-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Absolutnie serio:cool3: Po prostu jej wystarczy troszke pomóc masażem, żeby sie załatwiła w odpowiednim momencie. Więc ja sadzam pupką na sedesie, naciskam brzuszek... i bingo! Poza tym ona wie, kiedy powinna iść "do kibelka"- to takie hasło- "Akselka do kibelka", pędzi wtedy do łazienki i sie nastawia, żeby ją wsadzic na klopik:p
-
E tam , co to jest 5 kg:eviltong: Jak mi Pałek teraz chorował, to po schodach (trzecie piętro ) nosiłam pod jedna pachą jego 9 kg, a pod drugą 4,5 Skora. A to i tak pikuś wobec 25 kg Aksy, które zdarza mi sie nosić, a zadek z wózkiem (dodatkowe 5 kg) to zawsze muszę jej pomóc wtaszczyć :p Problem miewałam z Milą, jak ja chciałam np. do wanny wsadzić- trzeba było siłą ją włożyć, a to w końcu był bernardyn:roll: Albo na stół do weta...
-
-O krok od śmierci- NARNIA JUŻ ZDROWA!! I JUZ W BAJKOWYM DOMU :))))
ulvhedinn replied to dziuba's topic in Już w nowym domu
Normaaa :evil_lol: Zajrzyj do Aksicy na ostatnia stronę- akurat tam trafiły najnowsze fotki Skora- popatrz na oczko:p -
Ewuś, dzień bez emocji to dzień stracony:eviltong: Moje słoneczka dostały dzisiaj kości do ciamkania, piekne, wielkie, woniejące gnaty... Pałek się schował w kącie, SKor rozłożył na środku pokoju, a KrA... KrA swojego smaka obrobiła w tempie ekspresu, a potem czaiła sie dookoła Skorsona, jęcząc, jaka to ona nie jest biedna- "a on ma, a ja nie mam!!!" :placz: Ale niestety- Skorek był twardy i kości nie oddał:eviltong: Skorek z gnatem: [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/6479/image008aqx3.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/6071/image009ayf4.jpg[/IMG] [IMG]http://img102.imageshack.us/img102/2730/image013arw2.jpg[/IMG] I sępiąca Aksica: [IMG]http://img102.imageshack.us/img102/7467/image016ajj2.jpg[/IMG] ...aż jej ślina kapie z ozora z zazdrości:eviltong:
-
-O krok od śmierci- NARNIA JUŻ ZDROWA!! I JUZ W BAJKOWYM DOMU :))))
ulvhedinn replied to dziuba's topic in Już w nowym domu
Ja wam powiem, że Dziuba wcale a wcale nie pokazuje jaka Narnia jest piękna :mad: Zamiast puchatą obfocić, to się tajniaczy... -
Staruszek Fred w schronisku...już śpi <*>
ulvhedinn replied to Aga_Mazury's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aga, cholewka, Ty chyba też masz słabość do staruszków, nie? -
Nie, nie pracuję w schronisku, ale mam koleżanki-wolontariuszki (a jedną taką szczególnie:mad: ), więc czasem jakaś sierotka u mnie ląduje- na tymczasie lub na stałe;) Zresztą zajrzyj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=51691[/URL] Skorson, mały, ślepy, chory staruszek :-( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21954&highlight=Aksa[/URL] KrAksica- szalona rajdówka:p [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65482[/URL] Karusia, starsza, cudowna dama z guzami:loveu:
-
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciotka obolała z trudem chodzi, a sterylka znów się przesunęła, bo okazało się, że dziś doktor nie może.... :shake: -
Zmęczony gorącem, ale ogólnie nieźle, może ciut kaszle. Poza tym wszystko w normie. Acha- niestety juz mam pewność, że on jest całkowicie niewidomy:-( Pałek ma się coraz lepiej, jedynie troszkę mu szemrze w serduszku, ale póki co niegroźnie. Wróciło intensywne zainteresowanie pannami na spacerach, a że przez chorobę schudł pół kilo i brzuszek znikł, to kawaler z niego pierwsza klasa;)
-
Rany, oberwało Ci się za wszystkich:evil_lol: sorry... Słuchaj naprawdę obejrzyj uważnie ten filmik, wklejany tutaj już miliony razy: [URL]http://youtube.com/watch?v=qLXHvBFG-CI[/URL] I, widzisz, ja mam doświadczenie z inwalidami- a wiesz, że np. przez 2 miesiące nie mogłam uwierzyć, że Skorson jest całkowicie niewidomy, tak dobrze sobie radzi- dopiero jak obejrzelismy z wetem jego oczy w specjalnym oświetleniu, okazało się, że on nie widzi nawet światła... Psy maja olbrzymie zdolności przystosowawcze. Przy pomocy właściciela i może- wózka, te pieski będą śmigać, aż miło:eviltong:
-
[quote name='Merson']O matko, ja tak mozna! Jak one beda sie poruszaly? Nie poradza sobie przeciez w zyciu... :( Ale jestem za uspieniem. Bo co mozna zrobic innego?[/quote] WRRRRRR!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :angryy: Ilu z Was, moi drodzy "usypiacze", mądralińscy litościwi, ma/miało psa-inwalidę? NO??? :mad: Nikt, prawda? Mam już wyżej uszu komentarzy "o, jaki biedny, lepiej go uśpić"... Prosze raz jeden raz spojrzeć w oczy takiemu skazanemu przez was psu, zobaczyć w nich jego radość życia i potem powiedzieć "nie, ty nie masz prawa żyć". Bo mam wrażenie, żen to wcale nie chodzi o Waszą litośc, ani nawet o to, że się zwierzak rzeczywiście męczy, chyba tylko o to "że ja muszę na to patrzeć" :mad: Była już taka fajna idea, tyle, że dotyczyła ludzi- eugenika się nazywała. Może by tak wziąć przykład z tego pana z wąsikiem... inwalidzi też się męczą... i w dodatku kosztują państwo.... PS. zedytowałam, żeby mnie nie zbanowali....
