Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Koperek, ja tak po 18 mogę się powłóczyć po okolicy... wtorek i środę wcześniej, chyba, żeby wieczorem, może akurat wtedy ich naczaimy, ale wieczorem, to chyba lepiej we dwie osoby, co? ;)
  2. Pobocze? :roflt: Ja jestem szczęśliwa i spokojna, jeśli KrA "tylko" biega poboczem... Najczęściej zalicza również każdy stok na zasadzie "z górki na pazurki", usiłuje przeskakiwać zwalone drzewa (czasem jej się nawet udaje:-o ), przedziera się przez najgęstsze chaszcze, trawę, zarośla itp, ładuje się w błoto, kilkakrotnie sfrunęła z wózkiem ze schodów... Ona robi rzeczy, które przeraziłyby zdrowego psa :eviltong: a ja tylko ryczę "KrAaaaaksastóóóójj!!!!!" Dziś w lesie usiłowała pogonić konia, wywlekła płonacą belkę z ogniska, wywaliła się podczas forsowania drzewa... ukradła gorącego ziemniaka, przywaliła mi swoim "patyczkiem" w kolano... NORMA:p
  3. Dzisiaj Skorson był z ferajną w lesie i nie licząc próby wejścia w ognisko, bawił się doskonale... Wysępił kawałek kiełbaski z patyka i pieczonego ziemniaka, obwęszył się lasu, napił błota z kałuży, a teraz odsypia wrażenia, zajmując posłanie Aksy- uwalił się na samym środeczku:evil_lol: i nie wpuszcza gospodyni:eviltong:
  4. Dobra to ja też będę tam łazić, jakby coś- dzwońcie od razu na policję, a potem do schroniska! Albo w ogóle, jeżeli zauważycie Świnkę, tosledźcie niepostrzeżenie, jednocześnie z komórki dzwoniąc na policję....
  5. Babcia jest bardzo kochanym pieskiem... musiała być czyjaś, bo zawołana do łazienki od razu wiedziała co się szykuje, za to w wannie była bardzo grzeczna i dawała się wyszorować bez protestów:evil_lol: Ma sporo wigoru i wcale niebrzydkie ząbki. Jest cicha i umie sępić z dużym wdziękiem. Teraz złe wiadomości: po pierwsze sunia ma paskudny ropień na karku, na moje oko- po czyichś zębach. Sączył się, więc go oczyściłam i odkaziłam. I niestety- co gorsza- jest sporo guzków:shake: Część to takie narośla na skórze, nieco kalafiorowate- m.in. pod okiem, na boczku, na pyszczku... Ni i są dwie większe rzeczy- guz wielkości gołębiego jajka na brzuchu i pogrubiona, nacieczona listwa mleczna... Jutro zabieram pannę do weta- zobaczymy co powie....
  6. [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/6010/image005avs9.jpg[/IMG] Przestrzeń, wiatr, swoboda... tylko powiedzcie mi gdzie ona mieści ten jęzor, jak zamyka paszczę? :cool3: [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/4282/image006ani7.jpg[/IMG] [IMG]http://img296.imageshack.us/img296/9580/image011apz5.jpg[/IMG] W którą stronę iść?? [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/7605/image012ain6.jpg[/IMG] [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/6560/image020aax6.jpg[/IMG] Grad w grabach :eviltong:
  7. Nie moge przestać o niej myśleć... :shake:
  8. Byłyśmy dzisiaj na spacerze z AgąVisenną i Guciorkiem... Wszystko było naprawdę pięknie, park na wiosnę jest niesamowity...Jednak pogoda szybko zaczęła się psuć.. najpierw grzmiało w oddali, potem coraz bliżej... w końcu Aga narobiła strasznej paniki pt: "jesteśmy pod drzewami i zaraz nas pozabija"! Zaczął padać grad!! Potem huknęło nprawdę strasznie i deszcz już nie tyle padał, co po prostu próbował nas potopić... Do tramwaju dotarliśmy kompletnie przemoczeni- bo Aga zamiast mnie posłuchać i siedzieć sobie w gęstych krzakach leszczyny, wiała przed burzą:evil_lol: Biedny Gutek trząsł się i płakał, zdecydowanie był zdegustowany wycieczką zafundowaną przez panią. Za to Aksa nie przejęła się nawet pęknięciem jednego z prętów od wózeczka, a już najmniej burzą, gradem i grzmotami- raczej robiła wrażenie, że uważa to za świetną zabawę:p Później wkleję fotki... jak je zmniejszę:eviltong:
  9. Na razie ma jeść jeszcze scanomune, a jak będzie dalej kaszlał, to znowu wracamy do antybiotyków... Pociesza mnie to, że mały ogólnie humor, apetyt itp. ma świetne, więc chyba nie jest z nim bardzo źle, a w każdym razie nie cierpi...
