-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Fajnie ale wg mnie wizyta przedadopcyjna obowiązkowo... Ja tez miałam telefon, z kolei do dużego mieszkania, ale w sumie odradziłam Pani piekna, bo to byłby jej pierwszy pies i obawiam się że by sobie z nią nie poradziła. Domek wydaje sie fajny, mozna pomysleć jakiego psiaka zaproponować. Duży, bardzo łagodny, najlepiej dość ruchliwy (pani lubi biegać), do dużego mieszkania, dorosły, ale nie stary.... Przypominam, że w poniedziałek STERYLKA! Prosimy o kciuki i ... pomoc w zebraniu funduszy....
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
ulvhedinn replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Widziałam dzisiaj Czuczka blisko mnie ;) Nie podeszłam,bo byłam z nową benią, a ona na razie poszczekuje brzydko na psy i nie chciała stresować chłopaka.... -
Justyś, ja np zaglądam, ale nie piszę, bo i co- że nie mam jak pomóc...? :(
-
[img]http://lh5.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76D5LlaJeI/AAAAAAAAAig/XUGE-1El-N4/tn_DSC_0069.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76D55CyvII/AAAAAAAAAio/rC7di6fHRfE/tn_DSC_0072.JPG[/img] Widoki na ND A tu- czyżby chodzenie przy nodze "kontaktowe"? No, jak ona mi strzeli takie miny na egzaminie.... [img]http://lh3.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76D6I3ULFI/AAAAAAAAAis/I7DAgxT02Ys/tn_DSC_0073.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76D61GWVdI/AAAAAAAAAi0/xI5Ou6M2rLY/tn_DSC_0075.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76D8UvQT3I/AAAAAAAAAjE/xvpTNwbnKKw/s512/tn_DSC_0079.JPG[/img]
-
[img]http://lh5.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76DuVEZXOI/AAAAAAAAAg0/VqPckyv9DDE/tn_DSC_0042.JPG[/img] Trójka łakomczuchów [img]http://lh5.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76Dvv58zII/AAAAAAAAAhE/qQa1pEov53w/tn_DSC_0046.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76Dwa6zKlI/AAAAAAAAAhM/nR_KwRHDKfU/tn_DSC_0048.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76DylgMsuI/AAAAAAAAAhk/udyg8T-GCtY/tn_DSC_0055.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76D17knpGI/AAAAAAAAAiE/zK6EitrJLSI/tn_DSC_0063.JPG[/img]
-
Mała relacja Kraksoidowa :cool3: Ponieważ jest ciepło, to zintensyfikowałam spacery- efekt: KrA zamiast być zmęczona, ma coraz więcej energii i dzikich pomysłów.... Dzisiaj m.in. wpadła do rzeki, rozjechała Amy, rozjechała Renię, przywaliła drągiem Amy, przywaliła drągiem mi, usiłowała wchodzić w kolizje z każdym napotkanym rowerzystą (a potem miała do nich pretensje, że jej przeszkadzają), spróbowała zwalić mnie z roweru, najpierw ciągnąc za nogawkę, a nastepnie podjeżdżając pod koła, mało nie rozbila aparatu wjeżdżając w Renie.... no ogólnie uskuteczniała szaleństwo wszelakie :mad: Najśmieszniejsze, że byłysmy z trzema psami- KrA, Piku i Amy, z czego nad biedną Krą użalali sie wszyscy przechodnie, ale to Piku i Amysię trzeba było nosić, bo oklapły :evil_lol: Poza tym coś ostatnio mamy niefart do pożarów, dwa dni temu miałam kompletnie zablokowane podwórze, bo obok sie palił dom, a dziś paliły się łąki, tam, gdzie byłysmy. Panowie strażacy za nic nie mogli znaleźć dojazdu, aż Renia litościwie dzwoniła z instrukcjami :evil_lol: Z dobrych wieści- mamy nowy wózek na zapas :multi: Dostałyśmy po niestety zmarłym piesku, jest co prawda zrobiony na większego psa, ale wystarczy go troszkę wyregulować. Jest taki sam jak obecny Kraksowy, mocny i prawie nowiutki (co mnie strasznie cieszy, bo nasz już trochę się pogiął i kółka mu latają..... ) Tu fotki z początku kwietnia: [IMG]http://lh3.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76DtMNcANI/AAAAAAAAAgk/SGYzmOsn-xU/tn_DSC_0038.JPG[/IMG] Wszystkie błota moje są!!!!!!!! [IMG]http://lh4.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76DjB4RYcI/AAAAAAAAAe4/_o6KdSxgVaY/tn_DSC_0006.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76DmtC5w1I/AAAAAAAAAfg/J22evV8jTtY/tn_DSC_0017.JPG[/IMG] Amysia w locie [IMG]http://lh5.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76DqTeRArI/AAAAAAAAAgE/GFXouYXOhGk/tn_DSC_0027.JPG[/IMG] [img]http://lh3.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76DtVSriGI/AAAAAAAAAgo/XTIOFvxgzF8/tn_DSC_0039.JPG[/img] Daj, daj, daj, DAWAJ!!!!!!!!
