-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Doszło, doszło- ślicznie dziekujemy :multi: -
[IMG]http://img267.imageshack.us/img267/210/image003awm9.jpg[/IMG] Zaraz cię złapię!!! [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/872/image005axu7.jpg[/IMG] [IMG]http://img113.imageshack.us/img113/1674/image008aqr0.jpg[/IMG] Duża kałuża, fajna, mokra!!!! :multi: [IMG]http://img374.imageshack.us/img374/6282/image012ajd1.jpg[/IMG] I w zielsko można się wpakować... [IMG]http://img352.imageshack.us/img352/869/image014aoh7.jpg[/IMG] ... i pobiec przed siebie w dal...
-
KrA była dzisiaj na spacerku z Guciem:lol: Bardzo udanym według jej pojęć... Co oczywiście oznacza, że wyszalała się za dwóch, zwiedziła najgęstszew chaszcze, zamordowała kilka "patyczków" (czytaj- konary co najmniej metrowe), no i nade wszystko- wlazła do absolutnie KAŻDEGO błota, kałuży i bajorka, jakie były po drodze... :cool3: Skutek- utytłana pańcia, wstydząca sie brudasa, a w domu pranie futra i wózeczka;) Czyli piekny, spokojny, niedzielny spacer... Oj, czasem to patrzę z zadrością na ludzi, którzy elegancko ubrani prowadzą swoje czyściutkie, nienagannie wypielęgnowane pieski:evil_lol:
-
Reksiu jest w rzeczywistości nieco mniejszy niż na fotkach;) Poa tym dawno takiego pieszczocha nie spotkałam- wpycha w krate po kolei kazdy kawałek ciałka, żeby nic nie zostało pominięte... podaje łapkę, szturcha dziobem.. a jak się odchodzi, to rozdzierająco płacze za człowiekiem:placz: On potrzebuje miłości chyba najbardziej ze wszystkich psów w Uciechowie:-(
-
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Głupi kto nie chce Karusi- to pies idealny, naprawdę żadnych problemów :multi: Po prostu cud, miód, ultramaryna :loveu: -
Wiem :eviltong: Moja Zuzia ['] była totalną panikarą... trochę to było uzasadnione, bo sucz miała ślady katowania :angryy: (zreszta została wywalona z auta), ale oprócz ludzi, gwałtownych ruchów, głosu, bała się panicznie huków. M.in. leciałam za nią dwie ulice, bo facetowi strzeliło w gaźniku... a po którejś burzy wyciągałam psa spod zabytkowej szafy. Zuzia ważyła ok. 15 kg, a pod szafą był prześwit 12 cm... :shake: Za to KrA nie boi się niczego:evil_lol: nawet jak nas potężna burza złapała w parku, to uważała, że to świetna zabawa.
-
Wiecie, co- podobno psy się boją burzy, tak? :cool3: No to Wam powiem, że moim, a już szczególnie KrAksicy, nikt chyba nie wyjaśnił, ze powinny... :eviltong: Ona jak jest burza, wyłazi na tą namiastkę balkonu, którą mamy i gapi się z zachwytem na niebo... Jej mina mówi wyraźnie "ciociuuuu, a nie możesz ściągnąc tych fajnych błysków i dać mi do zabawy?" :evil_lol: W ogóle KrA prawie zamieszkała w oknie- uwielbia się przyglądać ruchowi ulicnemu, ludziom, samochodom, psom... Pałek burze przesypia w łóżku (kiedyś kochał spacery w deszczu i przy burzy, ale wiek już nie ten:p ), a Kara w ogóle wsio olewa... chyba, że akurat banda wpadnie w nastrój hulaszczy i urządza zabawo-demolkę:evil_lol:
-
Jak przygotować się do operacji?/mastektomia i sterylizacja/
ulvhedinn replied to ver's topic in Sterylizacja
[quote name='Patka']ulvhedinn jak macica poszła sobie może zdarzyłyście i sie nie rozwiną jest taka szansa![/quote] Miejmy nadzieję, bo wolałabym żeby sucz uniknęła drugiego ciachania:shake: -
Jak przygotować się do operacji?/mastektomia i sterylizacja/
ulvhedinn replied to ver's topic in Sterylizacja