  10. Dorothy dziekuję!!!! :loveu: A to babcia:
  11. No niestety znowu kaszel się nasilił, jedziemy do weta:shake:
  12. Byłam dziś u nas w schronisku, no i oczywiście wypatrzyłam kolejne nieszczęście... Przez chwilę miałam wrażenie, że jest zaginiony WIórek, ale niestety, okazało się, że to sunieczka... Staruszka, taki trochę ponowaty stworek. Ma z 10 lat, zaćmę, chodzi powolutku. Nieśmiało najpierw podeszła do kraty, lekko zamachała ogonem, potem zrezygnowana wróciła do swojej plamy słońca, żeby grzać stare kosteczki. Znaleziona 30.04, więc jest już ze 2 tygodnie... jej czas się kończy. Myślę, że może ją dać na DT do cioci, ale po pierwsze, muszę wtedy chodzić ją tam wyprowadzać na spacery- cioci noga chora, a po drugie... potrzebuję ewentualnego wsparcia w "promocji" babci, no i ... finansowo też nie za bardzo .... :oops:
  13. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Na razie wrzuce kilka fiotek Aksicy... KrAksa z typowym dla siebie obłędem w oku, zaraz po zamordowaniu paniowej skarpetki: [IMG]http://img157.imageshack.us/img157/3305/image007agt4.jpg[/IMG] KrAksa i Gustaw- czyli mordercze bestie w akcji (i Aga się upiera, że Gucio nie jest "amstaffem" :eviltong: ): [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/9599/image002ard0.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.imageshack.us/img157/8695/image004ahg0.jpg[/IMG]
  14. To wyobraź sobie- ja go nie tylko znosiłam, ale nawet tego potwora zabrałam kilka razy na praktyki archeo:evil_lol: oraz na imprezy rycerskie i festiwal celtycki... A co do ratowania.... miałam taki cza w życiu, że brałam silne leki, zdarzało mi się po nich bardzo głęboko i nagle zasypiać. No i genialnie postanowiłam wziąć kąpiel... Na szczęście PAłek zorientował się że coś jest nie tak, zrobił straszny raban, sprowadził wspólokatorkę, a ona mnie na czas obudziła. :shake:
  15. Foootkiiii!!!!! :mad: Cholera, nienawizę takich ludzi. Trudno, mam złe myśli i już.
  16. [quote name='Korenia']Tak, serwer się robi przeciążony i się wysztko psuje.[/quote] Serwer owszem ma określoną pojemność, ale policz sobie- ile bajtów ma nadprogramowo fotka? No to równie dobrze można by powiedzieć, że się psuje, bo wklejamy za dużo zdjęć, za duzo piszemy, albo w ogóle jest za duzo dogomaniaków na dogo... Ma być duże i ambitne forum? To i musi miec odpowiednie mozliwości... Dzisiaj panna KrA została w domu, za to na wycieczce w górach był Pałek:eviltong: - po prostu auto było załadowane i Aksa z osprzętem by nie wlazła. Chcecie fotki?- Pałek też jest piękny... na swój sposób:evil_lol:
  17. No nudzić się nie da, choćby kto chciał... No akurat teraz śpią grzecznie- Aks na posłanku, Skor w kąciku pod łóżkiem na kocyku i Pałek w moim łóżku. Normalnie sielanka- do momentu, aż oczy otworzą:evil_lol: Biedna świnka ['] :-(
  18. Oj nie wierzcie pozorom... Pałek jest psem z lekka psychopatycznym, wrednym, potencjalnie niebezpiecznym, przewrotnym ( a przy tym nieprawdopodobnie inteligentnym), złośliwym i podstępnym. Za to kocha płeć piękną, niezależnie od gatunku- kobiety są nietykalne... :evil_lol: Potrafił m.in. narobić kupę na dachu samochodu faceta, który się czepiał moich psów, zaatakować niebezpiecznie menela, który chciał mnie uderzyć, ugryźć zaczepiającego go owczarka w jajka i uciec na drzewo, wyskoczyć z piętra za mną, wyskoczyć z okna ruszającego pociągu, wejść po drabinie na dach domu... umie pokonywać siatkę 2,5 m, otwiera drzwi, lodówkę i szafki, wyślizguje się z każdych szelek. Nie znosi dzieci, ani ludzkich, ani psich. Kocha koty. Do tego ma padaczkę i zwężenie krtani, nie może nosić obroży. Kradnie na potęgę. Kiedyś ciągle próbował wszczynać bójki z psami. Każda zaczepka ze strony faceta kończyła się co najmniej podarciem spodni. Z wiekiem na szczęście trochę zmądrzał i zębów używa znacznie rozważniej.. Eeech... długo by mówić... Do tego wszystkiego najpewniej uratował mi życie i tak ogólnie to jest najwspanialszym psem na świecie:loveu:
  19. Akurat Pałkowi to specjalnie nie zaszkodzi na urodę, bo to tylko kolejna i to malutka, falbanka na uszyskach:evil_lol: Pałek sam jest banditos okrutny, na wieś kiedyś ze mną jeździł i nie zawsze się dało go spacyfikować, zanim wdał się w kolejną rozróbę...
