-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
MAPA POMOCY DOGO -lecznice wet wojewodztwami -CENNE UWAGI PRZY NIEKTORYCH!
ulvhedinn replied to pixie's topic in Weterynarze
We Wrocławiu, na podstawie własnych doświadczeń: [B]POLECAM:[/B] [FONT=Arial][SIZE=3]Całodobowa Klinika Weterynaryjna Niedzielscy [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]ul. Energetyczna 14 [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]tel. 071 360 51 90 -udzielą pomocy o najdzikszych porach, można tam od razu zrobić badania, np. usg mi robili o 2-giej w nocy;[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-maja klinikę, gdzie mozna zostawić psiaka pod stałą opieką[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]"Chiros" Lecznica Weterynaryjna Tomasz Szczypka [FONT=Arial][SIZE=3]ul. Mickiewicza 35 [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]tel. 071 372 98 09 -świetny chirurg, rzeczowy, fachowiec;[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-uratował mi psa ze stanu beznadziejnego...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]"Doran" S.C. Lecznica dla Zwierząt Joanna Dąbrowska Michał Molenda [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]ul. Legnicka 23 /25 [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]tel. 071 359 14 54 -tutaj to polecam szczególnie jeśli chodzi o koty;) a już sterylki... suuper![/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]"Kanzawa" Lecznica dla Zwierząt Hiroaki Kanzawa [FONT=Arial][SIZE=3]ul. Czajkowskiego 73 [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]tel. 071 325 56 88 -ma się pewność, że zwierzak zostanie obadany wyjątkowo dokładnie, ALE: korzystać tylko z pomocy samego dr Kanzawy, nigdy jego "zmienniczki"!!! (uzasadnienie wyślę do Pixie na PW) [COLOR=Red][cenzura moda - punkt 3 regulaminu][/COLOR] [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Arial][SIZE=3][B]No i brakuje mi wpisu:[/B][/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Arial][SIZE=3]Kamil Rajczakowski, lek wet, [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Arial][SIZE=3]specjalista chirurg[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Arial][SIZE=3]ul. Swobodna 41/39 Wrocław[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Arial][SIZE=3]tel. 071 792 51 26 [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Arial][SIZE=3] 607 104 719[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Rewelacyjny chirurg, normalnie kosmetyka, podejmuje sie nawet trudnych operacji... i wygrywa. Co najważniejsze- zależy mu na zwierzęciu, zrobi wszystko, zeby uratować podopiecznego...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Arial][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] -
Niewidoma Rudzia juz czuje zapach DOMU :) :) :) Udało sie Rudzi!
ulvhedinn replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
:laola: :laola: -
Wydaje mi się, że cały czas obowiązuje ta z 11 rasami z 2003 roku... A może nie? Amerykański pit bull terrier Ca De Bou (dawne Perro de Presa Mallorquin) Dogo Canario (dawne Perro de Presa Canario) Dog argentyński Buldog amerykański Tosa inu Rottweiler Akbash dog Anatolian karabash Owczarek kaukaski Moskiewski stróżujący :roll:
-
Ano:evil_lol: Tam jest fajnie, bo i park i woda i wał... I spotykamy głównie miłe psy i ludzi;) Aksica i Gucio w błocie: [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/7325/image004aab2.jpg[/IMG] Aksia ma w dodatku mordysię całą w pajęczynie... [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/4791/image017arz5.jpg[/IMG] Czaję się, czajęęęę....
-
Chyba moge Wam zaliczyć:evil_lol: [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/981/image010afs0.jpg[/IMG] Droga w słońcu i wietrze. Gorąąącooo!!!! [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/4162/image011acg5.jpg[/IMG] Gucio uczy się fruwać ;) KrA w wodzie: [IMG]http://img239.imageshack.us/img239/197/image026abu3.jpg[/IMG] [IMG]http://img239.imageshack.us/img239/8127/image028ayd9.jpg[/IMG] Fajna woda, mokra woda, narobiłam błota, teraz sie napiję!!!!