No więc odpowiadam na pytanie;) U Karusi była robiona i sterylka i mastektomia- listwa była cała nacieczona+wielki guz obok:shake: Macica równiez wykazywała zmiany. Badania przed operacją dały dobre wyniki, ale ryzyko było, no bo sucz 8-10 lat, w dodatku zagłodzona poważnie:-( Listwa jest usunięta w całości. Pojawił się jeden tylko problem- w jednym miejscu zrobiła się opuchlizna i rozlazły się dwa szwy. Ale w sumie zagoiło sie szybko i ładnie, nic nam nie preciekało, do zabepiecenia wytarczyło ubranko. Sucz jest wyraźnie zadowolona, weselsza, sterylka poprawiła jej samopoczucie;) Jedyne czego się obawiam, to tego, że za jakiś czas będzie konieczne cięcie drugiej listwy- jest obawa, ze nieregularności w strukturze rozwiną sie w guzy... -
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ślepe te ludzie:shake: takiego cudeńka nie widzą:shake: A Karusi wyraźnie sterylka poprawiła samopoczucie, jest cora weselsza, skacze, chce się bawić, wywala brzucholek do drapanka przy każdej okazji... Jak wracam do domu, to mam wesołe powitanie całej trójki w stylu wilczego stada- czyt. lizanie pod brodą i po pysku;) -
No to świetnie, ze się panna goi ładnie :multi: A do Cavisi- rzadka przypadłość, tak? Super. Właśnie mam pod opieką sukę, która musiała przejąśc sterylke i mastektomię- wielkie gruczolaki. Druga listwa tez może za jakiś czas okazać się do usunięcia. Macica wykazywała początki ropomacicza. A mozna było uniknąć tak poważnej operacji (tym ryzykowniejszej że sunia jest wychudzona i starsza) kosztem znacznie mniejszej, gdyby wcześniej ktoś pomyślał. Wcześniej miałam sukę, która musiała zostac zoperowana, mimo złego stanu ogólnego- była wtedy na chemii, miała złą krzepliwość. Dlaczego- ropomacicze, brak reakcji na antybiotyki. A o tym, jak trudno upilnowac sukę to sie przekonałam jeszcze w dzieciństwie, kiedy moja ukochana, posłuszna, malutka sunia w cieczce wyskoczyła przez okno i zniknęła na trzy dni.
-
Ja w ten sposób najczęściej odkrywam, CO znowu Aks pożarła... -jak wychodzi :diabloti:
-
MAPA POMOCY DOGO -lecznice wet wojewodztwami -CENNE UWAGI PRZY NIEKTORYCH!
ulvhedinn replied to pixie's topic in Weterynarze
Suuuper :multi: ale pracowita jesteś :evil_lol: -
MAPA POMOCY DOGO -lecznice wet wojewodztwami -CENNE UWAGI PRZY NIEKTORYCH!
ulvhedinn replied to pixie's topic in Weterynarze
No to faktycznie to drugie rozwiązanie do mnie nie dotarło:oops: ale to jest myśl... -
MAPA POMOCY DOGO -lecznice wet wojewodztwami -CENNE UWAGI PRZY NIEKTORYCH!
ulvhedinn replied to pixie's topic in Weterynarze
No rozumiem, tylko, jak już ktoś zauważył na wątku- pominięcie lecznic "niepolecanych" z czasem może zostać uznane za niedopatrzenie- a tak to jest jasność... No i w sumie klient może również wierzyć, bądź nie w "niepolecenia". Jeśli chodzi o moje własne "niepolecenia" to z reguły mam dokumentację co i jak:diabloti: albo była to bardzo konkretna sytuacja. Polecenia zresztą też. -
[quote name='lutomskak'] (...)zejscia smiertelne po narkozie przy cieciu uszu.....