  20. Więc: Skorso niestety znów paskudnie kaszle, ale spróbujemy znów go "przyciszyć":-( może się uda... Po drugie- niestety znów się pobili z Pałkiem:mad: I to tak, że moja współlokatorka wezwała mnie na odsiecz, przerywajac mi w połowie oglądanie ulubionego filmu (u cioci- ja nie mam tv:oops: ), hasłem, że PAłek rozpłaszczył Skora i krew i w ogóle jatka :crazyeye: Wpadłam przerażona, oglądam "biednego, prawie zagryzionego Skorka"- nic... w końcu odkryłam obrazenie- kieł, który na skutek paradontozy jest w większej części na wierzchu, obluzował się nieco i podkrwawiał... Uprałam biedaka, bo był wyśliniony i posiusiany. W końcu coś mnie tknęło i też obejrzałam "napastnika i bandytę"... taaa... ślicznie rozcięty brzeg ucha:mad: stąd ta krew. Czyli biedny Skorek uszkodził sobie ząbek gryząc Pałka:cool1: Ząbal pewnie będzie do usunięcia, bo chyba przeszkadza Skorsowi, rusza się okropnie i wygina na zewnątrz. Wielki paskudny kieł, jak go wet wyrwie, to go wezmę powieszę sobie na szyi- każdy uwierzy, że to kieł wilka:evil_lol:
  21. [quote name='samozwajka']Prawo jakie jest każdy widzi. wiadomo, że nie wolno nam puszczac psa w lesie samopas. Wiec wystarczyłoby tego przestrzegac i niebylo by problemu. Pisał ktoś, żeby myśliwy wystawiał mandaty zamiast strzelać odrazu. A gdy policja już tak chciała zrobić to pytacie się czy mieli do tego prawo. Więc zdecydujcie się. Państwo pomineło naszą sprawę dotyczącą miejsc do puszczania psa luzem i tu jest błąd. Powinny być parki gdzie można zwierzaka puscic niech się wyhasa. Nie wszyscy drodzy forumowicze są na tyle świadomi jak my, odnośnie możliwości zaganiania saren przez psa. Myślą, że ich piesek nic nie zrobi. Widziałam kiedyś jak pies gonił sarne po parku a właściciele idący 20 metrów wcześniej w ogóle nie reagowali. Potem natomiast jak ktoś znajdzie zywą sarne z na wpół zjedzonym tyłem to nie ma nikt prawa jej pomóc. Przynajmniej u mnie tak było. Wezwana policja nie miała prawa dobuć zwierzęcia, a wet miał wszystko w d.... - taka mała dygresja. Boli mnie, że wiekszość z was miała zły kontakt z myślywymi. Niestety w każde grupie znajdą się pomyleńcy.[/quote] Problem w tym, że legalnie nie ma miejsc, gdzie można pouścić psa. W mieście nie, w parku nie, w lesie nie, na łąkach nie... :shake: A nie każdy ma na tyle kondycji, żeby ganiac z psem na smyczy przez ileś kilometrów. Świadomość to jedno, ale jesli ktoś ma psa, który nie gania zwierzyny? Bo nie lubi, nie może, jest dobrze wychowany? Eurydyka, problem w tym, ze możesz sobie wystroić psa jak na paradę, a i tak ryzykujesz, że jakiś debil zastrzeli go i będzie się upierał, że pies np. gonił sarnę, albo, ze go zaatakował... PS. Co to za pomysł, żeby policjant nie mógł dobić męczącego się zwierzęcia? Oczywiście, że może, ustawa o ochronie zwierzat mówi o tym bardzo wyraźnie!!!
  22. Należy odróżnić faktyczną pobudliwość seksualną, dośc normalną u dojrzewającego samca, od kopulacji w celu podkreślenia swojej dominacji... Pies dorosły, który wspina się na ludzi, najczęściej nie mówi im "podobacie mi się", tylko: "jestem ważniejszy". Natomiast pobudzenie, a nawet samoistny wytrysk u młodzika- no coż, bywa krępujące, ale normalne... Bardzo pobudliwego psa, mocnozainteresowanego suniami (bywają takie, które np. nie chca jeść, spać, kiedy w pobliżu jest pachnąca suczka) warto niekiedy po okresie dojrzewania wykastrować. Dla jego własnego spokoju:evil_lol:
  23. W zasadzie to jest niezbyt dokładny cytat z Chmielewskiej... tak mi kiedyś przypadł do gustu, no i faktycznie jest dość skuteczny;)
  24. Mam pytanie- czy on jest jeszcze w stanie pracować jako pies-przewodnik, czy po prostu jest już "tylko do kochania"?
×
×
  • Create New...