... i śpi.
  13. Łaaa... moja jest właśnie po zabiegu (miał być wcześniej ale chorowała)... Na razie lezy grzecznie (zupełnie jak nie KrAksa:evil_lol: ) z mocno obrażona miną... Ale się boję co będzie jutro, bo ta wariatka nawet po dużo poważniejszych operacjach próbowała szaleć... Był moment, że musiałam ją dosłownie wiązać do deski, żeby się mogło zrastać:mad: No i na razie spacerków niet (bo wózek mógłby urazić brzucho), więc już się boję o całość chaty:shake:
  14. Na razie Aks jest ciut przymulona a w dodatku najwyraźniej się obraziła, nie podoba jej się takie podstępne ciach:evil_lol: Łypie na mnie oskarżycielsko i odwraca łeb jak podchodzę :stop:
  15. Aksa MIAŁA być sterylizowana wcześniej, ale ciągle cos nie wychodziło- a to mieliśmy inwazję pcheł (mutanty kurde jak nic:mad: ), potem była podziębiona... chory brzuszek (pewnie, jak zeżarła zawartość śmieci), a teraz wszystko ok... więc ciach!!!!:evil_lol: Mam zabezpieczenia, ale nie jestem pewna na ile się zdadzą...
  16. No, uffff.... jesteśmy w domu. :multi: KrAksa jeszcze ścięta ciut, jęzor jej wisi jak krawat i przysypia... Ale w lecznicy natychmiast po obudzeniu zaczęła się podobno rozglądać a potem popełzła do drzwi i z nochalem w szparze czekała... Moja mordysia:loveu: A jak już jej ciotka się zjawiła, to pies westchnął uspokojony i stwierdził, że można dalej spać:evil_lol: Na szczęście Majaga z TZem mi pomogli zataszczyć psicę do domu:evil_lol: Teraz powstaje problem- jak spacyfikować diabelca, coby nie rozwalił szwów.... bo ona zdolna:diabloti:
  17. [B]Aksa jest właśnie na sterylce!!!![/B] ...a ja oczywiście umieram ze zdenerwowania:sadCyber: No wiem niby, że Aksa ładnie zniosła poprzednie narkozy, że jest młoda raczej zdrowa i wogóle.... ale i tak mam gula w żołądku....
  18. Wet ogólny, świetny- [B]dr Kamil Rajczakowski, ul. Swobodna[/B]. Zależy mu na pacjencie, nie na kasie. Ogromna wiedza, umiejętność przyznania się do niewiedzy(wyjątkowo cenne!) i chęć ciągłego tejże wiedzy pogłębiania. Do tego super chirurg, delikatny i uważny, który zakłada szwy jak chirurg plastyczny, a nie jakby worek szył...:lol:
  19. Nooo... wiem, że niektóre kurdupelki bywają zabójcze (sama miałam takiego- na szczęście wiek i treningi go unormowały), ale mimo wszystko żaden mały pies nie poradzi sobie z dorodnym, agresywnym i umiejącym walczyć bernardynem... A najgłupszy bodajże tekst , to była wypowiedź bardzo dumnego ze swojej piranii pana : "bo on taki odważny i wszystkie wielkie się go boją"... Pies dodam tak na oko może z 6-7 kg... Mila była juz na etapie, kiedy siadała na rozkaz i ignorowała psy, ale gdyby to małe paskudztwo ją dziabnęło to :shake: Widziałam wcześniej jej starcia z dobkiem i astem (oba nie z naszej winy:diabloti: ) wiec wiedziałam do czego jest zdolna.. Pani Zofio, obawiam się, że w Pani przypadku problemem jest zbyt dobre wychowanie. Niestety tak już jest, że często wysoka kultura osobista jest traktowana jako objaw słabości i wywołuje niemiłe reakcje.... No bo to działa na zasadzie- nie bije się tego, co oddaje, nie wrzeszczysz na tego, który gorzej cię "zbluzga"... Przykre, ale niejednokrotnie prawdziwe:-(
  20. Ufffff.... :lol: :lol: :lol:
  21. No widzisz.... A mnie po tym, jak wylądowałam w ubraniu w niezbyt czystej rzeczce, już nic nie wzruszy i włażę ze KrA do niemal każdej wody:evil_lol:
  22. Przede wszystkim staram się, żeby mój pies nie podbiegał do inego, będącego na smyczy... Poza tym w miejscach nieodpowiednich moje stwory sa zapięte, szczególnie w pobliżu (szeroo rozumianym) ulicy. Jesli juz biegną do psa, to z reguły na wołanie zawracają bez kłopotu... Jeśli miejsce jest dobre, a psy wyraźnie nastawione przyjaźnie, to pytam, czy moga się zaznajomić/pobawić. Akurat teraz mam psy niekonfliktowe, ale póki żyła Mi, nie byłam szczęśliwa, kiedy jakiś pies podlatywał i zaczynał ją zaczepiać. Bo musiałam ją usadzić i poprosić o zabranie psa. I faktycznie reakcje bywały średnio miłe:shake: a czasem bezdennie głupie- "mój nic nie zrobi"- no pewnie, mały kundelek bernardynie... na co nieodmiennie odpowiadałam- "ale moja może zrobić". W związku z tym , jestem po stronie tych co mówią "proszę odwołać psa".;)
  23. Z księgarni?:cool3: Właśnie wróciliśmy z "wieczornego" spaceru... Psiaki wyhasane, zziajane, szczęśliwe i ... białe od śniegu:evil_lol: KrAkulec bezbłędnie nauczyła się zawracać poślizgami, rajdówka jedna:shake: a ja umieram ze strachu, żeby coś sobie nie zrobiła... ona by w życiu nie dostała prawa jazdy, powinnyście zobaczyć, co ona wyczynia na tym swoim wózku! Piracica to mało powiedziane:diabloti: Biedny Pałek nauczył się uskakiwać i wykorzystywać osłonę krzaków, murków i drzew, żeby uniknąć potrącenia:mad: Anda, jaka Ona piękna... i jaka musiała być z Tobą szczęśliwa...
  24. Przyjaciel Koni, jeśli absolutnie nic innego się nie znajdzie, to Wanilka jest zaproszona do mojej cioci. Mam wrażenie, że mieszkanie z kanapą i ogródkiem pod domem + opieka starszej, acz żywotnej pani i towarzystwo mikropsa, czyli Piesi to nie jest tak najgorzej:evil_lol: po prostu by mnie trafiło coś, gdyby psina miała trafic do schronu... Aczkolwiek szukajcie, szukajcie... bardzo się ucieszę, jeśli się znajdzie domek dla pannicy:evil_lol:
  25. Dziewczyny "od Ligoty" proszę o wypowiedź! Może dzięki rekalmie w tv, chociaż kilka biedactw znalazłoby swoje domu...:cool3: Aksy [B]nie[/B] reklamujemy:diabloti:
×
×
  • Create New...