-
Aksica super. :eviltong: Dzisiaj byłyśmy z Agą i Gutem na dłuuugim spacerze. Wszystko było cudnie. Słońce świeciło, a właściwie piekło.... W ogóle i pogoda i rozwój roślin bardziej przypomina lipiec, niż początek czerwca... KrA jak to ona: obadała KAŻDE błoto, kałużę i ciekawy krzaczek.... Wystraszyła i oszczekała (wstrętna małpa) kota, który sobie siedziała spokojnie w rozwidleniu drzewa. Wlazła do rzeczki, dwa razy. Wydurniała się tak, że wywaliła się przy wysiadaniu z tramwaju i jednocześnie omal nie ściągnęła ciotki ulv... Efekt przyjemnego spacerku psuł nieco wózek, któremu zapomniałam naoliwić kółka, więc skrzypiały niemiłosiernie:mad: A fotki dam po podpisaniu listy obecności:diabloti: przez ciotki...
-
No, nie wszystkie;) No i popatrz, yorki też są rasą hodowaną na eksterier.... Przykład odwrotny- hmm... azjaty. Do niedawna selekcjonowane w skrajnie trudnych warunkach. Przeżywały i rozmnażały się najsilniejsze, takie, które sprawdziły się w terenie. Szkoda w sumie, ze teraz stały się psami cywilizowanymi- ciekawe ile czasu zajmie ich "popsucie"... :diabloti: A choroby cywilizacyjne to niestety inna bajka, jakże zresztą smutna....
-
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pstryknę, ale jak już rozbiorę pannę z kubraczka i trochę do ładu doprowadzę.... ;) -
Moje dostają dosyć sporo naturalnych gryzaków, w tym gnatów i jest świetnie :evil_lol: Może z wyjatkiem sytuacji, kiedy odkrywam taką ogromną obmamlaną kośc starannie upchnięta pod poduszką (moją) :mad: Poza tym łapki- rewelacja. No suszone paskudectwa: penisy, ogony, uszy etc.. Spośród sztucznych najukochańsze są takie małe ryloniki z nadzieniem, wszyscy je wcinają, poza tym ciastka z chondroityną (chyba Acany?) i takie miękkie paleczki. Aksa to wcina wszystko, reszta już grymasi... PS. A wiecie, że te psie ciasteczka w kształcie zwierzątek sa słodkawe i bardzo smaczne? :eviltong:
-
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
...zimne piwko, albo wręcz wódeczka z sokiem? :cool3: Carissima popełniła błąd, próbuja siłą zabrac KrA jedzonko... została spacyfikowana, konkretnie, acz bezkrwawo:mad: no i juz mam spokój i jasne układy. KrAkulec dorosła, już dzickiem nie jest, czuje się mocna i chociaż to najprzyjaźniejsza stwora na ziemi, to jak trzeba, umie się wykazać siłą:loveu: Ale do zęboczynów panny się nie posunęły. To nie to co Skor i Pałek;) -
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzieki!!!! :multi: Tak sobie myślę, może jej wpisywac 9 zamiast 10 lat? Różnica niewielka, a ... robi różnicę :evil_lol: Poza tym Kara jest naprawdę uroczym zwierzaczkiem, nie jest natrętna, raczej nieśmiała, nie pcha się do głaskania, czeka, aż się ją zauważy... Co ciekawe- wyraźnie preferuje facetów:evil_lol: na spacerach ogląda się głównie za przedstawicielami płci brzydkiej. Może miała ukochanego Pana? -