-
[quote name='xxagata25xx']To trzeba do usranej śmierci !! Zalewać ich podpisami i ciągłymi mailami to w końcu coś zrobią !! Ja o tej akcji nie wiedziała .. sorry a też bym sie przyłączyła .. Tu trzeba zmienić ogólnie prawo dotyczące zwierząt !!!! a nie jednorazowego przypadku .. ile jest fretek źle traktowanych ? ile kotów ? psów ? i innych zwierząt .. Są różne fora nawet miłośników gadów i innych żywych sworzeń i to trzeba się zjednoczyć a nie każdy sam sobie bo tak nic nie zdziałamy .. Zebraliście 20 tyś gdyby przyłączyli się z innych stron osoby , które nie wiedziały o tej akcji pewnie mieli "byśmy" więcej ..[/quote] Przeciez to było otrąbione chyba wszędzie.... :shake:
-
Zbieraliśmy podpisy w akcji po smierci Ozzy'ego. 20 tysiecy. I co, zauważyłaś jakikolwiek oddźwięk? :shake: Wygląda na to, że ktoś ma w .... zwierzęta. I nas przy okazji....
-
Ooo... KrAksa sie ucieszy:multi: A my właśnie sie wybieramy po nowy kaganiec- sprzęt absolutnie niezbędny. Zamówilismy jak to pani ze sklepu ujęła "szczekający" :evil_lol: czyli po prostu fizjologiczny;) Ciagle usiłuję ją oduczyć zżerania wszystkiego jak zostaje sama- i ciągle klapa.... więc bywa, że zostaje w kagańcu, a w te upały to musi mieć możliwość dowolnie szerokiego ziania/ziajania:eviltong: Dzis np. szkody niewielkie- jedynie wyjęty i rozpirzony worek ze śmieciami. Ale ostatnio zdezelowałą i obkupkała pożyczone z biblioteki czasopisma (zwaliła z biurka) i utopiła w sedesie książkę, również z biblioteki....
-
Oj, żeby się tak ochłodziło.... ja mam wszystkie okna od południa i to na ruchliwą ulicę :placz: KOSZMAR!!!! Wolę burzę, grad i tornado, niż takie duszne gorąco... Co do radzenia- z trudem... tym bardziej, że ciocia usiłuje prowadzić sklepik z tkaninami, przez tą nogę jest uziemiona, a jej przyjaciółka, która jej w tym pomaga ciężko zachorowała- jest na chemii, ma nowotwór :-( W dodatku, ciotki, kojarzycie Vanilkę z Psiego Losu? Okazało się, że za skarby swiata nie pogodzi sie z psami p. Orzechowskiego, grozi jej zagryzienie, albo schron... kombinuję, komu ją upchnąć, bo u mnie już podłogi brakuje :shake: JA SIĘ UTOPIĘ. ALBO ZASTRZELĘ Z ŁUKU BEZSZMEROWO.......
-
No macie rację co do sposobu postrzegania psów przez ludzi na wsi. Ale to nie jest powód, żeby sobie odpuścić "bo tak było i ja na pewno nic nie poradzę". Można spróbować podejscia dyplomatycznego, chocby tak jak Greven. Można "na księdza"- czaem się trafia na ludzkiego. można za pomocą odpowiednich cytatów z Biblii i świętych. Ale- niestety ideałem byłoby odgórne ustalenie i wyegzekwowanie prawa. Bo to jest w sumie bardzo proste- gdyby po wsiach pojeździły busy sterylizacyjne, gdyby każdy pies MUSIAŁ byc zaczipowany (powiedzmy piewszy za darmo, nastepny 30 zeta) i byłoby to sprawdzane. Gdyby tylko pies zaczipowany i "sterylny" był zwolniony z podatku i znowu było to egzekwowane. To zaraz by sie okazało, że się po prostu nie opłaca wymieniać modelu.... bo można sprawdzić, ile psów zniknęło, bo koszt czipa podnosi wartość psa, bo nie ma nadprogramowych szczeniąt. Tylko dla władz jest wiele znacznie większych problemów, niż los jakichs tam psów....
-
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sterylka Karusi niestety się przesunęła na jutro wieczór- tym razem ciotce się z nogą pogorszyło i byłam z nią u lekarza..... ścięgno zerwane, potrzebna operacja:placz: -
Skorson po początkowym załamaniu dzielnie sie przystosowuje do upałów. Ale ogólnie u mnie w chacie jest koszmarnie, psy i reszta zwierzyńca leży i dyszy, a ja zaraz padnę:shake: W dodatku okazało się, że ciotka sobie całkiem zerwała ścięgno, czeka ją operacja, a ja mam pod opieką ją, 5 psów, 3 koty, 2 gołebie i królika. W dwóch domach....
-
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kam, dziekuję!!! :multi: Pięknie zrobione!!!! -
Skorson woła- tylko trzeba szybciutko zareagować, jak nie, to sika jak fontanna:evil_lol: ale doszliśmy do porozumienia i korzysta w tym celu tylko z kuchni lub łazienki, a tam łatwo sprzątnąć;) Dywany- ja juz od dawn anie mam nawet skrawka, przy Aksicy to nie ma sensu... jeszcze muszę kupić linoleum do przdpokoju i cała podłoga będzie zabezpieczona przeciwwilgociowo:eviltong: