Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. A swoja drogą, czy zdajecie sobie sprawę ile psów- rasowych bądź w typie- trafia do schronisk, bo własnie jest normalnym psem danej rasy ? Haszczaków i pokrewnych- bo uciekają, niszczą, wymagają ruchu, boksiów- bo są zbyt wylewne i dynamiczne, beagli- bo polują, uciekają i "nie chcą leżeć na kanapie" etc? A to, że niewielu włascicieli cokolwiek robi ze swoimi psami, to nie znaczy że one nie mają poędów dla swojej rasy charakterystycznych. Tylko są one tłumione, albo dają się we znaki włascicielom i psom. I jeszcze chcecie ułatwiać ludziom proceder kupowania psa "bo ładny"? Tak, powinna byc selekcja i doskonalenie psów RASOWYCH. I pożądany rozdział na linie uzytkowe i "ozdobne". Ale z sensem, a nie rozmnażanie jak popadnie, bez papierów, bez nadzoru, bez wymagań. I jeszcze ta nieszczęsna kwestia psychiki. Moja ukochana rasą jest bernardyn. Jakiś czas temu w rasie zaczęły się pojawiac osobniki nadmiernie agresywne... dzieki pracy hodowców udało się to wyeliminować. Nie sądzę żeby to było możliwe, gdyby nie silna presja środoweiska hodowców, esty psychiczne etc. Podejrzewam, że gdyby każdy mógł sobie swobodnie rozmnażać benki bez jakichkolwiek wymogów i dostawał papiery, to w tej chwili bernardyn byłby okrzyknięty jedną z groźniejszych ras.... Naprawdę uważacie, że lepiej żeby psy były tańsze, ale po prostu gorszej jakosci? Nie mówiąc o kwestii, którą już podniosła Pinkmoon- po jakiego grzyba mnożyć psy na potęgę? Wiecie JAKĄ nadpopulkacje psów mamy w Polsce? Nie lepiej dążyć do ograniczenia pogłowia psów przez edukacje przyszłych właścicieli? Wiecie jak by się skończyły takie mądre pomysły z dopuszczeniem do rozrodu wszystkiego co się rusza (i oczywiście propagowaniem tegoż rozrodu)? Ilość psów porzucanych wzrosłaby znacznie (im tańsze tym łatwiej sie pozbyć), w efekcie w schroniskach doszłoby do masowego uśmiercania psów, już w majestacie prawa. Może po 10 dniach, może po trzech. Już w tej chwili rocznie uśmiercanych jest, bądź ginie samoistnie w polskich schroniskach setki tysięcy psów. Zagryzanych, konających od chorób...... chcecie wziąć na siebie odpowiedzialność za te, które zginą przez was? A może własnie, zamiast propagować kupowanie pseudorasowopodobnych, zacząc propagować adopcje? Tak dla przeciętnego, niezamożnego Kowalskiego.....
  2. Goska, to co u nas zrobili w tym roku z talonami na koty, to nawet śmieszne nie jest. Przetarg się opóźnił (a większość kotek juz w ciąży chodzi), wygrało zaledwie 5 lecznic (na cały Wrocław!), w dodatku w większości tacy weci, którym muchy szkoda dać.... Dziewczyny od nas napisały petycję, o zwiększenie puli lecznic o dwie, które w zeszłym roku najlepiej sie sprawdziły: [URL]http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5089[/URL] Przepraszam za taką prywatę, ale może ktos podpisze :evil_lol:
  3. A własnie, wiosna przyszła, ciepło.... może by tak spacerek?
  4. Koło 13 powiadasz? Może się spotkamy, ja chodzę z Krą (taka wielka czarna na wózku) ;) A mieszkam nad sklepem muzycznym...
  5. Cholera, żeby nie to trzecie pietro w środku miasta.....
  6. Chyba wszyscy się bardziej denerwują niż sam zainteresowany :evil_lol: Iulec, już jesteś po czy jeszcze nie? (i znowu na pewno śniadania nie dali..... :diabloti:)
  7. Sean jest u Agnieszki, dla jego bezpieczeństwa ;) Niestety jest też wiadomość o trzecim piesku- opiekunowie nie mogą go zatrzymać i do piątku musze go zabrać. Wolałabym nie do siebie, bo o szczepienia niestety nie zadbali...... Jutro podejdę go zaszczepić, ale to za krótko na nabranie odpornosci. cholera.....
  8. Niechby było nawet 10 dni, to dorosła suka, pewnie jakąś tam odpornośc ma to i "dołek immunologiczny" nie będzie taki jak u szczeniaka. DFlatego pytałam tak namolnie o to, czy ktos nie mógłby na już podjechać ze szczepieniem. Żeby już ta odpornośc nabierała, nie czekac aż się znajdzie transport. DT u mnie ma bezpłatny, weta od niedrogich sterylek mam pod nosem (a bardzo dobry chirurg, sterylizował Krę usunął czerniaka Pałkowi).
