Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Nieduży, Kubuś waży ok. 8-9 kg. Na razie ma na sobie DryNights dla chłpoców i jest ok..... Jesli seni to najmniejsze, albo duże dziecinne.
  2. Współczuję, znam te rowy w Twojej okolicy..........
  3. U mnie na DT jest w tej chwili piesek, którego właściciele nie wpuszczali przez trzy tygodnie do domu po tym, jak go potrąciło auto. Pies ma złamany kręgosłup i głęboko poranione łapki..... To nie jest głupota. To jest okrucieństwo.
  4. Iwa zgodziła się zgłosić Hondę do fundacji Hundefreunde- Ich Will Leben, która współpracuje z naszym schroniskiem. Szanse na domek są duże, tyle, ze nie ma pewnosci kiedy, czy w najbliższym czasie, czy np za dwa miesiące- pierwszeństwo mają zagrożone psy z naszego schroniska.
  5. Oj, bedę się denerwować.....
  6. Dziękuję!!!!! On nie może u mnie zostać na zawsze...... ...ale nie zgadzam się z tym, że jego życie to jest cierpienie- bólu nie czuje (przerwany rdzeń kręgowy), więc to wykluczamy, nawet te rany bólu jako takiego mu nie sprawiają; a przy odpowiedniej opiece może robic niemal wszystko to, co zdrowy pies. No i nie uczłowieczajmy psa do tego stopnia, żeby przypisywać mu np wstyd za obsikanie się. Dla sparaliżowanych ludzi najgorsze są cierpienia psychiczne- wstyd za własną niemoc, to, że potrzebuja pomocy w sprawach intymnych i rozważania "co by było gdyby", "co straciłem". Pies żyje chwilą, cieszy się z zabawy, dobrego jedzenia, głaskania itd. - przypomnę, że decyzję podjęłyśmy wspólnie z Asią, która też ma pod opieką sparaliżowanego psa Czucza. Więcej- śmiem twierdzić, że KrAksa w swoim kalectwie jest o wiele bardziej szczęśliwa niż mnóstwo zdrowych psów. Nawet pomijam te które spędzają swój żywot przy budzie, czy w kojcu, ale kiedy patrzę na wiele psów, pozornie zadbanych.... a w praktyce zgnuśniałych, trzymanych wyłącznie na smyczy, sfrustrowanych, niewybieganych i prowadzanych w kolczatkach.... KrA biega codziennie, trenuje, szkoli się (co uwielbia), w wakacje jedziemy na obóz szkoleniowy, teraz niedługo na zawody.... no ale przecież jest niesprawna=zabić? Tak, zdarza jej się obsikać, czy obs.ać, ma swoje kłpoty zdrowotne i potrzebuje specyficznej opieki. Ale nieszczęśliwa? ............................................ Diuna nasze poglądy na eutanazję wogóle są diametralnie różne- dla mnie uśpić psa, żeby go nie oddać do schroniska w przypadku życiowej katastrofy, to egoizm podszyty przekonaniem, że pies będzie aż tak potwornie cierpiał po rozstaniu z nami i odbieranie szansy- Ty sama przyznajesz, że rozważałabyś takie rozwiązanie.....
  7. Zajrzyjcie, Demi wynalazła kolejnego biedulinka: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185068-3-tygodnie-konał-pod-progiem-własnego-domu-sparaliżowany-Kubuś-błaga-o-DT-i[/URL]
  8. Edi, ciepłe myśli też się liczą ;) Na apetyt Kubuś nie narzeka, miseczkę animondy pochłonął w trzy sekundy. To dobrze, widać, że chłopak ma wolę życia! Potrzebujemy banerka......
  9. Najnowsza zdobycz Aśki (którą mnie uszczęśliwiła), Czuczasty II.... : http://www.dogomania.pl/threads/185068-3-tygodnie-konał-pod-progiem-własnego-domu-sparaliżowany-Kubuś-błaga-o-DT-i?p=14627015#post14627015 POMOCY!!!!!!
