-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Crockett czuje się nadal nieźle, Figa jest bardzo chora na DT, a pinczereczka.... pinczereczka niestety rozłozyła się na całego. Ni emogłam jej zostawić trzęsącej się i kaszlącej przeraźliwie w kaltce, no nie? ...ale u mnie są zwierzaki... ....no i tym sposobem mała jest w klinice. Dziś miała pobraną krew, dostała antybiotyk i jest pod dobrą opieką. Kiedy będzie wiadomo co jej jest i że nie zarazi mi Kuby, trafi do mnie na DT (no chyba, że się znajdzie dom ;) ) Dziś leczenie, badania i dzień pobytu wyniosły 152 zł. BŁAGAM o pomoc- nie wyrobię- leczenie i podróże z Dixi, leczenie chorej kici Azalki, karma, żwirek- ostatnie wydatki zaczynają mnie przerastać.............. Proszę tez o zmianę tytułu! -
Figa od tygodnia byłą coraz bardziej chora.... Przedwczoraj trafiła do DT, jest leczona- niestety ma zapalenie płuc i chore serduszko, do tego paskudną, męczącą organizm biegunkę.... :-( Leczenie, jak to leczenie- kosztuje :-( Bardzo prosimy o pomoc dla Figi, niech jeszcze ma szansę nacieszyć się życiem!!!!!!
-
Mam pytanie, czy "nie nadaje się do mieszkania" zostało potwierdzone w praktyce, czy to przypuszczenie oparte na dotchczasowym trybie życia? Bo moje doświadczenie wskazuje, że niejeden pies z budy z radością odnajduje się w mieszkaniu- najlepszym przykładem bnył mój Czesio- 12-letni owczarkowaty pies, całe życie stróż w firmie, który po trzech dniach w mieszkaniu nie chciał wychodzić na brzydką pogodę.... nasiusiał RAZ i nigdy więcej nic w domu nie zrobił.
-
[quote name='Estera']To jedziecie z K tego 5tego? :cool3:Jedziemy z Zabrzankami? :cool3: Fajnie taką wielką grupą :cool3: Tylko o której ja do Poznania miałabym przyjechać? :crazyeye: Ale to ustalmy tydzień przed zlotem, bo znając moją pamięć... :evil_lol: Talia, Twoja kruszynka? A co moja 3,5 kg Szyszka ma powiedzieć? :cool3: Albo Pixel Ulv, o ile Pixel jedzie :cool3: Jeszcze mniejsza niż Szyszka :lol: A córka Szyszki- Alutka, ta to malizna będzie, jakieś 2,2 max będzie mieć :lol: I Ty mi tu mówisz o małej suczce? :cool3:[/QUOTE] Pixel jedzie oczywiście :) a gdybym nie oddała mojej aktualnej tymczasowiczki do zlotu (ale pewnie oddam, bo domek czeka i tęskni), to Dixi waży 2,5 kg.... kontrastowo moja poprzednia tymczasowiczka to była bernardynka, a że do zlotu jeszcze kawałek czasu.....
-
Azalka- ropomacicze, guzy, kleszcze.... HELP!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Kotki już w nowych domach
Jutro wstawię jakieś fotki chudzinki :) -
Kiedy możesz, całość kosztuje 350 zł :) Aaa- muszę powiedzieć, że w Gdańsku były do adopcji dwa psiaki prawie identyczne jak Kubuś i też na wózeczkach- dwaj wywaleni z auta bracia (na szczęście kontrolujący fizjologię) - Pik i Pok. Jeden już ma domek, drugi ciągle szuka... http://www.schroniskopromyk.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=121&Itemid=1
-
No niestety z domku Kubusia nici- państwo jednak nie byli przygotowani na tak poważne wyzwanie..... trochę sie podłamałam, bo jednak trzy sparaliżowane zwierzaki, nie licząc całej reszty- to duże obciążenie jednak... Jednak ciągle nie tracę nadziei na domek dla małego! ... a pozytywniej- dziś Kubas czuje się zdecydowanie lepiej :)
-
Wygląda na to, że nareszcie będą[I] porządne[/I] psy na zlocie...... ;)
-
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Cholera, wzięłabym ją, ale nie bardzo mam ją jak odizolować, chyba, żeby kennel w drugim pokoju... :( a boję się o Kubę.... no i fundusze u mnie leżą i kwiczą. -