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
ulvhedinn replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jaaga, a jak jesteś promysia, to może chcesz troszkę myszy, cooooo? :) -
[INDENT]No, ja nie wierzę, że znajdzie się ośrodek, w którym przyjmą stado psów, za mniej niż 300 zł, nad morzem.... Zostałabym przy tym co jest, tę stówę da się chyba wygospodarować i można by poszukać brakujących ludzi. Poza tym tylko wynajęcie całości jakiegokolwiek ośrodka da nam swobodę ruchu, nawet jak gdzieś nas przyjmą, to jeśli będą też inni ludzi- na bank będą pretensje o trzymanie psów na smyczy (pamiętacie faceta mieszkającego koło spłaszczonego domku?).... [/INDENT]
-
..kiedyś miałam dom... teraz mam tylko raka...
ulvhedinn replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Śliczna.... :) -
[quote name='GoskaGoska']ona taka ciekawa pewnie się poznać chciała z innymi zwierzętami :), u mnie na parapet - ale tylko przednimi łapami na klatce schodowej przez okno zaglądała - ale nie wiem, co w tym oknie na korytarzu jest , bo 2 inne psiaki też do tego okna ciągnęło, hehe jak na taką dużą kluskę to zwinna jest bestia :evil_lol:[/QUOTE] Zwinna i na dodatek bardzo energiczna jak na benka oczywiście ;) W zachowaniu wyłazi z niej wielki dzieciak, faktycznie jak sie rozbryka, to łapie zębami bardzo delikatnie za rękę i domaga się miziania i harców. W domu zachowuje się (odpukać) bardzo poprawnie, jeszcze tylko musimy popracować nad niegonieniem kotów ;) \ Wet orzekł, że można i w poniedziałek - w samo południe- sterylka, nie ma na co czekać. Aha- wyciągnęłam z niej dzisiaj dwa kolejne wielgachne kleszcze.....
-
Tylko to znowu byłaby odpowiedzialność zbiorowa, oparta na założeniu, że "wszyscy.....". Coś podobnego do pomysłu, żeby abonament telewizyjny wkalkulować w opłaty za energię elektryczną. Co mam przeciwko- ano- posiadanie psa, który NIE załatwia się na dworze. Korzysta z toalety. (oraz brak telewizora ;) )
-
Panna dała popis..... wrzuciłam ją do drugiego pokoju, bo chciałam wyjść z Piku- chwila ciszy- rumor- wpadam- a ta morda wskoczyła sobie na parapet (mam taki szeroki) , a z parapetu na kredens :mad: na mój ryk spokojnie sie ewakuowała tą samą drogą na podłogę..... Nie wiem, czy chciała sobie myszki i gołębia stojące na górze pooglądać, czy co, ale prawie zeszłam na zawał. Dostała potężny opiernicz i wylądowała na trochę w kojcu, póki co jest cichutka i grzeczna.
-
[quote name='erka']Dzięki Ulv za wyczerpującą relację:lol:. Co do domu z drugim psem, to miałabym pewne obawy. Niedawno wydałyśmy mix benię do domu, gdzie była mniejsza suczka i po pół roku zaczęły sie problemy. Wcześniej sunia, również w dt, doskonale współżyła z innymi zwierzakami, psami, kotami, super łagodna , nawet bardzo ciapowata. Teraz nagle dosyć agresywne akcje w stosunku do mniejszej suczki, sytuacja nieciekawa, szukamy pomocy behewiorysty .[/QUOTE] Toteż, jak pisałam- dom z drugim psem to raczej u doświadczonego i "mocnego" opiekuna....