-sa tak samo czeste jak krwiaki w uszach niekopiowanych.... z ta cienka skora na kikucie ostrej kosci-laluno-przesadzasz-od lat mam psy kopiowane i nie jest prawda ani kikut,ani ostry,ani lysy na koncu-absolutnie nie-tak samo jak nie jest prawda nadwrazliwy kikut ogona-nie spotkalam sie z tym jeszcze(co nie oznacza ,ze sie to nie zdarza-mysle ze rownie czesto jak krwiak ucha i zejscie smiertelne po narkozie ,lub w jej trakcie) [/quote] Jakoś trudno mi porównać wagę problemu- jest chyba różnica pomiędzy krwiakiem na uchu a śmiercią:roll: Jeśli chodzi o nadwrażliwą końcówkę ogona, to owszem- spotkałam sie z tym, jak i z nerwowym atakowaniem kikuta, które było spowodowane najprawdopodobniej bólami fantomowymi (bokser). Wyglądało to okropnie:shake: I powiem coś jeszcze z własnego doświadczenia- mam sporo kolczyków w uszach. W pewnym momencie zakolczykowałam sobie ucho w miejscu, gdzie chrząstka jest najgrubsza, a nie na krawędzi, jak zazwyczaj się to robi. Z przyczyn hmm... "przekonaniowych" było to robione nie aparatem w gabinecie, tylko ręcznie grubą igłą (sterylnie oczywiście), bez żadnych znieczuleń itp. Samo dziabnięcie jeszcze było ok, chociaż duuużo bardziej bolesne niż typowe w miękkim płatku. Za to następne kilka dni, najlżejszy dotyk założonego kolczyka, a nie daj Boże, przyduszenie w czasie snu to był upiorny ból:shake: A to była tylko dziurka, w dodatku się pięknie gojąca... Po drugie- miałam równiesz szyty płatek ucha po urazie, oczywiście w znieczuleniu. Bolało jeszcze ładnych kilka dni. Nie ma takiej siły, która mnie przekona, że ucho obcięte na sporej długości nie powoduje cierpień zwierzęcia:mad: Może psy okazują cierpienie w mniej wyraźny sposób, ale to nie znaczy, że jej mniej boli niż nas.
-
MAPA POMOCY DOGO -lecznice wet wojewodztwami -CENNE UWAGI PRZY NIEKTORYCH!
ulvhedinn replied to pixie's topic in Weterynarze
Flaire- zauważ, że więksość z nas nie podawała konkretnych przykładów, w rodzaju "ten bydlak zabił mi psa"- jedynie krótka uwagę "nie polecam"- i na PW przyczyny. Osobiście uważam, że bardzo ważnym elementem mapy lecznic dogo jest właśnie polecam/nie polecam- takie coś świetnie sprawdziło sie na kilku innych forach (m.in. miau)- a w skrajnych przypadkach może to uratowac zwierzęciu życie. Może w takim razie zwrócić sie do Admina o zrobienie wyjątku od tego punktu regulaminu dla wyłącznie mapy dogo? Oczywiście każda negatywna opinia powinna być dobrze uzasadniona. -
Z mojego doświadczenia ( i Pałek i Aksa;) ) wynika, że jeśli nie zostało zwymiotowane od razu, to wyjdzie drugą stroną bez problemów:evil_lol: Pałek mi pożarł kiedys cała kolekcję piór (miał jakieś 4 miesiące i pusto we łbie), długo mu tego nie mogłam darować, szczególnie ary i kondora:mad:
-
A ja bym się poważnie zastanowiła... jeśli stanęłaby tam cieplutka buda i sunia ją zaakceptowała... To jest od dawana jej miejsce, jej ludzie. Pies nie zna pojęcia: '"gdzieś mi będzie lepiej"- rozdzielona z tym, co zna długo będzie nieszczęśliwa. Ile razy pies ucieka, zeby wrócić do kogoś, kto go dręczy? A tutaj przecież ma przyjaciół.... A z historii wynika, że jest kochana i zadbana- w końcu nie pozostawiono jej samej sobie w chorobie, nie zostałą wywalona, czy uśpiona- wnioskuję, że ktoś zapłacił za operację i leki. Czyli komuś zależy na jej zdrowiu i szczęściu- mozna liczyć, że dalej będzie o małą dbał;)
-
Jak przygotować się do operacji?/mastektomia i sterylizacja/
ulvhedinn replied to ver's topic in Sterylizacja
Jeśli chodzi o wiek, to moja Kara jest oceniana na 8-10 lat, w dodatku jest w nienajlepszej kondycji (chuda jak szkapa), ale o konieczności operacji zadecydował stan macicy- no i racja, bo robiło sie ropomacicze zamknięte :shake: Zniosła operację i okres "po" wręcz koncertowo. Aaa- u niej jakoś tego krwawienia prawie wcale nie było:roll: P.S.Plastry Aquacell rzeczywiście sa pierwsza klasa;) -
Nie bardzo rozumiem temat- zjadł CO? Pieprz, czy pierze? ;)