Koniecznie!!!! :) KrAksicy strasznie sie dogtrekking spodobał, a może i we Wrocku uda nam się gdzies spotkac? Dziś za to miałam taki dzień, że chyba osiwiałam..... Najpierw wzięłam sie za sprzątanie, co objawiło sie najpierw uczywnieniem wielkiego syfu, a potem walką z nim (czego nie cierpię). Koty dzielnie "pomagały", a to wywalając kwiatka, a to tłukąc szkło, a to kradnąć mi śnaidanie, a KrA ganiała koty, przekonana, że musi pańcie przed nimi ustrzec. Efekt- rozbita szklaną miseczką rozciełam sobie palec na stawie.... krwawiło jak diabli. Potem Kubus, który od rana był lekko nieswój, postanowił się pochorować. A wczesniej wyskoczył mokry z wanny... Nie dość, że miał kłopoty z serduszkiem, to na dodatek boał go stłuczony brzuszek. Efekt- wetki zgrzytając zebami do 22 robiły diabelcowi usg i usiłowały doprowadzić go do przyzwoitego stanu. A na wieczór Dixi po kolei dostał trzy ataki padaczkowe :( i to było najgorsze, bo przez chwile wyglądało naprawde groźnie, bałam się, że nie złapie oddechu.... Efekt- wetki na nocnym dyżurze założyły mikrusce wenflon, zebym mogła jej "w razie" podac leki. Sąsiedzi mają mnie za kretynkę, bo padła mi komórka i o 23.30 ze łzami szukałam, od kogo mogłabym zadzwonić do weta i po taxi....
-
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
A ja sobie nie mogę darować tego maluszka z 16..... -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bella1']Mała pilnie potrzebuje domu rzeczywiście sunie bez wad , taki diamencik[/QUOTE] Basiu, jakby sie coś nie daj Boże działo z małą, to dzwoń... ;) -
Oby nie ;) Dzisiaj się strasznie dużo działo. Zaczniemy od najgorszego- Kubuś się pochorował.... wygląda na to, że serduszko źle zareagowało na stan pogody, do tego wyskoczył z wanny po myciu (nauka kry?) i stłukł sobie brzuszek- i teraz nie wiadomo co mu bardziej dokucza, czy go boli, czy serce... :( Właśnie wróciliśmy od weta, gdyby dalej działo się coś niepokojącego, to mamy dzwonić. Do tego ma obrzęknięte jajko, anemię i wątroba w usg jest średnio ładna... Po drugie na jutro mamy wizytę pana do obmiarki na wózek. Jednak proporcje tego wózeczka od Krakowianki są zbyt inne niż Kubusiowe, więc będzie robiony na wymiar. A teraz najważniejsze. Kuba chyba ma dom...... ....i teraz proszę o kciuki z całych sił, żeby wypaliło i żeby Kubuś nie chorował....
-
Słuchajcie, jak to jest z przewozem psów- jesli jeden będzie w zamkniętej torbie to można zabrać dwa?
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ulvhedinn replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Dokładnie- szukać!!! ;) Tym bardziej, że Ksenia pomomo swoich problemów, po bliższym zapoznaniu jest naprawdę kochanym i uroczym psem i może dla wyrozumiałego i cierpliwego właściciela stanowić kochany skarb!!! -
*LENA* juz w swoim Domu u Krakowianki.fr :) DZIĘKUJEMY!!!
ulvhedinn replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Spoko, ja może jestem kurdupel, ale (niestety) kondycję i doświadczenie mam, dzięki Krze i niektórym moim tymczasom- KrAksia waży 32 kg, a Czesio wazył grubo ponad 40.... -
Ej, pogoda ładna, ciepło, fajnie- może by tak jakiś spacerek? Hę?
-
*LENA* juz w swoim Domu u Krakowianki.fr :) DZIĘKUJEMY!!!
ulvhedinn replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Z klatką będzie ciężko, bo... jeste sezon na koty i kociarze pożyczają co się da ;) (dla wyjaśnienia- posterylkowo i na maluszki). Można przy zakupie poszukac używanej, będzie taniej. Auta niestety nie mam w tej chwili, mogę co najwyżej pomóc fizycznie przy targaniu suczydła tramwajem ;) -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
6 kg to po prostu normalny pinczer, a nie chucherko-sarenka ;) Śliczna jest, kurcze ja mam jednak słabość do takich psiaków.......