[quote name='Paulinaaa']Włos mi się jeży, kiedy czytam wypowiedzi właścicieli buldożków francuskich... Cytuję: >>>>... bo mimo tych wszystkich wad i problemów zdrowotnych tej rasy: obrzęk gardła, przerost podniebienia miękkiego, ulewanie przy jedzeniu, duszenie się czyli "zapowietrzanie", omdlenia, różne alergie, wady serca, problemy z kręgosłupem, problemy z uszami, problemy z oczami, przeziębianie się w zimie, udary w lecie, odparzenia, itd ... my wybraliśmy i kochamy właśnie te psy - te psy czyli buldożki francuskie ...<<<< To chociaż rozumiem, że można kochać tą rasę, mam wrażenie, że my -ludzie, poprez tak a nie inaczej ukierunkowaną hodowlę, skrzywdziliśmy bardzo te psy:shake: Zauwazylam czyj post cytowalas.. Autorka chyba nie miala na mysli tego, ze jeden pies ma wszystkie te choroby. Sama jestem wlascicielką buldozka fracuskiego i powiem Ci, ze te psy są bardzo wrazliwe i podatne na choroby, i czesto sie zdarza, ze są chore, ale nie wszystkie. Jezleli chodzi ci o to, ze my ludzie skrzywdzilismy te psy przez PSEUDOhodowle to ja sie z tym zgadzam. Ale, Buldozki od zawsze byly i będa podatne na te choroby, przez taką a nie inna budowę. Ale ludzie, prawdziwi hodowcy i wlasciciele raczej dąza do tego zeby wyeliminowac te choroby i zeby nasze psiaki czuly sie lepiej. Niestety, a moze stety nasze buldozki takie juz są i jak napisala autorka cytatu za to je kochamy.[/quote] Ale- uczciwie przyznając- podatność na owe choroby pojawiła się na skutek takiego, a nie innego prowadzenia hodowli, prawda? I osobniki chore trafiają się nie tylko w pseudohodowlach? I budowa ciała buldożków predysponuje je do pewnych schorzeń, tak? I nie od zawsze... od chwili, kiedy przekroczono pewne granice nazwijmy to "psonormalności". Tak samo w już wspominach benkach- skrócenie długości życia też jest "ubocznym skutkiem" takiej a nie innej hodowli... tak samo jak skłonnośc do dysplazji, skrętu żołądka i zawału. I dotyczy to również psów z najlepszych linii. Bo niestety hodowla prowadzona była tak, zeby uzyskac olbrzymie, ciężkie psy, a już np. rozwój serca za tym niejako "nie nadążył". Szczególnie znamienne jest to, że najwięcej problemów występuje u ras prowadzonych na eksterier- szczególnie ozdobnych, "udziwnionych", a nie w użytkowych, prowadzonych na przydatność do konkretnego zajęcia. Bo w hodowli, gdzie dążono do uzyskania psów silnych, pracujących eliminuje się osobniki chorowite, słabe, rodziców dobiera pod względem użytkowośći. A już np. barwa sierści, czy proporcje kufy są na drugim miejscu. Prosta sprawa- pies z dysplazją nie będzie dobrym aporterem, a że sie nie sprawdził, to sie nie rozmnaża. Ciekawe, że z chwilą kiedy np. retrievery przestały byc stricte użytkowe, a stały się ozdobami wystaw, zaczęło się pojawaić coraz więcej problemów zdrowotnych... A jednak ciage dąży sie do uzyskania niektórych deformacji- a to coraz bardziej skróconej kufy, albo do wyhodowania psa ważącego 100 kg, lub... poniżej 0,5 kg. I traktuje to jako sukces... PS.Pseudohodowle, gdzie w ogóle sie nie liczy zdrowie i zycie psów to już w ogóle odrębny temat i całkowita paranoja:shake:
-
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki... faktycznie wsparcie jest mi teraz potrzebna, każde, chociażby dobre myśli... :flaming: -
No właśnie wróćmy do milszych tematów;) Zosiu, mną się przejmuj, ostatnio mam ogólnego doła i świat wydaje mi się obrzydliwy... Przepis na ciasto z dowolnymi łowockami: Kostka masła/margaryny, rozetrzeć. Dodać 5 jajek, 25 dkg cukru (30 jak się lubi słodkie), 25 dkg maki z proszkiem do pieczeni i cukrem waniliowym. Rozetrzeć na jednolitą masę. Wywalić/wylać w głeboką blaszkę. Powtykać gęsto owocki (np. truskawki, w zimie cząstki pomarańczy, albo każde inne:evil_lol: ). Piec w 200 st. aż się zezłoci po wierzchu. Zjeść:evil_lol: