-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Ej, to ja też chcę na konia!!!!!!!!!!! I już "kilka razy siedziałam" ;) Krę jakoś zostawię spacyfikowaną, bo ona do koni świruje (no chyba że ją ekspresowo oduczę). ....co do preferencji, to albo wielkie i ciężkie, albo wredne kurduple. Najmniej lubię narwane wyścigówy...
-
świnki morskie z przeznaczeniem na karmę! już w ds
ulvhedinn replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='BIANKA1']Ba................. Wtedy mój syn jechał autobusem , i opowiadał koledze o tej wymianie . Nagle odwraca się jakas dziewczyna , i pyta . Twoja mama to Bianka ?:evil_lol: Podobny incydent miała znajoma w pociągu . To była wymiana słynna na cały kraj :diabloti: " Twoje " kociaki są cudowne . Jedzą i śpią . Takie lubię :lol:[/QUOTE] Polecam się na przyszłość :diabloti: :diabloti: -
świnki morskie z przeznaczeniem na karmę! już w ds
ulvhedinn replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='BIANKA1']Maluchy już widzą . Takie oszronione dziewczynki . Kocięta często widzą już w wieku 5 dni . [B]Ulv jest mistrzynią negocjacji jeśli chodzi o wymianę[/B] . Invi , chcesz 2 świnkodziewczynki ????????????????????????:cool3:[/QUOTE] Ha, a pamiętasz wymianę świnek na szczeniaki? ;) -
[quote name='Nemko']Ile on wazy, bo nie wiem jakie pieluchy zamowic? 7-11 kilo? "psowe" czy uzywacie tych dla bobasow? Jesli tak to na jaki wiek i na ile kilo?[/QUOTE] Ludzkie, ale troszke większe- albo dziecięce juniory, albo dorosłe najmniejsze. Pasuja też takie niby-spodenki, np dry nights.... Psowe sa okropnie drogie. Z leków to w tej chwili potrzebujemy więcej Nivalinu i Sudocrem ;) Od jutro powinnam byc bardziej "żywa" na forum.....
-
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Korenia']Kozanów zalany :( Ślęza przerwała wał na Gwareckiej i wylała się na ulicę ;( Gosikf&dogs jest z kozanowa :( wie ktoś w której części mieszka?! W TV mówili, że Odra na Kozanowie przerwała wały w 2 miejscach - ale czy to prawda to nie wiem...[/QUOTE] Rozmawiałam z Gosik i niestety dom już stoi w wodzie, a ona mieszka na pierwszym piętrze.... Póki co, największym zmartwieniem jest niemożność wyprowadzenia suczek na spacer (bo Zeus sie bez skrępowania wysika w domu), lae jesli woda sie podniesie, to może byc niemiło. Burza na szczęście rozeszła sie, a już sie błyskało po wschodniej stronie........ -
O własnie, nifuroksazyd- świetny i skuteczny, moze być w syropie ;)
-
Państwo jeszcze spróbują powalczyć o zachowanie Berty. Jak sie okazało, to nie był sciśle atak, tylko Berta próbowała się bawić, mała w końcu sie odkłapneła, Berta machnęła łapskiem... Suczysko cudownie słucha Pana, Panią trochę mniej, ale jednak współpracuje. Państwo zastanawiają sie nad skorzystaniem z pomocy szkoleniowca- Ocelotku, znasz kogoś w okolicy?
-
Test na parwo wet zrobił? Jak przestanie wymiotować, to nawet przy biegunce można podawać specjaną karme, np RC Intestinal......
-
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Bo trafiasz pewnie akurat w moment, kiedy gadam i wtedy włacza się poczta głosowa, której nie umiem zlkwidować.... Widawa się ostro podnosi, bo do niej jest zrzucany nadmiar wody. -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
W tej chwili Odra w centrum wygląda niefajnie, jest wysoka i rwąca... Nad rzeką unosi sie mgła, a woda ma taki dziwny zapach- całość robi mocno niepokojące wrażenie. -
Ada Ma Dom!!!! ... Ada odeszła ...
ulvhedinn replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiem..... :( Jeżeli można to bym zaklepała pieluszki średnie i duże dla Kubusia i ew. Kraksy..... co do odbioru, to coś wymyślimy. -
[quote name='andzia69']sunia jest chyba w Tomaszowie....i jak dla mnie to chyba raczej powinna szybko z tego domu zniknać, bo faktycznie skonczy to się źle...:-( i najlepiej by było, gdyby to nie było miejsce z innymi psami:-(:-( szlag by to:shake:[/QUOTE] Jeśli wróci do mnie to psy nie są problemem jeśli chodzi o relacje- u mnie zachowywała się poprawnie- tylko boję się, jak JA dam radę z taką ilością zajęcia... .... Andzia, u mnie [B]RZĄDZĘ JA.[/B] I ona świetnie o tym wiedziała.
-
W Tomaszowie Mazowieckim. W ostateczności wróci do mnie, ale to by oznaczało pięć psów w domu, a jeden z nowych to sparaliżowany Kubuś......
-
Jest bardzo niedobrze, Berta zaatakowała małą tym razem skończyło sie niestety poważnie- wklejam maila od Pani: "Mam ogromny problem z psem.Nijak nie może się ułożyć z małą sunią.Wczoraj kolejny raz ją zaatakowała i skończyło się operacją i usunięciem oka u Sary.Działo się to pod opieką mojej mamy ,która w porę zareagowała,boje się co by się działo gdyby były same.Podczas spacerów jest bardzo agresywna w stosunku do innych psów o kotach nie wspomnę .poważnie zastanawiam się nad rozwiązaniem adopcji.Może ma Pani kogoś chętnego do opieki nad nią.Będę wdzieczna za szybką odpowiedź.Marta" Choleraaaa........
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ulvhedinn replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszkal2']Jeszcze nie byla,jak bedzie po,to dam znac...poki co,najbardziej martwie sie tym,ze Tania z Kula sie gryza,jak tylko na siebie wpadna,[B]p.Irek mowi,ze to z "przepsienia[/B]" i ze jak dwie oddam to powinno byc lepiej...ale poki co caly czas jest ich pięc...wczoraj ledwo te dwie rozdzielilam,a i tak mialy kolejne rany:( Nieraz tez mi sie dostaje...[/QUOTE] No widzisz, tez tak mówiałam ;). Zrobi się luźniej, będzie lepiej. I potwierdzam, Aga większość czasu JEST w domu, a jak wchodzi na chatę to wcale duzo wrzasku nie ma, szybko się zatykają. No ale sąsiedzi bywaja upierdliwi, mi kiedyś wmawiano że to NA PEWNO mój pies nalał na schodach- przyznam, że zrobiłam lekką awanturę w spółdzielni, bo akurat wtedy miałam wyłącznie psy noszone po schodach (Pałek był juz bardzo chory, Piki i Janek, chore ratlerki nie były w stanie same wejść i zejść) i Krę, która sika do sedesu..... a po schodach u nas sikają... ludzie. -
Dokładnie:) Bez Was niewiele można by zrobić... Przepraszam, że się mało odzywam, ale mam do poniedziałku urwanie głowy i zero czasu na cokolwiek, poza czynnościami niezbędnymi ;) Praca, ciocia, która własnie wróciła z operacji kolana (endoproteza) i wymaga pomocy- także przy swoich zwierzakach, moja menażeria, dom na głowie i akurat w ten weekend mamy mieć ćwiczenia ratownicze, które nie wiadomo, czy sie nie zamienią w rzeczywistą akcję (powódź).
-
[quote name='GoskaGoska']tak, tylko , ze ona do tych psów to nie do gryzienia tylko chce iść powąchać no chyba, że będzie suka- ja gdzieś pisałam, ze jak psa widzi to potrafi pociągnąć, tylko to nie jest jako agresja - i lepiej ją wtedy trzymać krotko, łatwiej utrzymać. Kurde a co ona taka chorowita się biedaczka zrobiła :( A są szansę na zdjęcia? Niunia jest łakom na coś dobrego, więc na spacerze chyba najlepiej z jakimś smakiem, zeby odwrócić uwagę[/QUOTE] Nawet z sukami umie się dogadac, byleby ta druga zebami nie strzelała. Mi chodziło raczej o to, że jak jej się stanowczo pokaże, to WIE że do psa wolno wtedy, kiedy CZŁOWIEK jej pozwoli. Ona jest niegłupia ;) Gosiu, a na poprzedniej stronie wstawiłam trzy fotki przecież...
-
[quote name='erka']Dziewczyny, czy jak Berta była u Was, to rzucała się na spacerach w kierunku innych psów? Rozmawiałam z panią i mówi,że ma trudności z utrzymaniem jej , jak zobaczy jakiegoś psa. Nie słyszałam , zeby sie tak wcześniej zachowywała. Stosunki z ratlerką w miarę sie unormowały, kłopoty żołądkowe również. Sunia się aklimatyzuje, ale po ostatnich częstych zmianach miejsc, pewnie trochę czasu musi upłynąć,żeby poczułą sie pewnie. W kieleckim schronie , umieralni widziałam dzisiaj benia, strasznie mi go szkoda:(.[/QUOTE] Raz, pierwszego dnia, zaszczekał na nią seter to rykneła- ja ryknęłam głośniej i posadziłam głupka, a potem kazałam jej robić komendy, nie było zmiłuj. Potem raz się napięła na widok innego psa, ale na "eeej!!!!" odpowiednim głosem od razu odpuściła. A poza tym było poprawnie, a nawet były próby zabawy. I bardzo szybko skojarzyła, ze mnie sie na smyczy NIE ciągnie. Cały czas mówiłam wszystkim, a pani szczególnie, ze Mysia- Bertosia jest twarda i musi wiedzieć, że człowiek jest jeszcze twardszy. Jak wie że nie wolno, i że zostanie to wyegzekwowane, to nie ma problemu....
-
czy mógłby ktoś polecić mi linkę z amortyzatorem ?
ulvhedinn replied to WeronikaM's topic in Pies i rower
[quote name='sator_k_']Raczej wolałabym, aby pies biegł obok roweru. Jak dla mnie też dziwnie podejrzanie wyglądał pomysł z przywiązniem psa do siebie, dlatego zasięgam rady ;) A masz może jakieś zdjęcia tych Twoich smyczy. No i interesuje mnie równiez cena takiego cudeńka :).[/QUOTE] Ja akurat uprawiam bardziej dogtrekking/canicross z powodu "specyfiki" psa i potrzebowałam długiej smyczy . Tak wygląda nasza najnowsza jeszcze "nieśmigana": [img]http://img225.imageshack.us/img225/6486/dsc1213.jpg[/img] Oczywiście długość może być dowolna, rozciągliwość też, jeden karabińczyk, albo dwa. Zamiast karabińczyka rączka, albo kółko itp ;) Kolor czarny, czerwony, niebieski/inny- zależy jak taśma będzie dostępna. -
czy mógłby ktoś polecić mi linkę z amortyzatorem ?
ulvhedinn replied to WeronikaM's topic in Pies i rower
Zrobić sobie zaczep ;) Dużo zalezy, czy chcesz mieć psa, który leci z przodu, czy takiego biegającego obok roweru... swoją drogą obejrzałam jeszcza raz uważniej tą smycz i uważam ją za idiotyczną- albo zapinasz bez rzepa i w razie ostrego pociągnięcia lecisz na łeb, albo zapinasz na rzep i nie daj Boże pies zobaczy coś po drugiej stronie ulicy, szarpnie, rzep się rozepnie i...... -
czy mógłby ktoś polecić mi linkę z amortyzatorem ?
ulvhedinn replied to WeronikaM's topic in Pies i rower
Nie wiem, czy przy silnym psie nie skończy się wywrotką, ja bym tak nie mocowałą liny. BTW. Ja sobie sama szyję, na zamówienie mogę uszyć linę z amortyzatorem, z jednym lub dwoma karabińczykami, dowolna długość- na psy w potrzebie ;) -
Mogę albo rano, albo po 19 bo siedzę w pracy.... :( Na pewno będe w przyszły wtorek, chyba, że uda mi się złapać Raka wieczorem w środę (ostatnio pracował do 22.... ). Mam kłopoty z rozliczeniem, bo bank się wygłupia z historią. Wstawię tę wpłaty, które sobie wczesniej spisałam i wydatki. Dostaliśmy trochę husteczek, środki czystości i różne inne fajne rzeczy od Dototki i jej męża :) Kupiłam dwa rodzaje pieluszek- dorosłe i juniory i testujemy co lepsze dla Kuby ;) Mamy też z paczuszek sporo srodków do pielęgnacji skóry Kubusia. Pozwoliłam sobie też kupić psikacz zapachowy na cześć Kuby i gwoli węchowego spokoju sąsiadów- psiur rezyduje z upodobaniem w przedpokoju..... Co by się jeszcze bardzo przydało? NIVALIN. Jutro kupię olej lniany i wyciąg z drożdży- jedno i drugie to naturalne stymulatory regenracji układu nerwowego. Niestety wózeczek po Nóżkinie nadaje sie żeby się na nim uczyć ale na dłuższą metę konieczne będzie zamówienie specjalnego wózka dla Kubcia. Aha- naświetlam rany i kręgosłup Bioptronem ;)
-
[quote name='Koperek']I nie musisz- wystarczy linka 30m :) p.s. ulv hehehe z tym staranowaniem to lekka przesada- po nim czołg by przejechał i wyszedłby cało :D Także luzik- nawet słowem się w domciu nie poskarżył :)[/QUOTE] No na szczęście :) Już jej zapowiedziałam, że za ewentualnego weta płacę jej karmą, a ona będzie trociny żarła! (w odwecie zdemolowała mi kolejny raz chatę).