  10. Biedulek, w gorszym stanie niż Iti- zajrzyjcie proszę........ [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185068-3-tygodnie-konał-pod-progiem-własnego-domu-sparaliżowany-Kubuś-błaga-o-DT-i?p=14627015#post14627015[/URL]
  11. Kurcze, szkoda, że to tak daleko pożyczyłabym na próbę awaryjkę Kry (jest pierwotnie na wiekszego psa). Z tym drugim piętrem to sie nie łam, ja mieszkam na prawie trzecim i od czterech lat śmigamy z KrAksicą;) a mała to ona nie jest.... Ja szukam wózka na małego psiaka, może być używany.
  12. Zajrzyjcie do nas- nowy biedulek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185068-3-tygodnie-konał-pod-progiem-własnego-domu-sparaliżowany-Kubuś-błaga-o-DT-i?p=14627015#post14627015[/URL]
  13. Został uprany, bo śmierdział nieziemsko wręcz. Woda była na przemian czarna od ziemi i smaru, czerwona od krwi z ran i brunatna od kup pcheł, które dosłownie pożerały g żywcem..... Siedzi teraz zapieluszkowany, rany potraktowałm fatroximiną (anybiotyk w spraju). Był idealnie łagodny podczas prania, podczas lewatywy i nawet podczas trzymania do RTG.
  14. A tu, tak ufnie wtulał sie w Asię: Rany na łapkach: Siusiak: ROZLICZENIE: WPŁYWY: 20 zł Ewa K. 15 zł _Aga_ 50 zł Iwona B. 200 zł Izabela J. 100 zł Alina B. 30 zł Elżbieta S. 15 zł Yosi 100 zł Bogusław i Halina K. 100 zł Lidia F. 50 zł Agata W 50 zł Wirginia W 20 zł Henikar 100 zł Pako 25 zł Karolina D. 30 zł mari23 200 zł AFN 50 zł Catawba ---------------- 1155 zł 30 zł Małgorzata G. WYDATKI: 350 zł wózek - Ketunia :) 369 zł - wet (w sumie) 60 zł taksówki 146 zł podkłady (4 x 36,50) 98,97 zł pieluszki Tesco (3 x 32,99) ok. 200 zł jedzenie, witaminy ok 100 zł środki czystości 47,58 pieluchy seni S (2x 23,79) ---------------------- 1015,55 Poza tym był jeszcze kupowany panolog, ale nie pamietam, ile kosztował... Jedzonko- koszt podaję "na oko", raczej to było więcej, bo trochę porozpieszczałam Kubę, on jest strasznie łasy na puszeczki i gotowane..... Pozwoliłam sobie dopisać w rozliczeniu środki czystości do wydatków, ale przy Kubie wychodzą olbrzymie ilości proszku do prania, płynu do podłogi, szamponu i niestety odświeżacza powietrza (ustawiona funkcja max w psikaczu). A jest to niezbędne dla w miare dobrych stosunków z sąsiadami. Z taksówki korzystałam, kiedy była zła pogoda, niestety niby mamy blisko, ale kawałek trzeba iść na nogach, a w deszczu nie miało sensu tarabanić biednego Kubę na rękach. Zresztą swoje parę kilko Kubuś waży ;) Moje konto: Magdalena Łazarska [FONT=Verdana]PKO BP[/FONT] [FONT=Verdana]28 1020 5242 0000 2402 0158 3871[/FONT] Konieczne z dopiskiem "Kubuś" ;) c.D. rozliczeń. Wpływy: 298 zł bazarek Livka :) 30 zł Małgorzata G. 100 zł Glucz