-
Jeden dzień człowieka nie ma, a już ciocie wizje snują dramatyczne... ;) Wbrew obawom, żyjemy, wszyscy. Benia w obliczu takiej ilości interesujących obiektów, jakimi są koty olała Krę i nawet Piki (chociaż mikruska jest niepomiernie wnerwiona obecnością kolejnego wielkopsowego intruza i daje temu wyraz... hałaśliwie)... Ogólnie widać że beniulka długo była samodzielna, nie ogląda się specjalnie na człowieka na spacerze, ale opierdziel do niej dociera (dostała opr za naburkanie na spotkanego psa). Poza tym jest miziasta, kochana, rozdaje całuski i łapki :) Jak na benię to ona wielka nie jest, dałabym jej M w skali benków (Luna była od niej dużo wyższa, a Mila o 20 kg cięższa). Za to, o ile ma dosyć niedużą kufę, bez bardzo śliniastych fafli (to plus), to szczęki i łeb ma wybitnie potężne na szerokość, musiałam ozgiąć kaganieć, żeby dobrze leżał. Nie jest łakoma. Jest zdecydowanie młoda i dość energiczna (jak na molosa oczywiści). Porusza się bardzo ładnie, sprężyście. Aha- na s[pacerach znaczy teren, w domu- idealnie czysta. Na moje wyczucie powinna mieć dość mocnego psychicznie właściciela, bo jest zdecydowana, silna i przy ogromnej miłosci do ludzi raczej niezależna. Przy odpowiednim prowadzeniu i ustaleniu zasad powinna zaakceptować innego psa. Na pewno będzie pilnować terenu przed obcymi, a i wrażenie robi niezłe na ludziach. Do ludzi bardzo przyjazna po zapoznaniu, nadaje sie do większych dzieci (do małych nie, z powodu gabarytów i braku subtelności). To tyle po pierwszej dobie . A dalej to zobaczymy ;) P.S. Byłyśmy u weta. Uszy są w porządku, niedługo sterylka, trzeba się wziąć za zbieranie funduszy.....
-
Gigant psy - szczenieta typ BERNARDYN / LEONBERGER do oddania
ulvhedinn replied to mortikia's topic in Już w nowym domu
Że się tak nieśmiało zapytam.... co z zapobieżeniem następnym miotom? -
Powiem szczerze, że bardzo mi się to nie podoba.... Po pierwsze, nie wszyscy są jeszcze uczniami i mają całe wakacje wolne, ja np. pracuje i specjalnie zaklepywałam sobie ten termin na urlop. Po drugie z przyczyn finansowych ze wzgledu na zlot zrezygnowałam z obozu szkoleniowego- nie do odkręcenia, miejsca sa juz zajete. wiec nawet zwrot kasy w przypadku niewypału zlotowego mnie niespecjalnie urządza.... Sorki, ale na przyszłośc proponuję albo się nie deklarować, albo wcześniej zmieniać zdanie. Rozumiem, że niektórym może coś bardzo ważnego wypaść w ostaniej nawet chwili, ale nie połowie ludzi. Troszkę szacunku dla innych, którym być może psujecie plany i odrobinę mniej egocentyzmu proszę.
-
Aria ma dom, Poker bardzo prosi o ogłoszenia!
ulvhedinn replied to Neris's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']Może być ewentualnie chodzik z takim sprężynkowanym siedzeniem. .[/QUOTE] A może taki kubraczek ochronny w stylu ludzika Michelin? -
Zrobić, zrobić. Suka ładna i miła, niech szuka domu. Ale myślę że jakoś póki co sobie poradzę, kilku łobuzów już w życiu miałam....
-
Aria ma dom, Poker bardzo prosi o ogłoszenia!
ulvhedinn replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie a może by tak Nerisową do kojca wpakować, czy cóś? do lekarza nie chce iść, na prywatną wizytę z USG kasy nie ma, a tu ciągle coś- jak nie palec se obetnie, to ją bobry gryzą, a jak nie bobry, to akrobatykę z wiadomym skutkiem uprawia...... -
Fotkę jakąkolwiek i mniej wiecej gdzie jest kicia- i wrzucę na miau... Syjamy to specyficzne koty, a i po sterylce może kicię coś bolało, to się odwinęła. (nie zliczę ile razy mnie paskudnie dziabnął któryś koci tymczas, a po odławianiu Spadochronki pomagający mi sąsiad wyglądał jak po spotkaniu z jaguarem).