  9. Jesli chodzi o transport płatny, to za 400 zł może pojechać Tarzanka, w każdej chwili.
  10. Gorzej, jak nie znajdzie, zacieczkuje i będą następne maluszki....
  11. Niestety, mnie też dobija ta bezradnośc w zderzeniu z odległością....
  12. [quote name='andzia69']ino u nas chyba nie ma takich...z doswiadczeniem:oops: przynajmniej ja do takich nie należę...raz w życiu szczepiłam moją mańkę sama...i przerosło to mnie niestety:oops: trza cos pokombinować...[/QUOTE] Kurcze szkoda... jakoś juz mam tak zakodowane, że sama potrafię wiekszość zabiegów, to i inni też....
  13. A nie może ktos z jakimkolwiek doświadczeniem (znaczy umiejący robić zastrzyk podskórny) wziąć od weta szczepionki i na miejscu dziabnąć sucz?
  14. Fajne pyszczydło, żeby nie te sterczące ucholki byłby bardzo podobny do mojego Pałeczka.....
  15. Ok, myślałam, że we Wro, bo tu jest kilku specjalistów od ortopedii, ale skoro mówisz, że wspaniały,,, ;)
  16. To może jeszcze dałoby się ją szybciutko zaszczepić na wirusy? Akurat jakby się ew transport znalazł, juz by zdążyła złapac odporność....
  17. Mam pytanie, gdzie i u kogo będzie diagnozowany psiurek? We Wrocku?
  18. Niezła taka motywacja ;) Dzisiaj byłyśmy w Ligocie Pięknej na takim szkoleniu połączonym z szukaniem wiosny.... (no dobra, wiosny jak wiosny). KrA co prawda na początku nie chciała za nic sie skupić (las dookoła, tyle zapachów, psy, a ja mam coś robić?), ale jak już załapała, że jest zabawa i różne fajne zadania, to zaczęła się starać. Chodzenie przy nodze i zostawanie jeszcze może dalekie od ideału, głupia pańcia zapomniała aportu, więc część ćwiczeń była zawalona, ale za to popisała się przy ćwiczeniu z ciągnięciem wózeczka za sznurek (no dobra, filiżanka spadła, ale dojechałysmy do mety), zupełnie nienajgorzej jej poszło z zatrzymaniem w wyznaczonym punkcie, a najbardziej mnie zaskoczyła przy sprawdzianie z przywołania, kiedy kompletnie olała rozrzucone na trasie smaczki i przyleciała jak wicher- moje KrAksidełko!!!!!!!!!!!
  19. Nie, nie płatny. U mnie płatne tymczasy są sporadycznie i tylko w szczególnych sytuacjach. Erka, tak, były chore szczeniaki, dlatego pisałam wczesniej o szczepieniach. Pojechać po nią nie mam czym. Na utrzymanie można chyba spróbować robić zbiórkę na wątku, wydatki byłyby w przypadku sterylki i ew. leczenia (suka zadbana nie jest, licho wie, czy jest zdrowa).
  20. W zasdzie nigdy, albo prawie nigdy nie wiesz, jaką przeszłośc ma wilkopies "z odzysku". Najczęściej- nie mieszkaniową. Z moich doswiadczeń wynika, że nie jest to zbytni problem i jak najbardziej da się go "przeskoczyć". Dżekiego zabrałam z koszmarnych warunków z łańcucha. Czesio spędził 10 lat przy budzie. Mila nie umiała chodzić po schodach.... Ale żeby nie było, nie rzucam się z pazurami na psa, Wy zdecydujecie co jest dla niej najlepsze ;)
  21. Wiecie że w najnowyszm Przyjacielu Psie jest spory artykuł zachęcający do adopcji staruszków a wnim nasza Iwa77 i Kikou? :)
  22. Bardzo bardzo dogomaniacki numer- artykuł o adopcji starych psów- to przecież nasze: Iwa77 (Iwona) i Kikou (Kasia) z "moją" Rudzią!!!! :)
  23. [quote name='andzia69']Ulv - ale jak ty dałabys radę upchać taką olbrzymią sunię?....szczepienie to nie problem, z resztą do dorosła suka więc na pewno ma jaką taka odpornosć - no chyba, ze chodzi o to, że u ciebie są jakieś maluszki (a chyba są)...problemem byłby transport....[/QUOTE] Gdzie tu upychać, przeciez ja mam w tej chwili tylko Krę i maluśką Piku (no i koty), a nie raz miałam na DT wielkopsa i jeszcze wtedy był zwykle Pałek.....
  24. Erka, ja bym ją wzięła, bo strasznie sie o nią martwię, ale bez szczepienia to chyba dość ryzykowne.......
×
×
  • Create New...