  15. Cześć. Jestem Kubuś. Zawsze mieszkałem na wsi. Moi ludzie nie bili mnie, ale i nie głaskali, czasem dostałem jakiś ochłap... Mieszkałem przy drodze, po której pędzą samochody, nie raz i nie dwa podczas wypraw "w teren" przebiegałem przez jezdnię. ale do tej pory zawsze zdążałem na czas. Czemu tym razem sie nie udało? Może moje nogi nie są już tak młode i szybkie, może zawiódł mnie wzrok i słuch, w porę nie ostrzegając przed zagrożeniem? Pisk opon, huk, ból, nagła niemoc, przerażenie.... auto strzaskało Kubusiowi kręgosłup. Ostatkiem sił dowlókł się do własnego domu, szukając ratunku u swoich właścicieli. Ale na małego, wiernego psiaka nie czekała żadna pomoc, chociażby ta ostatnia. Ci, których kochał i którym ufał- zatrzasnęli mu drzwi przed nosem. Po co komu ratować starszego (ma pewnie z 8-10 lat), rannego psa? Mało to ich na wsi? Trzy długie tygodnie mały, bezbronny psiak rozpaczliwie koczował pod drzwiami swojego domu, wlokąc za sobą bezwładne nogi. Jadł to co zdołał znaleźć. Powoli umierał zjadany przez pchły, z jątrzącymi się ranami.... dla niektórych i tak pewnie za wolno..... :-( Kubusia (to imię to jedyne, co dostał od swoich "ludzi") zabrała dziś interwencyjnie Asia. Malutki piesek, ze sparaliżowanymi tylnymi nóżkami, niemiłosiernie wręcz zapchlony. Na nóżkach głębokie otarcia, zainfekowane i martwicze. Zainfekowany siusiak. Zasikany i zakupkany. RTG i diagnoza nie pozostawiły wątpliwości- Kubuś nie będzie chodzić. Prawdopodobnie będzie miał kłopot z trzymaniem moczu i kału (na razie trzeba sie pozbyć złogów kałowych i zobaczyć jak będzie przy regularnym odsikiwaniu). Będzie potrzebował wózka i pieluszek. Do tego ma paskudne infekcje w otartych łapkach i odparzonym siusiaku.... Rozum podpowiadał, żeby psiaka uśpić, bo kto go pokocha, kto zechce takiego? No i d..a. Kubuś popatrzył nam ufnie w oczy, wtulił łepek............. :shake: Kubuś awaryjnie wylądował u mnie. Potrzebny jest jednak tymczas, jeżeli będzie we Wrocku, służę wszelką pomocą!!! Potrzebujemy także: podkładów higienicznych, pampersów, oraz kasy na dalsze leczenie i jedzonko dla Kubusia. Z leków to np solcoserylu w żelu lub maści, ozonelli, albo panologu. Chusteczek nawilżanych dla niemowląt. ;)
  16. Kasiu, ta jego siostra z fotki też jest skundlona i do zabrania?
  17. Mi ich kocie i psie karmy zupełnie nie odpowiadają (zwierzaki też nie były zachwycone...), szczególnie kocia wyglądem, składem i smakowitością przypominała frieskies. Co nie zmienia faktu, że gryzoniowe mają super.
  18. Dawaj te foty!!!!!
  19. [quote name='diuna_wro']Pani do schronu nie odda, absolutnie nie ma opcji, a jak zaczęłam wypytywać czy moze jednak to powiedziała, żebym nawet o tym nie wspominała bo ona w naszym schronie bywała i koniec kropka i mi się prawie rozpłakała. A jak ja ją oddam do schronu i Pani pojedzie i sprawdzi?[/QUOTE] To jak taka dobra, to może zapłaci za hotelik???? Cholera żeby to jeszcze był taki schron jak Sosnowiec, czy tfu, Olkusz, ale ma obietnice pilotowania, suka ma spore szanse....
  20. Diuna w ostateczności schron, na suczych boksach nie ma tragedii, pogoda też jest sprzyjająca... Iwa obiecała pokazać sunię fundacji niemieckiej, więc jest szansa na wyjazd, tym bardziej, że ona domowa i sprawdzona.
×
×
  • Create New...